Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Strony Poprzednia 1 68 69 70 71 72 90 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4,141 do 4,200 z 5,371 ]

4,141

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Cooooo?no na taki pomysl to bym nie wpadla hahahaha!

Zobacz podobne tematy :

4,142

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

O padłam z tą podpaską .. niektórzy to są pomyslowi

Coombs podpisuję się pod pytaniem , po co jej wysyłasz e mail , skoro chcesz jej wysłać e mail to musisz się liczyć z tym , ze może szukać kontaktu albo chcieć ci odpisać . Ja nie jestem zwolennikiem pisania listów do ex po rozstaniu , nawet tych , których się nie wysyła . Ok może to komuś pomaga jak tak to super , ale mnie jakos nie .

Wczoraj wyprowadziła się moja wspólokatorka przyjaciółka . Dzwinie jakoś mieszkać we 2 jak mieszkałyśmy we 3 . Dziś jadę do niej zobaczyć jej nowe gniazdko ( dobrze ze jej facet bedzie w pracy ) . Wszyscy idą do przodu , świat nie zamarł w meijscu . Ciesze się jej szczęściem , ale jakoś tak przykro .
Weekend sama , ale cieszę się z tego strasznie i już nie jestem zdolowana , że nie będę mieć towarzystwa. Jakieś postępy chociaż smile

4,143

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
ania024 napisał/a:
Coombs napisał/a:

Ja ostatniej napisałem maila. Szczerze i uczciwie. Jutro wyślę. Ale nie wiem, czy z mym nazwiskiem, czy bez.. nie chcę, by mnie szukała, nękała.. Nie chcę jej wżerania się.
Rzucałem monetą. Reszta - wysłać z nazwiskiem, orzeł - bez. I zawsze kurw... wychodziła reszka!!!

Dlaczego ma decydować moneta ? smile To Ty decydujesz czy chcesz wysłać z nazwiskiem czy bez.

Oj... nie znasz jej. I nie chciej poznać. To wariatka. Nie chcę by znała me nazwisko, nie chcę zaczepek na fejsie, nie chcę nachodzenia w pracy.. nie chcę kontaktu. Chcę się oczyścić. Po prostu.

4,144

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ja zrobiłem raz numer siostrzeńcom na Haloween. Mieli po 8 i 6 lat. Przyjechali na weekend z siostrą. W Lidlu były cukierki w kształcie gałek ocznych. Jak przyjechali.. jemy obiad. Ja siedzę z chusteczką na oku i mówię, że ugryzł mnie pies czarny ( jestem wetem). Ok.. po chwili wychodzę do łazienki.. Przychodzę i trzymam się na te "ranne" oko... w dłoni ma m ten cukierek w kształcie oka w keczupie.. Jęczę, że boli mnie te oko... po chwili nachylam  się nad stołem.. wypada mi te oko w keczupowej krwi.. Ja w krzyk "oko mi wypadło", dzieciaki w krzyk... ;-) Beka jak do Marsa!;-)))

4,145

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Hahahahahaha! Niezle niezle big_smile

4,146

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

To wysłać  to goooowno czy nie?

4,147

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ja bym nie wysyłała . Skoro mówisz , że nie chcesz nachodzenia, to wqysyłając to właśnie się o nie prosisz.

Chciałam spokojny weekend , a tu zonk , zabieram pracę do domu i cały weekend przygotowuję się do spotkania służbowego . Może to i lepiej , nie będę miała czasu na myślenie . Życzcie mi powodzenia

4,148

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Coombs ja nie bardzo wiem co ten mail mialby ci dac..nie macie kontaktu ze soba i koniec,niech tak zostanie..

4,149

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Co miałby mi dać? Spokój i oczyszczenie. Kontaktu nie szukam. Blokada numeru. Na fejsie zablokowane.

4,150

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Coombs ja ci powiem tak..to ma byc twoja i tylko twoja decyzja..my mozemy doradzic-widzisz ze odradzamy takie maile-ale to ty wiesz co bedzie tu najlepsze. Nie wiem czy jej jest potrzebny taki mail..

4,151

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

chciała wyjaśnień. To je dostanie. I koniec;-)

4,152

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

I nie z nazwiskiem.. bo mi żyć nie da.

4,153

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Twoja decyzja. Mam nadzieje ze nie bedziesz zalowal smile

4,154

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Czego mam żałować?

4,155

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ze to wyslales..po prostu. Bo bedziesz potem o tym ciagle rozmyslal. To tak jak mnie po rozstaniu naszlo zeby sie z moim skontaktowac..do tej pory zaluje..

4,156

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Nie, nie będę żałował. Nie ma czego. Closed door;-) To nie kontakt.
A dlaczego Ty żałujesz?

4,157

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

No ja zaluje dlatego ze mu tym pokazalam ze za nim bardzo tesknilam i ze o nim myslalam. Zaluje bo on cos tam niby odpisal a na drugie pytanie juz nie..olał bo przeciez nie chcial juz miec ze mna nic wspolnego. Teraz "na trzezwo" nigdy bym tego nie zrobila. Zapewne połechtałam jego ego bo on mnie rzucil a ja szukalam jeszcze kontaktu z nim,nie moglam zapomniec..zle mi po tym bylo.
Dlatego ja wszelkie proby kontaktu odradzam bo sama ten błąd zrobilam i nie chce zeby ktokolwiek z Was zrobil i czul to samo..
Ale jesli mowisz ze to nie jest zaden kontaktz nią tylko takie oczyszczenie to wysylaj..

4,158

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

No, to po chamsku się zachował. Ale rozstania już takie są... bolesne.
Ja nie będę łechtał jej próżności, nie będę skamlał. Wywalam z siebie syfy;-)
To nie kontakt... to zakończenie.

4,159

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

No to jesli takie zakonczenie jest potrzebne to wysylaj..to byl twoj zwiazek i Ty wiesz najlepiej co zrobic.
No ja przez caly zwiazek łechtałam jego proznosc i ego..niejednokrotnie zdarzylo mu sie cieszyc ze skoro taka kamilka zwrocila na niego uwage to nie jest z nim tak zle..heh..podbudowalam dupka i teraz spokojnie moze rwac następne dupy..

4,160

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

A Ty wyrwiesz lepszego;-)

4,161

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Hehe smile i na to licze wink wink

4,162

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Czasami wywalanie syfu na drugą osobę jest... mało eleganckie. Bez klasy.
Sorry Coombs. Lubię to co piszesz, ale jeżeli ona chce wiedzieć czemu to jej powiedz, że różnica poglądów. Wywalanie takich żali i wątów jest słabe. Do niczego nie prowadzi poza zranieniem drugiej strony. Zwłaszcza, że nie jesteś obiektywny. Nie powiesz jej jak ma się zmienić tylko pewnie rzucisz jej listę tego, co jest w niej złe. Tak się człowiekowi nie robi. Nawet temu najgorszemu. Dużo lepiej spokojnie odwrócić się i z klasą odejść.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

4,163

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ja tez tak uwazam Lady..ale mysle ze Coombs i tak juz postanowil..jego sprawa..napisalam ze my tu odradzamy ale ostateczna decyzja i tak nalezy do niego..

4,164

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Też uważam tak jak dziewczyny. Mój ex fatalnie zachował się wobec mnie, a i tak moje ostatnie słowa brzmiały "Trzymaj się, cześć". Nie zawsze wywalanie komuś czegoś co w nas siedzi, to dobry pomysł.

4,165

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ja sobie spisałam listę tego, za co nie chcę więcej mieć styczności z moim byłym. Ale miałam ją dla siebie i patrzyłam na nią w gorszych chwilach. I wtedy wiedziałam, dlaczego nie chcę do niego wracać. Ale on pewnie taką samą listę mógłby stworzyć o mnie, zresztą część rzeczy mi wywalił przed rozstaniem i to była najgorsza rzecz, jaką mógł zrobić. Poczułam się tak bezwartościowym człowiekiem, który wszystko robi nie tak i wszystko co we mnie jest przeszkadza. Naprawdę nie życzę tego nikomu.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

4,166

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ja nie do konca rozumiem co Coombs chce tym mailem osiagnac..ale jest dorosly i zrobi jak chce..my odradzamy..ja mojemu tez bym mogla wiele wywalic ale po ch***?dla mnie to zamkniety rozdzial i nie chce do tego wracac..odradzam wszelkie proby kontaktu..przechodzilam przez to z wlasnej glupoty..no i raczej bym nie chciala dostac takiego maila od niego bo sie dziadyga postanowil oczyscic..ale jednoczesnie Coombs to dorosly facet i zrobi po swojemu..jego decyzja..

4,167

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Dziękuje Edyszka, Kmis i Ania za Wasze słowa smile

Przed chwila wróciłam do domu, wracając widziałam jego auto, na pewno jego bo jest specyficzne - poczułam w środku jakby ogień. Dziewczyny, ja jestem w szoku ze tak zareagowałam, teraz płacze. Wiem ze to nic takiego ale mnie to tak zabolało - znowu sie rozpadam...

4,168

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Emczii no tak zareagowalas bo sie zwyczajnie nie spodziewalas go zobaczyc..ja mysle ze bym zareagowala podobnie..nie poddawaj sie kochana,juz czulas sie dobrze i tego sie trzymaj. Wiadomo ze jeszcze to wszystko boli,gdy cisna sie lzy do oczu to trzeba pozwolic sobie na placz..ale nie mozesz znowu zakopac sie w tym smutku i zalu po pachy..placz,wyrzuc to z siebie gdy musisz,a potem wez gleboki oddech i dalej do przodu. Dasz rade,bo..juz dalas rade,pokazalas ze jestes silna..trzymaj sie,jestesmy z Toba

4,169

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
emczii napisał/a:

Dziękuje Edyszka, Kmis i Ania za Wasze słowa smile

Przed chwila wróciłam do domu, wracając widziałam jego auto, na pewno jego bo jest specyficzne - poczułam w środku jakby ogień. Dziewczyny, ja jestem w szoku ze tak zareagowałam, teraz płacze. Wiem ze to nic takiego ale mnie to tak zabolało - znowu sie rozpadam...

Mnie niedawno wpadł w ręce stary telefon, którego nie używałam z rok i zobaczyłam, że mam w nim wiadomości od byłego. Zabolało, oczy się zeszkliły, z automatu wszystko zaczęło mi się przypominać ( oczywiście dobre chwile, bo jakby inaczej). Do tej pory jestem po tej atrakcji nieco rozbita. Także rozumiem, że mogłaś tak, a nie inaczej zareagować na widok jego samochodu. Masz prawo poczuć się gorzej. Na swoim przykładzie oraz Lady i Qaqy wiem, że pewne wydarzenia mogą nieco rozbić nawet podczas nieco dłuższego stażu po rozstaniu. To jest ludzkie, ale... podczas takich sytuacji nie możesz się (jak to określiłaś) rozpadać. Musisz się wziąć w garść.

4,170

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ja widząc samochód taki jak jego czuję ten ścisk w żołądku "to może być on", liczę, że to z czasem minie i przestanę tak reagować bo nie powiem no jest to męczące.

4,171

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Lady Loka napisał/a:

Czasami wywalanie syfu na drugą osobę jest... mało eleganckie. Bez klasy.
Sorry Coombs. Lubię to co piszesz, ale jeżeli ona chce wiedzieć czemu to jej powiedz, że różnica poglądów. Wywalanie takich żali i wątów jest słabe. Do niczego nie prowadzi poza zranieniem drugiej strony. Zwłaszcza, że nie jesteś obiektywny. Nie powiesz jej jak ma się zmienić tylko pewnie rzucisz jej listę tego, co jest w niej złe. Tak się człowiekowi nie robi. Nawet temu najgorszemu. Dużo lepiej spokojnie odwrócić się i z klasą odejść.

Oj, czemuż, ach czemuż żwirem w me oczy sypiesz...?;-) Nie o syf chodzi, nie o wypominki... ona to robiła, jej wolno? Ja chce sie tylko pożegnać, w dobrym stylu.

4,172

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Coombs napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Czasami wywalanie syfu na drugą osobę jest... mało eleganckie. Bez klasy.
Sorry Coombs. Lubię to co piszesz, ale jeżeli ona chce wiedzieć czemu to jej powiedz, że różnica poglądów. Wywalanie takich żali i wątów jest słabe. Do niczego nie prowadzi poza zranieniem drugiej strony. Zwłaszcza, że nie jesteś obiektywny. Nie powiesz jej jak ma się zmienić tylko pewnie rzucisz jej listę tego, co jest w niej złe. Tak się człowiekowi nie robi. Nawet temu najgorszemu. Dużo lepiej spokojnie odwrócić się i z klasą odejść.

Oj, czemuż, ach czemuż żwirem w me oczy sypiesz...?;-) Nie o syf chodzi, nie o wypominki... ona to robiła, jej wolno? Ja chce sie tylko pożegnać, w dobrym stylu.

Ciesz się, że nie kamieniami big_smile
no ja bym tutaj okazała klasę i bym sobie darowała jakikolwiek kontakt smile zwłaszcza, że nie chcesz, żeby ona do Ciebie pisała, więc to takie, nie chcę, ale przypomnę jej o swoim istnieniu. Ona widocznie klasy w sobie nie miała, skoro się zniżała do takiego poziomu. Ale wiesz jak to się mówi tongue nie dyskutuj z idiotą, sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem. Umiejętność odpuszczenia w odpowiednim momencie to prawie jak supermoc tongue

Ale powiem Ci typowo kobiece "rób jak uważasz" big_smile

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

4,173

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Lady Loka napisał/a:
Coombs napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Czasami wywalanie syfu na drugą osobę jest... mało eleganckie. Bez klasy.
Sorry Coombs. Lubię to co piszesz, ale jeżeli ona chce wiedzieć czemu to jej powiedz, że różnica poglądów. Wywalanie takich żali i wątów jest słabe. Do niczego nie prowadzi poza zranieniem drugiej strony. Zwłaszcza, że nie jesteś obiektywny. Nie powiesz jej jak ma się zmienić tylko pewnie rzucisz jej listę tego, co jest w niej złe. Tak się człowiekowi nie robi. Nawet temu najgorszemu. Dużo lepiej spokojnie odwrócić się i z klasą odejść.

Oj, czemuż, ach czemuż żwirem w me oczy sypiesz...?;-) Nie o syf chodzi, nie o wypominki... ona to robiła, jej wolno? Ja chce sie tylko pożegnać, w dobrym stylu.

Ciesz się, że nie kamieniami big_smile
no ja bym tutaj okazała klasę i bym sobie darowała jakikolwiek kontakt smile zwłaszcza, że nie chcesz, żeby ona do Ciebie pisała, więc to takie, nie chcę, ale przypomnę jej o swoim istnieniu. Ona widocznie klasy w sobie nie miała, skoro się zniżała do takiego poziomu. Ale wiesz jak to się mówi tongue nie dyskutuj z idiotą, sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem. Umiejętność odpuszczenia w odpowiednim momencie to prawie jak supermoc tongue

Ale powiem Ci typowo kobiece "rób jak uważasz" big_smile

No, kobiety... "Ja Tobie powiem, co myślę, ale zrobisz co uważasz;-)"
Nie chodzi o poniżanie, ubliżanie, po prostu... powiedzieć to, co myślałem i czułem. I nie chodzi o bycie idiotą. Klasa to też to, jak odejść w słowach...

4,174

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

A tak w ogóle... to książkę wydaje;-)

4,175

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

A to dla Was, Kobiety...

https://www.youtube.com/watch?v=Xn676-fLq7I

https://www.youtube.com/watch?v=SQ7iZ-cxyA0

4,176

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Mam dość siedzenia w książkach obecnie tongue
mam 2 książki na studia, 1 do napisania magisterki, 1 do jednej pracy i 1 do drugiej pracy i praktycznie wszystko na już. Nie mogę na nie patrzeć...

No to już zależy co tam piszesz. Ale czasami też nie warto tongue

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

4,177

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ja rowniez odradzam jakikolwiek kontakt z ex..i zawsze to bede powtarzac kazdej osobie ktorej takie cos bedzie chodzilo po glowie-uczcie sie na mojej glupocie,ja w tym porozstaniowym amoku napisalam o czym tu juz nie raz wspominalam..
I jedyne co mozemy powiedziec naszemu koledze-a rob co chcesz wink
Coombs nawet niezle piosenki chociaz akurat ja slucham nieco mocniejszego brzmienia wink

4,178

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamcia5556 napisał/a:

Ja rowniez odradzam jakikolwiek kontakt z ex..i zawsze to bede powtarzac kazdej osobie ktorej takie cos bedzie chodzilo po glowie-uczcie sie na mojej glupocie,ja w tym porozstaniowym amoku napisalam o czym tu juz nie raz wspominalam..
I jedyne co mozemy powiedziec naszemu koledze-a rob co chcesz wink
Coombs nawet niezle piosenki chociaz akurat ja slucham nieco mocniejszego brzmienia wink

No to masz;-)

moje lubsze;-)
https://www.youtube.com/watch?v=O-fyNgHdmLI

https://www.youtube.com/watch?v=J16lInLZRms

https://www.youtube.com/watch?v=8lKBro5YkPs

4,179

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

No juz lepiej hehe

Mi chodzilo bardziej o takie

https://youtu.be/6fVE8kSM43I  wink

4,180

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamcia5556 napisał/a:

No juz lepiej hehe

Mi chodzilo bardziej o takie

https://youtu.be/6fVE8kSM43I  wink

ojojoj... nie na moje uszka;-)

https://www.youtube.com/watch?v=k1BFHYt … G0WdT4oSVP

4,181

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ooo Blinki tez fajne

4,182

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Tak a propos. Co daje kobiecie potrzeba kontroli? Ja wiem, że chce się widzieć o facecie wiele.. ale żeby od razy włazić w czyjeś życie z butami..? Po co od razu widzieć gdzie mieszka, gdzie pracuje? Co to daje?

4,183

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Nic. Trafiłeś na dziwny egzemplarz tongue nie każda kobieta kontroluje i nie każda lubi być kontrolowana. Ja pozwalam, żeby takie tematy jak praca itd wypływały swobodnie w swoim czasie.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

4,184

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Jesteś ideałem...
Tak na luzie o sobie, bez nacisków, spiny, poganiania... a to? masakra.

4,185

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

I ostatnie .... czy ktoś mając szczęśliwe dzieciństwo, właduje się w bycie kochanką żonatego faceta? I to na lata? I będzie spotykać się facetami tylko dla sexu???

4,186

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Wiem big_smile dlatego spotykam się z facetem, który to docenia smile
Ja po prostu do większości rzeczy staram się podchodzić na luzie. Nie lubię nadmiernej kontroli, nie lubię jak ktoś jest zaborczy i czegoś mi zabrania, cenię sobie zaufanie i dialog.

Coombs idź za swoją własną radą i zakop wspomnienia o niej w ogródku wink bo strasznie Ci w głowie ta laska siadła, a to nie jest tego warte.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

4,187

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Bo nadmierna kontrola i zaborczosc w zwiazku to nic dobrego..kazdy musi miec swoja przestrzen..jednego do konca nie rozumiem..bo np ja nigdy nie odbieralam jako kontroli tego,ze facet chce wiedziec gdzie pracuje,gdzie mieszkam..to zwykle poznawanie sie..czy ja juz zaczynam miec problem z czytaniem ze zrozumieniem i wam wcale o to nie chodzi..?

4,188

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Nie wiem czy szczęśliwe dzieciństwo tutaj coś ma do rzeczy. Nie ma całkowicie szczęśliwego dzieciństwa, w każdej rodzinie coś jest nie halo (smutno...) i każdy coś musi przepracować wchodząc w dorosłość.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

4,189

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
kamcia5556 napisał/a:

Bo nadmierna kontrola i zaborczosc w zwiazku to nic dobrego..kazdy musi miec swoja przestrzen..jednego do konca nie rozumiem..bo np ja nigdy nie odbieralam jako kontroli tego,ze facet chce wiedziec gdzie pracuje,gdzie mieszkam..to zwykle poznawanie sie..czy ja juz zaczynam miec problem z czytaniem ze zrozumieniem i wam wcale o to nie chodzi..?

Ale dla mnie nie ma to znaczenia kto gdzie pracuje, ważne jak mnie traktuje, czy szanuje, czy jest mi z kims dobrze... wiem, to naiwne.

4,190

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ale bo to zależy od tego w jaki sposób ktoś o to pyta. Jak leci dopytywanie i są to pierwsze pytania ever na których reszta się opiera, to słabo.
Bo zwykle to i tak wyjdzie w rozmowie przecież. Ja nie lubię mówić o tym, gdzie pracuję, ale to ze względu na to, że dorywczo jestem w 3 różnych miejscach i najnormalniej w świecie nigdy nie chce mi się tłumaczyć tego, gdzie co i dlaczego.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

4,191 Ostatnio edytowany przez Edyszka (2017-10-21 18:45:37)

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Wydaje mi się, że w tym trzeba znaleźć złoty środek, czyli z jednej strony nie wnikać we wszystko od pierwszego spotkania. Nie wypytywać o wszystko od adresu zamieszkania po numer buta, ale z drugiej strony trzeba się stopniowo poznawać. Gdybym spotykała się z facetem, który miałby problem z powiedzenie mi jak się nazywa bądź gdzie pracuje, to przestałabym się z nim spotkać, bo to by było dla mnie jednoznaczne, że ma coś przede mną do ukrycia i to wzbudziłoby moje podejrzenia. Jaką miałabym pewność, że ktoś, kto nie chce podać podstawowych informacji o sobie, np. nie ukrywa przede mną żony?... A jeśli ktoś z ostrożności, że może jestem wariatką by nie chciał mi o sobie cokolwiek powiedzieć, to sorry, ale też nie będę się spotkać z kimś, kto mnie ma za niepoczytalną.

4,192

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Coombs widze ze bijesz sie z myslami co do tego e maila. Juz dziewczyny napisaly ja mogr jedynie dodac " rob jak uwazasz" wink  nie serio dla mnie to dziwne , piszesz ze nie chcesz kontaktu , a chcesz jej naoisac co czujesz i tak na prawde nie wiem po co . Myslisz ze co ona z ta wiedza zrobi ?
U mnie weekend smignal nawet nie wiem kiedy, w piatek bylam u mojej kuzynki zogaczyc jak sie urzadzila na nowych wlosciach , a wczoraj pracowalam przez wiekszosc dnia . Mialam wczoraj ciezki wieczor jak skonczylam pracę,  nie wiem czy to przez zblizajacy sie okres , ale poczulam straszna potrzebe placzu , lzy to mi ciurkiem lecialy , i nie wiem czy to przez te sytaucje z ex, to ze bylam sama czy ze kubek krzywo stal;)  jedyny plus dla mnie nie tknelam alko ( dla nie wtajemniczonych , kiedy jestem smutna najczesciej kupuje butelke wina i wypijam w samotnosci. Zalosne strasznie , ale postanowilam , ze sama juz pic nie bede)  bycie kobieta jest ciezkie;)
Dzis samopoczucie lepsze, wracq moja mama z zagranicy wiec bede miec towarzystwo.  A u was jak niedziela?

4,193

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Oj tam smignal od razu. Jeszcze cala niedziela. Odpoczywac ile sie da!
Ja niedziele spedzam w domu,mam zamiar leniuchowac. Boli mnie gardlo i dosc mocno kaszle..znowu. lapie wszystkie wirusy jakie tylko sa w poblizu..

4,194

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

No ja dzis nie odpoczne , musze zaraz szykowac obiad dla mamy, pojechacpo nia na dworzec a wieczorem belfer w kinie;))

4,195 Ostatnio edytowany przez emczii (2017-10-22 12:30:43)

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Dziewczyny, co do sprawy samochodu. Wiecie pewnie ze chodzi mi o to, ze juz wyrobiłam sobie jakiś tam swój rytm bardziej lub mniej bez niego, aż tu nagle takie cos. Miasto jest nieduże wiec to miało prawo sie zdarzyć ale wkurzam sie na sibie ze dalej tak reaguje. Ze w środku poczułam takie cos. I najgorsze ze pózniej myśle sobie 'gdzie jechał ? Pewnie na randkę' 'albo po nią' 'albo z nia'... No po prostu sama na siebie jestem wściekła. Ostatnio na myśl wchodzą mi tylko te pozytywne wspomnienia i walczę z nimi jak tylko moge ale one sa takie silne... leki chyba po przerwie jeszcze nie działają.
Edyszka tez mam stary tel i wczoraj znalazłam do niego ładowarkę przez przypadek ale nie włączę go chyba nigdy, to co tak zobaczę, łącznie ze zdjęciami z 'najlepszego okresu związku' moze sie zle skończyć. I to tez nie tak ze mnie to rozwaliło - chwilkę popłakałam i był szok, bo on 'przecież żyje i chodzi po tym świecie' ale na drugi dzień wstałam i jak codzień walczę sama ze sobą.

4,196

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Nie wiem co się ze mną dzieje, ale jestem taka zła ostatnio, że sama mam siebie dosyć. Co więcej czuję jakąś chorą zazdrość, mimo, że nie wiem czy on kogoś już ma to i tak jak o tym pomyślę to mnie krew zalewa, nie wiem jak sobie z tym poradzić, nie umiem odpuścić. Wczoraj płakałam, dużo tego płaczu było;/.
No źle jest.

4,197

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Polecę rymem. Witajcie dziewoje, jak wasze nastroje? big_smile

4,198

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

a u mnie dziś lepiej niż w sobote. Jestem po spotkaniu służbowym , na którym poradziłam sobie dobrze , a pozatym wyglądam dziś dobrze więc i humor lepszy . Zaraz się zabieram za wysylanie cv i dalszą pracę.
Aniu ja całą sobotę miałam takie myśli , ze napewno już kogoś ma , a jak nie ma to napewno z kims piszę i te myśli dobijają strasznie , dlatego też płakałam cały wieczór w sobote , ale wiem , że myślenie nic mi nie da , nic nie zmieni więc postanawiłam żyć . Zauważylam , że strasznie uciekam w pracę , biorę ją do domu , angazuję się w projekty byleby nie mysleć . Mam nadzieję , ze tak do końca roku będę jeszcze przeżywać , ale od satycznia los się do mnie uśmiechnie bo mam już dość płaczu i tych myśli .
A u was?

4,199

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Ja za to wbiłam w fazę jakichś dziwnych snów. Już w sumie nawet nie pamiętam do końca o czym były poza tym, że głupie i nie z tymi osobami, które bym chciała w snach widzieć.
Pada, pochmurno i jakoś tak smutno jest, ale zrobię wieczorem ciasto i będzie lepiej big_smile

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

4,200

Odp: Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia
Lady Loka napisał/a:

Ale bo to zależy od tego w jaki sposób ktoś o to pyta. Jak leci dopytywanie i są to pierwsze pytania ever na których reszta się opiera, to słabo.
Bo zwykle to i tak wyjdzie w rozmowie przecież. Ja nie lubię mówić o tym, gdzie pracuję, ale to ze względu na to, że dorywczo jestem w 3 różnych miejscach i najnormalniej w świecie nigdy nie chce mi się tłumaczyć tego, gdzie co i dlaczego.

Lady, niech Twój facet się boi.. konkurencji, bo kobieta taka jak Ty, to skarb.
A mnie wkurw.. jej te ciągłe pytania, a gdzie mieszkasz, pracujesz.. nawet nie wiesz, jak to drażni!!!

Posty [ 4,141 do 4,200 z 5,371 ]

Strony Poprzednia 1 68 69 70 71 72 90 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie moge sobie poradzić, brak sensu życia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021