mkempka napisał/a:Postaw sprawę jasno ze swoim facetem, bo obawiam się że może ci mocno zaszkodzić.
On nie może jej zaszkodzić, on już to zrobił. Ten facet stosuje wobec autorki przemoc psychiczną, podkreśla jej niedoskonałości, które ma lub nie ma, w sposób niezwykle chamski. Jemu nie zależy na dobrym samopoczuciu autorki, wprost przeciwnie, jemu zależy na tym aby ona była cały czas zdołowana, aby była niepewna jutra. On chce aby autorka była zakompleksioną, niepewna siebie kobietą, bo taką osobą bardzo łatwo można sterować.
modryczka napisał/a:Wkurzam się kiedy mam doła, kupie sobie pączka, albo zjem białą bułke - od razu słyszę ze nie dziwne ze jestem taka gruba, że co to w ogóle jest. Albo jak sobie kolacje zrobie o godz 20 - tez słysze ze po co jem itp ( a obiad był np o 15 i jestem zwyczajnie głodna). On nie chce mnie oglądać nago. Jak z kąpieli wyjdę, to każe mi się szybko ubierać w pizamke, albo zakryć ręcznikiem, bo z tyłu np wyglądam obleśnie. Czasem łapie mnie za boczki które wystają jak się spodnie obniżą. Cały cas wypomina że nie ćwiczę, a ja po prostu…. odechciewa mi się. On może mysli że mnie motywuje cały czas zwracając uwagę na to że się zapuściłam.. a ja wręcz odwrotnie. Czuję się zdemotywowana, zdołowana, a zwykle jest mi po prostu przykro.
Nic autorko nie piszesz jak u was maja się sprawy łóżkowe, ale wydaje mi się że żadna kobieta nie miałaby ochoty na seks po usłyszeniu takich słów, które pogrubiłam. Zastanów się autorko, czy on aby na pewno nie ma problemow ze wzwodem, czy on przypadkiem nie jest choćby częściowym impotentem. Zastanów się czy on w ten sposób nie ukrywa swojej niemocy seksualnej.
A nie, jednak dalej piszesz
modryczka napisał/a: Seks też praktycznie przestał istnieć.. ;.
No to masz rozwiązaną zagadkę, dlaczego on tak w stosunku do ciebie postępuje. On ukrywa w ten sposób swoje problemy i nie przeszkadza mu , że tym niszczy twoje poczucie kobiecości, pewności siebie
modryczka napisał/a: Czuje że mu się nie podobam jak kiedyś, że go nie pociagam
Nie martw się pociągałabyś go dalej, tylko facecik ma problemy, a do seksuologa nie pójdzie, bo nie chce dopuścić takiej myśli do swojej głowy, że on taki atrakcyjny, a taki nie męski, woli więc sobie ciebie obrzydzać, bo wtedy ma wytłumaczenie przed samym sobą, że nie może z tobą współżyć, bo jesteś nieatrakcyjna. On cie nie zmotywuje pozytywnie do ćwiczeń (ćwiczeń, ale tylko do wyrzeźbienia ciała), bo sam jest leniwy i obżarciuch, mało tego że, że cię nie zmotywuje swoim zachowaniem to prawdopodobnie on nawet nie chce abyś wyglądała świetnie, bo czym usprawiedliwi niemożność współżycia jak ty będziesz miała figurę Wenus z Milo. To że wygląda jeszcze, zaznaczam jeszcze świetnie, nie znaczy że organizm nie reaguje na te pożerane przez niego paczki,
Wybacz autorka, ale masz faceta chama, doprowadził do tego, że ty już patrzysz na siebie jego oczyma i zamiast fajnej, zgrabnej dziewczyny widzisz okropny cellulit.
Takie jest moje zdanie, które wyrobiłam sobie na podstawie twoich postów, przemyśl to, bo jeżeli mam racje, to nie masz o kogo walczyć, na co ci człowiek, który twoim kosztem buduje swoje ego. Nie żałuj tego związku, młoda jesteś jeszcze przed tobą całe życie, chcesz być przysłowiowym "chłopcem do bicia" za czyjeś niepowodzenia?