netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

ZDEMOLOWAŁ MI MIESZKANIE...

29 odpowiedzi4 596 wyświetleńzałożony przez kardaMONN, 01.02.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » ZDEMOLOWAŁ MI MIESZKANIE...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 ]

1

Temat: ZDEMOLOWAŁ MI MIESZKANIE...

Witam Was NETKobietki...
już ponad rok nie pisałam na forum... było dobrze, myślałam, ze wszystko się jakoś ułoży...

zachorowałam... potrzebowałam opieki, której mój narzeczony nie mógł mi zapewnić... zawsze miał swoje obowiązki. Pewnego dnia, zapytałam jak może zostawiać mnie w takich chwilach, dlaczego się o mnie nie martwi?? powiedział, żebym nie przesadzała, żebym wzięła się w garść... płakałam, prosiłam, żeby mnie nie ranił...przeszłam bardzo poważną operację na kobiecych narządach sad
próbowałam z nim rozmawiać... w pewnej chwili usłyszałam KIEDY ZDASZ SOBIE SPRAWĘ, ŻE NIGDY NIE BYŁAŚ I NIGDY NIE BĘDZIESZ NAJWAŻNIEJSZA!!!
zamarłam... usłyszałam to po 5 latach związku, 4 lata dzielenia mieszkania... zebrałam się w sobie i powiedziałam  WYJDŹ STĄD!!!! żadne wynoś się, czy bluźnierstwo... zresztą ja nie bluźnię...
w sekundę nastąpiła reakcja.... wstał i zaczął demolować mieszkanie... pięścią rozwalił szafy, kopal we wszystko co stało na podłodze, w kuchni rzucał garami po ścianach.... na kuchence stał barszcz...który po chwili był wszędzie...

błagałam żeby przestał... wszystko działo się w ułamkach sekund... wpadł w jakiś amok, patrzyłam na niego i go nie poznawałam, nie reagował...próbowałam go uspokoić, żeby nie niszczył kolejnej szafy... kopał wszędzie, kopnął i mnie i wtedy
w końcu przestał, wyszedł z domu... stałam i trzęsłam się jak galareta... nie wiedziałam co powinnam zrobić najpierw... położyć się, żeby uśmierzyć ból czy zacząć sprzątać...rano mieli przyjść rodzice, w odwiedziny... tak bardzo się bałam i wstydziłam... oczywiście wzięłam się za sprzątanie...
na drugi dzień wylądowałam w szpitalu z krwotokiem...

on wrócił drugiego dnia, po pracy... nie miał zielonego pojęcia co się stało, nie pamiętał jak wiele zrobił. Jak wiele zła wyrządził. Rozmawialiśmy spokojnie, opowiedziałam mu wszystko, po kolei... leżąc w łóżku, bo nie mogłam się ruszać.... załamał się

nawet nie prosił o wybaczenie, poszedł do lekarza, naprawił szkody, chciał rozmawiać, zaczął szukać mieszkania...
powiedział, że jestem dla niego wszystkim i że sobie nie radzi z tym co się dzieje...

od tego wydarzenia minęło kilka miesięcy, nie wyprowadził się... ja nie potrafię już mu zaufać... czuję, że siedzę na bombie... a może powinnam mu pomóc? może nie radził sobie z tym co mnie dotknęło, nagromadziło mu się wiele emocji i wybuchł?
czuję się jak w matni...
pomóżcie... doradźcie...

2

Odp: ZDEMOLOWAŁ MI MIESZKANIE...

matko kochana... Ale masakra. 
Nie wiem, może to był tylko taki jednorazowy wybuch tylko?
a jak Twoje zdrowie?

3

Odp: ZDEMOLOWAŁ MI MIESZKANIE...

to byl 1 taki Jego wybuch, tak??
ciezko ocenic sytuacje nie znajac Was, za malo info.
boisz sie go teraz?

4

Odp: ZDEMOLOWAŁ MI MIESZKANIE...

Dziękuję Meredith, ze pytasz... po operacyjnie wszystko dobrze... tylko,że do zdrowia dluga droga... ale dam radę sad  tyle, ze mam okropne załamania i zwątpienia, odgrywam się na nim...
wszystko wyolbrzymiam, jak prosi, żebym przestała... pytam, czy mi sie dziwi...??

tak to jakaś masakra... kocham go i wiem, ze on bardzo mnie kocha, że mu wstyd... często mi to powtarza...
ale to wydarzenie bardzo mnie zmieniło... może nawet za bardzo...

5

Odp: ZDEMOLOWAŁ MI MIESZKANIE...

to byl szok dla Ciebie.. ale moim zdaniem cos musialo byc wczesniej nie tak..

6

Odp: ZDEMOLOWAŁ MI MIESZKANIE...

Obawiam się że to nie taki jednorazowy wyskok, bałabym się że to może się powtórzyć... znów może się w nim skumulować agresja i zrobi to samo. potem przeprosi, i tak od czasu do czasu demolka...
nie wydaje mi sie że to jest normalne. napisałaś też że kopnął Ciebie, a Ty pozwoliłas mu wrócic... przecież to brak szacunku kompletny... nie rozumiem dlaczego dalej z nim jesteś. zresztą piszesz sama że mu nie ufasz więc dlaczego?.... pomyśl o waszym związku wybiegając w przód jako rodzina, i czy takie zachowanie w Twoim domu miałoby być tolerowane?...

7

Odp: ZDEMOLOWAŁ MI MIESZKANIE...

Mówiąc szczerze to w takiej sytuacji nie byłabym optymistką, jeśli facet tak raz wybuchnął i to nie będąc strasznie mocno sprowokowanym to pomyśl co mogłoby się stać gdybyś naprawdę powiedziała mu coś niemiłego. Najprawdopodobniej dostał tak zwanej białej gorączki, wpadł w szał nad którym nie umiał zapanować, ale niestety nikt Ci nie zagwarantuje że taka sytuacja się nie powtórzy, a co gorsza nie wiesz co jeszcze mogłoby go doprowadzić do takiego stanu, Nie wyobrażałabym sobie dalszego życia w takiej sytuacji, bo to naprawdę przypomina siedzenie na bombie z opóźnionym zapłonem, i nigdy nie wiesz co mogłoby spwodować kolejny wybuch agresji z jego strony. Ja bym nie ryzykowała, wiem że długo ze sobą jesteście ale takie zachowanie nie wróży według mnie dobrze na przyszłość.

8

Odp: ZDEMOLOWAŁ MI MIESZKANIE...

mylenne ma rację warto się zastanowić.
no chyba ze jesteś z nim po to jedynie żeby sie odegrac..

9

Odp: ZDEMOLOWAŁ MI MIESZKANIE...

boję..., ale on to czuje i stara się robić wszystko, żebym się nie bała, ale... puszczają mu nerwy... np wrócił do palenia papierosów i czesto sie kłócimy...

10

Odp: ZDEMOLOWAŁ MI MIESZKANIE...
kardaMONN napisał/a:

boję..., ale on to czuje i stara się robić wszystko, żebym się nie bała, ale... puszczają mu nerwy... np wrócił do palenia papierosów i czesto sie kłócimy...

Wiesz co wydaje mi sie że on teraz się tak stara bo zauważył ze się konkretnie przestraszyłaś, ale jak sama napisałaś puszczają mu nerwy a wcześniej też był nerwowy? Pytam bo mój facet na początku przez pierwsze dwa lata też nie dawał po sobie poznać że jest porywczy, to wyszło póżniej może tu też tak jest, ale nie liczyłabym na to że zmieni się na lepsze, co najwyzej na gorsze, pewnie uspokoił się na chwilę i jak sama piszesz teraz odreagowuje inaczej.

11

Odp: ZDEMOLOWAŁ MI MIESZKANIE...

nie potrafię wystawić mu ciuchów za drzwi... bo wiem, że nie ma gdzie mieszkać... takie glupie skrupuły
tak wcześniej dzialo sie coś nie tak... jak pisałam,że długo nie pisałam

rok temu rozstaliśmy się, od dłuższego czasu się nam nie ukladało... w końcu pękło, ja zaczelam się spotykac z kims innym on tez... znowu się zeszlismy... i teraz ta sytuacja...

ale ja już nie mam siły... patrzę na niego i widze, ze cierpi, ale wiem tez, ze on naprawde nie panował nad sobą i bardzo boję się co jeszcze może się wydazyć...
jak usnie moja czujność...
jak się z nim pokłócę... za bardzo...

tak, bardzo się boję..... chcialabym znaleźć w sobie siłę, na odpowiedznie, myslące i przyszłościowe zachowanie...
tak bardzo chcialabym uciec i nigdy nei wrócić, płaczę jak to pisze, bo wiem, ze powinnam go wyrzucic... wiem...

12

Odp: ZDEMOLOWAŁ MI MIESZKANIE...
nina777 napisał/a:
kardaMONN napisał/a:

boję..., ale on to czuje i stara się robić wszystko, żebym się nie bała, ale... puszczają mu nerwy... np wrócił do palenia papierosów i czesto sie kłócimy...

Wiesz co wydaje mi sie że on teraz się tak stara bo zauważył ze się konkretnie przestraszyłaś, ale jak sama napisałaś puszczają mu nerwy a wcześniej też był nerwowy? Pytam bo mój facet na początku przez pierwsze dwa lata też nie dawał po sobie poznać że jest porywczy, to wyszło póżniej może tu też tak jest, ale nie liczyłabym na to że zmieni się na lepsze, co najwyzej na gorsze, pewnie uspokoił się na chwilę i jak sama piszesz teraz odreagowuje inaczej.

dokładnie... wcześniej się ukrywal, bo przecież tego się nie nabywa ot tak ...

13

Odp: ZDEMOLOWAŁ MI MIESZKANIE...

Według mnie są takie sytuacje w związku i takie zachowania, po których nie ma przebacz. I taką sytuację właśnie opisałaś. Przecież to istna patologia, nawet jeśli było to jednorazowe zachowanie. Jeśli facet podnosi rękę na swoją kobietę jest nikim, tchórzliwym bubkiem. I na pewno jej nie kocha. Wybacz, ale tak uważam. Poza tym jak on z Tobą rozmawia.  Rozumiem - są napięcia, kłótnie, można powiedzieć mocne słowa, ale ZAWSZE z szacunkiem dla tej drugiej osoby... Miałaś operację, naturalne jest,  że wymagasz wsparcia, opieki, a on Ci funduje takie teksty?!

Widzisz jak cierpi. Ale na Boga, nie jesteś siostrą miłosierdzia. Uderzył Cię, w ataku furii urządził demolkę, co będzie dalej? Nie mogłabym być z kimś kto wzbudził we mnie strach chociaż przez chwile. Puszczają mu nerwy, więc  mam problemy ze samym sobą, a Ty masz się trząść i czekać co się wydarzy? Wyobraź sobie - jesteście rodziną, macie dzieci, więc tłucze już nie tylko Ciebie ale je też, a Ty ukrywasz wszelkie ślady jego "działalności", reperujesz meble, zamalowujesz ściany... i a każdym razem masz nadzieję, że to ostatni raz, usprawiedliwiasz go, szukasz powodu awantury w sobie. Wiem, może to taka przerysowana sytuacja, ale tak jest w tysiącach polskich domach niestety.

kardaMONN bardzo dobrze, że wiesz, co powinnaś w tej sytuacji zrobić. To, że wcześniej nic takiego się nie działo to  żadne usprawiedliwienie. Bo teraz się wydarzyło. I to ten jeden raz za dużo.

Powodzenia i życzę dużo zdrowia.

14 Ostatnio edytowany przez maja 84 (2010-02-02 00:01:38)

Odp: ZDEMOLOWAŁ MI MIESZKANIE...

nami ma rację, sa sytuacje w zwiazku po których nalezy uciekac jak najdalej sytuacja agresji werbalnej i słownej wobec chorej potrzebujacej wsparcia kobiety w pewnoscia do takich należy. Dziewczyno on nie tylko w ataku szału zdemolowal mieszkanie ale Ciebie uderzył i nie ma znaczenia czy nogą czy ręką, tak nie zachowuje sie człowiek, który kocha. W żadnym wyoadku nie licz na to ,że to jednorazowa sprawa jak możesz przebywać w domu z kimś kto w kazdej chwili może Cię skrzywdzić? Będzie Cie w przyszłości bił z miłości? A ty co będziesz wybaczać bo kochasz, uzależniłas sie od niego bo szanująca sie kobieta za nic by damskiego boksera nie wpusciła za próg.
Uciekaj z tego związku jak najdalej, taki zwiazek Ciebie wyniszcza, ja wiem,że go kochasz, ale z czasem sytuacja może sie powtórzyć i skończyć duzo bardziej tragicznie a ty powiększysz grono maltrtowanych kobiet, ofiar, które cierpią w milczeniu bo sie wstydzą mówic.

15

Odp: ZDEMOLOWAŁ MI MIESZKANIE...

Wiesz co kochana mogę Ci tylko życzyć dużo siły bo myśle że w głębi duszy wiesz co musisz zrobić, skoro już raz rozstaliście się to myślę, że teraz też będziesz potrafiła podjąć tą decyzję, póki nie jest zapóźno, nie jesteście związani na stałe, nie macie dzieci. Ja tez jestem w podobnej sytuacji, mój facet jeszcze do tego pije  ale mamy dziecko i to powstrzymuje mnie przed odejściem, Skończ to zanim nie jest zapóźno. A jak chcesz mieć miękie serce i nie chcesz go wyrzucać bo nie ma gdzie pójść to pamiętaj że musisz mieć twardy tyłek, bo wcześniej czy później czekałoby Cię twarde lądowanie. Trzymam za Ciebie kciuki

16

Odp: ZDEMOLOWAŁ MI MIESZKANIE...

Dziewczyny... dziękuję wam bardzo, za każde słowo... tym bardziej to mocne...
tak, w głebi duszy wiem co mam zrobić, zbieram siły... czekam, właściwie nie wiem na co... moze na kolejną bombę...
NIE ...nie będę czekała... jak wróci (za dwa dni) to mmusi się to skończyć! przecież sama nie robię sobie zludzeń, wiem czym to trąci

mam dwa dni na zebranie sił... !!!

17

Odp: ZDEMOLOWAŁ MI MIESZKANIE...

Masz dwa dni, żeby to wszystko sobie uporządkować, a później powiedzieć co i dlaczego... Dwa dni to dużo, dasz radę!:)

18

Odp: ZDEMOLOWAŁ MI MIESZKANIE...

Trzymam kciuki oby Ci się udało zebrać te siły i zrobić to co należy.
Niestety takie zachowanie nie wróży nic dobrego na przyszłość, wiem że możesz sobie mówić 'to jedne jedyny raz się tak zachował' ale nadzieja w tym przypadku to za mało. W dużej mierze od tego zalezy Twoja przyszłość, nie zniszcz jej będąc z takim facetem...
Pozdrawiam!

19

Odp: ZDEMOLOWAŁ MI MIESZKANIE...

aż nie mogę spać... wraca rano.... od czego zacznę, jak się zachowam... czy mi się uda...jak go zobaczę   .... MASAKRA w mojej głowie...

uda się... uda się ...

20

Odp: ZDEMOLOWAŁ MI MIESZKANIE...

dasz radę!!! wierzymy że Ci się uda! jak tylko będziesz miała to juz za sobą to napisz

21

Odp: ZDEMOLOWAŁ MI MIESZKANIE...

I jak sytuacja się rozwinęła? Rozmawiałaś z nim? Odpisz kiedy będziesz na forum, bo jestem ciekawa jak to się układa, i czy znalazłaś tą siłe której Ci tu życzyłyśmy... smile

22

Odp: ZDEMOLOWAŁ MI MIESZKANIE...

chwilowo Kobitki bez zmian... rozmowa była, zgodna i spokojna... powiedział, że prześladuje go to każdego dnia...
ja wiem jedno... będzie dobrze... do następnego razu hah hmm
już mi się z tego chce śmiać... smile Postawiłam sprawę jasno: mam Cię Kotku na ostrzu noża wink dajmy sobie na wstrzymanie... zobaczymy jak będzie... , ale teraz nie będę miała skrupułów...  mój TELEFON połączy się z policją... a Twoje ciuszki znajdziesz u mamy smile aaaa zamki, zdążę wymienić w godzinę wink czyli moje drogie... do następnego razu ... wink

dzięki za każde ciepłe słowo !!!

23

Odp: ZDEMOLOWAŁ MI MIESZKANIE...

dokończę tylko, że wyrzuciłam go z domu 04.10.2010 smile czyli w dwa miesiące po napisaniu posta... dzisiaj moje życie płynie już w innym kierunku smile swobodnym !!!! on był moim demonem, powoli zwalczałam go w mojej głowie.... niemniej jednak, do dziś, gdy go widzę, serce mocniej mi bije.... ale dziś jestem silniejsza smile a przy moim boku stoi ON.... mój Anioł smile:):):) mężczyzna, który pamięta nawet o drobnostkach, które sprawiają mi przyjemność smile:):)

24

Odp: ZDEMOLOWAŁ MI MIESZKANIE...

Ciesze sie bardzo !!!

Bardzo dobra decyzja !!! Wiele szczęścia Ci życzę :*

25

Odp: ZDEMOLOWAŁ MI MIESZKANIE...

gratuluje odwagi! i zycze szczescia !

26

Odp: ZDEMOLOWAŁ MI MIESZKANIE...

dziękuję Dziewczyny!!!!  dobrze, że tutaj możemy podzielić się naszymi bolączkami.... ale przede wszystkim szczęściem smile
nie każda historia musi mieć zły finał....

dzisiaj czuję jakby zdjęto 100kg z moich piersi.... oddycham !

życzę szczęścia smile:) :*

27

Odp: ZDEMOLOWAŁ MI MIESZKANIE...

Witaj KARDAMOON  smile  nawet nie wiesz jak bardzo cieszę się że Ci się tak dobrze wszystko poukładało smile naprawdę szczerze Ci gratuluje przede wszystkim ze znalazłaś w sobie siłę i odwagę aby podjąć ostateczną i nieodwołalną decyzję, a co najważniejsze trafną smile strasznie mi się zrobiło miło kiedy zobaczyłam wiadomość mailową od Ciebie smile  to ja nina777 ( ale nie mogłam się zalogować do starego konta więc założyłam nowe)

28

Odp: ZDEMOLOWAŁ MI MIESZKANIE...

Witaj Nina smile:)
jak ułożyło się u Ciebie???

pozdrawiam gorąco !!!  :*

29

Odp: ZDEMOLOWAŁ MI MIESZKANIE...

Napisałam co nieco w swoim wątku, jak masz ochotę to zajrzyj smile w skrócie mówiąc nie jest rewelacyjnie, czas leci a ja ciągle jestem targana wątpliwościami ale może wreszcie postawię kropkę nad " i ", obym zebrała sie na to jak najszybciej.

Posty [ 30 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » ZDEMOLOWAŁ MI MIESZKANIE...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026