czesc mam taki dylemat jestem z mojm mezem od 18 lat od 16 po slubie ale nie wiem czy nadal w tym zwiazku trwac.,chodzi o to ze rozmawiamy z soba tylko o bzdurach powazne tematy kiedy chce poruszyc albo koncza sie awantura albo tez maz nie chce wcale o tym rozsmawiac to co trudne spada namnie ale jak cos mi nie wyjdzie to maz robi awanture nawet nie probuje zrozumiec moich decyzji .mamy 2 dzieci z ktorymi maz tez nie wiele przebywa i rozmawia bo albvo pijany albo telewizja itp. co do spraw lozkowych to jak idziemy spac maz odrazu odwraca sie do mnie tylem nie mowiac juz o przytuleniu pocalunku,odwraca sie wte3dy jak chce seksu ale to tez bez zadnej gry wstepnej odrazu do roboty cyk cyjk i pozamiatane czasami nawet w czasie aktu na mnie nie patrzy a ja czuje sie wtedy wstretnie .brak mi czulosci milosci cieplych slow kocham dziekuje czy glupiego skarbie ja mu nie szczedze czesto mowie ze go kocham ,.ciezko mi tak zyc tymbardziej ze 3 lata temu mosialam opuscic dom rodziny pod presja brata bylo mi bardzo ciezko sama szukalam stancji a jak jakas znalazlam to on nawet nie chcial ze mna pojecfhac sama wszystko mosialam zalatwiac w ty tez pobyty z corka w szpiytal zabieg u drugiej i zawsze sama sama prosze poradzcie cos bo nie mam z kim otym pogadac pozdrawiam
Podobne tematy
Nie rozumiem do końca Twojej wypowiedzi ...
W pierwszym zdaniu piszesz, że jesteście 16 lat po ślubie.
Z treści Twojego wpisu wynika, że macie dwójkę dzieci.
Tymczasem Ty dopiero 3 lata temu wyprowadziłaś się z domu rodzinnego i szukałaś sama dla siebie stancji ??
Gdzie w tym czasie były dzieci i mąż, byli już w ogóle, czy to jakaś ściema jest z tym co piszesz ?
ona mieszkala razem z mezem i dziecmi u swoich rodzicow czytaj ze zrozumieniem
a stancji szukala dla calej rodziny tylko ze w pojedynke ona pisze chaotycznie alew da sie wylapac o co jej chodzi