Kłótnia rozstanie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kłótnia rozstanie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1 Ostatnio edytowany przez maciek92 (2016-10-19 10:07:25)

Temat: Kłótnia rozstanie

Witam. Jestem tutaj nowy. Pisze tutaj ponieważ potrzebuje pewnej pomocy szczególnie od was kobiety;) postaram się to opisać dość krótko ale szczegolowo. Byłem z dziewczyna w sumie 4 lata.  Związek na początku dość burzliwy ale z czasem było co raz lepiej ale zdążały się również kłótnie.  Przeżywaliśmy kilka rozstań ale wszystkie były kilkudniowe bardziej przez to ze była jest strasznie nerwowa.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kłótnia rozstanie

Przeczytałam jakieś 10 linijek tekstu i powiem krótko ..... szanuj siebie.
Jeśli dziewczyna traktuje Cie jak śmieci, tylko dlatego, że chciałeś pomóc swojej matce - to zakończ tę znajomość, bo nic dobrego z tego nie wyniknie.

jestem kobietą niezależną ..................... nikomu na mnie nie zależy tongue

3

Odp: Kłótnia rozstanie

Rozumiem ale powiem szczerze ze ona ma powód do tego moja matka mnie przezywala i ona była przy tym i jej tez się oberwało nie były to lekkie słowa przeczytaj tekst i proszę pomóż mi smile mam mętlik w głowie

4

Odp: Kłótnia rozstanie

skasowałeś swój pierwszy post, więc nie mam czego czytać smile
Ale bez względu na to co dalej napisałeś uważam, że związek dwojga ludzi nie powinien istnieć skoro jedno obraża i wyzywa drugiego. Ale być może każdy ma inne potrzeby i oczekuje innych doznań w związku. wink
Ja ludzi nie wyzywam i tego samego oczekuję.

jestem kobietą niezależną ..................... nikomu na mnie nie zależy tongue

5

Odp: Kłótnia rozstanie

Rozumiem Cię ale powiedz mi logicznie dlaczego kobiety tak maja ze mówią nie kocham nie zależy mi a później po jakimś czasie po tym jak się uspokoji mówi ze była zła na mnie i tak powiedziała? To jest chore i nielogiczne wytłumacz mi dlaczego się odgrywa po co takie coś ?

6 Ostatnio edytowany przez are (2016-10-19 10:33:06)

Odp: Kłótnia rozstanie
katerina81 napisał/a:

skasowałeś swój pierwszy post, więc nie mam czego czytać smile
Ale bez względu na to co dalej napisałeś uważam, że związek dwojga ludzi nie powinien istnieć skoro jedno obraża i wyzywa drugiego. Ale być może każdy ma inne potrzeby i oczekuje innych doznań w związku. wink
Ja ludzi nie wyzywam i tego samego oczekuję.

Zdążyłem przeczytać...
Szkoda Autorze, że to wykasowałeś, bo dawało pełny obraz Waszych relacji, a teraz to takie zdawkowe. Teraz trudno cokolwiek doradzić.
Ja, znający jednak pełną wersję Twojego problemu (czytałem) napiszę tak: katerina81 dobrze doradziła...
Szanuj siebie! Mimo wszystko szanuj też w relacjach z matką. Nie pozwalaj na wyzywanie i okazywanie lekceważenia, tym bardziej, że chyba jesteś już dorosły. Postaw pewne granice i jak je ktokolwiek przekroczy to mu to uświadom, a potem bądź konsekwentny jeśli sytuacja się powtarza - odsuwaj się, zrywaj kontakt.
Z matką - wyprowadź się, przestań być taki usłużny skoro traktuje Cię w taki sposób...
Z dziewczyną? Jeśli jesteś mężczyzną to tym bardziej się tu szanuj i nie daj traktować jak szmatę. No wybacz, ale zachowania tej niewiasty są porażające: histeria, nerwowość, chamstwo ...wobec Ciebie! Nie pozwalaj na to, bo podkładając się, latając do niej z kwiatami po takich jej akcjach pokazujesz, że tak MOŻNA Cię traktować. Pozwalasz na to. Szanuj się, zerwij kontakt, a z pewnością spotkasz NORMALNĄ i ceniącą Ciebie dziewczynę...
Dla tej naprawdę szkoda Twojego czasu i życia, o nerwach już nie wspominając...

P.S.
"dlaczego kobiety tak maja ze mówią nie kocham nie zależy mi a później po jakimś czasie po tym jak się uspokoji mówi ze była zła na mnie i tak powiedziała? To jest chore i nielogiczne" - odpowiem...
To TRESURA Ciebie, robienie Ci "wody z mózgu" byś dał się wciąż pomiatać i latał wciąż do niej... Byś "zgłupiał" i nie wiedział o co chodzi... Standard.
Kopanie i głaskanie. Nie na tym polega związek i z tej konstrukcji dziewczyną normalnego związku nie zbudujesz...

7 Ostatnio edytowany przez maciek92 (2016-10-19 10:44:02)

Odp: Kłótnia rozstanie

Dzięki are za odpowiedz ale logicznie rzecz biorąc nie rozumiem tego wszystkiego. Dlaczego ona taka jest niby jej zależy a niby raz nie. Jak jest wszystko OK to jest OK ale jak jest kłótnia to od razu ona do jednego worka wkłada. Tyle razy się z nią rozstawiałem i schodziłem ze nie wierze w to ze to może być już definitywny koniec....  ona to rozumie i sama powiedziała ze złe mnie potraktowała ale dlaczego nie potrafiła się pierwsza odezwać? Potrafiła czekać na mnie ale nie odezwie się nie ogarniam tego mogła powiedzieć nie kocham zostaw mam innego a ona raz tak raz tak. Po co ze mną spała i mówi ze czekała na mnie a później po 2 tyg jest zupełnie inaczej nie można nawet jej dotknąć ?

8

Odp: Kłótnia rozstanie
maciek92 napisał/a:

Dzięki are za odpowiedz ale logicznie rzecz biorąc nie rozumiem tego wszystkiego. Dlaczego ona taka jest niby jej zależy a niby raz nie. Jak jest wszystko OK to jest OK ale jak jest kłótnia to od razu ona do jednego worka wkłada. Tyle razy się z nią rozstawiałem i schodziłem ze nie wierze w to ze to może być już definitywny koniec....  ona to rozumie i sama powiedziała ze złe mnie potraktowała ale dlaczego nie potrafiła się pierwsza odezwać? Potrafiła czekać na mnie ale nie odezwie się nie ogarniam tego

Posłuchaj rady doświadczonego faceta...
Ta dziewczyna jest niestabilna emocjonalnie (eufemizm...) i tylko wyniszcza Wasze relacje a Twoja psychikę szczególnie. Tak to działa.
Pytasz: "dlaczego?", chcesz zrozumieć...
Odradzam, bo od tego zwariujesz... Czasami szybciej, lepiej i ZDROWIEJ (psychicznie) skończyć coś, co człowieka wyniszcza, definitywnie "przeciąć jak nożem" niż babrać się w tym dalej i próbować zrozumieć powody... Byłem z taka kobietą. Była ...moją żoną. Była.
Z doświadczenia Ci piszę: zamknij to.
Owszem, jest opcja, ale nie do zrealizowania: wyślij ja do psychologa. Może mieć problemy hormonalne, a to często rzutuje na ...stabilność emocjonalną kobiety.
Wątpię jednak abyś do tego doprowadził. Prędzej zrobi Ci krwawą jatkę z inwektywami, że "z nią jest w porządku a to Ty powinieneś się leczyć" smile
Przykro mi...
Jesteś młody - szkoda najlepszych lat na takie szyderstwo związku, zaręczam.

9

Odp: Kłótnia rozstanie

Wiecznie miała jakieś ale ze za mało się widujemy ze ja pewnie zdradzałem itd jestem poważny gość nigdy bym czegoś takiego nie zrobił. Powiedz nie walczyć o to wszystko ? Dać czas ? Jak to rozwiązać ?

10

Odp: Kłótnia rozstanie
maciek92 napisał/a:

Wiecznie miała jakieś ale ze za mało się widujemy ze ja pewnie zdradzałem itd jestem poważny gość nigdy bym czegoś takiego nie zrobił. Powiedz nie walczyć o to wszystko ? Dać czas ? Jak to rozwiązać ?

Fakt, kończąc teraz "bez słowa" możesz osiągnąć tylko ...późniejsze wątpliwości, że "a może źle zrobiłem skreślając i nie walcząc?".
Wątpliwości tak czy tak będą i to nie raz.
Co masz zrobić...? Spotkaj się z nią - ale bez kwiatów/prezentów, nawet bez zapowiedzi - i powiedz jej, że albo się ogarnie, zacznie traktować jak rozumnego i czującego człowieka, zacznie traktować normalnie jak pełnowartościowego partnera, albo to kończysz, bo dotychczas traktowała Cię bezpodstawnie jak szmatę i na to już więcej nie pozwolisz. Niech przemyśli swoje zachowania i słowa w stosunku do Ciebie. I daj jej spokój, nie pisz, nie odwiedzaj, nie dzwoń...
W myślach określ sobie ile czasu chcesz stracić na jej reakcję... Miesiąc? Dwa? Zależy od Ciebie... I po tym czasie zacznij już żyć normalnie. Będzie to trudne i trochę bolesne, ale pozwoli Ci się wyrwać, wyzdrowieć z tego "piekiełka", które mylnie nazywasz związkiem...
Znam pewne małżeństwo. Chłopak przychodził codziennie i codziennie był wyrzucany z awanturami i wyzwiskami o byle co... Tragedia... Dziś są małżeństwem z kilkunastoletnim stażem, a codziennie są awantury z inwektywami typu "ty chu..." itp. Zero bliskości, zero normalnych rozmów, zero serdeczności - piekło. A są ze sobą, bo kobieta nauczyła się, że może faceta traktować jak szmatę, a on stracił całkowicie trzeźwe spojrzenie i zatracił poczucie własnej wartości. A powodem, że wciąż są "małżeństwem" jest banalny: dziecko. Wpadli...
Ty też lepiej uważaj... Wpadniecie, będzie ciąża i już trudno Ci będzie ułożyć sobie z dala od takiej hetery życie...
Przestrzegam. Myśl głową...

11

Odp: Kłótnia rozstanie

Rozumiem dzięki za odpowiedz. Powiedz mi jeszcze jedno dlaczego ona okłamuje nawet swoją przyjaciółkę. Powiedziała jej ze przyjechałem po rzeczy i to wszystko a w rzeczywistości wyszło inaczej. Chce pokazać przed nią Że jest taka "twarda "?

12

Odp: Kłótnia rozstanie
maciek92 napisał/a:

Rozumiem dzięki za odpowiedz. Powiedz mi jeszcze jedno dlaczego ona okłamuje nawet swoją przyjaciółkę. Powiedziała jej ze przyjechałem po rzeczy i to wszystko a w rzeczywistości wyszło inaczej. Chce pokazać przed nią Że jest taka "twarda "?

Niektórzy ludzie (moim zdaniem, z mojego doświadczenia ...z przewagą kobiet) mają "we krwi" mataczenie, intrygi, ubarwianie, przeinaczania by wyszło jak najlepiej dla nich. Być może z taką właśnie osobowością masz do czynienia. Może to taka właśnie kobieta?
Powracam do wcześniejszej rady: nie usiłuj zrozumieć.
"To se ne da".
Prędzej wylądujesz w Tworkach przekonany, że ryby latają za oknem, a Ty wciąż jesteś krabem niż zrozumiesz taką psychikę i powody, które nią kierują...

13

Odp: Kłótnia rozstanie

Wporzadku narazie sam nie wiem co będzie, zobaczymy. Dzięki za radę

14 Ostatnio edytowany przez priorty (2016-10-19 20:51:22)

Odp: Kłótnia rozstanie

Z dyskusji da się wyczytać, że mowa o typie kobiety, którą również miałem okazję poznać. Moja była starsza, bo i ja jestem od Ciebie prawie 10 lat starszy (jeśli '92 to Twój rok urodzenia). W moim związku małe problemy zaczęły urastać do dramatów. Zaczynało się od niby spokojnej dyskusji. Z czasem narastała w niej nerwowość i nieustępliwość byłej, która przeradzała się w spore awantury. Jej złość mogło wywołać wszystko - od poglądów politycznych, po kwestię tego, kto pojedzie na przegląd samochodu. Każda z takich sytuacji może przerodzić się awaturę z wyzwiskami itp. Następnie jest rozpacz. Płacz, że jesteś nieczuły, że nie rozumiesz jej. I sakramentalne: "Gdybyś mnie kochał, to zrobiłbyś [i tu wstaw żądanie]" albo "Czuję się porzucona, samotna. Jestem sama ze swoimi problemami. Nie chcesz mnie zrozumieć". Zaczynasz się zastanawiać, czy może nie przesadziłeś. Może faktycznie za bardzo rozdmuchałeś problem.

Jeśli Twoja relacja przebiegała według podobnego schematu, wiedz, że dziewczyna manipuluje Tobą w sposób bezwzględny. Masz prawo bronić się, gdy dziewczyna obrzuca Cię wyzwiskami albo przypisuje jakieś krzywe myśli. Myślę, że ona podświadomie dąży do tego, żeby w takich sytuacjach doprowadzić do kłótni, w której powiesz coś niewłaściwego. I właśnie to zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Będzie do tego wracać aż Ty przeprosisz ją za jej wybryk. Ona to robi z dwóch powodów.

Pierwszy powód - chce mieć nad Tobą kontrolę. Masz myśleć, że jesteś zły. Masz myśleć, ze Ty doprowadzasz ją do tych stanów. Masz myśleć, że to Ty musisz się zmienić, a ona może Ci pomóc. W ten sposób usidla Cię psychicznie i uzależnia od siebie. To dlatego teraz jesteś gotowy nieść jej kwiaty z przeposinami za awanturę, którą wywołała. Byle wróciło to, co było.

Powód drugi - chce mieć uniwersalne uzasadnienie dla swoich wybryków. Uwierz, że to nie musi się kończyć na wyzwiskach. Tego typu kobiety zdradzają, okłamują, wykorzystują. Potrafią robić to latami, wmawiając sobie, że je krzywdzisz i mają prawo, żeby w ramach zemsty puszczać się na prawo i lewo, okłamywać Cię w sprawach finansowych itp.

Nie mówię, że robiła to Twoja ex, ale jeśli profil psychologiczny się zgadza, to wkrótce zacznie to robic. Jest młoda, jeszcze uczy się technik manipulacji. Dlatego uciekaj, jak najszybciej. Uwierz mi, są normalne kobiety, które będą życzliwe w relacjach. Będziesz chciał je spotykać, wracać do domu bez zastanawiania się, w czym dziś znajdzie problem.

Zacznij się szanować. Zerwij kontakt. Nie śledź jej. Ona się nie zmieni i raczej Cię nie kochała. Zacznij myśleć o sobie. Przypomnij sobie swoje hobby i zacznij korzystać z życia dla siebie. Nie po to, żeby jej coś udowodnić. Problem tkwi w niej. Każdy jej związek zakończy się w ten sam sposób. W przeszłości moja ex zakończyła dwa związki w ten sam sposób (w tym jedno małżeństwo), związek ze mną i związek z gościem po mnie, mimo że rozstaliśmy się we wrześniu big_smile, kiedy to przyznała się do nowego wybranka. Wkrótce zapewne wejdzie w kojeny związek, który zakończy się w ten sam sposób. Jak widzisz, szkoda Twojego czasu. Ona się nie zmieni, a Ty kochasz tylko swoje wyobrażenie o niej. Także zapomnij, przetraw i szukaj wartościowej dziewczyny.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kłótnia rozstanie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018