netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

nie wiem dlaczego...

11 odpowiedzi1 831 wyświetleńzałożony przez Dzastinka23, 18.10.2016

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » nie wiem dlaczego...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: nie wiem dlaczego...

dziewczyny nie wiem dlaczego ale nie mam ochoty na seks czesciej niz raz na tydzien moj facet sie złosci bo on by sie kochał codzien a ja nie mam ochoty;/ .jest to meczace bo wiecznie sa o to kłotnie no wcale mu sie nie dziwie ale gdzie jego zrozumienie mojej osoby? ja nie jestem maszynka do seksu a on odwraca kota ogonem ze kogos mam ze pewnie z kims innym to robie ze zdradzam itp nic z tych rzeczy kocham go ale no niestety kiedys było inaczej ale juz nie jest ..mysle ze to na tle hormonów bo miałam problem z tym nieregularna miesiaczka antykoncepcje przestałam brac w marcu tego po operacji usuniecia cysty z janika... poprostu nie chciałam a mam teraz zas neregularna miesiaczke masakra juz nie wiem coo robic a staramy sie tez o dziecko....ktos powie cos na ten temat??

2

Odp: nie wiem dlaczego...

Chłopina od d... strony do tego podchodzi. Jak najbardziej kłopoty hormonalne mogą wpływać na libido - to ani Twoja wina, ani jego. Za to nie trzeba być bystrzakiem, aby odkryć, że oskarżenia i krytyka wcale tego libido nie podwyższą, skoro godzą w Twoje uczucia - i tutaj to się nie popisał. Rozmawialiście o tym bez kłótni?

3

Odp: nie wiem dlaczego...
Nana666 napisał/a:

Chłopina od d... strony do tego podchodzi. Jak najbardziej kłopoty hormonalne mogą wpływać na libido - to ani Twoja wina, ani jego. Za to nie trzeba być bystrzakiem, aby odkryć, że oskarżenia i krytyka wcale tego libido nie podwyższą, skoro godzą w Twoje uczucia - i tutaj to się nie popisał. Rozmawialiście o tym bez kłótni?

tak ja mu próbowałam tłumaczyc ze to pewnie hormony ale on odwarac kota ogonem ze pewnie wole innych...no nie powazny...i odwaraca sie dupa i idzie spac obrazony gorzeej niz z babą....nie wiem jak długo to wytrzymam...meczy mnie to bardzo...

4

Odp: nie wiem dlaczego...

Chcesz miec z nim dziecko ?
On mowi, ze wolisz inych, to w razie ciazy powie, ze dziecko nie jego...
Co w zwiazku jest najwazniejsze ? Zaufanie, zrozumienie.
U Was tego nie ma.U  niego tego nie ma.Egoista.Widzi tylko siebie i swoje potrzeby.

5

Odp: nie wiem dlaczego...

A czy to ten sam facet co w twoich pozostałych tematach? To by wiele wyjaśniało...

6

Odp: nie wiem dlaczego...
Harvey napisał/a:

A czy to ten sam facet co w twoich pozostałych tematach? To by wiele wyjaśniało...

co masz na mysli? rozwiniesz to jakos?

7

Odp: nie wiem dlaczego...

Czyli ten sam...

1. Kiedyś go zostawiłaś dla innego, po jakichśtam perturbacjach wróciliście do siebie.
2. Jest chorobliwie zazdrosny - nie pozwala Ci chodzić w spódniczkach, cyt:"Oburzył się bo zobaczył na moich majtkach biały śluz tak zwane upływy w żaden sposób nie dało mu się przegadac on wie lepiej ze  chodzę na boki!!!!! " - WTF?!
3. Ściągnął cie do siebie za granicę i nie pozwala ci iść do pracy - masz siedzieć w domu i rodzić mu dzieci. Bo to "scementuje" wasz "odświeżony" związek.
4. Tu możliwe, że to jego poprzednik bo różnica w czasie znaczna ale... nie ma on już problemów z alkoholem?

Więc... mnie to tylko dziwi, że ty masz ochotę na jeden raz w tygodniu, bo mnie to by w ogóle się nie chciało smile

8

Odp: nie wiem dlaczego...
Harvey napisał/a:

Czyli ten sam...

1. Kiedyś go zostawiłaś dla innego, po jakichśtam perturbacjach wróciliście do siebie.
2. Jest chorobliwie zazdrosny - nie pozwala Ci chodzić w spódniczkach, cyt:"Oburzył się bo zobaczył na moich majtkach biały śluz tak zwane upływy w żaden sposób nie dało mu się przegadac on wie lepiej ze  chodzę na boki!!!!! " - WTF?!
3. Ściągnął cie do siebie za granicę i nie pozwala ci iść do pracy - masz siedzieć w domu i rodzić mu dzieci. Bo to "scementuje" wasz "odświeżony" związek.
4. Tu możliwe, że to jego poprzednik bo różnica w czasie znaczna ale... nie ma on już problemów z alkoholem?

Więc... mnie to tylko dziwi, że ty masz ochotę na jeden raz w tygodniu, bo mnie to by w ogóle się nie chciało smile

nie nie ma problemów z alko...
co do tamtego to zmieniił zdanie i podejscie bo pracuje.
zazdrosc troche pochamował nie robi scen
ale to wytykanie ze wole kogos innego w łozku ..zas tu jest problem
jedno sie unormowało to zas co innego'
jak nie urok to sraczka
nie wiem czy rzucic to wszystko w cholere i byc sama...bo naprawde zaczynam watpic ze on moze byc normalny....

9

Odp: nie wiem dlaczego...

Jak lubisz płynąć pod prąd to dalej w tym tkwij. Tak jak piszesz - jak nie jedno to za chwilę drugie. A dziecko wam nie pomoże... Przemyśl lepiej co czynisz by się z ręką w nocniku nie obudzić któregoś dnia.

10

Odp: nie wiem dlaczego...
Harvey napisał/a:

Jak lubisz płynąć pod prąd to dalej w tym tkwij. Tak jak piszesz - jak nie jedno to za chwilę drugie. A dziecko wam nie pomoże... Przemyśl lepiej co czynisz by się z ręką w nocniku nie obudzić któregoś dnia.


i tak nie zajde bo mam problemy hormonalne jest mi to narazie na ręke....;D

11

Odp: nie wiem dlaczego...

Znajoma kumpeli zaszła z jednym jajnikiem wyciętym i problemami z hormonami - ja tam radzę zupełnie porzucić starania. Obawiałabym się tego, o czym pisze verdad - że potem się w ciąży nasłuchasz "czyje to, latawico?!", dalej testy genetyczne i oddalenie się od siebie jeszcze bardziej, aż bycie "razem" będzie absurdem.
Reagujesz zwykle na te jego fochy?

12

Odp: nie wiem dlaczego...
Nana666 napisał/a:

Znajoma kumpeli zaszła z jednym jajnikiem wyciętym i problemami z hormonami - ja tam radzę zupełnie porzucić starania. Obawiałabym się tego, o czym pisze verdad - że potem się w ciąży nasłuchasz "czyje to, latawico?!", dalej testy genetyczne i oddalenie się od siebie jeszcze bardziej, aż bycie "razem" będzie absurdem.
Reagujesz zwykle na te jego fochy?

Jestem juz zmeczona szczerze mówiac tym wszystkim i ja sie nie staram o to dziecko bo widze co sie dzieje...czy reaguje na jego fochy? juz mi to szczerze wisi i mam w dupie jestem na etapie tego skąds wziąsc kase na powrot do pl i spakowac sie jak on bd w pracy i wyjechac stac i w pl zacząc wszystko od nowa bo to nie jest zycie .... az chce mi sie płakac kiedy to pisze pomyslec ze miałam go za najlepszego faceta z jakim byłam ale sie przejechałam ...głupia ja....boze od czego zacząc i skąd wziąć ta siłe na to wszystko ....;(

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » nie wiem dlaczego...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026