Chciałbym wzbudzić w dziewczynie zazdrość, tylko nie wiem jak to zrobić. Chciałbym żeby starała się o mnie i pokazała że jej na mnie zależy. Mam być niedostępny ?
. A jeśli tak to co robić żeby takim być. Dzięki z góry ![]()
Podobne tematy
A ile Ty masz lat żeby zachowywać się w taki szczeniacki sposób...?
Będziesz miał z tego radochę jak jakaś biedna dziewczyna będzie szaleć za Tobą a Ty z nonszalancją ją olejesz?
No właśnie. A Ty starasz się o nią? Pokazujesz jaki to jesteś zazdrosny? A w ogóle skąd pewność, że faktycznie jej się podobasz?
Chciałbym wzbudzić w dziewczynie zazdrość, tylko nie wiem jak to zrobić. Chciałbym żeby starała się o mnie i pokazała że jej na mnie zależy. Mam być niedostępny ?
. A jeśli tak to co robić żeby takim być. Dzięki z góry
Nie ma nic bardziej dziecinnego niż takie gierki pomiędzy dorosłymi (jesteście w ogóle dorośli?) ludźmi. I żaden mężczyzna, który ma odrobinę oleju w głowie i rozumu przede wszystkim nie będzie z siebie robił błazna udając kogoś, kim nie jest - tak się nie zdobywa szacunku drugiej osoby...
Poza tym może w tym temacie okażę się tradycjonalistką, ale jestem zdania, że mężczyźnie należy pozwolić nosić spodnie i zdobywać kobietę, jeśli jakiś facet próbuje tą rolę odwrócić i chce, żeby ktoś się za nim uganiał to w moich oczach mierny to facet. Tyle.
Najpierw zapytam, jesteście razem?? Jeśli tak to dobrze Ci radzę, ciesz się, że nie jest o Ciebie zazdrosna bo to świadczy o jej zaufaniu do Ciebie, czego Wy mężczyźni często nie rozumiecie. Powiem tak, jeszcze niedawno tworzyłam z moim chłopakiem udany, szczęśliwy związek, on był jednak bardzo zazdosny, do tego stopnia, że zabronił mi kontaktów ze znajomymi płci męskiej ( bo on niby nie wierzył w przyjaźń damsko męską, a ja owszem, bo się na tych kolegach nie zawiodłam pod tym względem). Wracając jednak do tematu, ograniczyłam znacznie te kontakty, żeby nie było powodów do kłotni, to mu jednak nie wystarczyło, bo wkrótce stwierdził, że właśnie powinnam mu pokazywac, że mi na nim zależy, że powinnam się o niego nieustannie starac, zabiegac i okazywac, że jestem zazdrosna, że może się pojawic jakaś inna. Nie mogłam się zmusic do zazdrości skoro mu ufałam, niestety on jakoś nie mógł się pogodzic z takim stanem rzeczy, uznał, że podchodzę do naszego związku olewczo i obojętnie. Skutek był taki, że coraz bardziej mnie za coś obwiniał, wciąż zarzucał obojętnośc i brak zaangażowania, coraz częściej się kłóciliśmy a dziś z naszego szczęścia nie zostało NIC. Już nas nie ma... Zastanów się więc za co kochasz swoją dziewczynę, co takiego w niej zauroczyło Ciebie i czy naprawdę potrzebne Ci jest to, żeby była o Ciebie chorobliwie zazdrosna, żeby osiągnąc z nią pełnię szczęścia?? Pomyśl, zanim zaczniesz wymagac od niej żeby się zmieniła, jeśli pokochałeś, to kochaj, taką jaka jest, a jeśli szukasz czegoś innego u kobiet, to nie zwodź jej. Ludzie rzadko się zmieniają, a nawet jeśli to najczęściej pod wpływem jakichś presji na gorsze więc dobrze radze, odpuśc sobie "dopasowywanie" dziewczyny pod swoje widzimisie, ona też ma prawo miec swoje zdanie i podejście do życia. Pozadrawiam:)
Chciałbym wzbudzić w dziewczynie zazdrość, tylko nie wiem jak to zrobić. Chciałbym żeby starała się o mnie i pokazała że jej na mnie zależy. Mam być niedostępny ?
. A jeśli tak to co robić żeby takim być. Dzięki z góry
to najbardziej dziecinne zachowanie jakie znam..
Moim zdaniem to nie jest dobry sposób. Zazdrość w związku jest najgorsza i możesz wszystko zniszczyć. Zasada jest prosta , jeśli ty jej prawisz komplementy i jesteś dla niej czuły to ona na pewno odwdzieczy się tym samym ![]()