Witam wszystkich,
Moja sytuacja wygląda następująco. Moja dziewczyna obecnie jest w ciąży w 3 miesiącu i na początku było wszystko dobrze, były uczucia, rozmowa, seks wszystko pięknie ładnie tak jak przed ciążą. Teraz sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Jest przemęczona ma już serdecznie dość wszystkiego i ciągłych pytań nie tylko z mojej strony typu jak się czujesz itp. Ona twierdzi, że to ja widzę wszędzie problem, a jak mam go nie widzieć skoro teraz nawet pisać ze mną nie chce. Od około miesiąca z jej strony nie widać żadnych uczuć kierowanych w moją stronę, kompletnie się mną nie interesuje, nie pyta co tam u mnie itd. Pracuje za granicą, co 2tyg jestem w Polsce i brak wiadomość np kiedy przyjedziesz totalnie nic. Jak do niej napiszę to zawsze odpowie, a kompletnie nie widać żadnej inicjatywy z jej strony. Ciągle mi powtarza, że jej nie słucham, że jest tak od samego początku (jesteśmy ze sobą 7 miesięcy). Kiedyś jej to nie przeszkadzało, a teraz widzi we mnie wady. Uważa też, że ciągle się powtarzam i zapominam o bardzo prostych rzeczach jak np termin jej następnego badania. We wszystkim co mnie dotyczy widzi problem i mnie krytykuje i obraża. Z tego co widzę to ma już tego serdecznie dość. Kocha mnie, ale tak jak pisałem wyżej od dłuższego czasu mi tego kompletnie nie okazuje. Jak się pytam dlaczego się mną nie interesujesz to ona mi na to, że nie będzie się powtarzać i jak zawsze odpowiada agresją co doprowadza miedzy nami do kłótni i oczywiście to ja widzę wszędzie problem i jak mi coś nie pasuje to wiem gdzie są drzwi. Byłem dla niej za dobry. Zawsze wszystko było tak jak ona chciała. Jak dochodziło miedzy nami do kłótni to zawsze była moja wina (tak ona twierdziła), a ja potem ją przepraszałem za to. Miałem też wrażenie, że jak sam do niej nie napisze to sama się nie odezwie i teraz to się sprawdza. Kiedyś pisała taką prostą wiadomość "wstałam" teraz już nic nie ma. W wiadomościach zero emocji, jak odpowiada to zwykle jednym wyrazem. Na moje dzisiejsze pytanie dlaczego wczoraj wieczorem była taka wkurzona odpowiedziała O co mam znowu problem to jej napisałem i znowu to samo, że jak się powtarzam setki razy to ileż można to znosić.
Co mam robić jak mam się zachować? Być może znudziłem się jej już, bo mnie rozgryzła i stałem się dla niej zbyt przewidywalny. Może po prostu potrzebuje czasu, dać jej spokój i wcale się nie odzywać i poczekać na rozwój sytuacji. Może nie chce już ze mną być.
Proszę Was o rady, bo z dnia na dzień jest coraz gorzej.