Witam, chciałbym prosić o pomoc.
Jestem chłopakiem mam 18 lat i w kwietniu poznałem pewną dziewczynę. W tym czasie była ona jeszcze w związku, który trwał 1,5 roku i został zakończony przez jej byłego chłopaka, podobno ze względu na mnie. Było to na początku maja. Ona była załamana wiadomo. Ja stałem się jej bliższy. Zaczęliśmy się spotkać i pod koniec maja spędzalismy ze sobą bardo dużo czasu wieczorem i w nocy. Najczęściej spotykaliśmy się u niej. Leżeliśmy w łóżku, przytulałem ją, trzymałem za rękę. Zakochałem się jak nigdy. Jednego wieczora widziałem w jej oczach, że była naprawdę szczęśliwa. To się czuje. Po jakiś dwóch tygodniach, około połowy czerwca, powiedziałem jej szczerze o moich uczuciach. Ona odpowiedziała, że nie jest głupia i że to zauważyła. Myślała o tym i mówiła, że też miała myśli, że może się zakochała. Jednak powiedziała, że nie może mi dać szansy, bo ona tego nie chcę. Zaproponowała przyjaźń. Zgodziłem się i po tygodniu, powiedziałem, że chyba mi przeszło i że nie kocham, chociaż tak nie było wiadomo. Po jakimś miesiącu bycia zwykłymi przyjaciółmi miałem wolną chatę. Spała u mnie jednak nic się nie wydarzyło. Na drugi dzień byłyśmy na imprezie, ja się napiłem za dużo, a ona zamiast znowu spać u mnie, spała u swojego byłego o czym powiedziała mi dopiero po jakimś czasie. Dzień po tej imprezie znowu powiedziałem że ją kocham i wogóle, a ona powiedziała, że nie może mi dać szansy. To było w połowie lipca. Następnego dnia, wyjechałem na 3 tyg. na wakacje. Pierwszego tygodnia nie pisaliśmy, przez następne dwa tak. Mówiła że tęskni i wogóle. Po moim powrocie coś się zmieniło. Staliśmy sobie bliźsi. Pierwszy raz ją pocałowałem. Spotykaliśmy się często, ja mówiłem że ją kocham. Ona mówiła, że nie jest pewna swoich uczuć. Byliśmy razem na namiotach. Spędziliśmy dużo czasu razem, było naprawdę fajnie. Byliśmy blisko, całowalismy się, seksu nie było. Jednak ona mówiła dalej, że nie jest pewna i nie chciała być razem. Mówiła, żeby dalej spędzać czas. Dwa tygodnie temu na pewnej imprezie, powiedziałem jej, że chciałbym wyjść z kumplem wcześniej, bo chcemy się spotkać z moja koleżanką, z którą kiedyś się spotykałem. Była wściekła, wyszła z imprezy. Powiedziała ze potrzebuje czasu. Tydzień temu spotkaliśmy się. Mówiła, że dla niej to wszystko działo się chyba jednak za szybko i czas między mną a jej byłym jest za krótki. Mówiła żebym sobie na razie nie robił nadziei, bo nie jest pewna swoich uczuć. Pocałowałem ją, ona nie chciała tego. Powiedziała że to nie jest dobre, bo będę sobie robił nadzieje na coś więcej. Od tygodnia nie piszemy za dużo. Ustalimy, że będziemy przyjaciółmi. Ona wie jednak, że ja dalej ją kocham i chcę więcej. Jak myślicie, opłaca się walczyć o nią? Czy zaufa mi kiedyś i czy możemy być razem?
Witam, chciałbym prosić o pomoc.
Jestem chłopakiem mam 18 lat i w kwietniu poznałem pewną dziewczynę. W tym czasie była ona jeszcze w związku, który trwał 1,5 roku i został zakończony przez jej byłego chłopaka, podobno ze względu na mnie. Było to na początku maja. Ona była załamana wiadomo. Ja stałem się jej bliższy. Zaczęliśmy się spotkać i pod koniec maja spędzalismy ze sobą bardo dużo czasu wieczorem i w nocy. Najczęściej spotykaliśmy się u niej. Leżeliśmy w łóżku, przytulałem ją, trzymałem za rękę. Zakochałem się jak nigdy. Jednego wieczora widziałem w jej oczach, że była naprawdę szczęśliwa. To się czuje. Po jakiś dwóch tygodniach, około połowy czerwca, powiedziałem jej szczerze o moich uczuciach. Ona odpowiedziała, że nie jest głupia i że to zauważyła. Myślała o tym i mówiła, że też miała myśli, że może się zakochała. Jednak powiedziała, że nie może mi dać szansy, bo ona tego nie chcę. Zaproponowała przyjaźń. Zgodziłem się i po tygodniu, powiedziałem, że chyba mi przeszło i że nie kocham, chociaż tak nie było wiadomo. Po jakimś miesiącu bycia zwykłymi przyjaciółmi miałem wolną chatę. Spała u mnie jednak nic się nie wydarzyło. Na drugi dzień byłyśmy na imprezie, ja się napiłem za dużo, a ona zamiast znowu spać u mnie, spała u swojego byłego o czym powiedziała mi dopiero po jakimś czasie. Dzień po tej imprezie znowu powiedziałem że ją kocham i wogóle, a ona powiedziała, że nie może mi dać szansy. To było w połowie lipca. Następnego dnia, wyjechałem na 3 tyg. na wakacje. Pierwszego tygodnia nie pisaliśmy, przez następne dwa tak. Mówiła że tęskni i wogóle. Po moim powrocie coś się zmieniło. Staliśmy sobie bliźsi. Pierwszy raz ją pocałowałem. Spotykaliśmy się często, ja mówiłem że ją kocham. Ona mówiła, że nie jest pewna swoich uczuć. Byliśmy razem na namiotach. Spędziliśmy dużo czasu razem, było naprawdę fajnie. Byliśmy blisko, całowalismy się, seksu nie było. Jednak ona mówiła dalej, że nie jest pewna i nie chciała być razem. Mówiła, żeby dalej spędzać czas. Dwa tygodnie temu na pewnej imprezie, powiedziałem jej, że chciałbym wyjść z kumplem wcześniej, bo chcemy się spotkać z moja koleżanką, z którą kiedyś się spotykałem. Była wściekła, wyszła z imprezy. Powiedziała ze potrzebuje czasu. Tydzień temu spotkaliśmy się. Mówiła, że dla niej to wszystko działo się chyba jednak za szybko i czas między mną a jej byłym jest za krótki. Mówiła żebym sobie na razie nie robił nadziei, bo nie jest pewna swoich uczuć. Pocałowałem ją, ona nie chciała tego. Powiedziała że to nie jest dobre, bo będę sobie robił nadzieje na coś więcej. Od tygodnia nie piszemy za dużo. Ustalimy, że będziemy przyjaciółmi. Ona wie jednak, że ja dalej ją kocham i chcę więcej. Jak myślicie, opłaca się walczyć o nią? Czy zaufa mi kiedyś i czy możemy być razem?
Jesteś jeszcze młodym chłopakiem i wydaje mi się, że to Twoja pierwsza relacja z dziewczyną? Mam rację, czy się mylę? Wydaje mi się, że ta dziewczyna sama musi poukładać, swoje uczucia. Moim zdaniem, albo powinieneś dać jej trochę czasu na zastanowienie się, co tak naprawdę do Ciebie czuje.. albo się całkowicie od niej odsunąć mówiąc o swoich uczuciach jakimi ją darzysz, ale nie potrafisz już dłużej znieść niepewności z jej strony. Mi osobiście wydaje się, że ta dziewczyna po prostu szukała pocieszenia w Twojej osobie, dowartościowania się w jakiś sposób, a tak naprawdę czeka na moment kiedy jej były chłopak do niej wróci. Nie daj sobie, być dla niej tylko opcją.
Wcześniej miałem już dziewczyny, ale wiadomo to nie było nic wielkiego. Teraz zakochałem się tak na prawdę.
To, że już nie czeka na swojego byłego chłopaka wiem na pewno. Kiedyś zostawiła u mnie swój telefon. Wiem że nie powinienem, ale czytałem jej wiadomości. On chciał nawiązać kontakt, jednak ona zawsze odmawiała.
Jak ona sie do Ciebie odezwie, pisz z nią tak jak zawsze. Też czasem sie do niej odezwij zatroszcz sie co u niej. Jednak nie naciskam i nie wyznawaj póki co swoich uczuć. Może jak dziewczyna trochę ochłonie po tym wszystkim to będzie wam lepiej porozmawiać co dalej. Na razie zastosuj sie do tego o co prosiła. Jak poukładać sobie to wszystko w głowie i będzie chciała dalej coś z Tobą to na pewno będziesz o tym wiedział
Ile ma lat dziewczyna?