Cześć dziewczyny,
Mam mały związkowy problem, problem na szczęście dotyczy mnie, a konkretnie mojego myślenia.
Sytuacja wygląda tak jestem z dziewczyna poniżej roku i ja chciałbym zamieszkać razem w akademiku, ona też, ale jeszcze nie teraz, ale nie tego dotyczy mój problem.
Obecnie bede mieszkał w nieco gorszym akademiku i obawiam się że chce mieszkać z dziewczyną tylko po to żeby trafić do lepszego i nie mieć problemu z współlokatorem. Kochamy się bardzo mocno, ale boje się o to co dzieje się w mojej głowie, rozumiem konsekwencje z mieszkania razem i chciałbym budzić się każdego ranka obok ukochanej, ale cały czas mam z tyłu głowy to co powiedziałem, a nie chce żeby skończyło to się nieszczęściem.
Macie jakies rady jak być bardziej cierpliwym, bo to chyba mój główny problem?