Witam, chciałabym prosić o poradę mój kolega- przyjaciel od pewnego czasu dziwnie się do mnie zachowuje a mianowicie powedział mi, że nawet nie zdaję sobie sprawy jak mu się podobam, zawsze jest dla mnie miły, komplementuje mnie, gdyba, że moglibyśmy być razem ... patrzy mi się głęboko w oczy nawet raz usłyszałam od niego, że jestem inna niż wszystkie dziewczyny. Wiem, że raczej jest nieśmiały lub nie po drodze mu bycie z kimś bo ma 25 lat i podobno tylko raz przez dwa- trzy miesiace był w związku. Ja zawsze odbierałam to jako zwykłe gesty sympatii ale ostatnio wyjechałam za granice na 2 tygodnie w cichym zamiarze zostania na stałe i on sie odzedzwał powiedział że czeka na mnie i kiedy wracam, że już się nie może doczekać naszego spotkania, że jak się spotkamy to pogadamy .. napijemy się herbatki. I teraz po głowie chodzi mi czy on po prostu jest moim przyjacielem czy próbuje się otworzyć i wyznać mi uczucie nie wiem co myślec, jak to odbierac nie chcę się niepotrzebnie nakręcac ale tez wiem, że jestem mistrzem w niedostrzeganiu sygnałów od faceta jak mi nie powiedzą wprost nie wiem o co im chodzi. Jak Wy myślicie KOchani ??
1 2016-08-13 18:59:04 Ostatnio edytowany przez przystanek12 (2016-08-13 18:59:50)
Podobne tematy
zadurzył się
Nom.
Zakochał się, ale nie wie jak to ugryźć - herbatę chce pić..
No co zrobisz.
Może jak mu dasz odpowiedź na tak, to się chłopina ocknie trochę, bo narazie to podryw, jak ja to mówię: "na dziadka" - Dziadka tu boli, tam strzyka, ale wprost nie powie, że basen chce, bo go ciśnie.
Z takimi chłopami jest tak samo. Będzie się wil jak piskorz, Ty wyjedziesz, ożenisz się , urodzisz dzieci a on Ci nad grobem powie, że "kiedyś był zakochany w Tobie".
Na co Ci taka ciamcaramcia, która nawet na randkę nie potrafi zaprosić. Całe życie będziesz go popychać do przodu?
może po prostu boi się że tego nie zaakceptuje i straci całkiem kontakt.
małe powodzenie == niska samoocena == brak odwagi, takie błędne koło, chłopak nie może się wyrwać
może po prostu boi się że tego nie zaakceptuje i straci całkiem kontakt.
małe powodzenie == niska samoocena == brak odwagi, takie błędne koło, chłopak nie może się wyrwać
to co radzicie odsunać się, pomagać mu się otworzyć? nie chce żeby w jakiś sposób cierpiał i nie chce robić nic na siłę
Decyzja należy do Ciebie. Czy Ty czujesz do niego miętę?
Jakby ten chłopak Cię kręcił, to już byś zrobiła krok w jego stronę.
Nie mieszaj mu w głowie, jeśli nie możesz mu nic zaoferować.