Zdradziłam męża i jestem w ciąży prawdopodobnie z tym drugim chociaż nie mam pewności. Z mężem mamy 2 dzieci. Nie wiem co robic bo nadal kocham męża i zaluje tego co zrobilam, chociaż pchnelo mnie do tego to ze on mnie zle traktował. No ale teraz twierdzi ze wybaczylby mi gdyby nie bylo tej ciazy a tak to nie ma szans. Tamten drugi twierdzi ze mnie kocha i chce ze mną być ale ja juz wiem ze to bylo tylko zauroczenie i go nie chce. Bardzo kocham męża. Ostatecznie wole byc sama ale strasznie mnie to wszystko dobija i tym bardziej to ze sama sobie tego narobilam.
Podobne tematy
No i?
I czego teraz oczekujesz? Jesteś dorosłą kobietą i powinnaś wiedzieć jakie będą konsekwencje skoku w bok, to po pierwsze. A po drugie myślisz tylko o sobie mówiąc "zniszczyłam sobie życie". Zniszczyłaś życie również swoim dzieciom i mężowi. Jeżeli w małżeństwie dzieje się źle to próbuje się z tym coś robić, jakoś naprawić, ewentualnie się rozejść, a nie pocieszać w innych ramionach. Nie chcę prawić morałów, ale może nie zdajesz sobie z tego sprawy więc lepiej żebyś wiedziała.
Co możesz teraz zrobić? Jeżeli rzeczywiście chcesz odzyskać męża to przede wszystkim daj mu czas. Będziesz musiała udowodnić, że Go kochasz. Możesz to zrobić zrywając całkowicie kontakt z kochankiem i tak jak piszesz zostać sama. Wtedy mąż będzie wiedział, że to nic dla Ciebie nie znaczyło, ale mimo wszystko ponosisz duże ryzyko, bo nie masz pewności, że mąż Ci wybaczy i w takiej sytuacji możesz zostać sama z dziećmi. Ty musisz dokonać wyboru i odpowiedzieć sobie, jak bardzo Ci na mężu zależy i ile Jesteś w stanie teraz poświęcić dla ratowania tego małżeństwa. Czasu nie cofniesz, ale możesz się postarać naprawić teraźniejszość i przyszłość. Tylko nie spodziewałabym się fajerwerków nawet, jak mąż wybaczy, bo zdrady raczej się nie zapomina, a Ty mówiłaś, że źle Cię traktował. Nie wiem co przez to rozumiesz, ale jak się zejdziecie, to musisz być na to przygotowana, że nieraz jeszcze usłyszysz od męża o tym, co zrobiłaś. Lepiej by też było, gdyby dziecko okazało się męża, no ale Ty sama tego nie wiesz...
Najlepsza rada jaką mogę Ci dać, to nie myśl tylko o sobie, jaka to Jesteś teraz nieszczęśliwa, tylko pomyśl o tych, których skrzywdziłaś i spróbuj im to jakoś wynagrodzić i złagodzić ich cierpienie, a wtedy i sama się lepiej poczujesz i być może uda się uratować, to co się tak bezmyślnie rozpadło. Próbuj.
Uważam, że powinnaś sobie odpuścić mężczyzn na jakiś czas.
Zajmij się dziećmi.
No i dobra jest, przynajmniej dziecko Ci zostanie- to raz
dwa- drugi fagas zainteresowany, może warto rozważyć opcję
trzy- mężowi nie ma się co dziwić, musiałby być frajerem żeby w ogóle rozważać opcje, może gdyby jeszcze nie wiedział...
Stało się, trudno, będziesz dziecko mieć, olej już swoje zachcianki, teraz męża kochać za późno, więc żyj z gościem którego nie kochasz i który Cię zapłodnił, a co on też ma prawo, w końcu będzie ojcem waszego dziecka,albo sama żyj sobie-e, ale zorganizuj się lepiej pod dziecko, twoje żale i zachciewajki nie mają znaczenia, już były.
Pozdrawiam
Ale nie kumam, w czym problem? 500 na następne dziecko dadzą bez zbędnych formalności... dla stabilizacji zrób sobie z kimś jeszcze jedno... i spoko, poradzisz sobie...
A poważnie, to zniszczyłaś sobie życie, owszem. Bo jak Ci z mężem nie było po drodze, to trzeba się było rozwieść, a nie liczyć na ewentualne wybaczenie.