netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Zniszczyłam to co kochałam

8 odpowiedzi7 377 wyświetleńzałożony przez szapoklak21, 21.01.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Zniszczyłam to co kochałam

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1 Ostatnio edytowany przez szapoklak21 (2011-01-21 04:08:18)

Temat: Zniszczyłam to co kochałam

Próbowałam zbudować związek na kłamstwie, oszukiwałam mojego Męża i mojego Kochanka.
Próbowałam zacząć nowe życie z moim Facetem gdy byłam jeszcze w małżeństwie z obecnym Mężem, nie zamknęłam żadnych spraw i nie starałam się zamknąć, po prostu się bałam że jak mi nie wyjdzie nie będe miała gdzie iść do Kogo wracać.
Wszystko to powodowało frustrację i wybuchy agresji oraz opryskliwości do Kochanka, odciełam się od Męża psychicznie i emocjonalnie, nie było dla mnie ważne nic, po prostu przestawał dla mnie powoli istnieć.
Kochanek, hmm. Jest cudownym Człowiekiem i Wspaniałym Mężczyzną, bardzo opiekuńczym ale ja tym wszystkim zabiłam to w nim
Zamieszkaliśmy nawet razem, odeszłam od Męża i spróbowałam żyć z Kochankiem. Czułam straszną presję i zaczynałam uciekać z tego domu. Pod byle pretekstem wychodziłam i "ładowałam akumulatory"
Kochanek chciał mnie mieć przy Sobie, ja też tego Chciałam, ale Się bałam
Okłamywałam Męża w tym czasie że mieszkam u Koleżanki, Mąż przypuszczał że o oszukuje, zrobił mały wywiad i się dowiedział o moim Kochanku, doszło do tego że zadzwonił do mojego Kochanka i mu naubliżał. Kochanek miał do mnie pretensje że nie potrafię Go trzymać z dala od tego i że już dawno powinnam załatwić to po ludzku a nie działać na "dwa fronty"
Starałam się..ale się bałam
Rozstaliśmy Się, poprosił mnie o wyprowadzenie Się gdyż nie chcę z Kimś takim dłużej być
Czy jestem aż tak zła , czy jestem wyrachowaną i perfidną Kobietą???

Jestem na skraju wyczerpania psychicznego w piekle Kóre Sama Sobie zgotowałam

2

Odp: Zniszczyłam to co kochałam

zle Ci było z mężem ? ok spoko ale są rozwody ... trzeba było od samego początku być szczerą wobec kochanka ... nie dziwie mu się tej reakcji ... a na pewno teraz nie licz że kochanek Ci wybaczy , już nawet nie mówie o mężu ...

3

Odp: Zniszczyłam to co kochałam

Odpowiedź na Twoje końcowe pytanie - tak.
Chcesz, żebym napisała Ci szczerze co o tym wszystkim myślę?

Jesteś egoistką, która nie myśli o tym, że może kogoś zranić. Robisz wszystko,aby tylko Tobie było dobrze, abyś Ty na tym najlepiej wyszła. Związek, moja droga, buduje się na zaufaniu, a nie na kłamstwie. Tylko taki ma szanse przetrwać.
Wyszłaś za mąż za faceta. Chyba miałaś ku temu jakiś powód. Może... miłość?
Zakładam, że wyszłaś za niego z miłości. Dlaczego więc go zdradziłaś? Brakowało Ci przeżyć?

Wszystko byłoby okej, gdybyś rozwiodła się z mężem,a dopiero wtedy zaczęła spotykać się z tym drugim. Wtedy zachowałabyś się wobec obydwóch panów w porządku. A teraz chyba sama widzisz, że zachowałaś się niezbyt dobrze.

I masz rację, sama sobie zgotowałaś to piekło i teraz sama musisz się z tego wygrzebać. Uporządkuj swoje uczucia. Przemyśl na czym i na kim naprawdę Ci zależy.
Jeśli na mężu - staraj się odbudować Wasze relacje i zaufanie. A uwierz mi, że to wcale nie jest łatwe. Jeśli mąż da Ci szansę, będziesz musiała się sporo napracować i mieć dużo cierpliwości.
Natomiast jeśli najważniejszą osobą jest dla Ciebie kochanek - odejdź od męża. Weź rozwód i wtedy układaj życie na nowo.

Nie postępuj tak jak wcześniej, bo w ten sposób ranisz nie tylko męża, nie tylko kochanka, ale też i siebie.
Wydaje mi się, że Ty ich wcale nie kochasz, w przeciwnym razie nie zachowałabyś się tak.

Tak więc przemyśl najpierw na kim Ci zależy i staraj się odbudować te relacje.
Życzę wytrwałości i podjęcia prawidłowej decyzji, której nie będziesz żałowac.
Pozdrawiam.

4

Odp: Zniszczyłam to co kochałam

Moim zdaniem zdrada jest najgorszą rzeczą jaką można zrobić drugiej osobie, jeżeli nie kochasz odejdź i tyle. To jest zwykłe tchórzostwo zachowywać się w ten sposób w obawie, że zostaniesz sama ciągnęłaś dwa związki. Może ty po prostu nie chcesz być sama a zarówno z żadnym z nich? Jeżeli kochasz dwóch to daj obu spokój jak nie możesz się zdecydować, bo ja widzisz ranisz osoby które kochasz i samą siebie. Dobrze jest być z kimś ale czy za cenę szczęścia tej osoby i innych?

5

Odp: Zniszczyłam to co kochałam

moim zdaniem, coś co od początku ma słabe fundamenty (budowane na kłamstwie) prędzej czy później się zawali.. moim zdaniem powinnaś wyciągnąć dobrą lekcję z tej sytuacji.. trzeba liczyć się z uczuciami innych

6 Ostatnio edytowany przez Numer0 (2011-01-22 23:01:04)

Odp: Zniszczyłam to co kochałam

No wlasnie, co to wogule mialo byc. A gdzie tu patrzenie na emocje innych autorko.

7

Odp: Zniszczyłam to co kochałam

Pamiętaj,ze jeżeli budujesz coś na kłamstwie i fałszywych emocjach,to nie potrwa to zbyt długo. To bardzo słaby fundament,a z tego co piszesz wynika ze nie kochałaś ani swojego męża,ani kochanka. Bałaś się cokolwiek zrobić i działasz bardzo impulsywnie.. Do pewnych rzeczy trzeba po prostu dojrzeć.

8

Odp: Zniszczyłam to co kochałam

Choc to jest pocieszajace w tej historii, ze zrozumialas swoj blad. Mowia , ze lepiej pozno niz wcale. Nie jestem zachwycona twoim wyjatkowo nagannym zachowaniem  ,ale takie jest zycie i zna rozne dramaty ludzkich poczynan. Niewatpliwie dostalas juz zaplate od LOSU i to solidna za swoje nieodpowiedzialne i krzywdzace dzialania. To sa FAKTY , a faktow nie zmnienisz one zwyczajnie sa.Ale mozesz zmienic SIEBIE , aby w przyszlosci nie popelniac nic krzywdzacego innych i siebie. Jesli brniemy bez opamietania w KLAMSTWO to pozniej sa tego oplakane konsekwencje dla wszystkich. Niszczymy wszystko  wokol siebie  a takze nasze uczucia. Naprawde nie warto. Zycie nasze jest bardzo skomplikowane i trudne , wiec nie dokladajmy roznych cegielek ktore potrafia zrujnowac nasze zycie i innych. Zawsze odrobina rozwagi i odpowiedzialnosci jest bardzo wskazana i konieczna. Dlatego majac te swiadomosc ZNISZCZENIA tego co KOCHALAS sama i tylko sama musisz uporac sie z twoim dramatem. Mowia, ze zawsze dobrze jest tak postepowac aby patrzec na siebie w lustrze mozna bylo powiedziec, ze NIE MAM SOBIE NIC DO ZARZUCENIA i SUMIENIE MAM CZYSTE..

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Zniszczyłam to co kochałam

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026