Gdy byłem w pierwszej klasie gimnazjum zakochałem się w przyjaciółce z tej samej klasy. Powiedziałem jej o swoich uczuciach i chociaż była zaskoczona, przyjęła to do siebie. Zaczęliśmy się spotykać, ot tak, żeby pogadać. Spotykaliśmy się coraz częściej, aż pewnego razu mnie pocałowała. Nie wiem, czy po przyjacielsku, czy może to ja zbyt dużo sobie wyobrażałem, ale. . . nie potrafiłem jej też pocałować, choćby w policzek. Nie wiem dlaczego. Stopniowo nasze relacje zaczęły się oziębiać. Czułem, że coś się dzieje nie tak. Jednego dnia pokłóciłem się z nią o jakąś błahostkę i nagadałem rzeczy, których żałuję. Po kilku miesiącach miała chłopaka, a ja skumałem że zepsułem sprawę. Zerwała z nim pod koniec roku szkolnego, przez wakację się do niej nie odzywałem. Na początku drugiej klasy przeprosiłem ją za wszystko i wie że, żajułę, a w tamtym czasie miała kolejnego chłopaka. Żeby nie mieszać jej w sercu, powiedziałem, że nic do niej nie czuję. Pod koniec drugiej klasy, czyli w czerwcu tego roku, zerwali ze sobą. Niedawno wygadałem się koledze, że ją kocham, a po tygodni on już się pytał jej o chodzenie. . . Odmówiła mu. Opowiedziała mi o wszystkim, dowiedziałem się, że kolega się wygadał, a ona spytała, czy to prawda, że ją kocham, ja zaprzeczyłem. Nie chciałem tego robić, chciałem jej powiedzieć, że to prawda, ale boję się, jak zareaguje. Wiem, że nie mówiąc jej tego, nie dowiem się, jak zareaguje, ale nie chciałbym zepsuć naszej przyjaźni. Bardzo ją kocham i wiem że zrobiłbym dla niej wszystko, cokolwiek by chciała. Nie wiem jak i czy w ogóle jej powiedzieć, że wciąż ją kocham. Bez niej nie mógłbym żyć. Co mam zrobić ?
Podobne tematy
Dobrze zrozumiałam, w 2 klasie gimnazjum jesteście
?
Zacząć uczyć się do egzaminu gimnazjalnego.
(..)Jednego dnia pokłóciłem się z nią o jakąś błahostkę i nagadałem rzeczy, których żałuję.(...)
Pozwól mi zgadnąć. Pokłóciliście się o gumkę myszkę?
Tego się już nie da odkręcić. Masz przewalone...
A tak na poważnie! To fajnie chłopie! Walcz! Kombinuj! Ucz się! Popełniaj błędy i wyciągaj wnioski.
No i co z tego, że mowa o bardzo młodzieńczej miłości? Żaden powód do śmiechów i chichów. To jest ich tabula rasa związkowa, która właśnie podlega zapisywaniu, bądź jak na przykładzie autora wątku: niezapisywaniu. To ich ukształtuje na najbliższe, a być może i dalsze lata.
Co do Autora: Nie bądź tchórzem po raz kolejny, bo znowu Twoja szansa przejdzie Ci koło nosa i zostanie Ci płakanie w poduszkę. Skoro piszesz, że zrobiłbyś dla niej wszystko, to zdobądź się na tę drobnostkę i powiedz szczerze co czujesz. Albo będziecie razem, albo nie, ale na pewno nie będziesz miał poczucia zmarnowanych szans.
O ja moje ulubione tematy, tylko tytuł przeczytałem. Dalej zerknąłem wiadomo o co kaman
Tego tu dużo plaga jakaś, ale ten chociaż w gimnazjum, gorsi są ci dobrze po 20
Nagabywać nie ma co, i tak się wysra.
Myślę o opracowaniu jakiejś skutecznej metody tłumaczenia, jakiś uniwersalny schemat, na pewno jest jakiś klucz.
Może jakieś dofinansowanie z unii i w ramach NFZ w tv żeby leciało, jak te o dopalaczach i narkotykach spoty.
Może ktoś chce wsiąść udział w takim para naukowym eksperymencie. Myślę że z tego nawet jakąś kasę da się wyciągnąć.
No i pomożemy wielu.
Pozdrawiam
7 2016-07-12 00:06:50 Ostatnio edytowany przez jaMajkaa (2016-07-12 00:07:33)
Ale jesteście. ... Chłopak może nie pokochał, ale zakochał się.
Autorze walcz o uczucie. ..i nie wycofuj się rakiem gdy dojdzie do konfrontacji z prawdą.
Uszy do góry, pierś do przodu i powodzenia ![]()
No i co z tego, że mowa o bardzo młodzieńczej miłości? Żaden powód do śmiechów i chichów. To jest ich tabula rasa związkowa, która właśnie podlega zapisywaniu, bądź jak na przykładzie autora wątku: niezapisywaniu. To ich ukształtuje na najbliższe, a być może i dalsze lata.
Co do Autora: Nie bądź tchórzem po raz kolejny, bo znowu Twoja szansa przejdzie Ci koło nosa i zostanie Ci płakanie w poduszkę. Skoro piszesz, że zrobiłbyś dla niej wszystko, to zdobądź się na tę drobnostkę i powiedz szczerze co czujesz. Albo będziecie razem, albo nie, ale na pewno nie będziesz miał poczucia zmarnowanych szans.
OK. Podzielę się z młodym moją zasadą która mi przez całe życie działała. Jeśli coś czujesz do dziewczyny to nie czekaj. Powiedz jej od razu. Jeśli ją kochasz to powiedz jej to wprost. Nie wierzę w to, że można za wcześnie powiedzieć, że się kogoś kocha. Jeśli powie nie albo będzie się wahała to zapomnij o niej. Przygotuj się na to, że nie wszystkie będą odwzajemniać Twoje uczucia. Ale jak któraś pocałuje Cię/odwzajemni Twój pocałunek po tym jak powiesz co do niej czujesz to znaczy, że dobrze trafiłeś. Działało mi na 80% przypadków ![]()
Czizys, jesteś kobieta to Ci lata, ale ja czuje się nie jako odpowiedzialny za męski gatunek, misja chyba mam.
Zobacz ile tego jest.
Tylko po tytułach patrze
Sprzeczne sygnały zainteresowania, napisał swój post smutny Sławek, nawet nie zaglądałem a już wiem że nie są to sprzeczne sygnały zainteresowania, tylko źle odbierane sygnały braku zainteresowania.
Dla tego myślę że to się da zrobić. Jest tego tak dużo że nie ma mowy o wyjątkach. Skoro jest to masowa przypadłość, o dużej powtarzalności, o tym samym schemacie, nie ma opcji żeby nie można było tego rozwikłać.
Na pewno nie będę nic już mówił co powinien, w takich tematach najszybciej tracę cierpliwość.
Chociaż niejakiego Trojana nawet polubiłem zaczął się udzielać. Może dobra metoda żeby nawzajem czytali swoje wątki na bieżąco. Może z boku jak zobaczą jak to wygląda.
Z drugiej strony jest duża szansa że utworzą grupę wsparcia, i wtedy zacznie się exodus, masowe wymieranie, samobójstwa, śmiechy śmiechem ale kto wie co taki zakochany 16 latek wymyśli.
Autorze, taka szybka porada, jak nie wiesz co zrobić to nie rób nic. W takich tematach zawsze ogień pod nogami musi być moja już teraz, nawet ochłonąć nie zdążą, a już wymyślają kolejne bzdety które przyspieszają wizytę w miłosnym Toi Toju.
Może na początek niech ochłoną, emocje to najgorszy doradca.
Ps. Autorze
Wypisz tutaj wszystko co wymyślisz na temat, dla czego Ona powinna wybrać mnie, w czym jestem lepszy w jaki sposób spełnię jej oczekiwania, co reprezentuje sobą, i daje mi przewagę nad innymi.
Generalnie dla czego by miała chcieć być właśnie twoją dziewczyna.
Na początek w podpunktach, ochłoniesz zastanowisz się.
Do dzieła, a jak się spiszesz to dam ci poradę, klucz do jej serca i gaci.
Pozdrawiam
10 2016-07-12 00:26:05 Ostatnio edytowany przez zabpth (2016-07-12 00:28:18)
Autorze!!!!
Nawet nie czytaj tego co pisze ci tomek, nie słuchaj, bredzi.
11 2016-07-12 00:27:07 Ostatnio edytowany przez zabpth (2016-07-12 00:31:23)
Autorze!!!!
Nawet nie czytaj tego co pisze ci majkaa,
Jaki ma być z ciebie mężczyzna skoro światopogląd chcesz czerpać z babskiego forum gdzie laski ulegają zbiorowej halucynacji.
Zwariowałeś. Od dziś nie słuchasz kobiet, mają Ci nie doradzać
Wyznawanie uczuć i walka to jest jej pobożne życzenie, tak sobie romantycznie obmyśliła.
Qrwa Tomek tak namieszałeś z tym swoim doradztwem, że byłem pewien że to kobieta pisze i tera wklejam kopiuje edytuje, masakra, Do majki kierowałem odpowiedź uff.
Zabpth. Zaćpałeś?
dziś nie-e, a co
Czytam i tak tylko pytam....
zabpth a co ja niby złego napisałam.? He?Co niby jest złego w tym, żeby nie spitalać przed uczuciem?
Ps.Sam "bredzisz"
Żeby nie wynurzał się z tym swoimi uczuciami
Są w gimnazjum, a jak go laska wyśmieje, jeszcze będą go kiblu zamykać.
Jak najbardziej niech zawalczy ale nie w taki sposób.
Skoro cel ten sam, szlachetny, to niech obierze właściwe metody. Na razie jest zfrendzonowany, a to duża praca żeby zdjąć klątwę. Na pewno ujawnienie się zakończy sprawę. Taka porada od kogoś wyżej, powiedz prawdę, a w pakiecie, że jak już się pośmieją to żeby jej nie nachodził i zgodnością łykną porache no wescie.
qrde, przecież to się da zrobić, ale wymaga czasu i niezłego zachodu.
Jak myślisz kogo posłucha, mnie jak mu powiem stary spoko ale weź na wstrzymanie czy was, idź i jej powiedz. Wybierze szybszą opcje, wiadomo. I pozamiatane, najgorsze co można w takim przypadku zrobić to pójść i walnąć prosto z mostu.
Btw poradę tomka, myślałem że kobieta pisze, a że widziałem Ciebie to skojarzyłem że to TY, dla tego taki chaos przyklejałem kopiowałem edytowałem i tak dalej. Generalnie spoko nic nie mam, nie porozumienie, ale jak znajdą się jakieś romantyczki... A po co skoro można pokierować tak żeby coś zdziałał. Przecież jak by go pogoniła, do nic już się nie da zrobić. Przykre oglądanie takiego błaznowania.
On młody w gimnazjum, szkoda, tych starszych mniej mi szkoda. On ma prawo jeszcze nie wiedzieć
Pozdrawiam, nie chciałem nikogo urazić