Od kilku lat ból mnie glowa. Nie są to codzienne bóle lecz pojawiają się tak mniej więcej raz w miesiacu. Boli mnie głowa zawsze z tyłu i nigdy nie obejdzie się bez tabletki bo ból się tylko nasila. 2 miesiące temu byłam u lekarzy ( laryngolog, neurolog, okulista) co prawda dostalam skierowanie na rezonans magnetyczny głowy lecz to dopiero w listopadzie a od jakiegoś miesiąca zauwazylam u siebie dziwne dolegliwosci.mam taka ciężka głowę , czuje taki dziwny lekki nacisk w środku na prawe ucho . neurolog mipowiedziaa że są to bóle migrenowe.lecz ja mam wrażenie jakbym tam miała jakiegoś guza a może zator , no nie wiem.
Podobne tematy
Skoro tyle czasu masz czekac na badanie, nie byłabyś w stanie pójść na badanie odpłatne? Koszt rezonansu jest w granicach 400-600 zł.
Jestem na utrzymaniu rodziców a oni sami ledwo wiążą koniec z końcem na dodatek jeszcze daleko mam do tej pracowni ( ponad 100 km ) w jedną strone.
Ja mimo wszystko poszłabym prywatnie, choćbym miała jeść ziemniaki przez miesiąc.
Latwo powiedzieć ale wykonać trudniej.a jeśli wydam te 600 zł a będzie wszystko ok? Lecz tez potrafie sobie cos ubzdurac a ak naprawde wszystko jest ok. Tak mialam nerwice i chyba znow mi powraca. Tak wiem że zdrowie jest ważniejsze lecz w mojej sytuacji jest ciężko . boje się o swoje zdrowie. Tych objawów nie mam codziennie tylko co parę dni
no to musisz czekać na rezonans na nfz. Ja też mam migreny, rezonans nie wykazał niczego złego, a też od kilku lat bolała mnie głowa. Zdarzało się, że miałam zaburzenia widzenia przy ataku, tak więc widzisz migrena daje różne objawy.
No daje różne objawy. Lecz głowa mnie nie boli jedynie to jestem dziś bez sił mimo ze spalam z 10 h no i mam wrażenie jakbym miała przytkane prawe ucho .
Latwo powiedzieć ale wykonać trudniej.a jeśli wydam te 600 zł a będzie wszystko ok?
A jak olejesz sprawę i będziesz czekać do jesieni, a masz tętniaka, który pęknie i umrzesz?
Zależy Ci na zdrowiu i życiu, czy nie?
Miesiąc temu też miałam takie objawy.
Nie dręczcie jej
Równie dobrze każda z nas może mieć tętniaka. Niech zrobi na spokojnie badania i dopiero później będzie się radzić lekarza co dalej ![]()
11 2016-07-05 18:01:59 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2016-07-05 18:02:21)
(...) lecz ja mam wrażenie jakbym tam miała jakiegoś guza a może zator , no nie wiem.(...)
potrafie sobie cos ubzdurac a ak naprawde wszystko jest ok. (...)
Po co to sobie robisz? Po co wyobrażasz sobie, że jesteś na coś chora?
Na podstawie badań neurolog postawił wstępną diagnozę, by wykluczyć ewentualne inne choroby (w tym guz, tętniak, it.p.) dostałaś skierowanie na rezonans magnetyczny. Gdyby lekarz podejrzewał poważniejsze schorzenia, na Twym skierowaniu byłby termin 'Pilne', a termin badania byłby błyskawiczny.
Jak nie wmawiać sobie chorob jak masie różne dolegliwości
Ja tam uważam, że w kwestiach zdrowotnych lepiej być przewrażliwionym, niż potem płakać, że się nie zareagowało odpowiednio, albo na czas.
No tak. Ale powiem wam że jak już się czymś zajme to praktycznie nie odczuwam że coś mi się dzieje. Jestem strasznie przewrażliwiona na punkcie własnego zdrowia i stąd ta nerwica. Jak ide do swojego rodzinnego i mowie jej że coś mi się dzieje to doktorka normalnie się śmieje i mówi do mnie mniej nerwów
15 2016-07-05 23:35:35 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-07-05 23:36:19)
Ja mam z reguły odwrotnie, zawsze stawiam na to, że nic się nie dzieje. Ocknęłam się, jak przy zupełnie innej okazji zrobiłam morfologię krwi i zadzwonili pilnie z przychodni, że mam natychmiast się zgłosić do szpitala na transfuzję, bo z taką anemią powinnam w zasadzie już nie żyć
laboratorium powtarzało badanie, bo wynik był aż tak niewiarygodny, po czym zamiast oddać normalnie wyniki do odbioru po 2 dniach, poinformowali lekarza ![]()
Zgłosiłam się do szpitala na następny dzień, gdzie po otrzymaniu opinkolu, że nie zgłosiłam się od razu, wykonano mi kompleksowy przegląd techniczny i stwierdzono, że organizm mi się chyba do anemii przyzwyczaił
zwłaszcza, że sama latałam po całym szpitalu na te wszystkie badania, bo nie chciało mi się leżeć i czekać, aż mnie zawiozą
transfuzji odmówiłam, a moja anemia ma się dobrze do dzisiaj ![]()
Autorko, nerwica nerwicą, ale chyba coś czujesz, że jest nie tak mimo wszystko, skoro założyłaś temat na forum? Na Twoim miejscu jednak postarałabym się jakoś przyspieszyć te badania. Nie mówię, że prywatnie czy coś, wiem, że finansowo czasem się nie da. Ale np. wiem też - po mojej anemii - że można na SOR wykonać szybciej niezbędne badania - może w ten sposób spróbuj, jeśli się naprawdę niepokoisz?
W sumie trochę nieładnie oszukiwać, ale jak pojedziesz na SOR i powiesz, że uderzyłaś się mocno w głowę i Cię boli, to Ci zrobią tomografię od ręki.
Miałam raz sytuację, że straciłam czucie w ręce - położyli mnie na neurologii i zrobili komplet badań w ciągu doby, wraz z tomografią. Potem się okazało, że to zwykłe nerwobóle.
A w moim przypadku będzie to wyglądało tak że przyjma mnie , zrobia podstawowe badania i jeśli się będę upierać z taglowa to ewentualnie wezwa helikopter i do drugiego szpitala
A w moim przypadku będzie to wyglądało tak że przyjma mnie , zrobia podstawowe badania i jeśli się będę upierać z taglowa to ewentualnie wezwa helikopter i do drugiego szpitala
Skąd wiesz?
A może to tak mam przez te nadciśnienie w oku ? Nie jest ono jakoś wielkie no ale jest
Bo w moim szpitalu nie mają sprzętu
21 2016-07-06 09:44:41 Ostatnio edytowany przez chomik9911 (2016-07-06 09:45:09)
jak w szpitalu może nie być tomografu lub rezonansu? przecież to podstawa przy wypadkach. Rozumiem, że oddział neuro, chirurgia i sor jest?
Czy Ty przypadkiem nie jesteś hipochondrykiem?
Chirurgia jest ale neuro już nie ma.jak byłam kiedyś na pogotowiu bo bolał mnie pęcherz to lekarz da mi tylko jakieś przeciwbólowe i kazał mi iść do rodzinnego
23 2016-07-06 10:43:58 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-07-06 10:45:56)
Chirurgia jest ale neuro już nie ma.jak byłam kiedyś na pogotowiu bo bolał mnie pęcherz to lekarz da mi tylko jakieś przeciwbólowe i kazał mi iść do rodzinnego
I prawidłowo, bo pogotowie nie jest od bolącego pęcherza. Na każdym SOR jest tomograf, to warunek, żeby SOR był SORem. Rezonans niekoniecznie. Ale jeśli na tomografii wyjdzie coś nie tak, to i rezonans się szybciej znajdzie. Ale wątpię, żeby aż helikopterem, w Nepalu mieszkasz czy co? Coś chyba kręcisz.
no dokładnie bolący pęcherz to co innego niż np upadek i uderzenie w głowę. Wydaje mi się, że jeśli neurolog i laryngolog nie dali Ci skierowania na cito, to znaczy że objawy nie są na tyle poważne. No w każdym razie jeśli nie chcesz iść prywatnie to pozostaje Ci tylko czekać do listopada. Możesz sama zrobić szybciej tomograf, ew. idź do rodzinnego i z nim pogadaj. Ale nie szukaj chorób na siłę..
No dobrze sprawdzilam , jest tomograf, mój blad. Chyba jutro polece do rodzinnej bo normalnie padam. Wysiłek który jeszcze tydzień temu nie stawiał mi żadnych problemów, dziś jest dla mnie za wielki. Nie mam kompletnie sil. Tydzień temu miałam to samo i mi przeszło po 3 dniach
Asiulka, jak czytam, że pani doktor się śmiała, i stwierdziła nerwicę, to sama bym ją wysłała do psychiatry. Żeby stwierdzić nerwicę, trzeba najpierw wykluczyć wszystkie inne przyczyny tych dolegliwości. Nie wystarczy do tego sama morfogia. Też miałam podobne problemy z głową i nie tylko . Pani doktor też się uśmiechała. Fakt, że podstawowe wyniki wychodziły ok. I ani tomograf, ani rezonans niczego w mojej głowie nie wykazały. Jednak czułam, że coś jest nie tak. Uśmiech jej zszedł z twarzy jak problem sobie sama badania i wyszło, że jestemzarażona od kleszcza. Natychmiast dostałam skierowanie do szpitala.
U Ciebie oczywiście, nie musi być nic poważnego, jednak jeśli czujesz, że coś jest nie tak, to nie zaprzestawaj poszukiwań. Zawsze istnieje jakaś przyczyna, naszych dolegliwości. Tylko niestety większość badań jest nierefundowana, a tanie też one nie są.
Asiulka, jak czytam, że pani doktor się śmiała, i stwierdziła nerwicę, to sama bym ją wysłała do psychiatry. Żeby stwierdzić nerwicę, trzeba najpierw wykluczyć wszystkie inne przyczyny tych dolegliwości. Nie wystarczy do tego sama morfogia. Też miałam podobne problemy z głową i nie tylko . Pani doktor też się uśmiechała. Fakt, że podstawowe wyniki wychodziły ok. I ani tomograf, ani rezonans niczego w mojej głowie nie wykazały. Jednak czułam, że coś jest nie tak. Uśmiech jej zszedł z twarzy jak problem sobie sama badania i wyszło, że jestemzarażona od kleszcza. Natychmiast dostałam skierowanie do szpitala.
U Ciebie oczywiście, nie musi być nic poważnego, jednak jeśli czujesz, że coś jest nie tak, to nie zaprzestawaj poszukiwań. Zawsze istnieje jakaś przyczyna, naszych dolegliwości. Tylko niestety większość badań jest nierefundowana, a tanie też one nie są.
A jakie mialas objawy ?
Większość objawów występowała po prawej stronie głowy. Takie dziwne uczucie jakby od środka coś mnie uciskało, to było co jakiś czas , później bardzo często bolała mnie głowa z tyłu po prawej stronie, neurolog stwierdził, że są to napięcie bóle głowy. W prawym uchu często czułam taki rozdźwięk, nie wiem jak to opisać, jakby nadwrażliwość na dźwięk, jak zasypiam to zdarzało się, że bardzo buczało mi w głowie, popsuł mi się wzrok, czasami miałam rozmazany obraz, dwa razy zdążyło się, że zaniewidziałam na oko, trwało to krótko, zawroty głowy, robiło mi się słabo. Drętwiały mi ręce, nogi, później przeszło na serce, bardzo przyspieszony puls, bolały mnie mięśnie i kości. Te objawy nie występowały wszystkie na raz jedne przechodziły drugie się zaczynały . Do tego ciągłe zmęczenie, lęki. Nie mogłam normalnie funkcjonować. Oczywiście lekarze, mówili, że to nerwica, i ja też tak myślałam, prawda niestety okazała się dużo gorsza. Teraz jest lepiej, ale nigdy nie jest dobrze, mam problemy żołądkowo jelitowe, problemy z trzustką, na serce biorę codziennie leki innacze bym nie mogła normalnie funkcjonować . Ostatnio byłam u gastrologa proktologa, ponieważ bardzo dokuczały mi te problemy, chciałam sprawdzić czy nie dzieje się coś poważniejszego, ale stwierdził, że to od boreliozy. Ciężkie to moje życie, ale przyzwyczaiłam się do niego. Cieszę się, że mogę chodzić,mówić, pracować.
Dlatego Tobie, też radziła bym szukać powodów swoich dolegliwości, bo jeśli coś dolega, to jakaś przyczyna musi być.
Większość objawów występowała po prawej stronie głowy. Takie dziwne uczucie jakby od środka coś mnie uciskało, to było co jakiś czas , później bardzo często bolała mnie głowa z tyłu po prawej stronie, neurolog stwierdził, że są to napięcie bóle głowy. W prawym uchu często czułam taki rozdźwięk, nie wiem jak to opisać, jakby nadwrażliwość na dźwięk, jak zasypiam to zdarzało się, że bardzo buczało mi w głowie, popsuł mi się wzrok, czasami miałam rozmazany obraz, dwa razy zdążyło się, że zaniewidziałam na oko, trwało to krótko, zawroty głowy, robiło mi się słabo. Drętwiały mi ręce, nogi, później przeszło na serce, bardzo przyspieszony puls, bolały mnie mięśnie i kości. Te objawy nie występowały wszystkie na raz jedne przechodziły drugie się zaczynały . Do tego ciągłe zmęczenie, lęki. Nie mogłam normalnie funkcjonować. Oczywiście lekarze, mówili, że to nerwica, i ja też tak myślałam, prawda niestety okazała się dużo gorsza. Teraz jest lepiej, ale nigdy nie jest dobrze, mam problemy żołądkowo jelitowe, problemy z trzustką, na serce biorę codziennie leki innacze bym nie mogła normalnie funkcjonować . Ostatnio byłam u gastrologa proktologa, ponieważ bardzo dokuczały mi te problemy, chciałam sprawdzić czy nie dzieje się coś poważniejszego, ale stwierdził, że to od boreliozy. Ciężkie to moje życie, ale przyzwyczaiłam się do niego. Cieszę się, że mogę chodzić,mówić, pracować.
Dlatego Tobie, też radziła bym szukać powodów swoich dolegliwości, bo jeśli coś dolega, to jakaś przyczyna musi być.
Ja mam wlasnie takie same dolegliwości . a jakiś miesiąc temu miałam coś na nodze. To było bardzo malutkie i tato próbował mi to wyjąć i zdusil to i poleciala trochę krew . miałam przez parę dni taka plamkę czerwona i znikła .
no to leć z rana do lekarza i badania niech Ci zleci, bo borelioza to poważna sprawa.
Mozg nie jest unerwiony bolowo i nie boli. Objawy bolowe sa z naczyn. Tetniaki nie sa bolesne.
Jezeli bol jest z tylu glowy to przyczyna moga byc zmiany w kregoslupie szyjnym. Wystarczy zwykle rtg, jak nic nie bedzie widac to nie ma sensu robic dalszych badan szyi.
Ja też miałam kleszcza, na nodze, był malutki, nawet się dobrze nie wbił w skórę, w pierwszej chwili myślałam, że to mały pajączek i próbowałam go strzepnąć ręką, kiedy nie chciał spaść pociągnęłam za niego i wyrwałam, za jakiś czas zrobił mi się rumień, takie czerwone kółko, było duże i długo je miałam. Później zaczęły się problemy z głową i oczami, jednak nie przyszło mi do głowy, że to może być od kleszcza. Później przez wiele lat było dobrze, a po kilkunastu latach od tego wydarzenia zaczął się mój koszmar, chodzenie od lekarza do lekarza, stwierdzenie nerwicy. W pierwszym momencie nawet się ucieszyłam, że to nerwica, myślałam, że po biorę leki i będzie dobrze, niestety, lęki od psychiatry nie pomogły. Dopiero po leczeniu szpitalnym na boreliozę poczułam się lepiej, jednak nie zostałam wyłączona tylko przeleczona wyniki mam nadal złe.
Jednak jeśli Ty miałaś kleszcza niedawno (jeśli to był faktycznie kleszcz ) , i pobierzesz teraz przez parę tygodni antybiotyk, to może być wszystko dobrze. Badania można zrobić ale dopiero po paru tygodniach po ukaszeniu, wcześniej wynik może być nieprawidłowy. Jednak badanie jest niestety płatne.
Gdybyś zdecydowała się na badania, możesz zrobić metodą elisa jest tańsza kosztuje ok 50 zł. Jeśli wynik wyszedł by dodatni to lekarz pierwszego kontaktu, może dać Ci skierowanie do lekarza zakaźnika a on może wtedy dać skierowanie na badanie metodą western blotem, to jest niby dokładniejsze badanie, jednak jest dużo droższe. Oba badania robione są z krwi. Jednak zastanów się czy Twoje obiawy nie zaczęły się pojawiać już dużo wcześniej.
A i jeszcze jedno, gdyby to było faktycznie to, to ani tomograf ani rezonans niczego nie wykażą.
Byłam u lekarza i powiedziala mi ze sa to bóle napięciowe
mnie zaczęła wczoraj boleć głowa z tyłu, ale tylko z lewej strony. Bardzo dziwne uczucie. Bolało chwilę, takie tępy ból jakby ktoś mi przyłożył czymś ciężkim, a po kilku sekundach ustał i za jakis czas znów zaczęło. Wiecie czym to może być spowodowane? Czytałam, że może to przez zmęczenie