netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

czas w związku

40 odpowiedzi3 269 wyświetleńzałożony przez dariab12, 23.06.2016

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 41 ]

1

Temat: czas w związku

cześć dziewczyny, jestem z chlopakiem prawie 1,5 roku, na poczatku jak to w prawie kazdym zwiazku bylo super, od dluzszego czasu cos jest nie tak, klocimy sie, godzimy za pare dni to samo, w dodatku o bzdury... wczoraj był u mnie powiedzial, ze nie chce sie rozstawac teraz ale potrzebuje czasu, bo nie wie co dalej, nie wie czy kocha czy mu na mnie zalezy... bardzo mnie to za bolało, bo tak bardzo go kocham... on potrzebuje czasu zeby wszystko sobie przemyslec... nwm co robic, czekać? dałam mu ten czas ale zastrzegłam ze nie chce dlugo czekac bo mnie to wykonczy... co dalej robic? boje sie ze mnie po tym czasie zostawi...

ps: kiedy tez chcial czas, bylo podobnie, po 5 dniach przyjechal i mowil jak bardzo kocha i tesknil...

2

Odp: czas w związku

Nie wie czy kocha ? Drugi raz prosi o przerwe ?
Ja bym w tej sytuacji sama odeszla.

3

Odp: czas w związku

tyle, że milosc do niego mi nie pozwala...

4

Odp: czas w związku
dariab12 napisał/a:

tyle, że milosc do niego mi nie pozwala...

A szacunek do samej siebie?

5

Odp: czas w związku
dariab12 napisał/a:

tyle, że milosc do niego mi nie pozwala...

lepiej odejść i popłakać teraz, niż męczyć się przez całe życie z kimś, kto nie jest pewny uczuć w stosunku do Ciebie wink

6

Odp: czas w związku
dariab12 napisał/a:

cześć dziewczyny, jestem z chlopakiem prawie 1,5 roku, na poczatku jak to w prawie kazdym zwiazku bylo super, od dluzszego czasu cos jest nie tak, klocimy sie, godzimy za pare dni to samo, w dodatku o bzdury... wczoraj był u mnie powiedzial, ze nie chce sie rozstawac teraz ale potrzebuje czasu, bo nie wie co dalej, nie wie czy kocha czy mu na mnie zalezy... bardzo mnie to za bolało, bo tak bardzo go kocham... on potrzebuje czasu zeby wszystko sobie przemyslec... nwm co robic, czekać? dałam mu ten czas ale zastrzegłam ze nie chce dlugo czekac bo mnie to wykonczy... co dalej robic? boje sie ze mnie po tym czasie zostawi...

ps: kiedy tez chcial czas, bylo podobnie, po 5 dniach przyjechal i mowil jak bardzo kocha i tesknil...

Oboje macie dziwne podejście do tzw "związku" - odchodzi,wraca, musi mieć czas do namysłu - to wreszcie kocha,czy bawi się Tobą? bo to, że Ty go kochasz - jak sama widzisz - nie wystarczy,to miłość jednostronna - o ile można to nazwać miłością, a nie zauroczeniem.Wy oboje musicie sobie mimo wszystko dać czas, musicie odpocząć od siebie,bo jeśli on ma zamiar co jakiś czas prosić Ciebie o czas do zastanowienia się - nie warto  sobie zawracać takim niezdecydowanym dzieciakiem głowy. Zapomnisz szybciej niż Ci się może wydawać, znajdziesz odpowiedniego chłopaka,który nie będzie się zastanawiał czy Ciebie kocha,czy nie,czy być z Tobą na poważnie,czy tylko dla zabicia czasu. Pomyśl o sobie,nie o nim, bo jak widzę on myśli wyłącznie o sobie, Ciebie ma na drugim miejscu,o ile wogóle jest takie miejsce. Szanuj siebie ,bo jeśli tego sama nie będziesz robiła,nikt inny nie będzie Ciebie szanować. Daj sobie z nim spokój,bo możesz kiedyś tego gorzko żałować,lepiej wcześniej zakończyć ten chory układ i parę dni popłakać, niż zakończyć go kiedy może być za późno,a wtedy nawet i płacz już w niczym nie pomoże.

7

Odp: czas w związku

nie potrafie dziewczyny... kocham go jak nikogo innego wczesniej... jest dla mnie wszystkim... moze macie racje, ale mam nadzieje, ze ten czas cos zmieni i bedzie lepiej... nawet umowilam sie do psychologa bo nie radze sobie

8

Odp: czas w związku

ciezki mam dylemat, chce poczekac bo moze faktycznie cos to zmieni

9

Odp: czas w związku
dariab12 napisał/a:

nie potrafie dziewczyny... kocham go jak nikogo innego wczesniej... jest dla mnie wszystkim... moze macie racje, ale mam nadzieje, ze ten czas cos zmieni i bedzie lepiej... nawet umowilam sie do psychologa bo nie radze sobie


Poradzisz sobie, poradzisz, nie takie dramaty ludzie przechodzą i żyją, a Ty załamujesz się z powodu jednego chłopaka? Wiedz jedno, że żaden chłopak nie zasługuje na łzy dziewczyny.

10

Odp: czas w związku
dariab12 napisał/a:

ciezki mam dylemat, chce poczekac bo moze faktycznie cos to zmieni

Taka wyczekująca, poddańcza postawa, stawia Cię na z góry przegranej pozycji. Pokazujesz się jako osoba słaba, uległa, której można ciosać kołki na głowie i on to właśnie robi.
On tymczasem jasno daje Ci do zrozumienia, że nie jesteś dla niego spełnieniem marzeń, Wasz związek go nie satysfakcjonuje, a ponieważ szacunek do Ciebie nie jest jego najmocniejszą stroną, funduje Ci takie emocje ("nie wiem czego chcę, zastanowię się, chcę przerwy" itd.).
Twoja miłość nie wystarczy za dwoje i nic na to nie poradzisz.
Postaraj się pogodzić z tym faktem, znajdź w sobie pierwiastek zołzy i pokaż mu miejsce w szeregu.
Potrzebuje przerwy - ok, niech sobie ją ma, a Ty w tym czasie kompletnie nie odzywasz się do niego (tylko nie wmawiaj sobie; nie wytrzymałam, musiałam bo tak bardzo kocham), mało tego, jesteś radosna, prowadzisz bogate życie towarzyskie.
Milczysz, a gdy on ewentualnie pojawi się znowu, nie rzucasz mu się szczęśliwa na szyję (bo łaskawca raczył sobie o Tobie przypomnieć ... do czasu kolejnych wątpliwości), tylko stwierdzasz chłodno, że teraz Ty potrzebujesz czasu.
Jest szansa, że będzie się starał, przepraszał (choć niekoniecznie, bo może ma już inny obiekt zainteresowań) i znowu szczęście zawita w Waszym związku...do czasu, gdy on nie upewni się, że już Cię ma, że znowu jesteś cała dla niego, wtedy będzie chciał przerwy sad
Weź tylko pod uwagę, że takie gierki są w pewnym sensie manipulacją i nie sprawią, że on Cię faktycznie pokocha, ale możesz utrzeć mu nosa, a jednocześnie podbudować swoją samoocenę.
Pamiętaj, słabi przegrywają.

11

Odp: czas w związku

Myślę, że większość z nas orientuje się jak wyglądają przerwy lub rozstania/powroty w związku. Nie ma to żadnego sensu, im dalej będziesz w to brnęła, tym bardziej będziesz później cierpieć. Nie warto droga autorko.

12 Ostatnio edytowany przez dariab12 (2016-06-23 14:44:52)

Odp: czas w związku

rozumiem, rozumiem... tylko to moj juz 3 nie udany zwiazek... on caly czas byl kochany... tylko teraz....
mam nadzieje, ze bedzie lepiej i dobrze... duzo przez niego plakałam i denerwowałam sie. ale w koncu nie zawsze jest tak jak bysmy chcieli... wczoraj jak odjedzal przytulil, pocalowal i powiedzial zeby sie nie przejmowala i nie zalamywała...
czyli co mam czekac na jego krok? czy spotkac sie, powiedziec co mysle i dac sobie z nim spokoj?

13

Odp: czas w związku
josz napisał/a:
dariab12 napisał/a:

ciezki mam dylemat, chce poczekac bo moze faktycznie cos to zmieni

Taka wyczekująca, poddańcza postawa, stawia Cię na z góry przegranej pozycji. Pokazujesz się jako osoba słaba, uległa, której można ciosać kołki na głowie i on to właśnie robi.
On tymczasem jasno daje Ci do zrozumienia, że nie jesteś dla niego spełnieniem marzeń, Wasz związek go nie satysfakcjonuje, a ponieważ szacunek do Ciebie nie jest jego najmocniejszą stroną, funduje Ci takie emocje ("nie wiem czego chcę, zastanowię się, chcę przerwy" itd.).
Twoja miłość nie wystarczy za dwoje i nic na to nie poradzisz.
Postaraj się pogodzić z tym faktem, znajdź w sobie pierwiastek zołzy i pokaż mu miejsce w szeregu.
Potrzebuje przerwy - ok, niech sobie ją ma, a Ty w tym czasie kompletnie nie odzywasz się do niego (tylko nie wmawiaj sobie; nie wytrzymałam, musiałam bo tak bardzo kocham), mało tego, jesteś radosna, prowadzisz bogate życie towarzyskie.
Milczysz, a gdy on ewentualnie pojawi się znowu, nie rzucasz mu się szczęśliwa na szyję (bo łaskawca raczył sobie o Tobie przypomnieć ... do czasu kolejnych wątpliwości), tylko stwierdzasz chłodno, że teraz Ty potrzebujesz czasu.
Jest szansa, że będzie się starał, przepraszał (choć niekoniecznie, bo może ma już inny obiekt zainteresowań) i znowu szczęście zawita w Waszym związku...do czasu, gdy on nie upewni się, że już Cię ma, że znowu jesteś cała dla niego, wtedy będzie chciał przerwy sad
Weź tylko pod uwagę, że takie gierki są w pewnym sensie manipulacją i nie sprawią, że on Cię faktycznie pokocha, ale możesz utrzeć mu nosa, a jednocześnie podbudować swoją samoocenę.
Pamiętaj, słabi przegrywają.

boje sie byc sama...

14

Odp: czas w związku
dariab12 napisał/a:

boje sie byc sama...

I właśnie dlatego to Twój kolejny nieudany związek. Dopóki nie nauczysz się być sama ze sobą, nie stworzysz udanej relacji z kimś innym.
Ty w ogóle zajmujesz się jakimiś innymi rzeczami oprócz rozmyślania, czy on do Ciebie wróci, czy nie?

15

Odp: czas w związku
santapietruszka napisał/a:
dariab12 napisał/a:

boje sie byc sama...

I właśnie dlatego to Twój kolejny nieudany związek. Dopóki nie nauczysz się być sama ze sobą, nie stworzysz udanej relacji z kimś innym.
Ty w ogóle zajmujesz się jakimiś innymi rzeczami oprócz rozmyślania, czy on do Ciebie wróci, czy nie?

pracuje popoludniami, wieczorami...
chce z nim byc, uparta jestem

16

Odp: czas w związku

A poza pracą? Siedzisz i rozmyślasz, tak? Nie umiesz się zająć czymś zupełnie innym, czymś dla samej siebie?

17

Odp: czas w związku

ogl duzo czytalam w internecie, niby takie czasy sie sprawdzaja.... my nie rozstalismy sie...
mowilam mu ze czas tylko moze pogorszyc i ewentualnie zatesknimy... a on ze od razu wiem jak bedzie

18

Odp: czas w związku
santapietruszka napisał/a:

A poza pracą? Siedzisz i rozmyślasz, tak? Nie umiesz się zająć czymś zupełnie innym, czymś dla samej siebie?

rozne prace w domu, czasami wychodze gdzies ze znajomymi... ale mysli i tak góruja

19

Odp: czas w związku
dariab12 napisał/a:
josz napisał/a:
dariab12 napisał/a:

ciezki mam dylemat, chce poczekac bo moze faktycznie cos to zmieni

Taka wyczekująca, poddańcza postawa, stawia Cię na z góry przegranej pozycji. Pokazujesz się jako osoba słaba, uległa, której można ciosać kołki na głowie i on to właśnie robi.
On tymczasem jasno daje Ci do zrozumienia, że nie jesteś dla niego spełnieniem marzeń, Wasz związek go nie satysfakcjonuje, a ponieważ szacunek do Ciebie nie jest jego najmocniejszą stroną, funduje Ci takie emocje ("nie wiem czego chcę, zastanowię się, chcę przerwy" itd.).
Twoja miłość nie wystarczy za dwoje i nic na to nie poradzisz.
Postaraj się pogodzić z tym faktem, znajdź w sobie pierwiastek zołzy i pokaż mu miejsce w szeregu.
Potrzebuje przerwy - ok, niech sobie ją ma, a Ty w tym czasie kompletnie nie odzywasz się do niego (tylko nie wmawiaj sobie; nie wytrzymałam, musiałam bo tak bardzo kocham), mało tego, jesteś radosna, prowadzisz bogate życie towarzyskie.
Milczysz, a gdy on ewentualnie pojawi się znowu, nie rzucasz mu się szczęśliwa na szyję (bo łaskawca raczył sobie o Tobie przypomnieć ... do czasu kolejnych wątpliwości), tylko stwierdzasz chłodno, że teraz Ty potrzebujesz czasu.
Jest szansa, że będzie się starał, przepraszał (choć niekoniecznie, bo może ma już inny obiekt zainteresowań) i znowu szczęście zawita w Waszym związku...do czasu, gdy on nie upewni się, że już Cię ma, że znowu jesteś cała dla niego, wtedy będzie chciał przerwy sad
Weź tylko pod uwagę, że takie gierki są w pewnym sensie manipulacją i nie sprawią, że on Cię faktycznie pokocha, ale możesz utrzeć mu nosa, a jednocześnie podbudować swoją samoocenę.
Pamiętaj, słabi przegrywają.

boje sie byc sama...

po za tym jak odjezdzal ode mnie pocalowal przytulil, kazal zeby sie nie martwila i nie denerwowala

20

Odp: czas w związku

Ale ja pytałam o coś dla samej siebie. Typu np. czytanie książki. Windsurfing. Jazda figurowa na łyżwach. Badania dendrologiczne. Wykopaliska. Zbieranie wycinków z gazet o życiu Nefretete. Masz coś w życiu, czym się interesujesz oprócz tego, że ktoś koło Ciebie musi być?

21 Ostatnio edytowany przez dariab12 (2016-06-23 15:32:18)

Odp: czas w związku

a moze po prostu napisac do niego, spotkac sie i powiedziec ze nie chce czasu a chce zebysmy zawalczyli o zwiazek ?
nie mowie, ze juz teraz, ale za 2-3 dni

22

Odp: czas w związku
dariab12 napisał/a:

po za tym jak odjezdzal ode mnie pocalowal przytulil, kazal zeby sie nie martwila i nie denerwowala

On odchodzi (na chwilę, a może na zawsze, zależy od jego nastroju), a tymczasem pogłaskał Cię po głowie, mając w tyle Twoją miłość, cierpienie, niepewność w jakiej Cię pozostawia i daje do zrozumienia, żebyś cierpliwie czekała, gdy on w tym czasie będzie odpoczywał od Ciebie (faktycznie jasny dowód miłości), bawił się, ewentualnie spotykał z kimś innym, a Ty...masz czekać na pana i nie denerwować się.
Nie czujesz się poniżona rolą jaką Ci wyznaczył? Wystarczają Ci takie ochłapy, że trzymasz się niczym tonący brzytwy marnej nadziei, że może wróci?
Przecież sama  przyznajesz, że nie był to do końca szczęśliwy związek.
dariab12, popracuj nad sobą, znajdź pasję jak radzi santapietruszka, spotykaj się z życzliwymi sobie ludźmi i nie uzależniaj tak całkowicie swojego szczęścia od drugiej osoby, zwłaszcza takiej, która Cię nie szanuje i nie docenia.
Spróbuj wprowadzić moją radę w życie; on chce czasu, Ty też go daj sobie pokazując mu, że nie wszystko od niego zależy.

23

Odp: czas w związku
santapietruszka napisał/a:

Ale ja pytałam o coś dla samej siebie. Typu np. czytanie książki. Windsurfing. Jazda figurowa na łyżwach. Badania dendrologiczne. Wykopaliska. Zbieranie wycinków z gazet o życiu Nefretete. Masz coś w życiu, czym się interesujesz oprócz tego, że ktoś koło Ciebie musi być?

zainteresowaniami jest kiepsko

24

Odp: czas w związku
dariab12 napisał/a:

a moze po prostu napisac do niego, spotkac sie i powiedziec ze nie chce czasu a chce zebysmy zawalczyli o zwiazek ?
nie mowie, ze juz teraz, ale za 2-3 dni

Przecież on wie, że Ty chcesz, problem w tym, że on nie bardzo.
Tak długo, jak będziesz leżała krzyżem u jego stóp, tak długo on będzie Cię lekceważył. Trudno szanować osobę, która sama siebie nie szanuje.

25

Odp: czas w związku
dariab12 napisał/a:

a moze po prostu napisac do niego, spotkac sie i powiedziec ze nie chce czasu a chce zebysmy zawalczyli o zwiazek ?
nie mowie, ze juz teraz, ale za 2-3 dni

Przecież to on chce czas, a nie Ty. To, że Ty nie chcesz, to on wie. Ale wie też, że zrobisz, jak on sobie będzie życzył...

26

Odp: czas w związku
josz napisał/a:
dariab12 napisał/a:

po za tym jak odjezdzal ode mnie pocalowal przytulil, kazal zeby sie nie martwila i nie denerwowala

On odchodzi (na chwilę, a może na zawsze, zależy od jego nastroju), a tymczasem pogłaskał Cię po głowie, mając w tyle Twoją miłość, cierpienie, niepewność w jakiej Cię pozostawia i daje do zrozumienia, żebyś cierpliwie czekała, gdy on w tym czasie będzie odpoczywał od Ciebie (faktycznie jasny dowód miłości), bawił się, ewentualnie spotykał z kimś innym, a Ty...masz czekać na pana i nie denerwować się.
Nie czujesz się poniżona rolą jaką Ci wyznaczył? Wystarczają Ci takie ochłapy, że trzymasz się niczym tonący brzytwy marnej nadziei, że może wróci?
Przecież sama  przyznajesz, że nie był to do końca szczęśliwy związek.
dariab12, popracuj nad sobą, znajdź pasję jak radzi santapietruszka, spotykaj się z życzliwymi sobie ludźmi i nie uzależniaj tak całkowicie swojego szczęścia od drugiej osoby, zwłaszcza takiej, która Cię nie szanuje i nie docenia.
Spróbuj wprowadzić moją radę w życie; on chce czasu, Ty też go daj sobie pokazując mu, że nie wszystko od niego zależy.

no okey, chcial czasu to go ma, poczekac, prawda?

27

Odp: czas w związku
josz napisał/a:
dariab12 napisał/a:

a moze po prostu napisac do niego, spotkac sie i powiedziec ze nie chce czasu a chce zebysmy zawalczyli o zwiazek ?
nie mowie, ze juz teraz, ale za 2-3 dni

Przecież on wie, że Ty chcesz, problem w tym, że on nie bardzo.
Tak długo, jak będziesz leżała krzyżem u jego stóp, tak długo on będzie Cię lekceważył. Trudno szanować osobę, która sama siebie nie szanuje.

macie racje, nie dam sie, ale mimo to poczekam, zobacze jaki bedzie i co po tym czasie stwierdzi

28

Odp: czas w związku
dariab12 napisał/a:

macie racje, nie dam sie, ale mimo to poczekam, zobacze jaki bedzie i co po tym czasie stwierdzi

W międzyczasie znajdź sobie coś, co sprawi, że czas Ci będzie szybciej płynął...

29

Odp: czas w związku

wiem, ze sama nie bylam w tym zwiazku idealna, ale nigdy nie zrobilam czegos, co mogloby go zranic...
wczoraj mnie i mu lzy lecialy, mowil ze wie jak bardzo mnie krzywdzi, ale potrzebuje czasu, bo sie pogubił

30

Odp: czas w związku
santapietruszka napisał/a:
dariab12 napisał/a:

macie racje, nie dam sie, ale mimo to poczekam, zobacze jaki bedzie i co po tym czasie stwierdzi

W międzyczasie znajdź sobie coś, co sprawi, że czas Ci będzie szybciej płynął...

taktak, postaram sie... ja ogl patrzac na to wszystko, mam nadzieje, bo mowilam mu zeby nie przekreslal wszystkiego, a on ze wie, ze dobrze... napisalam mu dzis, ze jesli chce czasu to niech go ma, ale ma go dobrze wykorzystac na zastanowienia... napisalam ze duzo ja i on pewnie tez chcialby zmienic, rowniez napisalam ze popracuje nad soba...
przyzwyczailam sie ze duzo nie milych slow mowi w zlosci, pozniej przeprasza

31

Odp: czas w związku
dariab12 napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
dariab12 napisał/a:

macie racje, nie dam sie, ale mimo to poczekam, zobacze jaki bedzie i co po tym czasie stwierdzi

W międzyczasie znajdź sobie coś, co sprawi, że czas Ci będzie szybciej płynął...

taktak, postaram sie... ja ogl patrzac na to wszystko, mam nadzieje, bo mowilam mu zeby nie przekreslal wszystkiego, a on ze wie, ze dobrze... napisalam mu dzis, ze jesli chce czasu to niech go ma, ale ma go dobrze wykorzystac na zastanowienia... napisalam ze duzo ja i on pewnie tez chcialby zmienic, rowniez napisalam ze popracuje nad soba...
przyzwyczailam sie ze duzo nie milych slow mowi w zlosci, pozniej przeprasza

Smutne to, że godzisz się na rolę ofiary i nie chcesz nic z tym zrobić.

32

Odp: czas w związku
josz napisał/a:
dariab12 napisał/a:

a moze po prostu napisac do niego, spotkac sie i powiedziec ze nie chce czasu a chce zebysmy zawalczyli o zwiazek ?
nie mowie, ze juz teraz, ale za 2-3 dni

Przecież on wie, że Ty chcesz, problem w tym, że on nie bardzo.
Tak długo, jak będziesz leżała krzyżem u jego stóp, tak długo on będzie Cię lekceważył. Trudno szanować osobę, która sama siebie nie szanuje.

chce jakos wytrzymac ten czas... zobaczyc jak bedzie... moze akurat bedzie dobrze

33

Odp: czas w związku
josz napisał/a:
dariab12 napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

W międzyczasie znajdź sobie coś, co sprawi, że czas Ci będzie szybciej płynął...

taktak, postaram sie... ja ogl patrzac na to wszystko, mam nadzieje, bo mowilam mu zeby nie przekreslal wszystkiego, a on ze wie, ze dobrze... napisalam mu dzis, ze jesli chce czasu to niech go ma, ale ma go dobrze wykorzystac na zastanowienia... napisalam ze duzo ja i on pewnie tez chcialby zmienic, rowniez napisalam ze popracuje nad soba...
przyzwyczailam sie ze duzo nie milych slow mowi w zlosci, pozniej przeprasza

Smutne to, że godzisz się na rolę ofiary i nie chcesz nic z tym zrobić.

to co mam zrobic? nie jestem osoba ktora odpuszcza to co kocha

34

Odp: czas w związku
dariab12 napisał/a:

to co mam zrobic? nie jestem osoba ktora odpuszcza to co kocha

Jesteś. Odpuszczasz najważniejszą osobę, którą powinnaś kochać i szanować. Siebie.

35

Odp: czas w związku
dariab12 napisał/a:
josz napisał/a:
dariab12 napisał/a:

taktak, postaram sie... ja ogl patrzac na to wszystko, mam nadzieje, bo mowilam mu zeby nie przekreslal wszystkiego, a on ze wie, ze dobrze... napisalam mu dzis, ze jesli chce czasu to niech go ma, ale ma go dobrze wykorzystac na zastanowienia... napisalam ze duzo ja i on pewnie tez chcialby zmienic, rowniez napisalam ze popracuje nad soba...
przyzwyczailam sie ze duzo nie milych slow mowi w zlosci, pozniej przeprasza

Smutne to, że godzisz się na rolę ofiary i nie chcesz nic z tym zrobić.

to co mam zrobic? nie jestem osoba ktora odpuszcza to co kocha

"To" co Ty kochasz, nie kocha Ciebie, ale walcz, skoro nie widzisz innej opcji.

36

Odp: czas w związku
josz napisał/a:
dariab12 napisał/a:
josz napisał/a:

Smutne to, że godzisz się na rolę ofiary i nie chcesz nic z tym zrobić.

to co mam zrobic? nie jestem osoba ktora odpuszcza to co kocha

"To" co Ty kochasz, nie kocha Ciebie, ale walcz, skoro nie widzisz innej opcji.

mam ochote do niego napisac, albo najlepiej pojechac

37

Odp: czas w związku

To ja już sobie idę, bo nie widzę sensu wypowiadania się w tym wątku smile powodzenia, Autorko smile

38

Odp: czas w związku

Facet poprosił tylko o trochę czasu i świętego spokoju a ty mu na to piszesz SMS że mu dajesz czas.... Hahaha,  czujesz paradoks?

39

Odp: czas w związku
dariab12 napisał/a:

. jest dla mnie wszystkim...

Błąd, duży błąd.

dariab12 napisał/a:

moze macie racje, ale mam nadzieje, ze ten czas cos zmieni i bedzie lepie

Wiesz, ile kobiet liczyło kiedyś na to, ze "on się zmieni"? I wiesz co? Przeliczyły się.

Jak on tego po 1,5 roku nie wie, to nigdy nie będzie wiedział. Wierz mi, po takim czasie, to już powinien być na 100% pewny. Ludzie się zaręczają po 1,5 roku! A on nie wie. Jak nie wie, to znaczy, że nie kocha. Bo jak siękocha, to się nie da tego z niczym innym pomylić.

Będziesz przez niego płakać. I nie ważne, jaką decyzję podejmiesz. Jak będziesz czekać, aż pancio się łaskawie namyśli - będziesz płakać. I będziesz tak płakać co kilka miesięcy, za każdym razem, gdy on zarządzi przerwę w związku. Chcesz tego? Jak z nim zerwiesz, to też będziesz płakać - tyle, że przez kilka dni, maksymalnie tygodni. A potem będziesz mieć spokój i dasz sobie szansę na znalezienie nowego partnera, który będzie wiedział, że Cię kocha i chce z Tobą być.

40

Odp: czas w związku

Litości... przecież facet Cię testuje, skoro drugi raz taka sytuacja się wydarzyła. Sprawdza na ile sobie może pozwolić, czy będziesz czekać jak wierny pies.
Mam swoje doświadczenia w takich kwestiach i mam wiele koleżanek i scenariusz zawsze jest ten sam: facet ma dziewczynę, ale wie, że na dłuższy czas z nią nie będzie. Jednak jest mu wygodnie tak jak jest z wiadomych powodów. Jak tylko pojawia się nowa zdobycz na horyzoncie to tenże facet zaczyna mieć rozterki związane ze związkiem (daj mi czas, muszę coś przemyśleć, itp. itd.). To nie są rozterki! On po prostu bierze Cię na "holda" i czeka jak rozwinie się sytuacja z nową dziewczyną. Jak pozytywnie to Cię zostawi, jak nie to wróci mówiąc że Cię kocha.

Do sedna: czy najlepiej byłoby dla Ciebie odpuścić sobie ten związek? Absolutnie nie!!! Żadne wpisy obcych ludzi na anonimowym forum nie skłonią Cię do zerwania z nim. Musisz przekonać się sama, że ten facet nie jest Ciebie wart. Musisz zostać porzucona/zdradzona; musi Cię zaboleć, baaardzo zaboleć - wtedy zrozumiesz.

Spytasz do czego jest Ci to potrzebne? Twój wpis świadczy o tym, że jesteś jeszcze bardzo niedoświadczoną, niepewną swojej wartości kobietą, zapewne bardzo młodą. Jeśli pozwolisz się temu facetowi traktować w taki sposób, to on Cię zrani, mooocno. I już nigdy w życiu nie pozwolisz, aby ktoś to zrobił ponownie.

41

Odp: czas w związku

Jak się kogoś kocha to sie to wie nawet w najtrudniejszych chwilach. Gdy ktoś nie wie czy kocha, odpowiedz jest prosta- nie kocha. Wiem przykre ale czasami lepiej nie ciągnąć przez następne półtora roku takiego związku w którym facet nie wie czy kocha i że będzie co chwilę chciał przerwy. Szkoda żebyś cierpiała przez jego niewiedze smile

Posty [ 41 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026