Tak jak mowia nie ma madrych lub glupich pytan a to zagadnienie dla mnie stanowilo pewnego rodzaju zagadke.
Jak kobiety patrza na mezczyzn ktorzy kochaja zwierzeta?
Na przyklad milosc do takich Naszych polskich kotow dachowcow albo owczarkow niemieckich?
Pozdrawiam.
Podobne tematy
Dla mnie to bardzo, bardzo pożądana cecha i duuuża zaleta. Wręcz sądzę, że nie związałabym się nigdy z facetem, który do zwierząt ma stosunek negatywny bądź obojętny.
Dla mnie miłość do zwierząt to sprawa priorytetowa. Nigdy nie związałabym się z człowiekiem który w sobie tej miłości nie ma ![]()
Zależy od dziewczyny. Jeśli sama nie lubi zwierząt to nie będzie wymagała, żeby facet był miłośnikiem. Ale myślę, że jest to generalnie dobra cecha, bo świadczy o wrażliwości, a kobiety zwykle chyba gustują we wrażliwych mężczyznach. Nie kłóci się to przecież z silnym charakterem.
pamietam jak urzeklo mnie , gdy widzialam jak moj chlopak (jeszcze wtedy) obchodzil sie ze zwierzetami.
to bylo takie...nie wiem jak to opisac, ale bardzo na jego korzysc w moich oczach.
Jakos wtedy pomyslalam, ze to bardzo pozytywna cecha, bo ja cenie dobre serce w ludziach
Jezeli facet kocha zwierzeta to ma u mnie wielkiego plusa ![]()
Jest to dowód na wrażliwość faceta i oznacza to, że potrafi się zaopiekować drugim stworzeniem, czyli raczej dobrze to rokuje ![]()
8 2014-03-21 14:20:12 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2014-03-21 14:21:25)
miłość do zwierząt - bardzo korzystna cecha charakteru, to dobrze o nim świadczy, mówi o pewnej wrażliwości.
Według mnie to urocze, kiedy chłopak/mężczyzna pokazuje sympatię do zwierząt. Ale czy to dobra cecha? Zależy, czy jest wegetarianinem. Robienie 'ooooo' na widok słodkiego kurczaczka gdy się je kanapkę z pasztetem nie wygląda zbyt dobrze.
10 2014-03-21 15:13:35 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-03-21 15:15:35)
Hehe. Ogladalam kiedys program na Discovery, troche na inny temat, ale byla tam scenka pasujaca do tego pytania - kobiety sa bardziej sklonne nawiazywac znajomosc z mezczyzna, ktorego widza w towarzystwie psa, lub opiekujacego się innym zwierzeciem. (Oczywiscie poza rolnikami
) - mezczyzna potrafiacy się zaopiekowac zwierzeciem = partner potrafiacy zaopiekowac się potomstwem.
Chociaż z drugiej strony taki Attenborough nigdy jakoś bozyszczem kobiet nie byl ![]()
Mialam również wsrod znajomych weterynarza, zmienial panny jak rekawiczki, a jak było trzeba to im wciskal glodne kawalki o cierpiacych zwierzatkach i WSZYSTKIE się na to lapaly! ![]()
miłość do zwierząt - bardzo korzystna cecha charakteru, to dobrze o nim świadczy, mówi o pewnej wrażliwości.
Hitler też miał słabość do owczarków niemieckich, więc jedna pozytywna cecha jeszcze o człowieku nie świadczy ![]()
też lubię owczarki.... i co teraz?
![]()
Dla mnie podstawa oceny faceta to sposób w jaki taktuje dzieci, zwierzęta i innych ludzi ![]()
Ktos kiedys napisal ze pokaz jak traktujesz zwierzeta to powiem Ci kim jestes.
15 2014-03-21 15:44:55 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2014-03-21 15:45:26)
szczęście111 napisał/a:miłość do zwierząt - bardzo korzystna cecha charakteru, to dobrze o nim świadczy, mówi o pewnej wrażliwości.
Hitler też miał słabość do owczarków niemieckich, więc jedna pozytywna cecha jeszcze o człowieku nie świadczy
nie lubisz Hitlera, no co ty (żart)
![]()
Ja uwielbiam zwierzęta, szczególnie psy, mam do niech bardzo dużą słabość ![]()
Mojego obecnego pisaka znalazłem kiedyś w zimę na ulicy, była to wtedy taka mała kuleczka bardzo nieufna
A teraz to zdrowy, bardzo dobrze wyglądający pies z dużym brzuszkiem ![]()
Nie ma nic wspanialszego od faceta kochającego zwierzęta!! <3 Ja osobiście uwielbiam koty i jeże i kiedy widzę przedstawiciela płci przeciwnej troskliwie obchodzącego się z tymi ( i nie tylko gatunkami) to ma u mnie WIELKIEGO plusa ![]()
Oczywiście są wyjątki- pająki! Mężczyzna musi być ich pogromcą:P
18 2014-03-21 18:53:43 Ostatnio edytowany przez mysterious_chocolate (2014-03-21 18:55:54)
Mnie pająki nie przeszkadzają. Za to prawdziwie lękam się pszczół, os, szerszeni i tym podobnych stworzeń
Potrzebuję kogoś, kto mnie obroni ![]()
Powiem tak...dobrze, jeśli facet pokazuje szacunek do zwierząt, agresja to coś niedopuszczalnego, zwłaszcza, że zwykle człowiek ma przewagę. Natomiast tzw. sikanie po majtkach na widok kotka u faceta byłoby dla mnie czymś dziwnym ![]()
Więc wszystko z umiarem, bez popadania w jakieś skrajności ![]()
A ja tesknie za moja kotka Kuleczka :(
Pomijam fakt, że jestem dogoterapeutką oraz szkolę psy do pracy z niepełnosprawnymi.
Już jak byłam młodsza i jeszcze się uczyłam idealnym chłopakiem był chłopak lubiący zwierzęta. Ten co to moich czterech Owczarków Niemieckich nie lubił był żegnany... Naprawdę.
CZŁOWIEK, który kocha zwierzęta jest dobrym człowiekiem- ja z tego założenia wychodzę, a wyjątki potwierdzają regułę.
Taka prawda
Ja tutaj mogę dzielić się wieloma spostrzeżeniami na ten temat, bo pracuje ze zwierzakami ![]()
Teraz nie wyobrażam sobie aby mój facet nie lubił zwierząt
bo przyjmując mnie pod swój dach przyjmuje trzy psy w pakiecie i konia w stajni
haha, więc niestety przedstawiciel płci męskiej nie lubiący zwierząt nie zostanie moim Księciem ![]()
Kobiety ogólnie przychylnie patrzą na takich mężczyzn z tego co się orientuje po środowisku moich kobietek ![]()
szczęście111 napisał/a:miłość do zwierząt - bardzo korzystna cecha charakteru, to dobrze o nim świadczy, mówi o pewnej wrażliwości.
Hitler też miał słabość do owczarków niemieckich, więc jedna pozytywna cecha jeszcze o człowieku nie świadczy
No wiadomo, że nie. Patrzę na ogół, więc jakby kochał zwierzęta, ale np do mnie nie miał szacunku, to wtedy odpada. To jest jasna. Ogólnie jednak zawsze ważne było dla mnie, by facet lubil zwierzęta. Nie musiał być zapalonym miłośnikiem, ale żeby lubił i chciał mieć w domu. To dla mnie ważne, bo chcę ze swoim mieć dziecko, założyć rodzinę, ale chce mieć też chociażby psa, więc jakby nie lubil, to raczej byśmy się nie dogadali. Teraz nie mam zwierzęcia od pół roku, po stracie suni rodzice już nie chcą i szanują to. Jednak wiem, że jak już zamieszkam z chłopakiem, to będziemy mieć psa, a może też kota, wszakże wychowane od małego raczej się zaakceptuja. A abstrahujac od związków itp, to ogólnie u ludzi też cenię, gdy lubią zwierzęta.Gdy ktoś nie lubi, to też mogę sie dogadać, wiem, że ta osoba może mieć inne zalety. Jednakże nie wiem czemu, ale wtedy na początku jestem zdziwiona jak można nie lubić żadnych zwierząt
ok rozumiem, że można, ale jakoś sama mi przychodzi ta myśl.
to bardzo dobrze świadczy ![]()