Witajcie dziewczyny. Poradzcie mi proszę coś. Jestem w 9 tygodniu ciąży. Odkąd zaczęłam brać duphaston nasiliły mi się mdłości i doszły wymioty. Same mdłości znosiłam i nie potrzebowałam pomocy. W pierwszej ciąży też je miałam i wymiotowałam tylko rano. Ale od półtorej tygodnia wymiotuję kilka-kilkanaście razy dziennie. Mało co jem bo mam ogromny jadłowstręt i odruchy wymiotne przy każdym kęsie. schudłam już chyba 3 kilo. Wizyte u lekarza mam dopiero za tydzień a ja nie wiem czy tyle wytrzymam. rano nie mogę z łóżka wstać jestem taka słaba. piję elektrolity ale niewiele to daje. jak sama nie zwymiotuje bo udało mi się coś zjeść to mnie tak strasznie podciąga że muszę iść i palce włoży i zwymiotować. nie mam siły zająć się moim dzieckiem(zajmują się rodzice) i mąż jak jest w domu. Ciśnienie mam sednio koło 100/60. ale nawet leżenie sprawia mi problem bo mam zawroty głowy. nie pomaga imbir migdały rumianek bo wypróbowałam już wszystko z internetu. potrafię zwrócić nawet wodę mineralną. boję się odwodnienia bo jestem już taka słaba. coś tam zjem ale często się to kończy lekkim strawieniem i zwymiotowaniem tego albo mnie męczy na żołądku i muszę wymusić wymioty. do tego mam zgage i pobolewa mnie żołądek. co radzicie?
Podobne tematy
Cześć,
ja też brałam duphaston na podtrzymanie na początku ciąży. Było mi bardzo niedobrze i miałam mdłości, jednak nie wymiotowałam w ogóle. Jednak bardzo mało byłam w stanie jeść, więc też schudłam trochę. Moim zdaniem powinnaś to skonsultować z lekarzem wcześniej niż za tydzień, jeśli te objawy Ci nie ustępują, bo to może być niebezpieczne... Miałam taki epizod w bardziej zaawansowanej ciąży (5 miesiąc), że wymiotowałam bez przerwy i miałam biegunki. Nie wiem, z czego to wynikało, natomiast lekarz ginekolog odesłał mnie do gastrologa, bo uznał że on się żołądkowymi sprawami nie zajmuje, a z dzieckiem jest wszystko w jak najlepszym porządku.
Mi wtedy poradziła ciocia, która jest lekarką:
- na bardzo silne zgagi: Picie lnu mielonego rozpuszczonego w wodzie;
- herbatę czarną baardzo słabą, osłodzoną płaską łyżeczką cukru
- sucharki z miodem
- kompot z jabłek (najpierw wodę, a jak wodę się udało, to potem wprowadzałam jabłka takie rozgotowane bez skórki)
- rosół z makaronem
- kurczak z rosołu zmielony z marchewką
U mnie to wszystko bardzo pomogło, ale najważniejsza zasada jest taka, żeby jeść BARDZO MAŁYMI KĘSAMI i pić BARDZO MAŁYMI ŁYCZKAMI i w odstępach czasu. Jeśli wypijesz szklankę herbaty na raz, to nie ma szans żeby podrażniony żołądek się nie zbuntował... Mimo tego, że robi Ci sie niedobrze, ja proponowałabym nie wywoływać wymiotów, tylko starać się wytrzymać, być może ten pokarm uda się organizmowi strawić.
Aha! No i też u mnie bardzo pobudza wymioty leżenie, więc radziłabym Ci jeść i pić na siedząco i przez 2 godziny po zjedzeniu lub wypiciu być w pozycji siedzącej.
Daj znać, jak tam! Pozdrawiam!
Wszystkie propozycje powodują u mnie zgage a zwłaszcza rosół który o dziwo jadłam ze smakiem. na zgage piłam sodę oczyszczoną która mi pomaga. ale potem jak wymiotowałam to chyba tak z kwasami działa bo wymiotowałam przepraszam że się tak wyrażę dosłownie ale glutami jakby katar gęsty. pję wszystko małymi łyczkami i wszystko gryzę dokładnie i robię to oczywiście na siedząco. pomimo tego po godzinie podsadza mi wszystko do góry. raz połknęłam spowrotem co przyniosło skutek w wymiotach. A wymioty wywołuuję właśnie w takich sytuacjach kiedy wiem że to nieuniknione. Jeśli chodzi o leżenie to no mówiąc szczerze jeste tak słaba że ciężko mi nie leżeć. choć zmuszam się do chodzenia. ale jak chodze słabo mi i niedobrze
Marlena moim zdaniem powinnas zgłosić sie na IP I powinni podac ci koplowke. Nie jest to normalne zeby nie.moc nic przyswoić.
5 2016-06-12 14:33:10 Ostatnio edytowany przez Promyk1914 (2016-06-12 14:34:55)
Jedź na IP ja tak miałam po 4 miesiącach trafiłam do szpitala w tragicznym stanie nawet po wodzie wymioty miałam i non stop nie miałam nawet pół godziny przerwy między jednymi a drugimi były żółte, zielone a na koniec żywa krew tak dostałam leki i kroplowki. Nie można lekceważyc tego bo u jednej wymioty to nic takiego a u innej może dojść do tragedii u mnie mało co nie doszło. Jedź czym prędzej do szpitala nie ma na co czekać. Teraz mam końcówkę ciąży 36 tydzień i znowu wraca wszystko tzw refluks przechodzę. Musimy pamiętać ze każdy organizm jest inny i nawet ból u jednej nie jest groźny u drugiej może być
hej. nie byłam na IP. Stwierdziłam że poczekam. Kupiłam sobie tabletki PREVOMIT i czuję różnicę. wymiotuję 2-3 razy dziennie. coś więcej jem. zgage mam okropną ale soda oczyszczona pomaga.
ale odebrałam wynik z moczu i wyszło mi dużo rzeczy. czy jakbym napisała tu wynik ktoś by mi go zinterpretował?wizytę mam dopiero w poniedziałek