Odnowiłam kontakt z moją pierwsza miłoscią, dylemat - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Odnowiłam kontakt z moją pierwsza miłoscią, dylemat

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1 Ostatnio edytowany przez Elanka (2016-04-26 20:38:40)

Temat: Odnowiłam kontakt z moją pierwsza miłoscią, dylemat

Czesc, jestem Kasia mam 23 lata. Mam bardzo duzy problem w swoim zwiazku i chciala bym wam opisac sytuacje.

Zawsze bylam zakochana w swoim sasiedzie, brunet, wysaportowany, pracowity super charakter teraz ma 27 lat. Jak mialam 16-17 lat zawsze mnie wspieral, mialam ciezkie dziecinstwo, jestem z rodziny zastepczej. W wieku 18-19 lat chcialam do niego wystartwac, ale niestety wyprzedzila mnie inna panna... Staralam sie jakos wzrócic na siebie uwage, no ale nic z tego, bylo zapozno, kontakt mielismy super caly czas, ale bardzo mnie meczylo ze byl w zwiazku i nie miala wtedy sily przebicia, chociaz wiem ze zawsze mu sie podobalam. No i z czasem kontakt nam sie oslabil, a ja poznalam innego chlopaka.

Teraźniejszość: Teraz mam 23 lata i męza od pół roku i kompetnie mi sie nie uklada z nim, co chwile klutnie, zaczyna mnie obrazac, zmusza do robienia "lodzika". Czuje sie jak kura domowa jakas. Wpadlam w straszne kompleksy, jego rodzina wogole mnie nie akceptuje, bo jestem z rodziny zastepczej. I w pewym momencie przypomnial mi sie moj stary sasiad ten w ktorym zawsze bylam zakochana. Zadzwonilam do niego ( teraz mieszkam 300 km od niego) i bylam w szoku, bo rozpadl sie jego 4 letni zwiazek. Bylam wsciekla bo ta baba odebrala mi takiego faceta!!!.  I odnowilismy kontakt, nadrabialismy nasz stracony czas w rozmowach. Wkoncu sie spotkalismy i czulam ogromne pozadanie, mialam ochote na niego duzo wieksza niż na meża, to byl dla mnie ideal. Ale Moj sasiad trzymal bardzo duzy dystans. Z czasem nasza rozmowa telefoniczna sie rozwijala i zaczalam sie mu zalic na moj zwiazek, ze jestem niezczesliwa. Moj sasiad powiedzial mi ze zawsze mi pomoze jak bede miec jakies problemy. Rozmawialismy na wiele tematow, ale on nie chce sie wtracac w zwiazek moj i mężą. Bo wie ze mogl by mnie zabrac na koniec swiata i rozwalic mój zwiazek. Teraz jest sam, bardzo mu sie podobam, super sie dogadujemy, ale nie zaangazuje sie w zwiazek ze mna bo mam męza. Jestem tez bardzo uzalezniona od męża, ja nie mam gdzie sie podziac po rozwodzie gdyby byl wogole jakis. Moj sasiad zaproponowal mi pomoc w takich sytuacjach.

Nie mam pojecia co zrobic. Do wziecia jest facet z ktorym zawsze chcialam byc. Ale mam meza który po slubie sie zmienil sad.  Utrzymuje kontakt z moim bylym sasiadem pół roku

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Odnowiłam kontakt z moją pierwsza miłoscią, dylemat

A skąd wiesz, że jak się zwiążesz z Sąsiadem to On się prędzej czy później nie zmieni?

3

Odp: Odnowiłam kontakt z moją pierwsza miłoscią, dylemat

Pierwsze co powinnaś zrobić to - rozwieść się z mężem i wcale pierwszym powodem nie jest to, że Cię zaczął źle traktować a to, że go nie kochasz. Masz całe życie przed sobą dlatego warto zamknąć nieszczęśliwy rozdział w swoim życiu i zacząć nowy, lepszy.
Co do sąsiada, tutaj byłabym ostrożna, KREJZOLKA 82 słusznie zapytała smile

4

Odp: Odnowiłam kontakt z moją pierwsza miłoscią, dylemat

Nie mam zadnej pewnosci, sam mi powiedzial ze nie bedzie robil nikomu zadnej nadzieji, najpierw sobie musze zycie wyprostowac zeby do niego wystartowac. Z mężem rozmawialem o naszej sytuacji ale on sobie nic z tym nie robi. Przyjdzie z pracy to gra w gry,  a ja siedze i czekam na niego zeby ze mna porozmawial. Nie jest mi latwo.

5 Ostatnio edytowany przez Excop (2016-04-26 22:24:49)

Odp: Odnowiłam kontakt z moją pierwsza miłoscią, dylemat
Elanka napisał/a:

Nie mam zadnej pewnosci, sam mi powiedzial ze nie bedzie robil nikomu zadnej nadzieji, najpierw sobie musze zycie wyprostowac zeby do niego wystartowac. Z mężem rozmawialem o naszej sytuacji ale on sobie nic z tym nie robi. Przyjdzie z pracy to gra w gry,  a ja siedze i czekam na niego zeby ze mna porozmawial. Nie jest mi latwo.

Nikt nie wątpi zapewne, że nie jest Ci łatwo.
Tyle, że o powodach wydania się za gnojka (Twoim zdaniem) nie napisałaś nic.
Prawdą jest, że niechęć do rozmów o problemach w związku, to główny powód ich rozpadu (pomijam zawarcie małżeństwa z czystej kalkulacji lub wyrachowania jednego lub obojga nawet partnerów).
Zastanowiło mnie jednak stwierdzenie - "nagle sobie przypomniałam", po uprzednim obrzydzeniu nam męża, o ideale z nastoletniego okresu Twojego życia.
Opowiedz, jak to się odbyło . Po kolei, byśmy mogli właściwie do tego podejść.?
O ile chcesz poznać zdanie innych forumowiczów, w tym moje. smile

6

Odp: Odnowiłam kontakt z moją pierwsza miłoscią, dylemat
Elanka napisał/a:

Nie mam zadnej pewnosci, sam mi powiedzial ze nie bedzie robil nikomu zadnej nadzieji, najpierw sobie musze zycie wyprostowac zeby do niego wystartowac. Z mężem rozmawialem o naszej sytuacji ale on sobie nic z tym nie robi. Przyjdzie z pracy to gra w gry,  a ja siedze i czekam na niego zeby ze mna porozmawial. Nie jest mi latwo.

No i bardzo dobrze Ci powiedział ten Facet.
1. Rozstań się z Mężem.
2. Potem ewentualnie układaj sobie życie z tym Facetem.
Nie w odwrotnej kolejności.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Odnowiłam kontakt z moją pierwsza miłoscią, dylemat

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024