Czesc, jestem Kasia mam 23 lata. Mam bardzo duzy problem w swoim zwiazku i chciala bym wam opisac sytuacje.
Zawsze bylam zakochana w swoim sasiedzie, brunet, wysaportowany, pracowity super charakter teraz ma 27 lat. Jak mialam 16-17 lat zawsze mnie wspieral, mialam ciezkie dziecinstwo, jestem z rodziny zastepczej. W wieku 18-19 lat chcialam do niego wystartwac, ale niestety wyprzedzila mnie inna panna... Staralam sie jakos wzrócic na siebie uwage, no ale nic z tego, bylo zapozno, kontakt mielismy super caly czas, ale bardzo mnie meczylo ze byl w zwiazku i nie miala wtedy sily przebicia, chociaz wiem ze zawsze mu sie podobalam. No i z czasem kontakt nam sie oslabil, a ja poznalam innego chlopaka.
Teraźniejszość: Teraz mam 23 lata i męza od pół roku i kompetnie mi sie nie uklada z nim, co chwile klutnie, zaczyna mnie obrazac, zmusza do robienia "lodzika". Czuje sie jak kura domowa jakas. Wpadlam w straszne kompleksy, jego rodzina wogole mnie nie akceptuje, bo jestem z rodziny zastepczej. I w pewym momencie przypomnial mi sie moj stary sasiad ten w ktorym zawsze bylam zakochana. Zadzwonilam do niego ( teraz mieszkam 300 km od niego) i bylam w szoku, bo rozpadl sie jego 4 letni zwiazek. Bylam wsciekla bo ta baba odebrala mi takiego faceta!!!. I odnowilismy kontakt, nadrabialismy nasz stracony czas w rozmowach. Wkoncu sie spotkalismy i czulam ogromne pozadanie, mialam ochote na niego duzo wieksza niż na meża, to byl dla mnie ideal. Ale Moj sasiad trzymal bardzo duzy dystans. Z czasem nasza rozmowa telefoniczna sie rozwijala i zaczalam sie mu zalic na moj zwiazek, ze jestem niezczesliwa. Moj sasiad powiedzial mi ze zawsze mi pomoze jak bede miec jakies problemy. Rozmawialismy na wiele tematow, ale on nie chce sie wtracac w zwiazek moj i mężą. Bo wie ze mogl by mnie zabrac na koniec swiata i rozwalic mój zwiazek. Teraz jest sam, bardzo mu sie podobam, super sie dogadujemy, ale nie zaangazuje sie w zwiazek ze mna bo mam męza. Jestem tez bardzo uzalezniona od męża, ja nie mam gdzie sie podziac po rozwodzie gdyby byl wogole jakis. Moj sasiad zaproponowal mi pomoc w takich sytuacjach.
Nie mam pojecia co zrobic. Do wziecia jest facet z ktorym zawsze chcialam byc. Ale mam meza który po slubie sie zmienil
. Utrzymuje kontakt z moim bylym sasiadem pół roku