to dla mnie trudne pisac o tym...znam się z nim od nie dawna,jakies pół roku,świetnie sie rozumiemy,miło spedzamy czas ale mam wrażenie,że on za czesto wychodzi z kumplami na piwo...to nie jest tak,że idzie z jednym wypija dwa piwka i do domu tylko jak z jednym sie pozegna to przychodzi następny i tak spedza niektóre popołudnia...nie każde ale czesto..mysle,że problem jest w poczatkowym stadium...potrafi odmówic, nie pije gdy prowadzi lub wie,że pójdzie do pracy,ale on jest jeszcze młody,ma 19lat a ja martwię sie o Niego bo mi na Nim zalezy;( ostatnio podczas wspolnego wypadu z jego znajomymi gdy szedł do baru jego przyjaciel przypomniał mu,że ma nie pic bo prowadzi;( ...czyli pewnie kiedys zdażyło się,że było inaczej a moze dramatyzuje..;(
Jak Wy to widzicie?? on sie próbuje wyszumieć czy mam sie martwić,ze to poczatek czegoś złego;( az przykro to nazywac;( rozmawiałam z nim o tym,że może przesadza ale odpowiedział.."nie myśl,że jestem jakimś alkoholikiem" ;( co powinnam zrobić...nie chce go tez urazić;(