netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Mój narzeczony pije za dużo?

38 odpowiedzi32 011 wyświetleńzałożony przez Angel_81, 02.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Mój narzeczony pije za dużo?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 ]

1

Temat: Mój narzeczony pije za dużo?

Witam,
Mam 23 lata i jestem tutaj nowa. Zaciekawiło mnie kilka tematów więc postanowiłam się zalogować i również opisać " mój problem".

Jestem od ponad sześciu lat w związku ze wspaniałym chłopakiem jednak ma on pewną wadę: lubi sobie wypić. Często się o to kłócimy. On uważa, że to mój problem bo tego nie akceptuje. Ja rozumiem że można sobie wypić jak jest impreza czy tam w dwa dni w tygodniu dwa czy trzy piwa. Mówiłam mu to ale on mówi że coś mu się od życia należy. Zawsze się wkurza jak rozmowa wchodzi na temat picia.
On nie pije chyba tylko wtedy jak do mnie przyjeżdża( mieszkamy 35km od siebie) czyli dwa dni w tygodniu. Przeważnie pije piwo ale wódka czy nalewka też się zdarza. Twierdzi że piwo to nie alkohol i że nic mi nie robi jak sobie wypije kilka piw. Dla niego to chyba jest powód do dumy jak dużo wypije i może się pochwalić jaką to ma mocną głowę. Nie lubię go w takim "podpitym" stanie. Nie to że jest agresywny ale jest taki... napastliwy? Nie potrafi zrozumieć że nie chcę się z nim kochać wtedy. A jak nie dostanie tego czego chce to się odwraca obrażony.

Doszło nawet do tego że ukrywał przede mną ile naprawdę wypił ( mi powiedział że dwa piwa) jednak jego bratowa go wydała i opowiedziała w jakim stanie wrócił do domu i okazało się że pił jeszcze wódkę.
Kiedyś poprosiłam go żeby nie pił alkoholu przez dwa tygodnie ( na dłużej absolutnie nie ). Po długich namowach typu " zrób to dla mnie" zgodził się. Przez ten czas nie wychodził praktycznie z domu żeby koledzy go nie widzieli. I tak w ostatni dzień poszedł na piwo. Wydaje mi się , że gdyby nie jego koledzy to nie piłby tyle. No bo z kolegą się nie napije? Praktycznie co piątek się z nimi spotyka. Wtedy nawet telefonu nie odbiera ode mnie mimo ze wiem że ma go przy sobie.
Ostatnio spędziliśmy tydzień na morzem. Jego średnia wtedy to 6-7 piw dziennie. Nic się nie odezwałam, że za dużo czy coś. W końcu urlop to można sobie pozwolić na więcej. Myślałam że jak wrócimy to trochę przystopuje....
   Nie wiem już co mam o tym myśleć. Może to ze mną jest coś nie tak? Za dużo wymagam??  Nie chce żeby moje życie z nim tak wyglądało...

2

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?

Witaj!
Po pierwsze skoro twierdzi, że piwo to nie alkohol to już znaczy, że jest coś nie tak... Piwo to jest alkohol!
Nalewki... kojarzy mi się to z "panami" stojącymi pod sklepem lub siedzącymi na filmowej "ławeczce"... czyli niezbyt dobrze mi się kojarzy...
jeśli on ma problem z tym (a to jest problem) już teraz pomyśl, co będzie kiedyś gdy już np. będziecie małżeństwem.
on raczej nie przestanie pić no chyba, że coś go odmieni.
Jasne, można sobie wypić, wszystko jest dla ludzi ale 6-7 piw dziennie? dla mnie to już bardzo dużo...
życie z alkoholikiem to najgorsze co może być, to ciągłe błaganie by przestał a on i tak odpowie że nie jest uzależniony...
co bym zrobiła na Twoim miejscu? szczerze, nie wiem... namówiła go na AA? ale i tak pewnie się nie zgodzi, prawda?
daj mu do zrozumienia(może nie bezpośrednio słowami lecz gestami), że gdy będzie pił tyle ile pije lub więcej oddalisz się od niego... może to go "otrzeźwi"...

3

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?

mój brat jest alkoholikiem. Czasem mówi, że wie że jest chory ale nie pójdzie się leczyć bo po odwyku nie mógłby się napić nawet piwa z kolegami.
Na Twoim miejscu zastanowiłabym się czy chcesz mieć męża, który dziennie wypija 6-7 piw?? A będzie pić jeszcze więcej-wiem co mówie....

4

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?

Dziękuję za Wasze wypowiedzi. Myślę, że nie jest alkoholikiem ale boję się, że kiedyś może się tak stać. Ostatnio powiedziałam mu że koledzy( w tym jego brat cioteczny, którego jeszcze nie widziałam trzeźwego) go sprowadzają na złą drogę to mnie wyśmiał i powiedział, że sobie coś uroiłam i znowu mam problemy. Jak przesadza z piciem to jestem chłodna dla niego ale on wie, że będzie milutki, słodziutki to mi szybko przejdzie.

5

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?

To zrób tak aby Ci nie przeszło gdy on jest milutki!
Nie daj się, później naprawdę będziesz żałowała:(

6

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?

A czy rodzice Twojego faceta nadużywają alkoholu?

7

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?

Koledzy go sprowadzają na złą drogę? W jaki sposób? Wlewają mu wódkę siłą do gardła?
Nie usprawiedliwiaj swojego chłopaka, nie zwalniaj z odpowiedzialności za siebie samego.

Ciekawe jest, jak pijacego czlowieka uważasz za alkoholika. Czy tylko takiego, który leży w rowie z butelką po denaturacie? Tacy też zaczynali kiedyś tam od paru piw.
Twój chłopak pije codziennie, z wyjątkiem tych dni, kiedy przyjeżdża do Ciebie (dwa dni). Tydzień nad morzem to 6-7 piw CODZIENNIE. To tygodniowy ciąg alkoholowy. Okłamuje Cię w sprawie ilości wypitego alkoholu i potwierdziła to jego bratowa. Minimalizuje swoje picie twierdząc, że piwo to nie alkohol, choć na każdej puszce jest wyraźnie napisane ile % alkoholu zawiera. Wymusiłaś na nim dwutygodniową abstynencję i przetrwał to nie wychodząc z domu. Ostatniego dnia biegiem poleciał na piwo. Twoje prośby o zaprzestanie picia zloszczą go i nie skutkują. Wyraźnie widać, że alkohol jest dla niego ważniejszy niż TY. Gdy jest z kumplami na "piwie", nie odbiera telefonów od Ciebie.
To bardzo niepokojące.
Moim zdaniem, Twój chłopak MA problem alkoholowy. Na pewno pije w sposób szkodliwy.

8

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?

Zgadzam się z Mareną 7, może to już gdzieś pisałam, ale napiszę jeszcze raz, mój mąż był alkoholikiem, a raczej jest tylko trzeźwym, tak to się podobno nazywa. I powiem Ci, że mówił tak samo jak twój chłopak, parę piw dla niego codziennie to była norma. Mógł je pić jak oranżadę. Byłam z nim w ciąży i dlatego wzięłam ślub. Wiele lat walczyłam z jego nałogiem, uważał, że nie ma problemu. Udało mi się wygrać z alkoholem, ale powiem Ci,że teraz w wieku 25 lat mam nerwicę połączoną z depresją, chorą tarczycę, która wynikła z ciągłego stresu i wiele innych problemów z własnym zdrowiem. Pomyśl czy warto być z alkoholikiem. Jakbym miała 2 raz wybierać, to wolałabym nie być z nim i wychowywać samotnie dziecko. Moim zdaniem jak nie zacznie się leczyć, to szkoda twoich sił na walkę, bo potem może to się odwrócić przeciwko tobie, tak jak w moim przypadku.

9

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?

on już przekroczył pewną granicę i sam nie wróci na dobrą drogę. Może Cię to zaboli bo ciężko się przyznać że jest się z alkoholikiem ale on ma na prawdę poważny problem. Nie będę się mądrzyć ale osobiście nie skazałabym się sama na takie cierpienie. Trzymam kciuki za Ciebie, że jakoś przemówisz mu do rozumu albo inaczej ułożysz sobie życie

10

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?

Dodam od siebie tylko tyle, że "piwo które nie jest alkoholem" przeradza się z czasem w mocniejsze trunki i w większą ilość piw.

11

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?

Kurczę, no nie  wiem już co robić sad Jego ojciec i starszy brat lubią wypić ale reszta rodziny jest do tego przyzwyczajona. Z opowieści mojego narzeczonego wiem, że jego ojciec pije w piątki ( nie w każdy) ale czasem to do tego stopnia, że nie jest w stanie wysiąść o własnych siłach z samochodu.

Wczoraj próbowałam jeszcze raz porozmawiać z moim narzeczonym na TEN drażliwy temat. Niestety, bez żadnego konkretnego wyniku. Powiedział tylko, że "chcę z niego zrobić abstynenta żeby nie pił nic tak jak moi rodzice- on sobie tego nie wyobraża". Tłumaczył, że i tak już się uspokoił i już nie chodzi  pod sklep co piątek i nie pije tyle co wcześniej.  Ja już nie wiem jak mam do niego dotrzeć..:(

12

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?
Angel_81 napisał/a:

Tłumaczył, że i tak już się uspokoił i już nie chodzi  pod sklep co piątek i nie pije tyle co wcześniej.

Nie chodzi pod sklep? Nie rozumiem o co chodzi z tym sklepem...

Jeśli twój facet potrafi wypić 6-7 piw dziennie bo to nie alkohol to jest już z nim ... tragicznie. Dlaczego tragicznie? Bo twój facet ma całkowicie złe myślenie. Piwo to alkohol jak każdy inny, można zostać alkoholikiem sącząc samo piwo... W jego rodzinie alkohol jest obecny, musisz próbować go zmienić. Jak sama napisałaś - jest natarczywy po alkoholu, nie potrafi całkowicie się kontrolować, kiedyś może Cię skrzywdzić. Czy ty naprawdę chcesz się w to pakować? Napatrzyłam się w rodzinie na alkoholików i to zawsze się tak zaczyna. Jedyne co mogę poradzić ; wyznacz granice - przykładowo dwa wyjścia do baru w miesiącu. Mało? Ależ skąd! Normalni, dorośli ludzie muszą pracować i nie mają czasu na 6-7 piw ( a często i pieniędzy - pomyśl ile pieniędzy już przepił).
Nie ma dla mnie nic bardziej obrzydliwego niż podpity młody mężczyzna z brzuchem piwnym.

Nie bądź na mnie zła ale jestem szczera .

13

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?

Denerwuje mnie, jak ktoś mówi ?koledzy sprowadzają go/ją na złą drogę? , bo to bzdury totalne. Każdy człowiek ma swój rozum i powinien z niego korzystać. Ja, jak mi proponowali dragi w liceum, powiedziałam nie, ponieważ wiem jakie ryzyko to za sobą niesie. Twój chłopak pije bo chce, lubi i tyle w temacie. Uważam, że nadużywa alkoholu, i pomimo iż pisałam to wiele razy, to znów napiszę : ALKOHOLIK TO NIE TYLKO ZATACZAJĄCY SIĘ MENEL, ALE TO OSOBA KTÓRA POTRZEBUJE ALKOHOLU BY MÓC FUNKCJONOWAĆ, NP. KULTURALNY ŁADNIE PACHNĄCY BIZNESMEN KTÓRY CO 1 LUB 2 DNI MUSI SOBIE KIELISZECZEK RĄBNĄĆ BY BYŁO OK.
Najśmieszniejsze jest to, że chcesz porady, ale kiedy dziewczyny Ci powiedziały co myślą i jak to widzą, sama napisałaś że myślisz iż on nie jest itp. ?.

Denial is not River In Egipt ? jeśli wiesz o co mi chodzi

14

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?

Przeczytaj dokładnie to co napisała Lolcia i Marena i weź sobie to do serca. Twój chłopak to alkoholik. Szkoda Twojego życia dla niego. Gdybyście mieli wiele lat dobrego związku za sobą, dzieci, i zacząłby wtedy pić to owszem mogłabyś zawalczyć, ale tak...szkoda czasu.

6-7 piw dziennie? Sorry ale on musi ciągle śmierdziec alkoholem.

15

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?

Angel - jeśli ktoś pije codziennie, ma problem, spokojnie można powiedzieć, że jest alkiem. Twój facet wie o tym, że pije za dużo, dlatego denerwuje się, gdy ty mu mówisz o tym, wymyśla jakieś brednie na usprawiedliwienie. Piwo to alkohol - ma procenty, po wypiciu 4,5 piw można za kraty iść siedzieć...
Oczywiście można wypić, jest weekend, jakiś grill, jakaś zabawa, spotkanie rodzinne. Wszystko jest dla ludzi, ale znających umiar. On nie zna, bo obraża się, że nie chcesz seksu z pijanym.

Na twoim miejscu miałbym w nosie jego tłumaczenia, to, że jego rodzina częściej pije. Ty żyjesz z nim a nie z jego rodziną i on również. Przecież jak nie kupi tych piw może odłożyć na coś fajnego - wycieczka, kwiaty ci kupić, sobie na auto zbierać lepsze...W przyszłości będziesz mu to wypominać... Poza tym, dawka alku będzie tylko rosła. Organizm przyzwyczaja do niego i potrzeba coraz więcej, by wejść w fazę. Ten co nic nie pije - 2 piwa i koniec, ten co pije często - 8 piw i dopiero fazę załapie...
Wiesz - na twoim miejscu usiadłbym z nim pewnego dnia na rozmowę. Postawiłbym ultimatum - Słuchaj kocham cię bardzo, ale nie kocham alkoholu. Namyśl się, czy kochasz mnie i ze mną chcesz żyć, czy kochasz piwo i z nim chcesz żyć. Bo ja nie zamierzam żyć z kimś kto ma problem z alkiem. I dodaj - ustanówmy ramy - wypijesz w 1 dzień maks weekendu i to nie na umór, ale gdy ja jestem, jest jakaś impreza itp. A zaczniesz od 2 miesięcznej całkowitej abstynencji, co pozwoli wiedzieć na ile mnie kochasz i odłożyć na wakacje nad Bałtykiem. Konkretnie, rzeczowo. Jeśli nie zgodzi - wolna droga. Musisz być twarda, bo jak będziesz mieć miękkie serce, to trenuj d... by była twarda jak kamień.

16

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?

nie czytam reszty postow, bo juz jestem spiaca, ale napisze Ci szybko to co mnie kiedys spotkalo. tez kiedys bylam z facetem, ktory codziennie pil piwo, i tez uzywal argumentow, ze piwo to nie alkohol, to oranzada. jednak jak wypil 2-3piwa i juz lapal lekka "fazke" stawal sie czepliwy, arogancki i wtedy przeszkadzala mu nasza roznica wieku(ja 19 on29). co chwila mnie pouczal, mimo, ze jako taki swoj rozum mam. nawet jak rano poszlam do fryzjera zeby zrobic pasemka na czarnych wlosach, jak wrocilam powiedzial, ze wygladam bardzo ladnie i mu sie podoba, jednak wieczorem zaczal mi dogryzac, ze na kogo ja sie robie itd(oczywiscie po piwach). jednak ja zakonczylam to w momencie, kiedy moj pies( z ktorym sie wychowywalam) naprawde ciezko zachorowal, miala operacje, a on potrafil mi robic jazdy o to, ze w nocy zamiast przytulic sie do niego, wyciagnelam reke do psa, bo lezala na podlodze, po czym na drugi dzien chcial jej zrobic krzywde jak sie klocilismy... niby to "tylko" pies, dla mnie to byl az pies. i nie wiem na dobra sprawe czy gdyby nie to, ze chcial ja skrzywdzic czy bym to zakonczyla. nie zaluje tego co zrobilam, nie zaluje powodu dla ktorego to zrobilam, bo z takimi ludzmi naprawde rzadko cos dobrego moze nas spotkac..

17

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?

Remi po 4-5 piwach owszem mozna isc siedziec ale tylko wtedy jak sie bedzie prowadzilo auto w takim stanie, ewentualnie rower. A autorka pisze ze wtedy kiedy chlopak ma do niej przyjechac to nie pije.

Angel, a ile Twoj chlopak ma lat? wiesz. Powiem Ci ze moj swojego czasu tez duzo pil z tego co mi mowil i nawet po 8 piw dziennie. Jednak odkad jest ze mna tyle nie pije. Nieraz mu sie zdarzylo wypic te 5 ale to bardzo rzadko. teraz przewaznie to jest 3 dziennie ale to max, a glownie po 2. Teraz jednak od tygodnia pije glownie te bezalkoholowe, ale na noc jeszcze musi sobie wypic 1. Takze powoli sie odzwyczaja i przerzuca na bezalkoholowe. Dodam ze jego sw. pamieci tata byl alkoholikiem, pil bardzo duzo i byl agresywny jak za duzo wypil. Jednak on nawet jak wypije to nie jest agresywny, nigdy by mnie nie uderzyl, ale tez nigdy nie byl nachalny jak powiedzialam ze nie chce sie z nim kochac, zawsze byl mily i kochany nawet pod wplywem %. No ale wszystko zalezy tez od czlowieka. Jak widzisz moj sobie z tym zaczyna radzic i robi to tez dla mnie. Zrob jak radza dziewczyny. Nie ulegaj, jak bedzie podl wplywem alkoholu, Ty bedziesz o to zla, a on znowu zacznie byc dla Ciebie milutki. Staraj sie byc stanowcza. W najgorszym wypadku wyjdz i idz do domu. Jesli nie wybiegnie od razu, albo nie zadzwoni to poczekaj do 2 - 3 dni na jego reakcje i na to co zrobi czy przeprosi. Nie odzywaj sie w tym czasie do niego moze wtedy dotrze do niego ze moze cie przez to stracic i zobaczysz przy okazji czy naprawde mu na tobie zalezy. P.S ile jestescie razem?

18

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?

mój eks zajmował sie uzależnieniami swojego czasu mieszkałam na terenie psychiatryka gdzie były oddziały dla alkoholików i różne historie.

Zawsze zaczynało się tak samo że kilka piw, że relaks i że Żona go zmieni a prawda jest taka że potem rodzi się relacja: "Jak ci sie nie podoba to odejdź"- a Żona dalej trwa bo wierzy że coś się zmieni... Potem dochodzi agresja na zmianę z przeprosinami aż któregoś dnia facet jest tak zalany że zostaje znaleziony gdzieś w rowie albo tak pobił swoją żonę że ona sama albo inni to zgłoszą.

Na pewno teraz sobie myślisz że twój facet cie kocha że tak poza tym to jest ok ze chodzi do pracy. Nie jest i nie będzie zwłaszcza ze już teraz ma to gdzieś. Alkoholikiem jest się całe życie. potrafisz sobie wyobrazić że twój facet nie ruszy alkoholu? Nigdy! Że nie może, że na imprezach tylko patrzy jak inni piją? Jeśli nie to znaczy że ma problem bo tak wyglądają ludzie po udanym odwyku.

Alkoholicy to zwykle ludzie którzy tracą kontrolę nad swoim życiem niestety nad alkoholem tez jej nie mają nawet jeśli tak twierdzą.


Uważaj jeśli sama uwierzysz że to nic złego będziesz współuzależniona. Niekoniecznie alkoholowo ale emocjonalnie. Poczytaj o dzieciach DDA.
To nie są scenariusze jakie chciałabyś widzieć przed ślubem. Ale niestety są prawdziwe.

19

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?

jeżeli nie pije regularnie i bez powodu to nie jest źle. najczęściej powodem bywa nuda, bo pije, żeby było "weselej". może napij się z nim po lampce wina i chowaj butelkę big_smile

20

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?
Kaszmirelle napisał/a:

jeżeli nie pije regularnie i bez powodu to nie jest źle. najczęściej powodem bywa nuda, bo pije, żeby było "weselej". może napij się z nim po lampce wina i chowaj butelkę big_smile

poczytaj pierwszy wpis. Nad morzem pił codziennie Średnio 6-7 piw. Ja uważam że nawet jak na faceta 6-7 piw to dużo
I z tego co pisze to przynajmniej pije w piatki z kumplami i w weekendy jak z nią jest. A co robi przez pozostałe 4 dni w domu gdzie rodzice tez lubią się napić gdy dziewczyna nie ma z nim kontaku?

21

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?
maoam napisał/a:
Kaszmirelle napisał/a:

jeżeli nie pije regularnie i bez powodu to nie jest źle. najczęściej powodem bywa nuda, bo pije, żeby było "weselej". może napij się z nim po lampce wina i chowaj butelkę big_smile

poczytaj pierwszy wpis. Nad morzem pił codziennie Średnio 6-7 piw. Ja uważam że nawet jak na faceta 6-7 piw to dużo
I z tego co pisze to przynajmniej pije w piatki z kumplami i w weekendy jak z nią jest. A co robi przez pozostałe 4 dni w domu gdzie rodzice tez lubią się napić gdy dziewczyna nie ma z nim kontaku?

Dokładnie, masz maoam rację. Jeśli facet pije tak dużo piwa w wolnym czasie ( weekendy ) to pewnie robi to po pracy w dni robocze. Nie wiem jak można uważać, że np. 8 piw to norma. Każda puszka ma 0,5 l - to oznacza, że ktoś wlewa w siebie w jeden dzień 4 l piwa. Ja bym w życiu nie związała się z kimś takim, to twój chłopak, pewnie jeszcze nie macie dzieci... zastanów się czy chcesz być z takim człowiekiem. I odpowiadając na pytanie zadane w temacie - on zdecydowanie za dużo pije !

22

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?
majeczka22 napisał/a:

Witaj!
Po pierwsze skoro twierdzi, że piwo to nie alkohol to już znaczy, że jest coś nie tak... Piwo to jest alkohol!

To popularny pogląd. Nawet w tramwajach i autobusach są naklejki o treści "zakaz spożywania alkoholu - w tym piwa". Nie dopatrywałbym się w tym jakiegoś problemu. Z tego co widzę, to jego problemem nie jest alkohol (ale szybko może się nim stać, bo sytuacja wydaje się być alarmowa), ale problem nieumiejętności powiedzenia kolegom "nie". Brak silnej woli i brak asertywności w połączeniu z przykładami z domu.

Nie ma co panikować, ale warto wzmorzyć czujność, bo nie picie alkoholu jest problemem, ale upijanie się już tak. Bo miarą alkoholizmu jest właśnie chęć upijania się. To durny mit, że alkoholik to pije każdego dnia. Można chlać raz na kilka miesięcy i być alkoholikiem, a można pić codziennie i alkoholikiem nie być.

23

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?
adeline napisał/a:
Angel_81 napisał/a:

Tłumaczył, że i tak już się uspokoił i już nie chodzi  pod sklep co piątek i nie pije tyle co wcześniej.

Nie chodzi pod sklep? Nie rozumiem o co chodzi z tym sklepem... .

On mieszka na wsi i chodził do sklepu nie po zakupy ale po to żeby się spotkać ze znajomymi, napić się piwa i wysłuchać wszystkich plotek.

Yoghurt, masz rację z tym brakiem asertywności. Czy można coś z tym zrobić?  Mój narzeczony jest obecnie bezrobotny, a że ma dobrych kolegów to mu "stawiają". Jeżeli chodzi o upijanie się to zdarza mu się raz na 3-4  miesiące głównie przy jakiejś okazji.

24

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?
Kaszmirelle napisał/a:

jeżeli nie pije regularnie i bez powodu to nie jest źle. najczęściej powodem bywa nuda, bo pije, żeby było "weselej". może napij się z nim po lampce wina i chowaj butelkę big_smile

Najgorsze co mogłabyś zrobić, to wziąć odpowiedzialność za jego picie! A tym by było picie z nim i chowanie alkoholu.
Problemem jest to, ze alkohol jest dla twojego chłopaka ważny, a wręcz ważniejszy od Ciebie. Że stoi w jego systemie ważności spraw wyżej od Ciebie.
Ktoś kto pije codziennie i nie jest alkoholikiem (a bywa tak), nie ma problemu z odstawieniem alkoholu, jesli bliska osoba o to prosi, bo nawet codzinnie wypijane piwo, czy kieliszek wina nie jest tak ważną sprawą, by o to toczyć boje.
Problemem nie jest chęć upijania się, tylko utrata kontroli nad ilością wypijanego alkoholu. Alkoholik nie chce się upijać, on ma ZŁUDZENIE, że może zapanować na tym ile pije.
Dla mnie najważniejszym kryterium diagnozy uzależnienia jest postawienie alkoholu  w centrum swojego życa i nieumiejętność rezygnacji z niego pomimo szkód, które picie przynosi.

25

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?

Witajcie . Mam pytanie. Mój problem wygląda następująco . Więc tak. Jestem z Przemkiem od 1,5 roku na początku gdy się poznaliśmy był to świetny facet  i wgl. zauroczył mnie i sprawił że pokochałam go do szaleństwa . zresztą nadal tak jest . W sumie to nie wiem od czego zacząć. Powiem tak mój ojciec jest alkoholikiem teraz trzezwym , ale mam uraz z dziecinstwa nie pamietam trzezwych swiąt , wyjść i jego dni wolnych. Gdy byłam już z Przemkiem ponad 4 miesiące zaczęło mi coś przeszkadzać ALKOHOL. Przemek lubi sobie wypić rzadko się zdarza że jest "zalany w trupa" ale ma strasznie słabą głowe wystarczą mu 4 piwa i ma banie. mniej wiecej jego picie wygląda tak pon- nic wt- 1 piwo sroda-nic czwartek-1/2 piątek- 2piwa sobota- 3/4 niedziela 1?(albo i nie ) strasznie mnie to denerwuje może dlatego że on ma rodziców alkoholikow i boje się że pójdzie w ich ślady , ja owszem także czasem sie napije ale bardzo bardzo rzadko (raz na 2/3 miesiące) . Najgorsze jest to że prosiłam  błagałam , zakazałam, prosiłam o ograniczenie nie skutkowało pewnego dnia olałam to powiedziałam rób co chcesz dziś jestem jutro mnie nie bedzie. mam ochote płakać za każdym razem gdy słyszę od niego słowo " siedzę i pije piwko" po prostu widze w nim swojego ojca . Nie wiem co mam robić kocham Go strasznie naprawdę ! nie widzę po za nim życia ale boję się że długo tak nie dam rady . Kiedyś próbował mnie okłamywać (nie wychodziło mu to bo zawsze znałam prawdę) . Mam dość przepraszania (KOTEK PRZESTAŃ , KOCHANIE PRZEPRASZAM ,itp) On po prostu nie widzi problemu w tym wszystkim może to ja testem dziwna , może to ze mną jest coś nie tak. Owszem zdarza się że cały tydzien sie nic nie napije ani nic nawet dwa(ale to bardzo bardzo rzadko) . Mam dość chce mu pomóc ! nie chce mieć dalszego życia takie jakie miałam w dzieciństwie. Przepraszam że tak chaotycznie ale nie umiałam tego skleić do "kupy" . Czekam na Odpowiedź sad

26

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?

Jesteś DDA Lubisz kontrole nie chcesz podobnych scenariuszy to chyba zrozumiałe.
W Niemczech czy nawet w Polsce już jest kult picia piwa... nikt nie jest alkoholikiem co nie zmienia faktu że może się nim stać.
Moze to stać się bez powodu mozę byc kiedyś na zakręcie a może to być to że jemu to nie przeszkadza.

U mnie w domu było podobnie i z drugiej strony zupełnie inaczej. U moich EX strasznie mi przeszkadzało to że piją. że czasami zabalują tak że trzeba ich zebrać niby normalne u studentó ale mnie to przerażało podobnie jak ciebie.

Bedąc z obecnym chłopakiem który trzyma się w miarę zdala od alkoholu jestem naprawde zaznaczam NAPRAWDĘ szczęśliwa i spokojna. Nie mowię że jestesmy abstynentami ale ten poziom jest dla mnie bezpieczny i wg mnie jest zdrową konsumpcją alkoholu.

Na twoim miejscu zastanowiłabym się jak bardzo zależy ci na chłopaku na tym jak bardzo CI to przeszkadza i jaki to przeszkadzanie ma wpływ na wasz zwiazek.
Jeżeli facet olewa twoje zdanie raz po raz to wie że może robić wszystko i i tak mu wybaczysz. (tak reagują żony alkoholików "bo on tak ma i ja nic nie zrobie").
Jeżeli nie ufasz mu i nie potraficie się porozumieć to nie będzie to jedyna dziedzina w ktorej się nie dogadacie.

27

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?

silvermooon mam ten sam problem. Dodam ze jestem DDA moj ojciez jest alkoholikiem. Moj chlopak bardzo duzo pil z kolegami zanim zaczelismy byc razem (dlatego nie chcialam sie z nim wiazac). Ale zaczelismy spotykac sie coraz czesciej i w koncu stalismy sie para. Co prawda ograniczyl picie ale ciagle go obserwowalam. I tak: kiedy widzial sie ze mna nie pil, ale kiedy ja musialam jechac do szkoly czy umowilam sie z siostra na zakupy ten odrazu lecial z kolezkami badz sam do baru i pil piwo. Nie miala bym nic przeciwko, bo ja rozumiem ze facet musi wyjsc z kolegami wypic piwko i pogadac gdyby nie zdazalo sie to coraz czesciej i gdyby nie wracal na coraz wiekszej fazie. Wtedy ja bylam zla nie chcialam z nim rozmawiac, ale zawsze mnie przeprosil albo mowil ze sie czepiam. Ze teraz i tak pije malo bo kiedys to potrafili pic miesiacami bez przerwy. I ciagle dawalam sie przekonac wmawialam sobie ze moze to ja mam problem z tym ze za bardzo boje sie alkoholu i za bardzo chce go kontrolowac. I nasze zycie wygladalo tak ze np przez miesiac byl spokoj, on prawie w ogole nie pil ale nadchodzil czas kiedy byl strasznie rozdrazniony, mowil ze go denerwuje gdzie nic mu nie robilam ze musi sie napic piwka bo sie nudzi ze w pracy go zdenerwowali itd. I wpadal w ciag pil pare dni, ja plakalam w domu a on chlal. Po paru dniach dzwonil przepraszal prosil o spotkanie mowil ze wiecej tak nie zrobi. Wierzylam.... I za miesiac znowu to samo, nie pil nic potem ciag. Az w koncu uswiadomilam sobie on ma problem ktorego nie widzi, rozmawialam z nim on twierdzi ze ja wymyslam ze jak nie chce to potrafi nie pic nawet przez miasiac. Przestalam spotykac sie ze znajomymi radziej spotykalam sie z siostra nie odwiedzialam babci tylko dlatego zeby z nim siedziec i zeby sie nie napil I cos we mnie peklo, powiedzialam sobie dosc nie daj soba manipulowac bo alkoholik to straszny manipulant. Na odchodne powiedzialam ze nie dam sobie zmarnowac zycia ze ma problem i dwie drogi albo picie albo normalne zycie ze mna. Dzisiaj mija 3 dzien odkad odeszlam i go nie widzialam, nie odbieram telefonu. On pisze smsy ze to ja mam problem zebysmy sie spotkali itd ale na razie jestem stanowcza. On sobie mysli ze tyle razy mu zapominalam te ciagi to i teraz zapomne ale musze wytrwac w swoim postanowieniu. Jestem twarda ale w glebi serca mam nadzieje ze sytuacja sie zmieni ze przestanie pic i zapisze sie do AA.
Do tego obawiam sie ze jestem wspoluzalezniona.

28

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?

Kocham Przemka strasznie i naprawdę jestem szczęśliwa. Ale.... własnie jest to ale to jego picie. drażni mnie nawet jedno piwo . Tłumacze mu "Nadajesz na rodziców że są pijaki  iwgl alkoholicy a ty bedziesz taki sam a on na to - ja nie bede alkoholikiem , nie pije wódki a piwoo przeciez tego nie pije codziennie"  on nie rozumie że martwię się o niego i wgl sad chcemy razem za mieszkać ale ja się po prostu boję że bedzie gorzej. chodz wole by napił się przy mnie i wiem że jestem z nim w nocy itp chyba rozumiecie. Że jak bede mieszkać to może też przestanie chodz troche. wiem że wtedy bede miała go na co dzień ale także się boje że nnie wytrzymam tego . a ja naprawde nie potrafie żyć bez niego. sad owszem jak się raz tak porządnie pokłóciliśmy że zerwaliśmy to przetrzymałam go przez 4 dni . pisał dzwonił przjeżdzał kupował kwiaty błagał i obiecał . ale po miesiącu znowu sie zaczęło piwko pon.wt .piątek.sob piwko środa, piątek sobota. aaaa i jeszcze jedno. WIEKSZOŚĆ ZNAJOMYCH WIE ŻE JESTEM PRZECIWNA PICIU JEGO PICIU . TO NP wczoraj pisał z kolegą i jego kumpel tak "trzeba wyskoczyć na piwko i zrobić sobie banie tylko musze potajemnie napisać hehe " na to przemek "nieee spoko tylko daj znać 2 dni przed ..." albo mówi przy znajomych tak np jego kumpel "przemek napijesz sie piwa?" Przemek "spytaj się moniki " i wtedy kupel juz mówi  Monika wez przestań daj chłopu spokoj jest po ciezkim dniu. czemu mu zakazujesz" i w śmiech.Ręce mi opadają czuje sie jak by mnie tratowali jak ...... wie kogo. MAM doła sad i powoli zaczynam miec dosć . Może to ja tylko widze problem , nie wiem już.

29

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?

silvermooon jestesmy w identycznej sytuacji sad. Obawiam sie ze rowniez powoli stajesz sie wspoluzalezniona. Tak samo jak mi wydaje Ci sie ze jesli bedziesz spedzala z nim caly wolny czas badz jesli z nim zamieszkasz to to sie zmieni. Szczerze watpie... Moze przez jakis czas na poczatku bedzie chcial Ci pokazac ze sie mylilas, ale uwierz mi ze alkoholizm to straszna choroba a ludzie na nia cierpiacy to straszni manipulanci. Wiem co mowie, po 18 latach obserwowania swojego ojca. Zawsze zastanawialam sie czym Ci ludzie sie kieruja, zaczelam duzo czytac i interesowac sie ta choroba. Dzsiaj po tylu latach niezrozumienia staram sie patrzec na to z innej strony. I powiem Ci szczerze ze pomimo tej wiedzy ktora teraz posiadam, pomimo bagazu doswiadczen i rad sama gleboko wierze ze i u mnie w zwiazku sie naprawi, ze on zrozumie, ze sie zmieni. To jest koalkoholizm (wspoluzaleznienie). Zostalysmy poddane rytmom ich picia..... Czyli jak nie pije jest swietnie, jestesmy wspaniala kochajaca sie para, po paru jego milych slowkach i przeprosinach zlosc nam przechodzi, nie robimy juz wyrzutow bo przeciez "teraz jest trzezwy i jest super", ale to przejsciowy stan zniknie niczym banka mydlana i znowu znajdujemy sie u punktu wyjscia. I tak kolo sie kreci........ Boze boli mnie serce, zerkam na telefon i widzisz sama ze tez sobie nie radze. Nie chce takiego zycia jak miala moja mama ale jednoczesnie nie potrafie tego definitywnie zakonczyc. Ale jeszcze nie uleglam, tym razem zrobie wszystko zeby wytrwac w soim postanowieniu. Czego i jednoczesnie Tobie zycze

30

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?

Boze jak ja za nim tesknie, jak bardzo chcialabym sie do niego przytulic. Po powrocie z pracy klade sie spac albo ogladam filmy zeby tylko o nim nie myslec sad. Sni mi sie po nocach a gdy rano sie budze sama to chce mi sie plakac. Masakra sad((((((

31

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?

Znowu sie rozpisuje w paru postach. Wiesz co powiem jeszcze tyle ze nawet jak by sie cos zmienilo to chyba do konca zycia bede sie bala ze on znowu wpadnie w ciag. Obawiam sie ze potrzebna jest terapia i mi i jemu

32

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?

ja własnie z Nim rozmawiałam . Milczał. popłakał sie i  odjechał mówiac mi Kocham Cie. powiedziałam mu że mam dość tego że moja miłość nie może wygrać nad rozumem. jest mi za cieżko.chodź teraz ronię łzy nie wiem co dalej mam robić. ja naprawde nie umiem bez niego życ odkąd jesteśmy ze sobą (1.5roku) to łacznie nie widzieliśmy się może około 3 tyg. przez te 1.5 roku.. gdy go nie widze jednen dzien dostaję szału sad

33

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?

Doskonale wiem co czujesz. Moj tez wczoraj zadzwonil, powiedzial ze mnie kocha i ze to nie moze sie tsk skonczyc. Prosil o spotkanie. Ale dalej bylam twarda, stoje przy swoim...

34

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?

Dzwonil przed chwila. On nic nie zrozumial!!!! Zapytal czy sie spotkamy, jak odpowiedzialam ze nie i zeby dal mi spokoj to on mi na to "ale o co Ci chodzi? Powinnas sie cieszyc bo teraz pije o wiele wiele mniej niz zanim zaczelismy byc razem". Dadalam ze i tak mi to nie odpowiada i sie rozlaczylam. Zwariuje!!!!!!!!!!!

35

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?

silvermooon i jak u Ciebie?? Zmienilo sie cos? U mnie minal tydzien, nie zlamalam sie. Przyszedl wczoraj do mnie do domu zaczal calowac mnie po rekach i prosic zebym wyszla porozmawiac ale kazalam mu wyjsc i zamknelam mu drzwi przed nosem

36

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?

Witam jestem tu nowa. Od dwoch lat jestem z moim chlopakiem na poczatku bylo super ale po czasie wszystko sie zmienilo potrafi wypic 11 albo 12 piw w ciagu dnia i uznaje to za normalne dzinnie musi sobie kupic piwo czasem kilka dziennie. Prosilam go zeby ograniczyl ale to jak grochem o sciane. Jego mama jest alkoholiczka i nie chce zeby on tez byl, niewiem co robic. Pomozcie bo nie chce go stracic sad

37

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?

Jestes w zwiazku z alkoholikiem.Widac po tym ,co piszesz,ze nie mialas wczesniej do czynienia z alkoholikem,bo nie znasz ich "filozofii" .Pije duzo i czesto,obraza sie kiedy sie "czepiasz" i-jak kazdy alkoholik-nie widzi w sobie zadnego problemu.Male sprostowanie poprzedniego zdania-kazdy pijacy alkoholik nie widzi w sobie potrzeby zmian.Jemu jest tak dobrze-ma wodke ,piwko i jeszcze Ciebie.W zasadzie wszystko gra,jak sie oczywiscie "nie czepiasz".Najlepsza kobieta dla alkoholika to taka,ktora tez pija-nic bardziej wymarzonego dla niego.Obawiam sie,ze juz jestes oboba wspoluzalezniona-wszystko kreci sie wokol jego picia.Ty zachowujesz sie jak typowa kobieta nalogowca-wypil tyle,nie wypil dzis etc ,etc.Alkoholik nie leczacy sie ZAWSZE bedzie pil.I nie masz na to wplywu.Albo mu stawiasz ultimatum,ze idzie na odwyk,albo bye,bye.Jest jeszcze trzecia opcja -zycie z alkoholikiem jako osoba wspoluzalezniona.NIe szkoda Ci zycia?Pzdr.

38

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?

Mnie to by bardzo zaniepokoiło. Picie kilka razy w tygodniu? Rozumiemmraz w tygodniu wyjscie z kolega do pubu czy cos takiego, ale cześciej, kilka razy w tyg? Niektóre narody maja taka kulturę iż uważają, ze piwo to nie alkohol, jednak uważam ze ktoś kto pije kilka razy w tygodniu moze sie uzależnić. Bałabym sie, ze po latach dojdzie wódka etc, gdy piwko bedzie za słabe...

39

Odp: Mój narzeczony pije za dużo?
mysza2810 napisał/a:

Witam jestem tu nowa. Od dwoch lat jestem z moim chlopakiem na poczatku bylo super ale po czasie wszystko sie zmienilo potrafi wypic 11 albo 12 piw w ciagu dnia i uznaje to za normalne dzinnie musi sobie kupic piwo czasem kilka dziennie. Prosilam go zeby ograniczyl ale to jak grochem o sciane. Jego mama jest alkoholiczka i nie chce zeby on tez byl, niewiem co robic. Pomozcie bo nie chce go stracic sad

Wlasnie, wlasnie. Dziwi mnie tylko to okreslenie ze nie jest alkoholikiem albo ze nie chce zeby byl. Jesli pije codzinnie tyle piw to znaczy ze jest.

"Alkoholizm, choroba alkoholowa, uzależnienie od alkoholu, toksykomania alkoholowa ? zaburzenie polegające na utracie kontroli nad ilością spożywanego alkoholu"

"Spożywanie zazwyczaj w dużych dawkach alkoholu przez alkoholika jest spowodowane przymusem o charakterze psychicznym i somatycznym, i nie podlega jego woli, jednak możliwe jest jego powstrzymanie i utrzymanie abstynencji. Mechanizm powstawania uzależnienia nie jest do końca wyjaśniony i nie ma bezpośredniego związku z nadużywaniem alkoholu, choć w końcu do niego prowadzi"

Bo alkoholizm to nie polega na tym ze ktos zyga, zle sie prowadzi, itp. Czasami mam wrazenie ze ktos kto jest porzadnie ubrany, dobrze sie prowadzi, nadurzywa alkoholu to w opinii spolecznej alkoholikiem nie jest. A czy palacz, ktory codziennie pali, palaczem nie jest? Oczywiscie ze jest.

Jak wiec zyc w swoistym 3kacie, ja, on i alkohol. Jak go nie stracic? Otoz jesli bedzie obecna na 3cia osoba (alkohol) to juz jest ta strata. To trzeba wyeliminowac. A jesli to przewaza, nie da sie wyelimniowac, to nalezy podjac decyzje czy chce sie w takim trojkacie dalej zyc.

Posty [ 39 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Mój narzeczony pije za dużo?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026