Prosze mi powiedziec jak to jest z mezczyznami czy to wyrafinowanie czy spoznione uczucie, do rzeczy ,przez 16 lat tkwilam w ekstremalnym zwiazku z panem ktory mial wszystko gdzies zero pomocy ,brak pracy, nieczulosc minimalne zainteresowanie rodzina dziecmi mam z nim syna i dwoch synow z poprzedniego zwiazku ktorzy sa usamodzielnieni ,jakos sama sobie radzilam troche z opieki jako samotna matka ,duzo dorabialam sprzatajac unijna praca itd. Kompletna roznica charakterow sprzeczki az w koncu zdesperowana postanowilam wyjechac ,przez przyjaciolke trafilam do niemieckiej rodziny jako pomoc domowa dla babci przemilej kobiety oczywiscie milego syna i tak cos zaiskrzylo miedzy nami ,zaczal mnie adorowac i swoim zachowaniem wrecz mnie zauroczyl ,troskliwy opiekunczy no i kulturalny jestesmy razem rok i sie kochamy mamy plany ,ale jest wielki problem bo moj ex odzyskal wiare i tak mi maci w glowie az brzydko, stwierdzil ze kiedys zle robil ale teraz wszystko przemyslal i bardzo bardzo mnie kocha i obiecuje ze sie zmienil (troche pozno - jego strata) ale to jest nie do zniesienia milosne smsy telefony wyznania ile mi zrobi niespodzianek ,czego nie zrobil przedtem wolal przepic z kumplami jak mnie wspomoc i dzieci ktore w tej chwili zle go wspominaja , no i nastawia syna przeciwko mnie a bardzo go kocham wiec mi jest ciezko bo mu sie udaje nawet z wielkim trudem namowilam syna na ferie mamy zaproszenie do irlandi na 10 dni ale to go nie zadawala bo ten tak namieszal mu w glowie ze nie moge go przekonac ja wiem ze mnie potrzebuje ja go tez ,to teraz mam moze ostatnia szanse na spokojne zycie zarobienie pieniedzy godny byt bo w polsce nawet nie mam mieszkania,oktore sie staralam dziesiec lat w gminie ale zawsze cos nie pasowalo burmistrzowi a wszyscy wiedzieli o mojej sytuacji ,bym musiala pisac caly dzien by to opisac byly takie momenty ze myslalam o samobojstwie doszla depresja i wyczerpanie nerwowe ,teraz mam opowiadac mojemu dziecku dlaczego tak zdecydowalam i sie tlumaczyc ,bo na to wyglada ze moja wina co mam poczac nie wiem !prosze o rade.
Podobne tematy
Myślę, za sama sobie odpowiedziałaś dawno na swoje wątpliwości tylko szukasz potwierdzenia tutaj. Twój ex dostał kubeł zimnej wody na głowę i wtedy otrzeźwiał. Wiem, że sporo was łączy, ale ty też masz prawo do normalnego i szczęśliwego życia. Synowie są już samodzielni więc teraz czas byś pomyślała o sobie. Skoro tamten mężczyzna jest czuły i troskliwy, to czemu masz z tego zrezygnować. Ex cie najnormalniej w świecie olewał, a jak zobaczył, że nie będzie miał mu kto sprzatać, prać i gotowac to sie obudził. Łape sobie dam odciąć, że mimo obietnic zmiany, jakbyś wróciła nic by sie nie zmieniło, albo szybko wróciło do staniu wyjściowego.
Z synem musisz porozmawiać tak od serca, na pewno zrozumie. Zawlacz o swoje szczęście, twój ex nie ma ci nic do zaoferowania. Ja bym wybrała miłość.
Mi tylko chodzi o Pawla bo stoi na rozdrorzu drog ma teraz dwa oblicza a ile takie dziecko wytrzyma ma dopiero 16 lat a ja caly czas z nim rozmawiam jak sie uda jest sam w pokoju to nawet sie smieje a przy padalcu jest skryty a dopoki nie skonczy szkoly to musi byc z nim a do tej pory on zrobi ze mnie potwora ,kazdy dzien mysle o tym wszystkim do bolu.Dzieki
4 2010-01-09 23:28:30 Ostatnio edytowany przez no_nam (2010-01-09 23:32:31)
Witaj.
Moim zdaniem, powinnaś teraz zrobić coś dla siebie,zacząć żyć własnym życiem (jeden krok chyba już podjęłaś - pytałaś o to w innym wątku), Twój syn ma już 16 lat i myślę ze powinnaś zaryzykować z nim poważną rozmowę - wyjaśnić jak to wygląda z Twojego punktu widzenia. Poza tym metoda odzyskania Ciebie, przyjęta przez ex męża już dużo mówi i dobrze nie wróży.
On nawet nie jest moim mezem bo slubu nie mamy ,ale ja sie go boje bo to typ tyrana i pasozyta a taki ciezko rezygnuje z ofiary ,a teraz dobral sie do dziecka bo liczy ze jego kosztem sie odegra na mnie to wszystko takie pogmatwane niby z pozoru jest oky ,ale zawsze jest jakies ale.Dzieki
Grażyno:
Nie masz wyjścia musisz porozmawiać z synem, wyjaśnić dlaczego jest tak a nie inaczej. Przecież nie wrócisz do tego Pana, zostawić też tego tak nie można.
Ja tagże doradzam szczerość i okazanie rozterki losem syna i mysle że by to zrozumiał i napewno pochwaił. Zacznij szcześliwie życ a pana tyrana skreśl.