Witam, jakiś czas poznałam poznałam przez internet chłopaka. Jest z daleka, więc spotkania były utrudnione, ale spotkaliśmy się kilka razy. Za każdym razem było cudownie, oprócz spotkań, codziennie mielismy kontakt - gadaliśmy przez telefon i skype, naprawdę liczyłam, że to właśnie ten, zakochałam się. W trakcie trwania znajomości dostałam finansową możliwość założenia aparatu na żeby - estetycznego w kolorze moich zębów - to była wymarzona przeze mnie rzecz i kiedy trafiła się okazja, to od razu skorzystałam. Niestety nie od razu o powiedziałam o tym chłopakowi z internetu... A od kiedy go założyłam, jeszcze się nie spotkaliśmy. Po prostu nie wiedziałam, jak na to zareaguje, trochę się obawiałam, zęby to mój kompleks, a z aparatem wcale nie czuję się na razie lepiej.
W końcu jednak w tym tygodniu zdecydowałam się mu o tym powiedzieć po tym jak sam szczerze opowiedział mi o swoich kompleksach. Zmotywował mnie i też postanowiłam w końcu się przyznać, że założyłam ten aparat. Zrobiłam mu oczywiście zdjęcia, jak to wszystko wygląda i bardzo przeprosiłam, że nie powiedziałam od razu, wytłumaczyłam swoje obawy o jego reakcję. I co? I właściwie to nadal nie wiem, jak zareagował, jakie ma do tego podejście... Po odebraniu zdjęć trochę mnie opierniczył, że bałam się wcześniej powiedzieć, ale nie ustosunkował się do samego aparatu w żaden sposób, natomiast zaniepokoiło mnie jego późniejsze zachowanie. Codziennie odzywał się do mnie tuż po pracy i cały wieczór gadaliśmy, dzień po tym jak mu powiedziałam, nie odezwał się w ogóle, co wcześniej było nie do pomyślenia. Dzisiaj napisał bardzo późno i rozmawialiśmy krótko, tylko "co słychać", obydwoje byliśmy nierozmowni, ja trochę chłodna, bo nie wiedziałam jak się zachować i jak z nim rozmawiać po tym wszystkim... Mam się dopytywać, czy mój aparat mu w końcu przeszkadza czy nie przeszkadza? Nie wiem, co dalej z tą znajomością, jest mi przykro, bo byliśmy blisko, a teraz tak się ochłodziło między nami. Mam się zachowywać, jakby nic się nie stało i normalnie z nim rozmawiać? A może mam to traktować jako powolne odrzucenie... Jak myślicie? Jak powinnam się teraz zachować?
Podobne tematy
Matko Boska!!!!!!!
Co to za temat???
Dziewczyno, jeżeli faktycznie (w co nie potrafię uwierzyć) Facet nie chce z Tobą się spotykać bo założyłaś aparat ortodontyczny i to na dodatek estetyczny to ciesz się na prawdę!!!
popieram Krejzolkę. Choć bardziej prawdopodobne mi się wydaje, że wstydzi się tego co Ci powiedział.
Za duża poufałość na początku związku nie jest dobra.
popieram Krejzolkę. Choć bardziej prawdopodobne mi się wydaje, że wstydzi się tego co Ci powiedział.
Za duża poufałość na początku związku nie jest dobra.
Fakt,nie odniosłam się do tego co On powiedział.
A może Jemu się przykro zrobiło, że Ona ukrywała ten fakt przed Nim i dlatego może chce się zdystansować?
5 2016-02-19 00:35:15 Ostatnio edytowany przez magdalene444 (2016-02-19 00:38:16)
popieram Krejzolkę. Choć bardziej prawdopodobne mi się wydaje, że wstydzi się tego co Ci powiedział.
Za duża poufałość na początku związku nie jest dobra.
W sensie on ma się wstydzić tych swoich kompleksów? Nie sądzę, przysięgałam, że to o czym mówił, nie ma dla mnie znaczenia i to są drobiazgi. Niestety czegoś takiego nie usłyszałam od niego o swoim aparacie... Nigdy tak naprawdę nie rozmawiałam z nim, co mysli o aparatach. Wiem, powinnam była mu wcześniej powiedzieć, ze mam takie plany, ale ciężko mi się było do tego zebrać ;/
Dziewczyny, myslicie, że to może być tylko chwilowy dystans?
oczywiście, poczekaj kilka dni, może chłop ma dużo pracy
1. To Twoje zęby i nie musisz się nikomu z tego spowiadać.
2. Nie rozumiem czemu to ukrywałaś przed Nim, wstydzisz się aparatu?
2. Nie rozumiem czemu to ukrywałaś przed Nim, wstydzisz się aparatu?
Nie, nie wstydzę się aparatu, cieszę się, że mam w końcu możliwość wyprostować zgryz. Przed nikim nie ukrywam że mam aparat, tylko właśnie przed nim. Po prostu bałam się, jak on zareaguje, miałam jakieś głupie obawy, że przestanę mu się podobać, że negatywnie podejdzie... Taka głupia wyobraźnia zakompleksionej baby
No i niestety nadal nie mogę być pewna, jakie on ma do tego podejście.
9 2016-02-19 01:38:00 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2016-02-19 01:38:24)
Mi się podobają kobiety z aparatami
Pisałem już nie raz
Tak jak i w okularach ![]()
Również uważam, że rozmowa o kompleksach na tym etapie znajomości to nie był dobry pomysł...
Spojrzmy na sytuację: chłopak pokazał Ci swoje słabości, Ty opowiedziałąś mu o aparacie, o którym on, być może, nawet nie pomyślał, że może być kompleksem. Potem Ty byłaś w rozmowie dziwna i chłodna. Jakie są szanse, że po opisaniu Ci rzeczy, których się wstydzi on domyśli się, że Tobie chodzi o TWÓJ aparat? Ano żadne. Chłopak teraz siedzi i zastanawia się, który z jego kompleksów sprawił, że go odrzuciłaś... Ewentualnie rozmyśla dlaczego tak sie z tym aparatem płaszczyłaś i jak on powinien na to zareagować.
Kobieto, aparat to CZASOWA korekcja niedoskonałości. Przejdź nad tym do porządku dziennego i zacznij z facetem rozmawiać jak przedtem. Mnie osobiście bardzo by krępowało, gdyby druga strona koniecznie chciała rozstrząsać jakiś swój kompleks i oczekiwałą zapewnień, że mi on nie przeszkadza. Obawiam sie, że po takiej rozmowie zawsze widziałabym już tylko ten nieszczęsny aparat. Któego bez rozmowy pewnie bym nawet za bardzo nie dostrzegała.
Po prostu bałam się, jak on zareaguje, miałam jakieś głupie obawy, że przestanę mu się podobać, że negatywnie podejdzie... Taka głupia wyobraźnia zakompleksionej baby
No i niestety nadal nie mogę być pewna, jakie on ma do tego podejście.
Magdalene:
1. Kompleksy
2. Za bardzo Ci zależy
3. Za bardzo Ci zależy więc zaczynasz popadać w desperację
4. Dlaczego za bardzo Ci zależy?
5. Nie wierzysz w jego zaangażowanie skoro się obawiasz, że może Cię odrzucić z tego powodu.
6. Dlaczego nie wierzysz w jego zaangażowanie?
7. Skoro w nie nie wierzysz, to dlaczego TOBIE tak bardzo zależy??
Zobacz - poświęcasz swój komfort i dobre samopoczucie dla mężczyzny, nie powinno tak być.
Opowiedz sobie na powyższe pytania.
Również uważam, że rozmowa o kompleksach na tym etapie znajomości to nie był dobry pomysł...
Spojrzmy na sytuację: chłopak pokazał Ci swoje słabości, Ty opowiedziałąś mu o aparacie, o którym on, być może, nawet nie pomyślał, że może być kompleksem. Potem Ty byłaś w rozmowie dziwna i chłodna. Jakie są szanse, że po opisaniu Ci rzeczy, których się wstydzi on domyśli się, że Tobie chodzi o TWÓJ aparat? Ano żadne. Chłopak teraz siedzi i zastanawia się, który z jego kompleksów sprawił, że go odrzuciłaś... Ewentualnie rozmyśla dlaczego tak sie z tym aparatem płaszczyłaś i jak on powinien na to zareagować.
Dlaczego uważacie, że rozmowa o kompleksach teraz była złym pomysłem?
Mała poprawka
Najpierw on dzień po tym, jak się o wszystkim dowiedział, milczał. Następnego dnia odezwał się późno i lakonicznie, więc po prostu poszłam tym samym torem i też byłam chłodna, rozmowa się nie kleiła z obu stron, co w naszym przypadku jest ewenementem. Chyba po prostu nie wiedzieliśmy, jak ze sobą rozmawiać po tych wszystkich szczerościach, przynajmniej ja nie wiedziałam
Jeśli chodzi o jego słabości, to nie sądze, żeby myślał, że odrzucam go z powodu tych kompleksów. Bardzo długo i dużo go zapewniałam, że to dla mnie drobiazgi nie mające żadne znaczenia. To wyglądało tak, że jednego dnia on wyznał mi swoje słabości, a następnego ja zdecydowałam się powiedzieć o aparacie, wysłałam zdjęcie z długim wyjaśniającym mailem, jeszcze raz podkreślając, żeby nie przejmował się swoimi kompleksami. Więc myslę, że nie ma powodu sądzić, że to ja go odrzucam.
4. Dlaczego za bardzo Ci zależy?
6. Dlaczego nie wierzysz w jego zaangażowanie?
7. Skoro w nie nie wierzysz, to dlaczego TOBIE tak bardzo zależy??
Po prostu chyba sama za mocno się zaangażowałam, zabujałam. I boję się stracić tę znajomośc, bo facet stał się moją bardzo bliską osobą, przyjacielem, bardzo siedo niego przywiązałam. W jego zaangażowanie wierzę, ale boję się, że może się "odangażować"...