Cześć,
dlaczego ludzie zakładają maski, mają wielkie ego? Co powoduje w ludziach to, że muszą się kreować przed światem?
Dlaczego to robią? Nie chodzi mi tylko o chłopaków, ale i o dziewczyny.
Znam wiele fajnych osób, które są po prostu niemiłe, nieprzyjemne dla otoczenia. W grupie udają, przekomarzają się. Kiedy jest się z nimi sam na sam i wysłucha czy coś- wtedy są mili,'normalni'.
Mam wrażenie, że moi znajomi muszą komuś coś udowodnić czy pokazać.
Nie mówię, że ja taka nie byłam kiedyś. ALe wyprwacowałam w sobie pewne zrozumienie dla świata i pokorę.
Nawet mój ex- przede mną się otworzył- nawet znajomi się dziwili dlaczego taki jest. Wcześniej był chamski itp- ale jak widać, nie utrzymałam go przy sobie, facet się jednak nigdy nie zmienia. Nadal jest taki sam.
Przez ostatni rok właśnie spotkałam pełno ludzi, którzy zmieniają się w każdej sytuacji towarzyskiej- kiedy spotykają się z różnymi znajomymi. To jest dla mnie dziwne- po co grać?
Wiadomo, przed rodziną, rodzicami czasem się cos zataja czy inaczej zachowuje, ale w różnych kręgach znajomych??