Adoracja, zabieganie, czy to z czasem się wam nudzi? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Adoracja, zabieganie, czy to z czasem się wam nudzi?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Adoracja, zabieganie, czy to z czasem się wam nudzi?

Witam drogie koleżanki.

Od 3 lat mam nową żonę.

Mając w pamięci wcześniejszy 15 letni związek / 11 lat małżeństwa/ zakończony rozwodem, o ten obecny staram się ciągle dbać. Podchodzę do mojej żony tak jakbyśmy ciągle byli na początku, niespodzianki, kwiaty itp.

Żona za każdym razem gdy dostanie chociażby tulipany z Lidla cieszy się jak dziecko.

Czy wam kobietom, taka adoracja, zabieganie możesz spowszednieć? Znudzić się ?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Klio (2016-02-12 13:06:21)

Odp: Adoracja, zabieganie, czy to z czasem się wam nudzi?

Cóż za pytanie! Oczywiście, że nigdy się nie nudzi! big_smile
Jeśli nadal na codzień będziesz jej okazywał uczucie zwiększysz szanse na długotrwały i szczęśliwy związek. Przepis jest prosty, a tak niewiele osób go zna.

Edycja: podkreślam osób, bo dotyczy to zarówno mężczyzn, jak i kobiet.

3

Odp: Adoracja, zabieganie, czy to z czasem się wam nudzi?
Klio napisał/a:

Cóż za pytanie! Oczywiście, że nigdy się nie nudzi! big_smile
Jeśli nadal na codzień będziesz jej okazywał uczucie zwiększysz szanse na długotrwały i szczęśliwy związek. Przepis jest prosty, a tak niewiele osób go zna.

Edycja: podkreślam osób, bo dotyczy to zarówno mężczyzn, jak i kobiet.

No wiesz, obawiam się efektu zagłaskania kotka, ale skoro nigdy się nie nudzi to lux !
Ponadto widok jej roześmianych oczu i zaskoczenia, bezcenny big_smile

4

Odp: Adoracja, zabieganie, czy to z czasem się wam nudzi?

Widzisz, że kot jest zadowolony, więc skąd wątpliwości? Głaskaj, tylko czasem zmieniaj kierunek głaskania i się kot ani nie znudzi, ani go nie zagłaskasz.
Czyli czasem tulipan, a czasem róża wink

5

Odp: Adoracja, zabieganie, czy to z czasem się wam nudzi?

Adoracja i zabieganie o bliską osobę są bardzo wazne w zwiazku aczkolwiek uwazam ze nie do przesady. Fajnie jesli maz/zona co jakis czas potrafi zaskoczyc milym gestem, niespodzanką, spontanicznym wyjazdem itp. To bardzo fajnie odswieza zwiazek, przełamuje codzienną rutynę i daje wiele radosci ...ale nie gdy jest serwowane non stop wink Sama mam 14 letni staż malzenski i doceniam bardzo gdy maz mnie czyms miłym zaskoczy. Nie wyobrazam sobie jednak ze mialby codziennie zasypywac mnie kwiatami, podarkami, romantycznymi kolacjami  i pluszowymi poduchami w kształcie serca big_smile Pewnie z czasem staloby się to dla mnie stałym elementem codziennosci czytaj pewnej rutyny a przeciez o jej unikniecie wlasnie chodzi :)Umiar we wszystkim to zloty srodek. Przesada jak i brak adoracji  moze byc i bywa szkodliwa.

6

Odp: Adoracja, zabieganie, czy to z czasem się wam nudzi?
feniks35 napisał/a:

Adoracja i zabieganie o bliską osobę są bardzo wazne w zwiazku aczkolwiek uwazam ze nie do przesady. Fajnie jesli maz/zona co jakis czas potrafi zaskoczyc milym gestem, niespodzanką, spontanicznym wyjazdem itp. To bardzo fajnie odswieza zwiazek, przełamuje codzienną rutynę i daje wiele radosci ...ale nie gdy jest serwowane non stop wink Sama mam 14 letni staż malzenski i doceniam bardzo gdy maz mnie czyms miłym zaskoczy. Nie wyobrazam sobie jednak ze mialby codziennie zasypywac mnie kwiatami, podarkami, romantycznymi kolacjami  i pluszowymi poduchami w kształcie serca big_smile Pewnie z czasem staloby się to dla mnie stałym elementem codziennosci czytaj pewnej rutyny a przeciez o jej unikniecie wlasnie chodzi :)Umiar we wszystkim to zloty srodek. Przesada jak i brak adoracji  moze byc i bywa szkodliwa.

Zależy jaki model sobie para wypracowała od początku. Jeżeli okazywanie uczuć było codzienne i częste, a nagle, czy chociażby stopniowo się zmieniło, to pojawią się wątpliwości, czy może coś wypaliło. Jak dla mnie okazywania uczuć nigdy za wiele i nie mówię tu o rutynowych tekstach/uczynkach/prezentach. Chodzi raczej o stałe, ale i spontaniczne okazywanie atencji. Nic wielkiego, ani kosztownego, bo gesty, dotyk i słowa wystarczą.

7 Ostatnio edytowany przez DS1977 (2016-02-12 13:35:01)

Odp: Adoracja, zabieganie, czy to z czasem się wam nudzi?
Klio napisał/a:
feniks35 napisał/a:

Adoracja i zabieganie o bliską osobę są bardzo wazne w zwiazku aczkolwiek uwazam ze nie do przesady. Fajnie jesli maz/zona co jakis czas potrafi zaskoczyc milym gestem, niespodzanką, spontanicznym wyjazdem itp. To bardzo fajnie odswieza zwiazek, przełamuje codzienną rutynę i daje wiele radosci ...ale nie gdy jest serwowane non stop wink Sama mam 14 letni staż malzenski i doceniam bardzo gdy maz mnie czyms miłym zaskoczy. Nie wyobrazam sobie jednak ze mialby codziennie zasypywac mnie kwiatami, podarkami, romantycznymi kolacjami  i pluszowymi poduchami w kształcie serca big_smile Pewnie z czasem staloby się to dla mnie stałym elementem codziennosci czytaj pewnej rutyny a przeciez o jej unikniecie wlasnie chodzi :)Umiar we wszystkim to zloty srodek. Przesada jak i brak adoracji  moze byc i bywa szkodliwa.

Zależy jaki model sobie para wypracowała od początku. Jeżeli okazywanie uczuć było codzienne i częste, a nagle, czy chociażby stopniowo się zmieniło, to pojawią się wątpliwości, czy może coś wypaliło. Jak dla mnie okazywania uczuć nigdy za wiele i nie mówię tu o rutynowych tekstach/uczynkach/prezentach. Chodzi raczej o stałe, ale i spontaniczne okazywanie atencji. Nic wielkiego, ani kosztownego, bo gesty, dotyk i słowa wystarczą.

Zarówno ja i żona jesteśmy po bardzo nieudanych związkach. Ja miałem jeden masakryczny, ona kilka, gdzie każdy kolejny gość bardziej ją ranił.
Znaleźliśmy się w momencie w którym ona od ponad roku z nikim się nie spotykała i powiedziała sobie koniec z chłopami, a ja byłem blisko podobnej decyzji w odniesieniu do kobiet ...
To, że się  znaleźliśmy i to, że tak się zgraliśmy to jest dla nas wartość sama w sobie.
Były jakieś drobne problemy / głównie z powodu mojej samooceny/ ale i przez to przeszliśmy.
Nie ma dnia abyśmy nie przytulali się, nie mówili że się kochamy, dotykali się gdy się mijamy itp., mamy takie swoje tajne znaki.
Ale dzieci, choroby, problemy życia codziennego robią swoje, każde z nas ze swej strony stara się walczyć na swój sposób.
Ja adoruję , zabiegam, pomagam we wszystkim.
Żona o mnie dba, jest bardzo wyrozumiała.
Po prostu zastanawiam się czy z czasem kobietom nie przejadają się kwiaty, gesty, słowa ? Czy jeżeli chodzi o tego jedynego zawsze mają swoją moc? Czy kobieta czeka na to ?
Jestem facetem i nie potrafię myśleć tak jak wy, dlatego pytam.
I wiem , że każdy jest inny i nie można uogólniać,  ale macie własne potrzeby, koleżanki które mówią wam czego brakuje, co robią, więc zakładam, że wiecie więcej niż ja.

8

Odp: Adoracja, zabieganie, czy to z czasem się wam nudzi?

Jeśli kocha to nie nie ma szans, żeby jej się to znudziło. To tak jakby znudziła jej się czułość z Twojej strony, Twoja obecność etc. Jeśli taki macie styl, jeśli przyzwyczaiłeś ją, że w ten sposób m.in. okazujesz jej uczucia i ona to lubi, to raczej bym się nie obawiała, że będzie miała tego dość smile

9

Odp: Adoracja, zabieganie, czy to z czasem się wam nudzi?

Pomimo istniejących różnic charakteru, wychowania itp. kobiety będąc w stałych związkach generalnie potrzebują potwierdzania i okazywania uczuć, niezależnie od tego, czy w danym momencie w związku dzieje się dobrze, czy źle. Realizują w ten sposób nie tylko potrzebę bycia kochaną, ale i potrzebę bezpieczeństwa. W drugą stronę myślę, że jest tak samo. Częstotliwość i intensywność może być różna, ale najważniejsze, żeby do takiego okazywania uczuć dochodziło. Osobiście uważam, że im częściej, tym lepiej, ale może to tylko ja takim gatunkiem kota jestem wink

10

Odp: Adoracja, zabieganie, czy to z czasem się wam nudzi?

Ja bym się cieszyła z takie adoracji, która jest niezaplanowana i rzeczywiście spontaniczna, kiedy spodziewam się jej. I to nie koniecznie muszą być jakieś upominki czy wyjazdy, ale również drobne gesty, uczynki, pomoc lub rozwiązanie danej kwestii. Takie subtelne ale widoczne objęcie ochroną i bezpieczeństwem.

11 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2016-02-12 15:02:28)

Odp: Adoracja, zabieganie, czy to z czasem się wam nudzi?

Jasne ze czulosc, slowa gesty itp sa wazne w zwiazku. Nie napisałam nigdzie ze to sie moze znudzic i nalezy tego w ktoryms momencie zaniechac. Chodzi mi o niepopadanie w przesade. Slowo kocham cie ma wielka moc ale gdy jest powtarzane 10 razy dziennie przy sniadaniu obiedzie podwieczorku i kolacji to nie ma bata by ta jego moc nie spowszedniała z czasem. Fajnie jesli partner to powie nawet raz na jakis czas ale tak ze zrobi sie gorąco wink Bycie ze soba non stop sklejonym w przytulasach  jak rodzenstwo syjamskie tez moim zdaniem wcale nie jest wooow. Czasem w ciagu dnia milo miec troszke przestrzeni dla samego siebie, wtedy az milo po jakims czasie przytulic sie do bliskiej osoby. Zreszta ogolnie adoracja i zabieganie nie powinno sie  sprowadzac moim zdaniem do klepania non stop: kocham Cie kochanie moje daj buzi przytul itp ale do wielu innych rzeczy jak dbanie o swoj wyglad i kondycje by podobac sie swojej partnerce a nie łazenie  non stop w dresach z bebnem piwnym (bo przeciez jesli ona kocha to bezwarunkowo). To samo dotyczy rowniez pan. Elementem adoracji jest rowniez rozmowa, zainteresowanie jak minal dzien czy drecza nas jakies problemy czyli ogolnie poswiecenie uwagi kochanej osobie a nie tylko spijanie z dziubkow , chodzenie za rąsie i latanie non stop z kwiatami.

12

Odp: Adoracja, zabieganie, czy to z czasem się wam nudzi?
feniks35 napisał/a:

Jasne ze czulosc, slowa gesty itp sa wazne w zwiazku. Nie napisałam nigdzie ze to sie moze znudzic i nalezy tego w ktoryms momencie zaniechac. Chodzi mi o niepopadanie w przesade. Slowo kocham cie ma wielka moc ale gdy jest powtarzane 10 razy dziennie przy sniadaniu obiedzie podwieczorku i kolacji to nie ma bata by ta jego moc nie spowszedniała z czasem. Fajnie jesli partner to powie nawet raz na jakis czas ale tak ze zrobi sie gorąco wink Bycie ze soba non stop sklejonym w przytulasach  jak rodzenstwo syjamskie tez moim zdaniem wcale nie jest wooow. Czasem w ciagu dnia milo miec troszke przestrzeni dla samego siebie, wtedy az milo po jakims czasie przytulic sie do bliskiej osoby. Zreszta ogolnie adoracja i zabieganie nie powinno sie  sprowadzac moim zdaniem do klepania non stop: kocham Cie kochanie moje daj buzi przytul itp ale do wielu innych rzeczy jak dbanie o swoj wyglad i kondycje by podobac sie swojej partnerce a nie łazenie  non stop w dresach z bebnem piwnym (bo przeciez jesli ona kocha to bezwarunkowo). To samo dotyczy rowniez pan. Elementem adoracji jest rowniez rozmowa, zainteresowanie jak minal dzien czy drecza nas jakies problemy czyli ogolnie poswiecenie uwagi kochanej osobie a nie tylko spijanie z dziubkow , chodzenie za rąsie i latanie non stop z kwiatami.

Pełna zgoda feniks35. Każda skrajność rodzi patologie: czy to nadmierne okazywanie uczuć, czy też nieokazywanie ich prawie wcale. Każda para powinna znaleźć swój złoty środek, ale z obserwacji wnoszę, że choćby pary były różne, to te którym dobrze się wiedzie i okazują sobie uczucia robią, to właśnie w taki sposób jaki opisałaś: regularnie, bez przesady, spontanicznie i refleksyjnie. Przez to ostatnie rozumiem pogłębione zainteresowanie drugą osobą i jej potrzebami, częste rozmowy, a nie bezmyślne cmokanie.

13 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2016-02-14 12:40:00)

Odp: Adoracja, zabieganie, czy to z czasem się wam nudzi?
DS1977 napisał/a:
Klio napisał/a:

Zarówno ja i żona jesteśmy po bardzo nieudanych związkach. Ja miałem jeden masakryczny, ona kilka, gdzie każdy kolejny gość bardziej ją ranił.
Znaleźliśmy się w momencie w którym ona od ponad roku z nikim się nie spotykała i powiedziała sobie koniec z chłopami, a ja byłem blisko podobnej decyzji w odniesieniu do kobiet ...
To, że się  znaleźliśmy i to, że tak się zgraliśmy to jest dla nas wartość sama w sobie.
Były jakieś drobne problemy / głównie z powodu mojej samooceny/ ale i przez to przeszliśmy.
Nie ma dnia abyśmy nie przytulali się, nie mówili że się kochamy, dotykali się gdy się mijamy itp., mamy takie swoje tajne znaki.
Ale dzieci, choroby, problemy życia codziennego robią swoje, każde z nas ze swej strony stara się walczyć na swój sposób.
Ja adoruję , zabiegam, pomagam we wszystkim.
Żona o mnie dba, jest bardzo wyrozumiała.
Po prostu zastanawiam się czy z czasem kobietom nie przejadają się kwiaty, gesty, słowa ? Czy jeżeli chodzi o tego jedynego zawsze mają swoją moc? Czy kobieta czeka na to ?
Jestem facetem i nie potrafię myśleć tak jak wy, dlatego pytam.
I wiem , że każdy jest inny i nie można uogólniać,  ale macie własne potrzeby, koleżanki które mówią wam czego brakuje, co robią, więc zakładam, że wiecie więcej niż ja.


Myślę, że nie ma co kalkulować, tylko postępować, jak się czuje i obserwować reakcje drugiej strony. Sam będziesz wiedział, czy żonę adoracja cieszy, czy już zbytnio jej spowszedniała i wtedy ewentualnie delikatnie przystopujesz. Tylko nie zaniedbaj jej całkowicie, nie odrzucaj, znajduj dla niej choć uśmiech.
Mnie w małżeństwie bardzo brakowało bliskości, komunikacji i najzwyklejszej, najprostszej czułości. Byłam rozżalona i zła, gdy w ciągu dnia mąż nawet nie raczył odwzajemnić mojego uśmiechu, a wieczorem zbierało mu się na amory. Przepraszam za wyrażenie i może zbytnie obnażanie osobistych spraw - ale ja pierdzielę taki seks, nie chcę być przydatna wyłącznie do łóżka. Przestałam się zupełnie cieszyć wspólnymi nocami i nawet obawiam  się, czy nie nabawiłam się urazu do seksu. Z moim mężem zupełnie przestał mnie kręcić (głowa mnie może nie bolała, ale czułam wieczne, wcale nie udawane zmęczenie), a zdradą i skokami w bok się brzydzę, więc nie mam pojęcia, jakby to było z kimś innym. Pewnie potrzebowałabym sporo czasu na oswojenie.
Tak więc adoracji mówię wielkie tak. Tylko z wyczuciem, bez osaczania i zagłaskiwania. To nie muszą być kwiaty i "klejnoty do stóp". Wystarczy pogłaskać czasem po policzku, odpowiedzieć miło na jej poranne "cześć". Ja byłabym szczęśliwa, a chyba się bardzo od innych kobiet nie różnię.

P.S. I nigdy, nigdy nie odrzucaj jej gestów. Jak to piekielnie bolało, gdy przytulałam się do męża, a on się odsuwał i burczał szorstko: "odejdź!". Zrozumiałabym, że teraz nie chce, jest czymś zajęty, ale niechby to inaczej wyraził, np. "Danuś (imię zmienione), nie teraz". Szlag, szlag i jeszcze raz szlag mnie trafiał, gdy mu się potem zachciewało amorów. Nie byłam w stanie tak się przestawić.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

14

Odp: Adoracja, zabieganie, czy to z czasem się wam nudzi?

Sądzę, że dla każdego z nas, kobiety czy mężczyzny, gesty, które świadczą, że jest się dla kogoś ważnym, są wręcz fundamentalne, aby stworzyć zdrową relację i czuć się w niej bezpiecznie.
Jednak ofiarując komuś siebie, trzeba uważać, żeby nie przesadzić, bo więcej wcale nie znaczy lepiej. Na przykład nie wyobrażam sobie, abym miała co godzinę otrzymywać sms-a z serduszkiem albo być traktowaną jak osoba niepełnosprytna, co to trzeba jej zawiązać szaliczek, żeby przypadkiem nie zmarzła. Jednym słowem nie wolno dopuścić do sytuacji, która nosi znamiona toksycznej, czyli kiedy druga strona zaczyna się dusić, czuć osaczona, bo w końcu zacznie nam się wymykać.

Ja na przykład potrzebuję swobody, lubię od czasu do czasu pobyć sama ze sobą, a ciągłe towarzystwo mnie po prostu męczy. Zresztą w związku trzeba mieć czas, aby móc za sobą zatęsknić.
Za to na przykład zrobienie herbaty, kiedy wrócę zziębnięta, jakieś kwiaty bez okazji, przykrycie kocem, gdy zasnę na kanapie, wrzucenie do siatki z zakupami grejpfruta, które uwielbiam, zrobienie przeglądu samochodu, którym jeżdżę - są to niewielkie, a jakże ważne, a przy tym wywołujące ciepło w serduchu sygnały.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Adoracja, zabieganie, czy to z czasem się wam nudzi?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018