netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Rozstanie ale zostajemy kochankami

29 odpowiedzi4 768 wyświetleńzałożony przez marcin_rc10, 02.01.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rozstanie ale zostajemy kochankami

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 ]

1

Temat: Rozstanie ale zostajemy kochankami

Po roku wspólnego mieszkania się okazuje,że nie radzimy sobie z normalnymi domowymi problemami. Po ostatniej sprzeczce rozstaliśmy się. Jako kochankowie świetnie się dogadywaliśmy,ale jak się rozchorowałem,to był powód do jazdy,że "wybrałem" niewłaściwy moment. O braku opieki nie wspomnę. Zostajemy kochankami. Będziemy się widywać rzadziej,krócej i dla przyjemności. Taka miłość tylko"na dobre"...

2

Odp: Rozstanie ale zostajemy kochankami

Moim zdaniem to jest ok, ale tylko pod warunkiem, że nie ma miłości z żadnej strony. Jeśli dajmy na to jedna osoba jest nadal zakochana, a drugiej chodzi wyłącznie o seks, to tej pierwszej osobie przyniesie to zbyt dużo cierpienia.
Ale jeśli Wam obojgu taki układ odpowiada - to cóż w tym złego?

3 Ostatnio edytowany przez marcin_rc10 (2010-01-02 20:15:47)

Odp: Rozstanie ale zostajemy kochankami

Miłość jest i to po obu stronach. Ale skoro widzimy się często i wtedy się kłócimy,to lepiej widzieć się rzadziej. Bycie kochankami,to nie tylko seks. Wakacje,imprezy,restauracje,hotele,kino,itp... Może kiedyś się nauczymy rozwiązywać domowe problemy .

4

Odp: Rozstanie ale zostajemy kochankami

Ale, jak rozumiem, daliście sobie wolność i możliwość uprawiania seksu z innymi ludźmi?

5

Odp: Rozstanie ale zostajemy kochankami

No co Ty...przecież się kochamy. Zresztą...ja z inną? Nie wyobrażam sobie. Brrr. Mamy problem z dogadaniem się jako "rodzina" . Ja oczekuję  od takiej kobiety wsparcia. Teraz obrywałem za to,że się rozchoruję i musiałem jechać do mamy,żeby mi podala szklankę herbaty jak leże z gorączką w łóżku...

6

Odp: Rozstanie ale zostajemy kochankami

To już kompletnie nie rozumiem... Rozstaliście się, czyli nie jesteście już razem w związku, ale jednocześnie nie pozwalacie sobie nawzajem na spotykanie się z innymi osobami?

7

Odp: Rozstanie ale zostajemy kochankami

Dla mnie to też trochę dziwne, bo skoro doszliście już do pewnego etapu w związku, to nie można się "cofnąć wstecz"! Albo się niedługo zejdziecie i będzie tak, jak było, albo jedno pójdzie w swoją stronę. Na to się przynajmniej zapowiada.

Tak nawiasem przypomina mi to trochę moją sytuację. Ale to nie jest do końca normalne, więc ten rok rozpoczęłam twardym postanowieniem poprawy. Pewne rzeczy trzeba w końcu zostawić poza sobą.
Zwłaszcza, że w mojej sytuacji on twierdzi, że kocha mnie nadal, a ja myślę już o kimś zupełnie innym hmm

8

Odp: Rozstanie ale zostajemy kochankami

to jest chore smile ile macie lat dzieci tongue

9

Odp: Rozstanie ale zostajemy kochankami

No przyznaję,że to nietypowe i to jest"cofnięcie" o krok.  Może ten krok był za szybko,nie byliśmy gotowi? Bardzo się kochamy ,szkoda to zepsuć. Dlatego taki krok wstecz trzeba było zrobić. Może uda się to poukładać lepiej.

10

Odp: Rozstanie ale zostajemy kochankami

Ja myślę, że grubo przesadzasz z tą opieką nad sobą.. "Jak facet jest chory to umiera.." skąd ja to znam...
Myślę, że jesteście bardzo młodzi i jeszcze długa droga przed wami do wypracowania kompromisów.. Nie ma co się rozczulać i obrażać tylko trzeba rozmawiać.. Dziewczyna miała dość Twojego jeńczenia i uciekła..
Wspólne mieszkanie to szereg obowiązków, do których trzeba się nauczyć, a z tego co piszesz wnioskuje, że oczekujesz od swojej kobiety by była dla Ciebie matką, żoną i kochanką na zawołanie.. Ona ma swoje życie i oczywiście powinna podać Ci tą herbatę ale też żyć dalej a nie rzucać wszystko i chorować z Tobą..

11 Ostatnio edytowany przez marcin_rc10 (2010-01-02 21:40:16)

Odp: Rozstanie ale zostajemy kochankami

Facet jak jest chory to czasem umiera a czasem nie. Ale zwykłe ludzkie odruchy opieki są mile widziane. Najlepiej na poziomie,którym ja się wykazuję w odwrotnej sytuacji. No i nie choruję często. Zdarzyło się drugi raz a znamy się trz lata.

12

Odp: Rozstanie ale zostajemy kochankami

Ale co to jest za miłość, kiedy ona nie może Ci podać głupiej herbaty, kiedy jesteś chory? A co będzie, kiedy będziecie małżeństwem? Nie wyobrażasz sobie? No to po co ciągnąć taki związek? Milość to odpowiedzialność za 2 człowieka.

13

Odp: Rozstanie ale zostajemy kochankami

Przecież to jest to, o czym ja tu mówiłam już nie raz: młodzi ludzie za szybko zaczynają mieszkac razem. Marcin jest klasycznym dowodem na słuszność mojego stanowiska w tej sprawie. smile))

14

Odp: Rozstanie ale zostajemy kochankami

O, ja też się z tym zgadzam. Zabawa w dom, często na koszt rodziców, wcale nic dobrego nie wnosi do związku. Trzeba się wyszaleć smile

15

Odp: Rozstanie ale zostajemy kochankami
marcin_rc10 napisał/a:

Facet jak jest chory to czasem umiera a czasem nie. Ale zwykłe ludzkie odruchy opieki są mile widziane. Najlepiej na poziomie,którym ja się wykazuję w odwrotnej sytuacji. No i nie choruję często. Zdarzyło się drugi raz a znamy się trz lata.

Mało napisałeś o swoich relacjach z dziewczyną..  więc ciężko mi tu oceniać jej zachowanie.. nie napisałeś dlaczego nie podała ci tej herbaty..

16

Odp: Rozstanie ale zostajemy kochankami

Vanessa,napisałem"bo moment sobie WYBRAŁEM nieodpowiedni" dla mnie to jak ktoś się źle poczuje,to staram się pomóc bez względu na to,czy akurat burzy to moje plany,czy nie. To tak jakby opieprzyć kogoś bo złamał nogę ,trzeba go wieźć do szpitala i przepadnie przez to bilet do kina... Ponoć kobiety mają wrodzoną opiekuńczość? Jakoś zacząłem wątpić. Moja musi się tego uczyć...

17

Odp: Rozstanie ale zostajemy kochankami

No właśnie, miłość jest na dobre i złe,w bogactwie i biedzie,zdrowiu i chorobie.  My sobie w tych trudnych momentach nie radzimy,ale i żyć bez siebie nie umiemy. Dziwne to jakieś.

18

Odp: Rozstanie ale zostajemy kochankami

Ja mam to samo z moim facetem mieszkaliśmy 4 lata razem,
Mój problem to jego podejście do życia, do mnie i do sytuacji.. 
Znudziło mi się być dla nigo nikim, a on oczekuje ode mnie wszystkiego czego oczekuje się od żony. Do puki ja nic nie chcę jest wspaniale, bo opiekuje się, piorę, sprzątam, gotuję podaję herbatki, a gdy wspomnę o planach na życię to draka, bo się czepiam ciągle mi coś nie pasuje..
Może warto dać dowód miłości i pokazać, że wspólne mieszkanie to nie tylko pranie ci skarpetek..

19 Ostatnio edytowany przez marcin_rc10 (2010-01-04 13:22:44)

Odp: Rozstanie ale zostajemy kochankami

To u mnie było dokładnie odwrotnie. To ja się opiekowałem,obsypywałem kwiatami,dawałem prezenty, nawet dałem Jej najnowszego luksusowego  passata,zabierałem na kolacje i wczasy, podawałem śniadanie do łóżka i to ja snułem plany na przyszłość. W zamian jak się rozchorowałem,to się okazało,że nawet święty spokój mi nie przysługuje.

20

Odp: Rozstanie ale zostajemy kochankami

Skoro tak to widzisz, to nie ma o czym mówić. Dobrze, że daliście sobie spokój.

21

Odp: Rozstanie ale zostajemy kochankami
lightangel napisał/a:

Skoro tak to widzisz, to nie ma o czym mówić. Dobrze, że daliście sobie spokój.

Tyle,że my nie daliśmy sobie spokój, tylko zrobiliśmy krok do tyłu. Ja Ją naprawdę kocham , zresztą  myślę ,że ona mnie też. Może po prostu nie wyniosła z domu odpowiednich wzorców ? Może matka miała gdzieś , czy ojciec  umierał  z gorączką , czy nie ? U mnie , zawsze mama się nami opiekowała i my mamą też  jak było trzeba. Może dlatego ja się opiekuję mojądziewczyną , jak potrzebuje pomocy  a ona mną nie ? Tylko ,że ja mam wtedy poczucie krzywdy.Nie jestem jakimś Supermenem odpornym na wszystkie choroby i w takich chwilach chcę mieć wsparcie w partnerce. Wydaje mi się to najzupełniej narmalne.

22

Odp: Rozstanie ale zostajemy kochankami
marcin_rc10 napisał/a:

To u mnie było dokładnie odwrotnie. To ja się opiekowałem,obsypywałem kwiatami,dawałem prezenty, nawet dałem Jej najnowszego luksusowego  passata,zabierałem na kolacje i wczasy, podawałem śniadanie do łóżka i to ja snułem plany na przyszłość.

Prosta sprawa- za bardzo pokazałeś, że Ci zalezy. Moze to jest głupie, ale sie potwierdza i to bardzo czesto, ze osoba, która zbyt bardzo zabiega zostaje poszkodowana. Moze inaczej- miała Cie calego w garsci.

23

Odp: Rozstanie ale zostajemy kochankami

Naprawde dziwne. Rozstajecie się, jesteście kochankami, kochacie się, ale nie zamierzacie wchodzic w zwiazek z innymi? Toć to... em. Dziwne. Nie rozumiem takowego myślenia, zbytnio kombinujecie. Bądźcie razem, a ze sie troche poklucicie, to normalne, przeżyć ;] pozdrawiam.

24

Odp: Rozstanie ale zostajemy kochankami

Ja to widzę tak : Twoja kobieta została przyzwyczajona najprościej w świecie do tego że Ty o wszystko świetnie zawsze zadbasz. I niestety została przyzwyczajona do tego przez Ciebie samego. Najlepsza będzie szczera rozmowa o tym czego nawzajem od siebie oczekujecie i co jest dla was w  waszym związku ważne. Musisz na spokojnie jej przedstawić swoje stanowisko w tej kwestii. A swoją drogą to każda kobieta powinna wiedzieć że z chorym mężczyzną jest jak z dzieckiem...

25

Odp: Rozstanie ale zostajemy kochankami

Myślę że jeśli oboje się kochacie to, to wszystko jest jeszcze do uratowania. Wystarczy tylko szczera rozmowa. Przykro to stwierdzić ale taki układ jak ten na który oboje sie zgodziliście jest bez sensu. Albo się rozstajecie albo jesteście razem. Bo jeśli się rozstajecie to dajecie sobie wolną rękę ( w sprawach łóżkowych także sad ), takie ograniczanie się nie jest dobre. Nigdy się od siebie nie uwolnicie. A co będzie jeśli ona będzie chciała związać się z kimś innym? Proponuję szczerą rozmowę.

26

Odp: Rozstanie ale zostajemy kochankami

Karolina0022, kiedyś już też się nad tym zastanawiałem. Sam siebie postawiłem w pozycji  gdzie to ja płacę,opiekuję się,daję prezenty i czerpię radość z przyjemności,którą sprawiłem partnerce. Dopóki ja niczego nie potrzebuję jest dobrze. Miłość to coś więcej,niż powiedzieć"kocham" trzeba to pokazać a moja dziewczyna jakoś ma z tym problem.

27

Odp: Rozstanie ale zostajemy kochankami

To może przestań się tak starać i wrzuć na luz. Spróboj tak na próbe ograniczyć te spotkania "dla przyjemności" (wierze że wytrzymasz) i zobaczysz jak ona będzie się zachowywała, czy będzie jej zależało. Ty ją kochasz, ale pomyśl o tym że może ona pewnego dnia oznajmi Tobie "sorry ale poznałam kogoś i chce z nim być a co się z tym wiąże koniec z naszymi spotkaniami" i co wtedy zrobisz? Będziesz cierpiał a nie o to chodzi.

28

Odp: Rozstanie ale zostajemy kochankami

Może to ją nauczy troszkę pokory i większego zaangażowania w związek.

29 Ostatnio edytowany przez cobybylogdyby (2010-02-03 22:33:06)

Odp: Rozstanie ale zostajemy kochankami

k

Posty [ 30 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rozstanie ale zostajemy kochankami

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026