Mam taki malutki problemik.
Czasem jak rozmawiam z nowymi osobami, czy jak się spotykamy jaką grupą. Gdzie są nowi i starzy znajomi. To mam coś takiego, że mówię coś, i raz na jakiś czas plącze mi się język. I lubię czasem przekręcić jakieś słowo. Chciałbym się bardziej poprawniej wysławiać. Czytając jakieś łamańce językowe nie mam z nimi problemu. Ale to chyba za mało na trening.
Na szczęście nie mam oporów, aby rozpocząć rozmowę.
Ale głupio się czuje, jak coś przekręcę.
Macie może jakieś pomysły? Jak to poprawić?
Podobne tematy
Mów powoli i spróbuj myśleć o tym, co mówisz. Albo inaczej zastanów się parę razy za nim coś powiesz.
A tak w ogóle na takie rzeczy nikt prawie nie zwraca uwagi (chyba, że występujesz publicznie z mikrofonem w ręku
). Jak już tak się mocno tego uczepiłeś, to możesz obrócić to w żart i zacząć się z tego śmiać. Wtedy zaplusujesz, bo zobaczą, że masz dystans do siebie.
Dzięki za odpowiedź.
Zacząłem czytać książki, i mówić łamańce językowe.
Chyba nie ma lepszego sposobu na poprawę mowy i dykcji.
A źle też to ująłem, jak mówię to zdarza mi się czasami zaciąć.
I wtedy zaplącze mi się język. O to mi chodziło.
Skorzystaj z usług logopedy. ![]()
E tam. To nie jest jakiś trudny przypadek. Bo potrafię wymówić naprawdę trudne słowa. ![]()
Po prostu chciałbym jeszcze lepiej się wysławiać. Fakt, rzadko mi się to zdarza. Ale wolę aby się w ogóle nie zdarzało.