Ostatnio oglądałam kilka programów historycznych o kobietach no i pojawiło się odwieczne pytanie - kim jest mądra kobieta?
Czy to ta, która jest "mądra" - wyzwolona, niezależna, pewna siebie, czy jednak ta, co stoi za plecami męża i niczym marionetką kieruje nim.
Oczywiście najlepiej byłoby znaleźć złoty środek, ale gdyby wybierać między jednym wzorem zachowania, a drugim to wg was, do którego bardziej pasuje określenie "mądra kobieta"?
Podobne tematy
2 2016-01-03 22:59:47 Ostatnio edytowany przez chloe2 (2016-01-03 23:00:42)
Madra kobieta to taka ktora rozumie swoje błędy i chce je naprawić. Myśli o przyszłości potrafi i siebie zadbać i poradzi sobie bez faceta w utrzymaniu itp. Nie chodzi o to że dużo zarabia ale potrafi być niezależna. Bierze za siebie odpowiedzialność i przewiduje jak może zakończyć się dane działanie więc nie żyje chwilą.
Wiec jak najbardziej opis niezależnej
Tak myśli wiele młodych kobiet. Paradoksalnie - za drugim modelem opowiadają się mężczyźni (oczywiście nie można wtedy na głos mówić, o tym sterowaniu marionetką).
Pamiętam taką sytuację z domu mojej koleżanki, gdy kupowali pierwszy komputer. To jest dość zabawna historyjka: Pan Domu - to filozof, humanista, teoretyk, ale Pan Domu! Jego żona - inżynier (praktyk! to ona robi drobne naprawy w domu), normalnie pracująca i zarabiająca kobieta.
Kobiety (moja koleżanka, jej siostra i matka) przygotowały się - dlaczego, jaki, za ile chcą kupić komputer, po czym przedstawiły to Panu Domu, ten rozważył to i zatwierdził zakup. No i kto jest najważniejszy w rodzinie? Kto podejmuje najmądrzejsze decyzje? ![]()
Hmmm... gdy myślę sobie o tytułowej "mądrej kobiecie", to chyba patrzę na sprawę szerzej i nie ograniczam się do oceniania tej mądrości na podstawie jej relacji z mężczyznami.
Z Twojego opisu, to prędzej ta pierwsza. Druga jest po prostu sprytna, przebiegła. Inna sprawa, że dziwi mnie, czemu mądra kobieta zadaje się z marionetką - chyba nie ma w tym nic ciekawego. Chociaż pierwsza też nie kojarzy mi się najlepiej, niezależność to coś, do czego niby dążę, jednak przez Twój opis przebija taka "zimna suk*", taka trochę karykaturalna "silna i niezależna kobieta". ![]()
Mądrość to dla mnie przede wszystkim równowaga psychiczna, harmonia, znajomość swoich mocnych i słabych stron, doświadczenie życiowe, rozsądek, spokój. Mądrość kojarzy mi się najczęściej ze starszymi ludźmi (tu: kobietami), nie mówię, że jedynie, ale mimo wszystko zazwyczaj z nimi. Mądrość to nie tylko książki.