Czuję się bardzo samotna... Niby mam jakieś bliskie osoby, ale tak naprawdę każdy ma swoje sprawy. Jestem młoda, skończyłam studia i teraz ciężko o prawdziwą przyjaźń, każdy ma swoje życie...
Po prostu chciałam się wygadać. Jeśli też tak macie, piszcie. Razem jest raźniej.
Podobne tematy
Więc co dalej planujesz działać Mała_mi - szukanie pracy, czy może już pracę masz ?
Mam juz pracę. Wlaściwie praca pochłania mi wiekszość czasu, po pracy jestem tak zmeczona, że nie mam na nic sił.. Znajomi mają swoje życie, pozakładali rodziny, a ja zostałam sama...
Witaj
Taka jest już kolej rzeczy i tego nie zmienisz. Twoi znajomi ułożyli sobie życie, więc czas i na ciebie. Zajmij się swoimi zainteresowaniami, poznaj swoją drugą połówkę. Nie marnuj swojego życia na użalanie się nad sobą ![]()
Kris napisał prawdę
Nie uzależniaj swojego szczęścia od posiadania drugiej osoby. Rozwijaj swoje zainteresowania i swoją osobę.
Działaj stopniowo i z sukcesem - poznawaj ludzi w kręgu Twoich zainteresowań.
Więcej wymagaj od siebie, żebyś mogła więcej wymagać od partnera
Myślę, że osób w takiej sytuacji jak ty jest bardzo wiele, sam jestem w tej samej sytuacji co ty, tylko, że z trochę innych powodów, a mianowicie musiałem wyprowadzić się na drugi kraniec Polski i ze znajomymi widuję się w najlepszej sytuacji raz na miesiąc.
Niestety po studiach kontakty ze znajomymi rozluźniają się i już nie da się tak trzymać razem ze sobą jak wcześniej, wtedy tak naprawdę jest czas na założenie własnej rodziny, gorzej jak nie masz "drugiej połówki" i mimo, że próbujesz ją spotkać i rozwijasz swoje zainteresowania to odczuwasz niewyobrażalną pustkę, której rzeczy tu polecane przez kolegów nie są w stanie wypełnić
Przy okazji na chodzi mnie pytanie gdzie najlepiej poznać drugą połówkę jak już jesteś po studiach?
W pracy? No chyba nie za bardzo, bo szef może krzywo spoglądać za marnowanie czasu pracy, nie mówiąc już o krzywo patrzących współpracownikach.
Inni mówią kursy. Ale czego?
Zapisałem (zresztą nadal na Niego uczęszczam) się na kurs językowy i na 10 użytkowników jedna tylko uczestniczka (najmłodsza zaraz po Mnie) nie była zamężna (a średnia wieku wcale nie była taka wysoka, a mianowicie coś koło 30 lat).
Inni mówią kurs tańca dla singli, z chęcią bym się na coś takiego zapisał, ale takie są tylko w kilku największych miastach jak Wrocław, Poznań, Łódź, Warszawa, Śląsk, Kraków, a w pozostałych miastach nie ma takiej możliwości.
To gdzie szukać, bo niedługo jak dalej będę stosował się do takich ogólnych rad, jak rozwijaj siebie i zajmij się swoimi zainteresowaniami to zostanę omnibusem i milionerem, i dalej będę poszukiwał
(Nie każde zainteresowanie i rozwijanie siebie wiążę się z poznawaniem nowych osób np. informatyka, aerodynamika, astronomia).
Hej. Hm mam dosc podobnie jak mozna to nazwac. Mam 2 wierne przyjaciolki ale jak to nazwalas.kazdy ma swoje zycie i nie beda uni spedzali cigle czas z tb tylko dlatego ze mam paskudn charakter i nie lubie byc sama.. ;/ jak chcesz mozemy popisac gdzies na spokojnie GG- 49758859