netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Dlaczego tak postąpiła?

15 odpowiedzi2 208 wyświetleńzałożony przez Ibra, 23.12.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dlaczego tak postąpiła?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1 Ostatnio edytowany przez Ibra (2015-12-23 14:53:06)

Temat: Dlaczego tak postąpiła?

Witajcie.

Chciałem uzyskać poradę od kobiet w pewnej sprawie. Byłem w ponad 3 letnim związku z osobą, z którą wydawało mi się, że chcę spędzić resztę życia. Jak to w każdym związku były wzloty i upadki. Ja muszę przyznać, że czasem zachowywałem się niezbyt okej - imprezy z kumplami, nie dotrzymywanie danego jej słowa, jakieś tam drobne wyskoki z innymi dziewczynami ale jeśli chodzi o nie to wszystko to w granicach rozsądku. Czasem płakała przeze mnie, że nie może na mnie liczyć ale ja uważałem, że zawsze może tylko musi o wszystkim mówić. Pewne rzeczy sprawiały, że miałem jej serdecznie dość ale były to chwile. Z czasem zaczęliśmy się docierać, ja starałem się nie reagować na jej wady ona na moje. Rozmawialiśmy sporo o nas i szukaliśmy kompromisów. Udawało się to i z czasem przyznała, że tak właśnie powinno to wyglądać, że jak są problemy i nie porozumienia siadamy i rozmawiamy a nie każdy w swoją stronę.
Myślałem, że mamy wszystko wyjaśnione kilka miesięcy przed jej odejściem było naprawdę okej a ona nagle zaczęła coś kombinować. Nie wiem czy można być aż tak zmiennym, bo sama przyznała że wszystko okej, że się dogadujemy a tu nagle że ona tego nie widzi. Że jeżeli kłóciliśmy się po kilku miesiącach wspólnego życia to co będzie za kilka lat skąd ma pewność że będzie mogła na mnie liczyć, skąd będzie wiedziała czy nasze dziecko będzie mogło liczyć na ojca. Teraz jest dobrze, ale ona się boi,  że to chwilowe tylko i odeszła przed tygodniem. Powiedziała, że musi przemyśleć. Mam wielki żal do niej za to, że tak postąpiła i nie umiem się z tego pozbierać.

Jak to widzicie 'babskim' okiem?

2

Odp: Dlaczego tak postąpiła?

ja to widze babskim okiem tak, że w kobiecie zbierają sie żale cegiełka do cegiełki - i nie musi być jakiś decyzdujący powód aby popchnął ją do odejścia.
Każdy wyskok, każda noc nieprzespana, każde twoje "zawalenie" sprawy powodowało że ona coraz mocniej w was powątpiewała aż uznała, że nie jest do końca pewna czy na pewno chce być przy takiej osobie całe życie. Coś się w niej widocznie wypaliło, straciła wiarę w was i odeszła...

ja bym jej dała czas a po pewnym czasie wykazała inicjatywę i walczyła tak jakbyście dopiero sie poznawali - oczywiście jeśli uważasz że to "ta" jedyna..

3 Ostatnio edytowany przez Ibra (2015-12-23 16:21:20)

Odp: Dlaczego tak postąpiła?

Mi to wygląda tak, że po prostu stchórzyła. Było źle czasem ale w wielu związkach są jakieś nieporozumienia i kłótnie. Ona nie chciała ryzykować niby, ale czy to nie wygląda właśnie na tchórzostwo z jej strony? To co w następnym związku jak coś pójdzie nie tak to też sobie odpuści i będzie szukać związku sielankowego, który po prostu nie istnieje. Mówi się, że takie gadanie, że ktoś musi przemyśleć to zwykła ściema i nic już potem dobrego nie wynika.

4 Ostatnio edytowany przez zieloneoczy (2015-12-23 16:38:00)

Odp: Dlaczego tak postąpiła?
Ibra napisał/a:

Mi to wygląda tak, że po prostu stchórzyła. Było źle czasem ale w wielu związkach są jakieś nieporozumienia i kłótnie. Ona nie chciała ryzykować niby, ale czy to nie wygląda właśnie na tchórzostwo z jej strony? To co w następnym związku jak coś pójdzie nie tak to też sobie odpuści i będzie szukać związku sielankowego, który po prostu nie istnieje. Mówi się, że takie gadanie, że ktoś musi przemyśleć to zwykła ściema i nic już potem dobrego nie wynika.

według mnie NIE to w jej przypadku - nie było tchórzostwo.
Sam piszesz że sporo zła się wydarzyło, doszło do tego że nawet flirtowałeś z jakimiś innymi kobietami.
Generalnie nie dbałeś o ten związek tak jak dbać byś mógł. Jest coś takiego jak nieprzekraczalna granica, po której człowiek traci chęć i wolę walki o związek.
W kobietach wypala się coś przez dłuższy moment aż w końcu odchodzą.

Sama tak miałam, że facet bardzo mnie ranił przez rok, złożyło się na to wiele sytuacji ale nie odchodziłam zaciskałam zęby aż w końcu dowiedziałam się że pisał z inną, mówił że jest wolny - i to było dla mnie to decydujące zachowanie które przelało wszystko to co działo się przez rok. Odeszłam - tym samym skreślając coś co trwało 5 lat.
Po prostu każdy ma swoje granice, widocznie twojej kobiety granica została też już przekroczona.

5 Ostatnio edytowany przez Ibra (2015-12-23 16:42:44)

Odp: Dlaczego tak postąpiła?

Ale porównujesz całkiem 2 inne sytuacje. Twój pisał z inną kłamiąc, że jest wolny a u nas sytuacja się polepszała i ona sama to stwierdziła. Nagle jeb i jakieś żale i wymówki, że nie chce ryzykować, że się boi. Tak się też zaczynam zastanawiać czy kogoś nie poznała.

Wiem, że byłem czasem trudny do zniesienia. Czasem nie prosiłem o coś tylko kazałem co ma zrobić. Uznawałem, że pewnych czynności wykonywał nie będę bo należą do jej obowiązków po prostu. Ja miałem swoje obowiązki ona swoje. Ale to wszystko już potem dogadywaliśmy i sama przyznała, że jest dobrze. Znowu były piękne wspólne chwile.

6 Ostatnio edytowany przez zieloneoczy (2015-12-23 16:51:32)

Odp: Dlaczego tak postąpiła?
Ibra napisał/a:

Ale porównujesz całkiem 2 inne sytuacje. Twój pisał z inną kłamiąc, że jest wolny a u nas sytuacja się polepszała i ona sama to stwierdziła. Nagle jeb i jakieś żale i wymówki, że nie chce ryzykować, że się boi. Tak się też zaczynam zastanawiać czy kogoś nie poznała.

Wiem, że byłem czasem trudny do zniesienia. Czasem nie prosiłem o coś tylko kazałem co ma zrobić. Uznawałem, że pewnych czynności wykonywał nie będę bo należą do jej obowiązków po prostu. Ja miałem swoje obowiązki ona swoje. Ale to wszystko już potem dogadywaliśmy i sama przyznała, że jest dobrze. Znowu były piękne wspólne chwile.

według mnie są 3 opcje
1. wypalało się w niej cos od dłuższego czasu i odeszła gdy znalazła w sobie tą siłę
2. faktycznie kogoś poznała
3. pogubiła się dziewczyna w tym czego chce i ma nadzieje, że rozłąka z Tobą uświadomi jej czego właśnie chce

niestety medium nie jesteśmy i ciezko nam powiedzieć która z tych opcji się wydarzyła - ja na Twoim miejscu bym odczekała i spróbowała wyciągnąć rękę, jeśli ją pogryzie to odpuść widocznie nie ta kobieta - nie ten moment. ale przynajmniej będziesz wiedział, że - próbowałeś.

7

Odp: Dlaczego tak postąpiła?

Dużo może być opcji dlaczego ona tak postąpiła i nie będziesz miał pewności. Może kogoś poznała. Może się nazbierało ( i to, że było lepiej nie musi temu zaprzeczać), może to przez okres okołoświąteczny - podobno najwiecej ludzi się w tym czasie rozstaje, bo to czas refleksji i mogła stwierdzić, że chociaż jest dobrze to to co było kiedyś kładzie się cieniem, bo ona nie do końca Ci ufa. Może się po prostu odkochała i jej zaczęły pewne rzeczy przeszkadzać.

Wiesz, co jej teoretycznie nie pasowało. Możesz się udoskonalić pod tym względem, by stworzyć lepszy związek w przyszłości (to nigdy nie zaszkodzi). Już obojętnie czy z nią czy kimś nowym.

8

Odp: Dlaczego tak postąpiła?

A te "drobne wyskoki z innymi dziewczynami" na czym polegały?

9 Ostatnio edytowany przez Ibra (2015-12-23 17:20:58)

Odp: Dlaczego tak postąpiła?
Akaya napisał/a:

A te "drobne wyskoki z innymi dziewczynami" na czym polegały?

Na niczym konkretnym. Jakieś tańce na imprezach, czasem umawiałem się na kawę z jakąś czy na piwko albo zabierałem na przejażdżkę motorem i tego typu historie.

10

Odp: Dlaczego tak postąpiła?

A skąd u Ciebie chęć do tych wyskoków była?

11 Ostatnio edytowany przez Ibra (2015-12-23 17:58:46)

Odp: Dlaczego tak postąpiła?
Czarnaczarna napisał/a:

A skąd u Ciebie chęć do tych wyskoków była?

Nie chcę być źle odebrany ale po prostu lubiłem towarzystwo innych, atrakcyjnych kobiet. Nigdy jednak nie przekraczałem 'granic'  w kontaktach z nimi. One lubiły moje towarzystwo a ja lubiłem towarzystwo ich i to wszystko. Zawsze tak miałem, że potrafiłem rozbawić kobiety a one uwielbiają przebojowych gości. Zresztą nigdy ich nie okłamywałem, że jestem wolny czy coś w tym stylu.

12 Ostatnio edytowany przez Czarnaczarna (2015-12-23 18:30:44)

Odp: Dlaczego tak postąpiła?

Nie wiem, czy ona o tym wie, ale ja wiedząc to i mając do czynienia z opisem, wnioskuję, że brzmisz trochę jak stereotyp pt."facet, za którego nie wychodzi się za mąż". Nie mówię, że słusznie. Przebojowi mogą być uwielbiani przez kobiety, jak to określasz, ale generalnie to nie jest tak, że one muszą w nim widzieć kogoś, z kim się zestarzeją.
Trochę ze sobą byliście, a ona podała powody bardzo "przyszłościowe". Teraz taki sezon jest, że ludzie się zaręczają i zrywają ze sobą, więc mogła się intensywniej nad wami zastanowić, dla mnie to się klei i wydaje się prawdopodobne. Mogło być też tak, że to wpływ otoczenia, np. ktoś, kto zdaje się spełniać te warunki (i ona niekoniecznie musi nawet coś do tej osoby czuć, chociaż to też możliwe, niemniej zobaczyła, że da się inaczej) albo usłyszała coś co jej dało do myślenia. Nie wiem ile macie lat, ale mogła stwierdzić, że nie jesteś "tym jedynym" (przez to zachowanie), więc należy ruszyć dalej

Ale znowu, nikt nie zna odpowiedzi z wyjątkiem jej, więc albo Ci powiedziała prawdę albo nie i nigdy się nie dowiesz, co tak naprawdę było powodem. Niemniej, dlaczego zależy Ci na dowiedzeniu się "dlaczego"? Nie ufasz jej wersji? Chcesz ją odzyskać?

13 Ostatnio edytowany przez Ibra (2015-12-23 19:42:37)

Odp: Dlaczego tak postąpiła?

A co Tobie by nie zależało dowiedzieć się jaki jest prawdziwy powód? po ponad 3 latach bycia razem i po takiej wiadomości, która spadła jak grom z jasnego nieba każdy by się zastanawiał raczej.

Pewnie, że chcę ją odzyskać ale widzisz najpierw muszę znać powody jej decyzji, bo jeżeli poznała kogoś i skłamała to już nie ma czego szukać u mnie. Dla mnie w tych sprawach nie ma przebacz.
Mam nadzieję jednak, że powód był taki jak mówiła i nie są w to zamieszane osoby trzecie a uściślając jakiś nie chodzi o jakiegoś fagasa.

14

Odp: Dlaczego tak postąpiła?

Ze swojego doświadczenia wiem, że kobieta może bardzo wiele znieść, a także wybaczyć, ale nie nigdy nie zapomina o tym, czego złego doświadczyła od chłopaka i ile łez przez niego wylała. Jeśli tak było, to ona od dłuższego czasu prawdopodobnie - jeśli jest silną kobietą - budowała w sobie wiarę i siłę, że nie chce być tak traktowana. Potem zrobiła sobie również przegląd zalet i wad pod kątem tego, czy w jej oczach nadajesz się na męża i ojca jej dzieci. Widocznie nie. Dlatego odeszła.

15 Ostatnio edytowany przez Ibra (2015-12-23 20:17:43)

Odp: Dlaczego tak postąpiła?
Garance_30 napisał/a:

Ze swojego doświadczenia wiem, że kobieta może bardzo wiele znieść, a także wybaczyć, ale nie nigdy nie zapomina o tym, czego złego doświadczyła od chłopaka i ile łez przez niego wylała. Jeśli tak było, to ona od dłuższego czasu prawdopodobnie - jeśli jest silną kobietą - budowała w sobie wiarę i siłę, że nie chce być tak traktowana. Potem zrobiła sobie również przegląd zalet i wad pod kątem tego, czy w jej oczach nadajesz się na męża i ojca jej dzieci. Widocznie nie. Dlatego odeszła.

Mój dobry kolega, który sprawę analizował 'na chłodno' powiedział, że jeżeli kobieta kocha to nie odejdzie z tak błahych powodów jakie podała. Powiedział, że jak kochają to są w stanie wybaczyć i zrozumieć bardzo wiele a tutaj nie miała nawet czego wybaczać bo niczego wielkiego nie robiłem. Powiedział, żebym się otrząsnął z tego bo na 90% powodem rozstania jest jak to ujął 'nowy bolec'.
On zawsze w żołnierskich słowach, krótko i zwięźle potrafił doradzić. Mówi, że za długo żyje na tym świecie, by wierzyć, że kochająca kobieta zostawia z powodu jakichś bzdur faceta. Powiedział też, że nigdy ale to przenigdy nie można bezgranicznie zaufać kobiecie bo to po prostu faceta prędzej czy później gubi.

16

Odp: Dlaczego tak postąpiła?

Pewnie myślicie "po męsku". Sam napisałeś, że początki (a one najbardziej znaczą związek) były z twojej strony takie: imprezy z kumplami, nie dotrzymywanie danego jej słowa, jakieś tam drobne wyskoki z innymi dziewczynami. Ja bym straciła już wtedy do ciebie zaufanie, i tego nie da się odbudować. A jak poszła do innego, to widocznie tamten potrafił ją bardziej uszczęśliwić.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dlaczego tak postąpiła?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026