Jestem ciekawa Waszych doświadczeń, przemyśleń w kwestii związków, a mianowicie : czy są tu kobietki, które poznały jednego jedynego, coś Je w Nim oczarowało no i tak zostało, był pierwszym i został do końca
, był ślub itd?
Czy możliwe jest by spotkać chłopaka, w którym od razu dostrzeżemy bratnią duszę, tą drugą połowę? czy to możliwe, że przenigdy nie pojawią się w nas wątpliwości, nigdy np nie przestanie nam się ta osoba podobać fizycznie oraz psychicznie ?
Czy takie rzeczy się czuje? a co jeśli euforia opada, wygląd już nam się tak nie podoba, coś się zmienia w tym wyglądzie? Jak sobie z tym radziłyście? Lubię takie historie i napiszcie czy sądzicie, że to dobre być tak w jednym związku oby szczęśliwym całe zycie czy lepiej mieć porównanie? czy szukałyście zawsze tej jedynej miłości? i za którym razem udało Wam się Ją znalezć? Czy wierzycie w taką miłość jak z filmu? czy Ona może się przytrafić naprawdę?
Z góry dziękuję
Temat: Pierwszy i ostatni chłopak
Podobne tematy