Hej!
jestem nowa mam pytanie
Jak wiadomo w kazdym zwiazku etap"motylkow w brzuchu" mija u innych po roku u innych po 4 i tak dalej .. a wiec pytanie potym etapie wzajemnej megafascynacji przychodzi normlany zwiazek juz nie taki"OCH" "ACH" skad wiedziec czy to co sie czuje to milosc czy zauroczenie ktore minelo? w zwiazku nic sie nie zmienilo dalej jest cudownie jednak nie ma tej adrenaliny zatem dlaczego niektorzy mowia ze po zauroczeniu milosc nie przychodzi skad wlasnie wiedziec ze ona nie przyszla? ![]()
1 2015-12-18 12:02:01 Ostatnio edytowany przez krotkoinatemat (2015-12-18 12:02:20)
Podobne tematy
w zwiazku nic sie nie zmienilo dalej jest cudownie jednak nie ma tej adrenaliny
Miłość jest zaprzeczeniem egoizmu, zaborczości, jest skierowaniem się ku drugiej osobie, jest pragnieniem przede wszystkim jej szczęścia, czasem wbrew własnemu
![]()
Moim zdaniem pragnienie szczęścia partnera "nawet wbrew własnemu" jest już "kochaniem za bardzo", ale ogólnie zgadzam się z przedmówcą. Miłość jest wtedy, gdy dobro partnera jest bardzo ważne i się o nie dba, z potrzeby serca, bez wyrachowania i oczekiwania czegoś w zamian.
I kiedy, zdając sobie z niedoskonałości ukochanej osoby, nie wytyka jej się tego, akceptuje się ją taką jaka jest. Bagatelizuje się ułomności doceniając i chwaląc zalety.
A także, gdy odczuwanie i okazywanie czułości, ciepła i pożądania wobec tej osoby przychodzi bez najmniejszego trudu i sprawia przyjemność.
zwiazek juz nie taki"OCH" "ACH"
rozumiem że to jest kwintesencja na temat związku autorki,
w zwiazku nic sie nie zmienilo dalej jest cudownie jednak nie ma tej adrenaliny
to zmieniło się czy nie zmieniło w tym związku, zmieniło się chyba co ??
nie za bardzo wiem co Autorka chowa za słowem "adrenalina" ??
i jak pojmuje związek??
- że facet ją przestał bić ![]()
- że seks stał się "spokojniejszy"
- że partner nie "skacze" już tak wokół niej
- że nuda się zrobiła
- że obowiązki się pojawiły, rutyna
- że któraś strona aktualnie ma akumulatory wyładowane
itd itp
krotkoinatemat napisał/a:zwiazek juz nie taki"OCH" "ACH"
rozumiem że to jest kwintesencja na temat związku autorki,
krotkoinatemat napisał/a:w zwiazku nic sie nie zmienilo dalej jest cudownie jednak nie ma tej adrenaliny
to zmieniło się czy nie zmieniło w tym związku, zmieniło się chyba co ??
nie za bardzo wiem co Autorka chowa za słowem "adrenalina" ??
i jak pojmuje związek??- że facet ją przestał bić
- że seks stał się "spokojniejszy"
- że partner nie "skacze" już tak wokół niej
- że nuda się zrobiła
- że obowiązki się pojawiły, rutyna
- że któraś strona aktualnie ma akumulatory wyładowaneitd itp
hahaha przepraszam rozwaliło mnie to
( pozytywnie)
Juz mowie co autor mial na mysli
"Och"Ach" mam na mysli,że juz nie mdleje na jego widok czy gdy mnie dotknie,ze nie stresuje sie gdy do mnie pisze czy dzowni no jest tak normalnie bez stresu.Moge normalnie jesc spac nie to co kiedys gdy nie moglas jesc ani nic robic bo ciagle tylko moj ukochany.
seks stał się "spokojniejszy" no i ogolnie zwiazek spokojniejszy ![]()
Chęć zapewnienia szczęścia drugiej osobie i szacunek do niej powinny od zawsze być fundamentem i jak już zauroczenie minie to właśnie to powinno utrzymać ten cały ciężar.
No to pozostaje chyba unikać rutyny
i żyć ![]()
zawsze można jeszcze mini "burzę" raz na jakiś czas wygenerować ![]()
żeby "adrenalina" wróciła przy "godzeniu się"
a poważnie chyba potrzeba czasu żeby ta miłość nabrała trochę, nazwę to "wagi"
być może wiele pytań, wątpliwości zniknie, może zastąpią je inne ![]()
pozdr