netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

53 odpowiedzi15 171 wyświetleńzałożony przez Iga65, 29.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 54 ]

1

Temat: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

Witam was tongue Chcialam sie dowiedziec czy po zakonczonym zwiazku potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami ? Czy przychodzi to wam latwo i czy nie jestescie zazdrosne o nowych partnerow  ? Czy potraficie poprostu  normalnie rozmawiac i zapominacie o tych krzywdach ktore zostaly wam wyrzadzone . Ja osobiscie zawsze koncze znajomosc  i pale za soba wszystkie mosty .  Dla mnie nie mozliwa jest przyjazn z bylym partnerem a dla was?

2

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

Osobiście nie kontynuuję takich znajomości. Nie czułam nigdy takiej potrzeby by rozmawiać czy spotykać się z byłymi partnerami. Moje związki kończyły się dość burzliwie i może to dlatego ale nie żałuję. Co było minęło i nic mnie obecnie z tymi ludźmi nie łączy.

3

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

Ja z moim bylym partnerem utrzymujemy dobre kontakty nie jest tak ze przyjaciel i takie tam. Mam juz nowego partnera a on partnerke mamy wspolnych znajomych i zazwyczaj jestesmy na tych samych imprezach. Jakos nie czuje zazdrosci o niego ma nowa dziewczyne i jak mu jest z nia dobze to sie ciesze i zycze mu jak najlepiej smile

4

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

Jak dla mnie taka znajomość zaraz po rozstaniu nie jest możliwa, bo dalej jedna ze stron czuję coś do drugiej osoby może być to miłość albo żal itp. Miałam taką sytuację, gdzie po rozstaniu próbowaliśmy być znajomymi. I stwierdzam, że to nie jest możliwe. Ale po jakimś czasie dłuższym wszystko przechodzi i kontakt jest, ale rzadki smile

5

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

Zazdroszcze troche tym ktorzy umieja sie normalnie porozumiec z bylymi , ja jednak tak nie potrafie , jak pruboje to zawssze sa jakies wymowki ze " to ty wszystko rozwalilas " czy cos w tym stylu . Nawet ostatnio moj byly chcial  miec ze mna kontakt po roku , wydawalo mi sie ze juz zal mina ale jednak nie potrafie mu w nic uwierzyc po tym jak mnie oklamywal wiec po co sie kolegowac mimo iz bym chciala  ..   A tak wogole to tesknicie troche za bylymi ? wspominacie czy jak to sie mowi Nie zyjecie wspmnieniami??

6

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

Ja jestem właśnie na takim etapie... Od rozstania mija 4 miesiąc i co najciekawsze, dopiero teraz zaczynam żyć wspomnieniami, wszystko zaczyna mi się z nim kojarzyć, korci mnie aby do niego napisać, ale to może przez okres świąt... sama nie wiem.

7

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?
magnolia8 napisał/a:

Jak dla mnie taka znajomość zaraz po rozstaniu nie jest możliwa, bo dalej jedna ze stron czuję coś do drugiej osoby może być to miłość albo żal itp.

Niekoniecznie, czasem uczucie się obustronnie wypala z czasem i jeśli para jest dojrzała, spokojnie się rozstanie, to nie widzę przeszkód, żeby się potem choćby i przyjaźnić.

Natomiast jak się rozstajemy z wielkim BUM!, górą żalu i złości, to raczej ciężko mówić wtedy o kolegowaniu się. smile

8

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

Dokładnie wszystko zależy od powodu rozstania smile

9

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

Z czasem dochodzę do wniosku, że najlepiej palić za sobą wszystkie mosty. Nie wierzę, że można się przyjaźnić po rozstaniu, chyba, że dwie strony pozostają już w nowych związkach i mają udane życie uczuciowe smile

10

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

Czasami mam ochotę napisać do byłego, ta ochota jest coraz to silniejsza gdyż wiem, że nie ma on dziewczyny od naszego rozstania czyli jakieś 3 lata smile ale po jakimś czasie to wszystko mija ot tak, po prostu. Skoro nie udało nam się za pierwszym razem to po co dalej wchodzić do tej samej rzeki, niektórym się to opłaciło ale nie sądzę żeby w naszym przypadku to wypaliło:) skoro myślisz o nim to może napisz do niego, kto nie ryzykuje szampana nie pije smile

11

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

Po rozstaniach nie ma żadnych przyjaźni, kolegowania się, ani żadnych innych relacji poza wściekłością, żalem, rozczarowaniem, smutkiem jak nie jeszcze gorszymi emocjami.
No chyba to że szczeniacka miłość, która nic wielkiego nie znaczyła.

12

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?
Olga258 napisał/a:

Czasami mam ochotę napisać do byłego, ta ochota jest coraz to silniejsza gdyż wiem, że nie ma on dziewczyny od naszego rozstania czyli jakieś 3 lata smile ale po jakimś czasie to wszystko mija ot tak, po prostu. Skoro nie udało nam się za pierwszym razem to po co dalej wchodzić do tej samej rzeki, niektórym się to opłaciło ale nie sądzę żeby w naszym przypadku to wypaliło:) skoro myślisz o nim to może napisz do niego, kto nie ryzykuje szampana nie pije smile

Mam tak samo jak Ty, tzn. myślę tak samo. Skoro nie wypaliło to już nie wypali. Historia jest zawiła. A to chyba po prostu jeszcze tęsknota. Wydaje mi się, że jakbym napisała, to znowu szybko by mi przeszło. Albo coś by się odrodziło, ale tak jak mówię nie sądzę abyśmy to przetrwali ponownie.

13

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?
paulo71 napisał/a:

Po rozstaniach nie ma żadnych przyjaźni, kolegowania się, ani żadnych innych relacji poza wściekłością, żalem, rozczarowaniem, smutkiem jak nie jeszcze gorszymi emocjami.
No chyba to że szczeniacka miłość, która nic wielkiego nie znaczyła.

Tutaj się nie zgodzę, nie każde rozstanie powinno być kojarzone z wściekłością, żalem itp. Czasami w życiu jest tak, że ludzie dochodzą do wniosku, że jednak wspólna droga to nie ta droga ... coś się wypala i więcej nie zaiskrzy ... życie! I nie muszą się kłócić i rozstawać na ścieżce wojennej, po prostu układają sobie życie na nowo. I to wcale nie świadczy o szczeniackiej miłości czy niedojrzałości - wręcz przeciwnie.

14

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

Magnolia - NIe radzilabym Ci sie odzywac bo to nic dobrego nie przyniesie tylko wspomnienia . Ja tak sie zapieralam przed znajomosci z bylym az mnie podkorcilo zeby mu odp a nawet sie z nim spotkac i teraz musze znow o nim zapomniec . A bylo juz tak dobrze ze tylko od czasu do czasu o nim myslalam a teraz non stop

15

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?
sweil napisał/a:
paulo71 napisał/a:

Po rozstaniach nie ma żadnych przyjaźni, kolegowania się, ani żadnych innych relacji poza wściekłością, żalem, rozczarowaniem, smutkiem jak nie jeszcze gorszymi emocjami.
No chyba to że szczeniacka miłość, która nic wielkiego nie znaczyła.

Tutaj się nie zgodzę, nie każde rozstanie powinno być kojarzone z wściekłością, żalem itp. Czasami w życiu jest tak, że ludzie dochodzą do wniosku, że jednak wspólna droga to nie ta droga ... coś się wypala i więcej nie zaiskrzy ... życie! I nie muszą się kłócić i rozstawać na ścieżce wojennej, po prostu układają sobie życie na nowo. I to wcale nie świadczy o szczeniackiej miłości czy niedojrzałości - wręcz przeciwnie.

Jeśli utrzymujesz przyjaźnie z byłymi partnerami to gratuluję.
Ja wiem, że się nie da.
Nawet po jak to mówisz normalnym rozstaniu.
Przerabiałem ten temat, owszem przyjaźniliśmy się przez max 2 lata, dopuki nie poznała takiego człowieka, ktory spowodował, że mieliśmy się nie spotykać tzn. przyjaźnić.
Dlatego nie ma  przyjaźni po zakończonych związkach.

16

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

paulo71 przeczytaj to co napisałam we wcześniejszym poście, nie napisałam że utrzymuje przyjaźnie z byłymi partnerami, ale chodzi mi o to, że rozstanie nie musi oznaczać takich odczuć o jakich Ty pisałeś. Można przez to przejść łagodnie. Każdy w swoją stronę, bez negatywnych emocji. Nie wszystkie związki kończą się wielkim bum i hukiem smile

17

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

ja z moim niby się "kumpluję" ale... no właśnie. Ostatnio poszłam na imprezę gdzie był i widziałam jakiś błysk w oku, zazdrosny był bo byłam z moim obecnym i wyglądało to tak - my na sali, on w przedsionku; my w przedsionku, on na sali... Potem jakoś może przez % siedział z nami na sali, nawet z nim tańczyłam, ale mimo wszystko widać że nawet po 2 latach coś tam mu zostało, mi jedynie jakiś sentyment

18

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?
sweil napisał/a:

paulo71 przeczytaj to co napisałam we wcześniejszym poście, nie napisałam że utrzymuje przyjaźnie z byłymi partnerami, ale chodzi mi o to, że rozstanie nie musi oznaczać takich odczuć o jakich Ty pisałeś. Można przez to przejść łagodnie. Każdy w swoją stronę, bez negatywnych emocji. Nie wszystkie związki kończą się wielkim bum i hukiem smile

Owszem, ale rzadko.

19 Ostatnio edytowany przez Malizia (2013-12-30 04:27:04)

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

Witam. Ja do tej pory nie narzekałam na moje kontakty z ex. Pozostawałam z nimi w dobrych relacjach: składaliśmy sobie życzenia czy to na święta czy urodziny, czasem gdy się spotkaliśmy na ulicy to zamieniło się parę słów. Sytuacja uległa zmianie, gdy rozstałam się z moim ostatnim partnerem. Było to prawie 10 miesięcy temu. Mimo, że mamy wspólnych znajomych - on nie chce mnie znać, traktuje jak zło konieczne i obwinia o co tylko może - w tym również o rozpad związku.
Nie ma więc mowy o spotkaniu w gronie wspólnych znajomych, nie ma po co składać życzeń, gdyż jak się przekonałam traktuje je koszowo czy nawet dzwonić w ważnej sprawie ( tak na marginesie urzędowej ) bo i tak nie odbierze telefonu.
Oboje mamy ułożone już życie, zwłaszcza on gdyż zawarł w zasadzie zaraz po naszym rozstaniu związek małżeński.
Nie należę do osób, które odbijają partnerów, nie zamierzam pouczać jego nowej partnerki jak ma z nim postępować czy wypytywać szczegółowo jak układa mu się w związku, nie mam mu też czego zazdrościć. Nie ukrywam nie tylko nie rozumiem jego postawy ( zwłaszcza, że deklarował, że w razie rozstania pozostaniemy w dobrych kontaktach ) jak również jest mi przykro, że po 11 latach znajomości i 7 latach związku traktuje mnie jak śmiecia, powietrze. Pozdrawiam.

20

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

Umiejętność kolegowania się z byłymi wymaga dojrzałości, wzniesienia się ponad swoje żale. Często nie jest to możliwe jeśli związek skończył sie burzliwie, lub jeśli złamano czyjeś serce. Dla mnie byłe związki to zamknięte rozdziały i nie widzę powodu, żeby mieć kumpli wśród byłych, oni gdzieś tam są, życzę im szczęścia, ale w moim życiu nie ma dla nich miejsca. Znam jednak przypadek (tylko jeden, to chyba o czymś świadczy) kiedy byli zostali przyjaciółmi, wspólnie doszli do wniosku że uczucie się wypaliło, nie ma już iskry, ale została przyjaźń, która oprócz miłości też ich łączyła. Teraz mają swoje związki już długoletnie, ale pozostają w kontakcie, na szczęście mają dojrzałych partnerów, którzy nie strzelają o to fochów.
Super jest dla nie sytuacja, kiedy w kumplowskich stosunkach pozostają partnerzy, którzy mają dzieci. A jeśli nawet nie darzą się jakąś wielką sympatią to ze względu na dzieciaki powinni sie postarać

21

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

Zależy od atmosfery rozstania. Jeżeli to jest tylko wypalenie się uczucia, to trochę bez sensu się na siebie śmiertelnie obrażać, ale jeżeli facet jakoś przegiął pałę i stracił moje zaufanie jako partner, to czemu miałby zasługiwać na więcej zaufania jako znajomy czy kumpel?

22

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

Ja z większością swoich byłych nie utrzymuje kontaktu. Jeśli przypadkiem się spotkamy wymienimy kilka zdań i każde idzie w swoją stronę. Z jednym pewnie byśmy się minęli i zachowywalibyśmy się, jak nieznajomi. Tylko z jednym jestem w stałym kontakcie, ale znajomość jest nieco toksyczna. Spędzamy dużo czasu, gadamy, gramy w 'naszą' grę. Ale ja jeszcze nie ogarnęłam się z uczuciami, więc ograniczyłam kontakt. Nie chce się męczyć i wkurzać, bo on z jakąś dziewczyną się umówił.
Ogólnie myślę, że utrzymywanie kontaktu z byłym/byłymi jest ok. Pod warunkiem, że obie strony nic do siebie nie czują. Po jakimś czasie można się spotkać, pogadać. Ale tylko wtedy, gdy ta znajomość nie będzie raniła którejś ze stron.

23

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

Nie ma takiej opcji ! W moim przypadku moja była żona zostawiła mnie, rozwaliła rodzinę mojemu synowi dla jakiegoś przydupasa i jeszcze oczekiwała ode mnie przyjaźni :-). Jedyne co może ode mnie dostać to kopa w dupę a fagasik udający dobrego wójka przed 7 latkiem któremu rozpiżył rodzinę drugiego. Teraz kontakt jest w 99 % smsowy żeby ustalić kiedy zabierze syna do siebie lub co mu ewentualnie kupić. Temat nas nie istnieje i nie chce mi się nigdy więcej jej oglądać jeżeli nie zaistnieje jakaś wyzsza potrzeba. Nie ma życzeń na święta urodziny i inne okazje bo swoim postępowaniem przekreśliła wszystko co nas do tej pory łączyło. Dla mnie żona umarła. Pozostała jedynie kobieta która jest matką mojego syna i jedyne czego jej życzę to to żeby przynajmniej tego nie spieprzyła. Czy taka sytuacja jej odpowiada? Nie wiem i nie obchodzi mnie to. Dokonała wyboru a w momencie kiedy opuszczała dom została poinformowana że z mojej strony nie ma co liczyć na inne traktowanie.

24

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

Ja ze swoim wieloletnim eks mam poprawne relacje, ale nie czuje potzreby utrzymywania z nim kontaktu. Czasem spotkamy się na spotkaniu grupy zainetersowań do której oboje należymy, ale podchodzę do tego bez emocji. Czasem zameinimy zdanie lub dwa, ale czuje się niezrecznie, bo nie mam o czym z nim rozmawiać. Dla mnie to przeszłość i mogę mu zyczyć tylko powodzenia. Nie mam potzreby utzrymywania z nim kontaktu i dopóki nie robimy sobie świństw jest ok:d

25

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

Wszystko jest zależne od rodzaju rozstania. Jeśli były partner/partnerka wyrządził wiele krzywdy podczas rozstania to raczej ciężko jest utrzymywać relacje po rozstaniu. Żal, pamięć o tym co się stało nie znika nigdy.

Co innej jeśli związek obumierał stopniowo i dwoje partnerów z czasem doszło do tego samego wniosku,że po porstu nie ma sensu dłużej byc ze sobą bo miłości w ich relacji nie ma. W takim przypadku zważywszy na przeszłość warto jest kontakt utrzymywać  i mieć przyjaciela w osobie byłego partnera.

Mam dobry kontakt z jedną ex co mnie bardzo cieszy. Związek był młodzieńczy, oboje przyczynilismy się do jego rozpadu swoją niedojrzałością i po latach się z tego śmiejemy:). W innym przypadku zostałem zdradzony przez dziewczynę z którą planowałem się zaręczać i dziś nie wyobrazam sobie nawet takiej sytuacji, że spotykam ją na ulicy i rozmawiam jak ze starą , dobrą znajomą. Miłość była wielka a teraz to już zwykła obca dla mnie osoba o której nie chcę słyszeć.

26

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?
paulo71 napisał/a:

Po rozstaniach nie ma żadnych przyjaźni, kolegowania się, ani żadnych innych relacji poza wściekłością, żalem, rozczarowaniem, smutkiem jak nie jeszcze gorszymi emocjami.
No chyba to że szczeniacka miłość, która nic wielkiego nie znaczyła.

Tak, a poza tym może być tak, że jedna strona po prostu ma tę odrobinę nadziei że jeszcze coś da się uratować. To może być robienie fałszywych nadziei.

27

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

Jesli sie zabrnelo w slepa uliczke to po co do niej wracac?
Nie koleguje sie z exami, szkoda mi czasu.

28

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

Ja nie potrafiłam z moim byłym facetem rozmawiać miałam do niego ogromny żal... Do tego doszło , że go znienawidziłam tak bardzo jak go pokochałam... Nie jesteśmy z sobą dobre 3 lata... Jeszcze jakiś czas temu chciałam żeby wrócił do mnie płakałam za nim jak jakaś durna ale teraz sama nie wiem co chcę czy nadal mu mogę zaufać... Od roku na nowo zaczął się odzywać do mnie rozmawiamy wieczorami przez telefon jakby nic się nie stało w tym czasie byłam z innym facetem On się dowiedział i tak dzwoni czasami rozmawiamy o wszystkim i o niczym dużo mówi o czasie przeszłym , ze żałuje tego co zrobił może mówi prawdę ale nie wiem czy mu zaufać na nowo bo obiecał mi znowu masę rzeczy a Ja nadal tkwię w tym wszystkim sama... Chyba na nowo zaczyna mną manipulować ale chyba to jedyna osoba której ufam...

29

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

flores18261  Mialam tak samo kiedys wiec nie zazdroszcze tej sytuacji ...

30

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?
Iga65 napisał/a:

Witam was tongue Chcialam sie dowiedziec czy po zakonczonym zwiazku potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami ? Czy przychodzi to wam latwo i czy nie jestescie zazdrosne o nowych partnerow  ? Czy potraficie poprostu  normalnie rozmawiac i zapominacie o tych krzywdach ktore zostaly wam wyrzadzone . Ja osobiscie zawsze koncze znajomosc  i pale za soba wszystkie mosty .  Dla mnie nie mozliwa jest przyjazn z bylym partnerem a dla was?

Mój związek z byłym właśnie zakończył się burzliwie, zostawił mnie dla innej. Potem chciał wrócić, ja jakoś tak, że krótko z nim jeszcze byłam, ale potem zmądrzałam, zerwałam i więcej nie dałam mu szansy. Po prostu zrozumiałam, że nie potrafię być już z kimś, kto tak mnie potraktował, nawet jeśli potem po powrocie się starał zmienić. Po pół roku związałam się z obecnym chłopakiem. Nie utrzymuję żadnych kontaktów z byłym, wiele razy chciał tego, nawet parę razy mnie nachodził, co mnie po prostu zdenerwowało lub jak miał mój numer pisał łzawe smsy. Przy tym, jak napisałam mu wtedy jasno, że nic między nami nie będzie, to wmawiał mi, że jeszcze na pewno zmienię zdanie. Ja zmieniłam numer telefonu już dawno od tamtej pory, on jeszcze próbował z 2 razy zapraszać mnie na facebook, z 2 lata temu w święta przyszedł znowu pod mój dom z różą i głupawym listem o treści "Pierwsza miłość to ta jedyna" i takie tam tongue

Ja tylko zobaczyłam list, bo zostawił na moim parapecie. Śmiałam się z tego potem smile Myślę, że w końcu dał sobie spokój, ale potrzebował chyba 4 lat tongue Oczywiście nie nachodził mnie ciągle, ale np raz na pół roku sobie przypomniał i np nachodził, tak np 4 lata, co nie powiem, było uciążliwe, a wiedział też, że mam chłopaka. Raz też jak wtedy pisał do mnie, to z moim chłopakiem aż spotkaliśmy się z nim i powiedzieliśmy do słuchu. Wtedy nie pomogło za bardzo, ale teraz chyba już mu się znudziło, bo już mam sporo czasu spokój. A jak nie to policją zagrożę w końcu. Po prostu nie byłoby sensu, bym utrzymywała z nim kontakt, jak on nadal ma na coś nadzieję. Wiedziałam, że pewnie przez parę lat będzie czasem o sobie przypominał i tak było, wolałam przeczekać, bo tak czułam, że raczej mu się znudzi i chyba znudziło smile

31

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

Mądra decyzja truskaweczko, mnie też nachodził toksyk ex chciał dyskretnego spotkania ale wkurzyłam się i nasłałam na niego mego obecnego smile
Szkoda że nie widzeliście wtedy jego miny big_smile

32

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

Ciekawe czemu oni sobie  dopiero przypominaja o nas po rozstaniu , jak tak to nas nie doceniaja i zdradzaja czy oszukuja a pozniej niby tesknia itd ..
truskaweczka- 4 lata uzerania sie z bylym , no nie zle ....

33

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

Ja odeszłam po 5 latach. Chociaż wyrządził mi wiele krzywdy i wiele złego się wydarzyło ja wybaczyłam i mam świetny kontakt z moim byłym. Jesteśmy sobie nadal bliscy,wspieramy się bo oboje jesteśmy już w innych związkach. Jemu się średnio układa więc często szuka u mnie pocieszenia po przez rozmowy. Nie wyobrażam sobie zapomnieć o kimś z kim byłam 5 lat, to jest nienormalne.To źle by o mnie świadczyło. Co do zazdrości mój obecny partner jest świadomy relacji jaka jest między mną a moim byłym i nie ma nic przeciwko. To kwestia zaufania i zaakceptowania przeszłości partnera.

34

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

Mówicie dziewczyny o byłych facetach a co powiedzieć o byłych dziewczynach, które chcą wracać. Obiecują że się zmienią. Przecież to nie możliwe. Najpierw Cię potraktuje jak śmiecia a później jak jakieś nie wyjdzie z obecnym to chce wracać do byłego, bo no w końcu on był fajnym facetem.

35

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

Czy to facet czy kobieta nie ma różnicy. Ludzie się nie zmieniają, jak krzywdzą raz - kiedyś to powtórzą, takiego jestem zdania. A wszystkie obietnice i deklaracje są puste niestety.

No może gdzieś tam żyją przypadki 'cudnego odmienienia' ale w moim środowisku się z takimi nie spotkałam ;-)

36

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

A ja mam jeszcze jedno pytanie . Czmu faceci chca zdradzac swoje uwczesne partnerki z bylymi dziewczynami ??

37

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?
Iga65 napisał/a:

A ja mam jeszcze jedno pytanie . Czmu faceci chca zdradzac swoje uwczesne partnerki z bylymi dziewczynami ??

A to wg Ciebie jakaś odgórna zasada, że wszyscy chcą czy o co chodzi...?

38

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?
Iga65 napisał/a:

A ja mam jeszcze jedno pytanie . Czmu faceci chca zdradzac swoje uwczesne partnerki z bylymi dziewczynami ??

Dziwne pytanie zadałaś.

39

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

Moze je bardziej sprecyzuje . Chodzi mi o to ze spotkalam sie z takimi przypadkami ze chlopaki ktorzy w jakis sposob zranili swoje dziewczyny i sie nimi np bawili po rozstaniu maja nowe partnerki a mimo wszystko chca je zdradzac z tymi wczesniejszymi..

40

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?
Iga65 napisał/a:

Moze je bardziej sprecyzuje . Chodzi mi o to ze spotkalam sie z takimi przypadkami ze chlopaki ktorzy w jakis sposob zranili swoje dziewczyny i sie nimi np bawili po rozstaniu maja nowe partnerki a mimo wszystko chca je zdradzac z tymi wczesniejszymi..

Osobiście znam takie przypadki. Dwoje moich byłych proponowali mi takie rzeczy hehe mimo, iż mają nowe partnerki smile I powiem szczerze, że ONI nie widzieli w tym nic złego smile Szkoda tych dziewczyn od razu pomyślałam o tym co robili kiedy byłam z nimi w związku hmm

41

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?
magnolia8 napisał/a:
Iga65 napisał/a:

Moze je bardziej sprecyzuje . Chodzi mi o to ze spotkalam sie z takimi przypadkami ze chlopaki ktorzy w jakis sposob zranili swoje dziewczyny i sie nimi np bawili po rozstaniu maja nowe partnerki a mimo wszystko chca je zdradzac z tymi wczesniejszymi..

Osobiście znam takie przypadki. Dwoje moich byłych proponowali mi takie rzeczy hehe mimo, iż mają nowe partnerki smile I powiem szczerze, że ONI nie widzieli w tym nic złego smile Szkoda tych dziewczyn od razu pomyślałam o tym co robili kiedy byłam z nimi w związku hmm

A co zrobilas w takiej sytuacji ?? Olalas go czy moze powiedzialas o tym jego nowej partnerce ??? Ja tez miewalam takie przypadki osobiscie i olewalam to tongue Masz racje ze szkoda tych dziewczyn bo nie wiedza z jakimi dupkami sa .

42

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

Pumelka to jezeli mozna wiedziec to w jaki sposob sie rozstaliscie z jakiego powodu spokojnie czy nie czy jedna strona to zakonczyla czy jak ze tak normalnie z nim sie kumpliujesz ?.

sweil  zgadzam sie z toba w pelni ludzie sie nie zmieniaja

43

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?
mar3 napisał/a:

Pumelka to jezeli mozna wiedziec to w jaki sposob sie rozstaliscie z jakiego powodu spokojnie czy nie czy jedna strona to zakonczyla czy jak ze tak normalnie z nim sie kumpliujesz ?.

Rozstaliśmy się spokojnie bez obrzucania się błotem i całej tej wojny bez której inni nie potrafią się obejść.
Powód banalny...oszukiwał mnie. Ja wciąż go przyłapywałam na kłamstwach, przedstawiałam mu niezbite dowody na jego oszustwa a on jak złodziej złapany za rękę twierdził,że to nie jego ręka...po kilku latach miałam tak dość,że postanowiłam zakończyć ten związek.

44

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

Nie. W moim odczuciu to nie jest zdrowe. Jasne, warto porozmawiać, wyjasnić pewne niedomówienia, ale nie wyobrażam sobie zdrowej sytuacji, podczas gdby zostaje kontakt pomiędzy byłymi partnerami. Sentyment, który zawsze pozostaje jest już zawsze niebezpieczny.

Zapraszam na mojego bloga, o podobnej tematyce > myslenie-rozwoj. blogspot. com

45

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?
Iga65 napisał/a:
magnolia8 napisał/a:
Iga65 napisał/a:

Moze je bardziej sprecyzuje . Chodzi mi o to ze spotkalam sie z takimi przypadkami ze chlopaki ktorzy w jakis sposob zranili swoje dziewczyny i sie nimi np bawili po rozstaniu maja nowe partnerki a mimo wszystko chca je zdradzac z tymi wczesniejszymi..

Osobiście znam takie przypadki. Dwoje moich byłych proponowali mi takie rzeczy hehe mimo, iż mają nowe partnerki smile I powiem szczerze, że ONI nie widzieli w tym nic złego smile Szkoda tych dziewczyn od razu pomyślałam o tym co robili kiedy byłam z nimi w związku hmm

A co zrobilas w takiej sytuacji ?? Olalas go czy moze powiedzialas o tym jego nowej partnerce ??? Ja tez miewalam takie przypadki osobiscie i olewalam to tongue Masz racje ze szkoda tych dziewczyn bo nie wiedza z jakimi dupkami sa .

Przypomniałam mu, że ma dziewczynę. I zapytałam po co z nią jest skoro szuka szczęścia gdzie indziej. Proponując mi takie zagrania przypomniał mi powody naszego rozstania i jeden i drugi także jedynie co to tylko mnie jeszcze bardziej utwierdził w tym, że nie był mnie wart... ani jeden, ani drugi smile

46

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?
Pumelka napisał/a:
mar3 napisał/a:

Pumelka to jezeli mozna wiedziec to w jaki sposob sie rozstaliscie z jakiego powodu spokojnie czy nie czy jedna strona to zakonczyla czy jak ze tak normalnie z nim sie kumpliujesz ?.

Rozstaliśmy się spokojnie bez obrzucania się błotem i całej tej wojny bez której inni nie potrafią się obejść.
Powód banalny...oszukiwał mnie. Ja wciąż go przyłapywałam na kłamstwach, przedstawiałam mu niezbite dowody na jego oszustwa a on jak złodziej złapany za rękę twierdził,że to nie jego ręka...po kilku latach miałam tak dość,że postanowiłam zakończyć ten związek.

Hm pumelka ciekawe to powiem ci to po pierwsze znam takie cos tez kiedys mialem dowody na klamstwo mojej kobiety a ona dalej klamstwa prosto w oczxy i tak dalej widze ze nie tylko ja tak mialem. To czemu z nim tyle bylas jak cie tak dlugo oklamywal i mialas na rto dowody i wogole jak piszesz ?. I jedna wazna rzecz nie czulas zalu czy innych uczuc moze zlosc nie wiem za to ze tak sie traktowal i ciagle klamal ? i co teraz sie tak super kumplujecie i jako koledze wierzysz mu ?. I nie kluciliscie sie z tego powodu bo jak dla mnie w takiej sytuacji to mozna tylko sie poklucic czuc zlosc czy zal i rozstac sie w niezbyt milej atmosferze wlasnie a ty zrobilas to na spokojnie za to co ci robil bo jak pisalas ze sie spokojnie rozstaliscie to nie przypuszczalem ze przez takie cos tylko ze moze oboje doszliscie ze jednak sie nie dogadacie na dluzsza mete.

47

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

oczywiście że tak, nie mam z tym problemu

48 Ostatnio edytowany przez Pumelka (2014-01-04 18:58:18)

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?
mar3 napisał/a:

Hm pumelka ciekawe to powiem ci to po pierwsze znam takie cos tez kiedys mialem dowody na klamstwo mojej kobiety a ona dalej klamstwa prosto w oczxy i tak dalej widze ze nie tylko ja tak mialem. To czemu z nim tyle bylas jak cie tak dlugo oklamywal i mialas na rto dowody i wogole jak piszesz ?. I jedna wazna rzecz nie czulas zalu czy innych uczuc moze zlosc nie wiem za to ze tak sie traktowal i ciagle klamal ? i co teraz sie tak super kumplujecie i jako koledze wierzysz mu ?. I nie kluciliscie sie z tego powodu bo jak dla mnie w takiej sytuacji to mozna tylko sie poklucic czuc zlosc czy zal i rozstac sie w niezbyt milej atmosferze wlasnie a ty zrobilas to na spokojnie za to co ci robil bo jak pisalas ze sie spokojnie rozstaliscie to nie przypuszczalem ze przez takie cos tylko ze moze oboje doszliscie ze jednak sie nie dogadacie na dluzsza mete.

Jak można nie czuć żalu po pięciu latach? Oczywiście,że czułam żal, byłam na niego wściekła i wiele złych słów padło ale gdy powiedziałam,że odchodzę nie było kłótni raczej próba zatrzymania mnie,branie mnie na litość, i odrzucanie przez niego tego że już nie jesteśmy razem. A to,że się nie kłóciliśmy...wiesz to kwestia dojrzałości,pogodzenia się z sytuacją...bo jeśli nie możesz jakiejś sytuacji zmienić to musisz ją zaakceptować...ja tak zrobiłam.

Byłam z nim tak długo, bo go kochałam i nie mogę powiedzieć że kłamał cały czas, na podjęcie decyzji o odejściu złożyło się parę czynników,które przelały czarę goryczy.

Dogadujemy się, bo kiedyś się bardzo kochaliśmy,przyjaźniliśmy...miałam w nim partnera,kochanka,przyjaciela...i wiesz co pomaga w nie obrzucaniu się błotem...pamiętanie dobrych chwil, nie rozpamiętywanie tych złych.

Teraz jest mi bliski, jest moim przyjacielem,jest przy mnie zawsze gdy tego potrzebuję...w gruncie rzeczy jest dobrym człowiekiem.

49

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

Pumelka a nie zalujecie tego ze sie rozstaliscie? Jestem pelna podziwu ze jestescie teraz przyjaciolmi i to dobrymi.Nie mysoleliscie aby do siebie wrocic ??

50

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?
Iga65 napisał/a:

Pumelka a nie zalujecie tego ze sie rozstaliscie? Jestem pelna podziwu ze jestescie teraz przyjaciolmi i to dobrymi.Nie mysoleliscie aby do siebie wrocic ??

Powiem tak, każde z nas ułożyło sobie życie...ja jestem od dawna z kimś innym i kocham go...mój były jest sam aktualnie i często służę mu jako słuchaczka zwierzeń często prosi o radę w związku z kobietami z którymi się spotyka...nie powiem że nie tęsknie ale dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki. Jesteśmy już innymi ludźmi, znam go na wylot i gdy byłam w nim zakochana wszystkie jego wady nie stanowiły problemu na tą chwilę nie byłabym w stanie nie których znieść,zaakceptować bo nie kocham go jak swojego mężczyznę. Poza tym gdybym do niego wróciła pewnie cały czas zastanawiałabym się czy znowu mnie oszukuje. Trzeba iść do przodu, a nie cofać się smile.

51

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?
Pumelka napisał/a:
mar3 napisał/a:

Hm pumelka ciekawe to powiem ci to po pierwsze znam takie cos tez kiedys mialem dowody na klamstwo mojej kobiety a ona dalej klamstwa prosto w oczxy i tak dalej widze ze nie tylko ja tak mialem. To czemu z nim tyle bylas jak cie tak dlugo oklamywal i mialas na rto dowody i wogole jak piszesz ?. I jedna wazna rzecz nie czulas zalu czy innych uczuc moze zlosc nie wiem za to ze tak sie traktowal i ciagle klamal ? i co teraz sie tak super kumplujecie i jako koledze wierzysz mu ?. I nie kluciliscie sie z tego powodu bo jak dla mnie w takiej sytuacji to mozna tylko sie poklucic czuc zlosc czy zal i rozstac sie w niezbyt milej atmosferze wlasnie a ty zrobilas to na spokojnie za to co ci robil bo jak pisalas ze sie spokojnie rozstaliscie to nie przypuszczalem ze przez takie cos tylko ze moze oboje doszliscie ze jednak sie nie dogadacie na dluzsza mete.

Jak można nie czuć żalu po pięciu latach? Oczywiście,że czułam żal, byłam na niego wściekła i wiele złych słów padło ale gdy powiedziałam,że odchodzę nie było kłótni raczej próba zatrzymania mnie,branie mnie na litość, i odrzucanie przez niego tego że już nie jesteśmy razem. A to,że się nie kłóciliśmy...wiesz to kwestia dojrzałości,pogodzenia się z sytuacją...bo jeśli nie możesz jakiejś sytuacji zmienić to musisz ją zaakceptować...ja tak zrobiłam.

Byłam z nim tak długo, bo go kochałam i nie mogę powiedzieć że kłamał cały czas, na podjęcie decyzji o odejściu złożyło się parę czynników,które przelały czarę goryczy.

Dogadujemy się, bo kiedyś się bardzo kochaliśmy,przyjaźniliśmy...miałam w nim partnera,kochanka,przyjaciela...i wiesz co pomaga w nie obrzucaniu się błotem...pamiętanie dobrych chwil, nie rozpamiętywanie tych złych.

Teraz jest mi bliski, jest moim przyjacielem,jest przy mnie zawsze gdy tego potrzebuję...w gruncie rzeczy jest dobrym człowiekiem.

Wiesz moze to i kwestia charakteru podejscia, nei twierdzilem ze caly czas cie oklamywal i ze musieliscie sie rozjesc w klotni. Ale wlasnie to mein zastanawia ze po tylu latach bycia razem jak si ez nim spotkasz j jescze do tego jakmowisz pamietasz tylko dobre chwile a nei zle chod znei da sie tych zlych wybic z pamieci mozesz sie tak z nim spotykac. Przeciez jak si ekogos kochalo i ktos zarnil to potem ciezko sie z ta osoba spotkac.  I troche to jak dla mnei nie za dobra sytuacja ze on jest wlasnie takim twoim bardzo bliskim przyjacielem, a twoj nowy facte nie martwi sie tym nigdy jak sie  znim spotkasz ?

52

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

Po prostu wybaczyłam mu. Gdybym miała żyć w ciągłym żalu to chyba bym oszalała.
Mój obecny partner akceptuje moją przeszłość, bo przecież każdy ją ma, nie robi mi wyrzutów z powodu mojej przyjaźni z byłym.
Poza tym mój były mieszka prawie 300 km ode mnie i nie mamy okazji często się widywać...są to rozmowy ale gdy jest okazja spotykamy się.

53

Odp: czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

Ale ja nie mialem na mysli ze mialabys zyc w ciaglym zalu tylko tyle ze spotykanie sie np. moglo by powodowac jakies wspomnienia nimile np. Przeszlosc kazdy ma i z tym sie trzeba liczyc ale za czeste kontakty z bylymi roznie kazdy odbiera i niektorym osobim moze to bardziej lub mniej przeszkadzac.

Posty [ 54 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » czy potraficie sie kolegowac z bylymi partnerami?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026