witam ,nie wiem od czego zacząć,rozstałem się z dziewczyną po raz drugi ,jestem w kompletnej rozsypce po prawie 4 letnim związku,ona zwala winne na mnie że prze zemnie ciągle były kłótnie, które były prawda ale chodziło o to ze w pewnym momencie zaczęła mnie olewać wymigiwać się od spotkań od wspólnego czasu, nie szło do niej dotrzeć obiecywała że sie to zmieni i wgl ,spotykała się ze mną ale już bez tej iskierki , ale cały czas zapewniała że kochasz ,żeby jej nie zostawiać ,umówiliśmy się miała wcześniej gdzieś jechać z rodzicami ,co okazało się całkowita nie prawda bo pojechała z "kolega" na lodowisko z którym wcześniej zaczęła pisać ,jak ich zobaczyłem to dosłownie wybuchłem wylałem wszystkie żale ,na co ona potrafiła tylko odpowiedzieć ze to jej życie i może robić co chce i tego typu pierdoły i że koniec , po czym odjechałem i się kompletnie rozpadłem rozryczałem jak dziecko ,dostałem praktycznie drgawek ze stresu, i ☠☠☠☠a kompletnie nie rozumiem co to wszystko ma znaczyć i czego te kobiety tak naprawdę chcą, byłem dla niej dobry normalny ,jestem typem domatora wiec nie wychodziliśmy gdzieś zbyt często ,ale jeszcze przed tym wszystkim planowaliśmy wspólne wakacje studniówkę i resztę tego typu pierdół , po tym wszystkim nie kontaktowałem sie już z nią ,jestem w kompletnej rozsypce bo czułem że to ta właściwa byłem mega szczęśliwy, w sumie nie wiem co chce osiągnąć pisząc ten temat ,ale liczę nie wiem na jakieś wsparcie cokolwiek ,może jakaś kobieta wyjaśni mi o co tak właściwie te kobiety chcą .
nie wiem czy starać się odzywać próbować,bo odciąłem kontakt chyba tak będzie najlepiej .
Podobne tematy
Rozryczales sie bo poszla na lyzwy?
serio ,czy ty wgl przeczytałeś bo chyba nie . ,ale poprawileś/łaś mi humor takze +1 dla cb .
serio ,czy ty wgl przeczytałeś bo chyba nie . ,ale poprawileś/łaś mi humor takze +1 dla cb .
Milo wiedziec ze zmienilam plec ![]()
Nie no, ale dziwnie to wyglada ze facet placze zamiast klac ![]()
jakbys przeczytała dokladnie
,to bys skminiła co i jak bo wyszło na to ze sie rozksycałem bo lodowisko ,może nie spójnie napisane albo pozna godzina doskwiera ![]()
Szczerze? Bo malo ktorej kobiecie chodzi o to zebys "byl dla niej dobry". I nie mowie tego zlosliwie, tylko jako dobra rade na przyszlosc.
7 2015-12-18 03:54:46 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-12-18 03:55:49)
kammiś, co Ty dziecko za bzdury opowiadasz ? ![]()
Jasne, że mężczyzna - partner ma być dla kobiety przede wszystkim dobry. No, chyba, że pannica szuka emocji i wrażeń, ale to wtedy mówimy o kochanku.
Partner dostarcza emocji i wrażeń, ale nieco wyższych lotów i głębszych niż te płynące z lędźwi.
W przypadku autora wątku to w ogóle nie ma o czym pisać, bo to relacja 2ki niedojrzałych nastolatków, więc im szybciej się to rozpadło tym lepiej.
Twoja ex girl ewidentnie szuka wrażeń, a z Ciebie zrobiła sobie opcje zapasową.
Inna sprawa, że po sposobie pisania wnosząc, też wielkiego szału pewnie nie było ![]()
8 2015-12-18 03:58:50 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-12-18 04:00:04)
kammiś, co Ty dziecko za bzdury opowiadasz ?
Jasne, że mężczyzna - partner ma być dla kobiety przede wszystkim dobry. No, chyba, że pannica szuka emocji i wrażeń, ale to wtedy mówimy o kochanku.
Partner dostarcza emocji i wrażeń, ale nieco wyższych lotów i głębszych niż te płynące z lędźwi.W przypadku autora wątku to w ogóle nie ma o czym pisać, bo to relacja 2ki niedojrzałych nastolatków, więc im szybciej się to rozpadło tym lepiej.
Twoja ex girl ewidentnie szuka wrażeń, a z Ciebie zrobiła sobie opcje zapasową.Inna sprawa, że po sposobie pisania wnosząc, też wielkiego szału pewnie nie było
Ok, może niezbyt jasno się wyraziłam ale jak autor sam powiedział - pora późna.
Pisząc dobry myślałam o typowym, dość usłużnym, poczciwym i "miękkim" mężczyźnie, który da sobą manipulować. Nie o facecie, który będzie gburem i chamem.
Czyli: nie może kobiety poniewierać, ale z drugiej strony jak będzie "dobry" mimo że ona poniewiera jego, to też nie będzie ciekawie.
Aaaa widzisz, inna sprawa ![]()
To się zgadzamy <piątka>
Aaaa widzisz, inna sprawa
To się zgadzamy <piątka>
Niedomówienie to było
Piątka
Swoją drogą autor pisze że rozstał się po raz DRUGI... ciekawe więc co było z pierwszym razem.
Za pierwszym pewnie o to samo poszło mniej więcej, czyli zabrakło wrażeń i "za karę" z nim zerwała jak to na 16-kę przystało
Autor pisze o studniówce coś, więc mniemam że to dramatyczne zerwanie nr 1 musiało mieć miejsce deko wcześniej.
Ach, jak ciężko jest lekko żyć w tych długoletnich związkach, które tworzą nastolatki.. Podziwiam.
Za pierwszym pewnie o to samo poszło mniej więcej, czyli zabrakło wrażeń i "za karę" z nim zerwała jak to na 16-kę przystało
Autor pisze o studniówce coś, więc mniemam że to dramatyczne zerwanie nr 1 musiało mieć miejsce deko wcześniej.
Ach, jak ciężko jest lekko żyć w tych długoletnich związkach, które tworzą nastolatki.. Podziwiam.
No 4 lata to jest cholernie długo jak na okolice studniówki.