Witajcie ![]()
Pisze w takiej nietypowej sprawie ale nie chce dusic tego w sobie a licze na wasze opinie.. Otoz mam 24 lata( skoncze w kwietniu) jestem z chlopakiem 2 lata starszym od siebie i jestesmy razem 8 lat. Od kilku lat mieszkamy zaa granica, oboje pracujemy, od roku mamy swoj domek no i "kogos" w nim brakuje. od jakis dwoch lat myslimy nad dzidziusiem.. Bardzo oboje tego chcemy lecz gdy przychodzi do zblizenia wychodza mi z ust slowa " mis tylko nie do srodka". Rok temu staralismy sie o dziecko jakies 4 cykle i nic.. Mialam taka depresje ze zaraz po seksie robilam test czy jestem juz moze w ciazy, wiem to glupie ale enocje robily swoje. Mam pelbo ciuszkow, nowych smoczkow, uwielbiam wszystko co malutkie (spiochy,ubranka itp) fascynuje mnie to bardzo.. Zawsze jak idziemy do centrum to musze wejsc "na chwilke " do dzieciecego.. Gdy przychodzi kobieta w ciazy lub z wozkiem ide za nia wzrokiem.. Czuje ze bardzo chcialabym juz miec swoje ale z drugiej strony boje sie ze sobie nie poradze.. Mam wspanialego chlopaka i wiem ze damy sobie rade, wiem ze bedzie wspanialym tata. Duzo czytam i interesuje sie o ciazy, biore kwas foliowy...ale jednak nie potrafie sobie przemowic tzn ciezko mi podjac decyzje a chlopak moj nie chce robic nic wbrew mi.. Dziewczyny co myslicie? Jak wy podjelyscie decyzje? Niewiedzialam ze decyzja o dziecku jest taka ciezka i trudna, wpadka to wpadka wyjscia nie ma a takie myslenie i glowienie sie odprowadza mnie do depresji... :-(
Podobne tematy
Mysle ze czas
chcesz, ale sie boisz to naturalne w koncu taki człowieczek wywraca świat do góry nogami;) nie mówie, że będzie kolorowo, nie przespane noce brak czasu itp. nie raz da sie we znaki, ale jest warto, i mówie to ja, matka niemowlaka;)
Masz dobrego stałego partnera, ustabilizowana sytuacje finansowa,chcecie oboje. Więc według mnie to odpowiedni czas. Wbrew pozorom w ciążę ciężko zajść. Ja zaszłam jeśli dobrze pamiętam w 7 cyklu a kochaliśmy się codziennie czasem nawet kilka razy. Gdy przestałam o tym myśleć pach okresu nie ma i ujrzałam 2 kreski.
Obawy są zawsze. Ja mam 20 lat w kwietniu skończę 21 i mam 5 miesięczną córeczkę. Szybko wiem ale zawsze chciałam mieć szybko dziecko i nie żałuję.
Przy okazji zapraszam na wątek nadzieja na dziecko będzie raźniej.
Dziekuje ci bardzo za odpowiedz
a czym sugerowalas sie ze to juz ten czas? Nie balas sie mimo mlodego wieku? Nie myslalas moze by zaczekac z rok dwa? Myslalas jak to bedzie na porodowce? Jak to bedzie wygladac? Czy dasz sobie rade? Mi tysiace mysli przychodzi na minute i serce mowi co innego ze brakuje i ze juz czas a mozg powstrzymuje ![]()
Nie nakrecaj sie bo to jeszcze gorzej bedzie. W pierwszej ciąży poronilam, po tym sobie opuściłam i okoli pół roku po poronieniu zaszlam w ciążę, mam zdrowa dziewczynkę, teraz staramy sie o drugie dziecko i w czerwcu tez poronilam. Tez tak sie nakrecalam i wiem ze najlepiej to sobie odpuścić i nue myslec o seksie jak o poczuciu dziecka tylko o przyjemności. Wiem że to trudne, ale mozna. Powodzenia.
Ja miałam miliony myśli i gdy zobaczyłam 2 kreski na zmianę skakalalm ze szczęścia i płakałam czy dam radę.
Obawa jest zawsze bo przecież dziecko może tylko płakać reszta należy do nas. Ale spokojnie bardzo szybko nauczysz się płaczu swojego dziecka innego na jedzenie innego na ból brzuszka itp.
Czy myślałam żeby czekać? Nie. Wyszalalam się, mam partnera tego samego od 15 roku życia choć wiadomo do 18 było tylko całowanie i chodzenie za rękę.
Jesteśmy stabilni finansowo stać nas by kupować dziecku wszystko co potrzebne a nawet więcej.
Oczywiście, jeśli kogos nie stać na najlepsze pampersy itp to przecież nie koniec świata. Bo według mnie życie jest tak przewrotne, że pieniądze nie powinny być wykladnikiem czasu na dziecko. Chyba, że naprawdę nie ,a co do garnka włożyć wtedy racz nie polecam umyślnego zajścia w ciąże.
My bardzo szybko zdecydowalismy się na dziecko. Wiele rozmawialiśmy na ten temat, pytaliśmy starszych znajomych jak to wygląda wszystko w praktyce.
Zawsze będziesz czuła obawę, przy pierwszym drugim czy kolejnym dziecku.
Zycie wywraca się do góry nogami to fakt bo nawet żeby wyjść z psem musisz najpierw na szykować mleko wyciągnąć wózek ubrać dzidzie i dopiero można iść dawniej brałam smycz psa i tyle. Ale dziecko daje tyle szczęścia, że warto jest wszystko poświęcić
Ilo27 dziekuje ci bardzo za twoja wypowiedz:) z tego co widze to masz chyba 27 lat, tak? A ile mieliscie jak urodzil wam sie dzidzius? Ja stwierdzialam ze ludzie boja sie zmian w swoim zyciu bo jest to cos nowego,cos nieodwracalnego...ja mam bardzo duzo pytan bez odpowiedzi:( moj partner tez bardzo chce byc juz tata... Wczesniej czekalismy by kupic dom, potem remont a teraz kredyty..co bedzie potem jak splacimy? Kupno nowego auta? Chcialabym i czuje to ale boje sie naprawde jak to bedzie,czy dam rade,czy bede dobra mama... A przede wszystkim boje sie bardzo porodu:( bylam raz i widzialam od A do Z
kazdy mi mowi ze jest ciezko i zdaje sobie sprawe z tego ale zadna osoba nie powiedziala mi ze zaluje.. Najbardziej chcialabym wpadke ale moj chlopak chce abym ja byla tez pewna ze chce... Bylam pewna wtedy co sie staralismy i dostalam na glowe a czy teraz jestem pewna? Niewiem...:( chce ale sie boje i tak naprawde niewiem czego:(
Strach chyba zawsze towarzyszy takim decyzjom ale to dobrze bo znaczy że zdajesz sobie sprawę z odpowiedzialności jaka na was spadnie. Ale wydaje mi się że w waszym przypadku to odpowiedni czas przynajmniej z tego co napisałaś. Co do starań samych to nie przewidzisz nigdy ile to potrwa. Najlepiej chyba wrzucić na luz. Zacząć się starać z nastawieniem "kiedy będzie to będzie".
Ja gdy zobaczyłam 2 kreski to się rozpłakałam ze strachu.
Piszesz ze boisz sie porodu, to tez naturalne;) zwlaszcza ze widzialas to "od kuchni" pamietaj kazdy ma inny prog bolu cos czego Ty nie poczujesz mnie polozy na glebe i odwrotnie;) ok boli ale znosnie ja gdzies do 5-6 cm pisalam smsy;D relacja na żywo haha;) ja akurat naleze do tych co dlugo rodza wiec sie troche zeszlo, ale jesli porod moze byc fajnym przezyciem to ja swoj do tej grupy zaliczam;) liczy sie dobra asysta
tu zagadaja tu to i jakos leci nic strasznego, gdyby to bylo az tak okropne przezycie to czy ktos decydowalby sie na kolejne dzieci;) i prosze o jedno, nie czytaj historii porodowych w necie;) 80% to bujda na resorach;) pozdrawiam cieplutko;)
Caro3109
Ja wiem ze gdybym zobaczyla dwie kreski to bylabym przeszczesliwa a napewno bym btla w strachu bo wiadomo to cos nowego i juz jie bedzie nas dwoch tylko trzech
rodzice nasi pytaja nas kiedy beda u nas mieli wnuka lub wnuczke ale jakos powstrzymuje sie od podjecia decyzji.. Niezabezpieczamy sie od 4 lat a od 1,5 kochamy sie do srodka w dni ktore wyznaczam sobie jako nieplodne a mam nieregularny cykl wiec dlaczego jeszcze nie "wpadlam"? Hm wykoncze sie od tych mysli..z kazdym moglabym gadac o dziecku... jak to jest czy ten ktos zaluje ze nie poczekal tzn czy nie uwaza ze za wczesnie, czy planuja nastepne, czy czul sie gotowy itp
a gdy przechodze obok jakiego kolwiek dziecka to poglaskam go po glowce raczce lub gdy malutkie w foteliku to po nozce:)
Miska ale nad czym tu się tak głowić. Ja macierzyństwo też planowałam od zawsze,ale lata lwciały a ta silna potrzeba nie nadchodzila. W końcu stwierdziłam (ja, bo mój mąż czekał tyllo na moje tak), że wieksza potrzeba może nie przyjść, a dzieci przecież chcę więc nie ma na co czekać. Też się strasznie bałam a dwie kreski strasznie mnie przestraszyły. Potem trochę żałowałam. No a po paru tygodniach już się tylko cieszyłam.
Co do nie zachodzenia mimo braku zabezpieczenia. Wiesz my od dobrym 5 lat stosowalismy z mężem stosunek przerywany oraz kończenie w środku w dni niepłodne. O dziecko się staraliśmy 8 miesięcy. Za to gdy skończyłam karmić piersią syna to po dwóch miesiącach byłam w kolejnej ciąży, czyli wcześniejszy sposób "zabezpieczenia" (a raczej planowania rodziny) przyniosł odwrotny efekt
Ty bardzo chcesz dziecka, więc nad czym tu się zastanawiać. Nigdy nie będziesz pewna na 100%, że to TEN najwlaściwszy moment.
Nie ja w kwietniu skończyłam 20 a moj w styczniu 21. I mimo młodego wieku dajemy rade, ja też bałam się porodu ale zawsze myślałam tak: kobiety rodzą od tysięcy lat i gatunek ludzki istnieje nadal wiec i ja dam radę. Nie boj się, po prostu kochaj się i nie myśl o tym w ciążę też nie tak łatwo zajść jak się wydaje. Ja zaszłam w 7 cyklu. Wszyscy w koło mówili przecież wy powinniście biegać bo imprezach itp. Ale nam już starczy chcieliśmy i nie żałujemy.
ja jak urodziłam, to miałam 25,5
a faceta znałam wówczas 4 lata :)myslę, że powinnaś psychicznie się zrelaksować i nie mysleć, czy będzie do środka, czy nie ![]()
powiedz sobie, zajdę to zajdę, nie to nie, jestem jeszcze młoda i tyle
bierzesz kwas foliowy to super!
Jejku dziewczyny podnosicie mnie na duchu hihi
teraz ja nie mysle czy chce do srodka czy nie bo zawsze mowie swojemu ze jeszcze nie teraz... Powiem wam szczerze ze imprezy mnie nie kreca,moze dlatego ze przed 18 moglam szalec ile chcialam i nie mialam zakazow jak inni znajomi i teraz jak mamy isc na impreze to wolimy jak starsze osoby polezec przytuleni przed telewizorkiem hihi
czasami jak ktos nas pyta czy idziemy na impreze z nimi to odpowiadamy ze " oczywiscie " a jak nadchodzi ten dzien to nigdy nam sie nie chce i cos wymyslami ze nie mozemy... Jak bylam mlodsza to mowilam ze chce miec dziecko w wieku 20,21 lat a tu juz 24 a na dziecko ciezko sie zdecydowac ![]()
Dwa lata temu kuzynka powiedziala mi ze skoro nie jestem pewna to zebym jeszcze poczekala no i co.. Myslalam ze bede wkoncu zdecydowana ze to juz ten czas a tak naprawde czas ucieka a mi nadal ciezko podjac decyzje:(
A co do porodu to dokładnie pocieszam sie ze gdyby byl taki straszny to kazdy mialby tylko jedno dziecko a kiedys rodzili w polach,domach bez znieczulenia i dali rade:) z drugiej strony ciekawi mnie to jaki ja bede miala porod i jak to wyglada ze strony rodzacej
a w internecie nawet nie ogladam bo wiem ze te filmiki sa troszke przereklamowane i tylko pokazane te "zle"..
miska ja cie przepraszam ale jak może to być czas na dziecko skoro BOISZ SIĘ że Twój się spuści do środka ? Zachcianka na małe słodkie dzieci i rozczulanie się nad zdjęciami czy obcymi maluszkami to nie znaczy że świadomie tego chcesz .
przyjmujesz kwas foliowy , fajnie , ale nadal nie dopuszczasz spermy swojego faceta do siebie , no to o czym tu mowa ? Po za tym nie musisz zajść w ciążę od pierwszego pełnego stosunku ( mówię z wytryskiem ) może to trwać kilka miesięcy rok dwa trzy lata , różnie bywa ...kobiety w twoim wieku czy młodsze , starsze starają się o dzieci nawet latami ...Jeśli faktycznie czujesz że chcesz być mamą , to nierozumiem dlaczego mówisz swojemu partnerowi że ma się do ciebie nie spuszczać ....sama sobie przeczysz
Madzia92 wiem ja tez siebie nie rozumiem naprawde... Niewiem co powiedziec, niewiem co myslec naprawde
chce dziecka ale niechce " do srodka " bo nie moge sie Zdecydowac czy juz chce dziecko... ![]()
Mamusie cos mnie Zaraz strzeli:(((( co wejde na fejsa to co chwilr jest zdjecie urodzonego dziecka albo post ze ktos oczekuje Dziecka...
Dlaczego ta decyzja jest tak cholernie trudna? :'( :'( :'(
Mamusie cos mnie Zaraz strzeli:(((( co wejde na fejsa to co chwilr jest zdjecie urodzonego dziecka albo post ze ktos oczekuje Dziecka...
Dlaczego ta decyzja jest tak cholernie trudna? :'( :'( :'(
Mamusie cos mnie Zaraz strzeli:(((( co wejde na fejsa to co chwilr jest zdjecie urodzonego dziecka albo post ze ktos oczekuje Dziecka...
Dlaczego ta decyzja jest tak cholernie trudna? :'( :'( :'(
Mam wrażenie, że albo jesteś trolem albo nie wiem..
Jeśli nie jesteś pewna to nie czas. Jeśli naprawdę będziesz gotowa po prostu się o to postarasz. Bo jeśli masz stałego partnera, stabilizację finansowa, mieszkaniowa itp a nadal nie wiesz to widocznie chcesz dziecko tylko dla kaprysu.
Decyzja jest ciężka. To prawda ale bez przesady
Ja mam 23 lata mój ukochany 36. Jestesmy ze sobą od roku a od niedawna mieszkamy razem za granicą a ja zaczęłam właśnie pracę( P. Mieszka poza Polska juz 10 lat a ja mieszkalam rok w Walii). Dobrze nam sie układa bo potrafimy ze sobą rozmawiać i rozwiązywać konflikty a także mamy w sobie wsparcie. Rozmawiamy czasami o dzieciach . Niekiedy pyta mi się jakie wybrałabym imie dla chlopca lub dziewczynki
Jemu nie udalo sie założyć rodziny a był w długoletnim związku . Ja jestem pewna , że chcę być mamą choc jeszcze nie wiem kiedy byc może za jakis dłuższy czas spróbujemy starać sie o dziecko. Ja mam pewne obawy tylko do mojego zdrowia, ponieważ jestem po resekcji jelit po urodzeniu ( zespół krotkiego jelita)Boję sie jak przebiegła by ciąża tym bardziej ,że w mojej rodzinie były przypadki bliźniąt od strony mojej mamy dwa razy ( ona z bliźniąt i jej dwaj bracia) i mój P jest z bliźniąt. To normalne , że mam obawy ale jestem dobrej myśli. Prowadzę zdrowy tryb życia chodze na kontrole i robie badania regularnie nawet jesli jestem za granicą bez wsparcia mojej mamy ktora tym sie zajmowala od malucha. Może ktos ma troche podobną sytuacje do mojej jeśli chodzi o problemy zdrowotne a ciążę
Masz prace, domek, jeśli pragniesz dziecka, a widać że tak i Twój facet też tego chce to moim zdaniem to jest czas na dziecko ![]()
Próbowałaś 4 cykle i nic, widać że bardzo Cię to stresuje. Oczywiście powinnaś się zrelaksować i zwyczajnie cieszyć seksem. Jednak rozumiem, że to nie jest łatwe, łatwo to się o tym mówi. Dużo rozmawiaj o swoich obawach z mężem czy inną zaufaną osobą. Rozmowa bardzo pomaga, pozwala wyrzucić z siebie pewne emocje. Pocieszę Cię, że na zapłodnienie jest podobno tylko 20% szans więc masz jeszcze czas ![]()
Powodzenia ![]()