netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Żul przemówił - o miłości

13 odpowiedzi2 607 wyświetleńzałożony przez ciastko22, 09.12.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Żul przemówił - o miłości

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Żul przemówił - o miłości

Chciałam się podzielić taką trochę dziwną sytuacją jaka nie spotkała. Można uznać to za dziwny zbieg okoliczności, przypadek, albo jak kto woli, wiadomość, coś "zesłanego z góry". W każdym razie, taka sytuacja jaka mnie zastała bardzo mnie zdziwiła, wprawiła nieco w zakłopotanie i takie uczucie "WTF? ktoś mi czyta w myślach, czy co?"

Otóż byłam parę dni po rozstaniu.  (czas przed wakacjami) Był płacz, lament, histeria, długie rozmowy i żalenie się. Byłam z przyjaciółką w parku i oczywiście lamentowałam o tym, że "nie ma miłości", że teraz każdy myśli o sobie, no wiecie, takie pierdzielenie w chwili załamania po złamanym serduszku. Nawet były takie hipotetyczne scenariusze tworzone, że może trzeba zmienić swoje nastawienie, dupczyć tak jak faceci na lewo i prawo, nie przejmować się i wyłączyć emocje. Tak wiem, to głupie pierdzielenie było, no ale proszę być wyrozumiałym smile
No i wtedy pojawia się koleś, na oko 32 lata, taki zniszczony, recydywista można powiedzieć, wstawiony trochę, no i zaczepia nas pytaniem, czy słuchamy zespołu Muse. Tak się złożyło, że dzień wcześniej byłam na ich koncercie, więc pomimo, że trochę od tego pana śmierdziało, to coś tam z nim pogadałam, dałam mu nawet opaskę koncertową na pamiątkę, bo okazał się niezłym freakiem na ich punkcie. No i tak mówi, ze ma ostatnie pytanie do nas, czy mamy papierosy, no to pana odprawiłyśmy z kwitkiem, bo nie palimy. Zbiera się żeby już sobie pójść i nagle wylatuje z tekstem "dziewczyny, jesteście takie fajne, miłe, ładne, powiedzcie mi, czy wierzycie w miłość?". ja - oczy jak pięć złoty, on dalej ciągnie swój wywód. Mówi o tym, że trzeba się szanować, że nie wolno rozpaczać za facetami, bo na pewno spotkamy kogoś, kto nas doceni. Żebyśmy się nie "puszczały", bo stracimy same do siebie szacunek, że musimy WIERZYĆ W MIŁOŚĆ i żeby nie tkwić w związkach, które nie dają nam szczęścia no i żeby nie rozpaczać, bo na każdego przyjdzie pora.
Ja nie wiem czy to był jakiś "znak", czy przypadek, głupie zrządzenie losu, ale mówię wam. Zamurowało mnie, bo jeszcze z 15 minut przed tym jego monologiem rozpaczałam za facetem, który mnie zostawił (ale z którym się nie układało i nie miało to żadnych szans na powodzenie). Popadałam w wątpliwości na temat tego wszystkiego o czym ten koleś mówił, a mówił bardzo z sensem, tak od serca. Podawał nam przykłady ze swojego życia. Ogólnie tak jak nie wierzę w żadne siły boskie, to wtedy, jakby jakiś anioł normalnie z nieba mi spadł w postaci podejrzanego typka, śmierdzącego wódą, zaczynającego rozmowę o czymś do mnie powiedzmy dotyczyło bezpośrednio (ten koncert o który pytał, czy któraś z nas była), czyli tak jakby nawiązując żebym słuchała co on ma mi do powiedzenia. Szok, zaskoczenie, wtedy to oczy mi się zeszkliły, z przyjaciółką patrzyłyśmy i słuchałyśmy z niedowierzaniem. Potem analizowałyśmy, czy była szansa żeby słyszał to co mówiłyśmy wcześniej, no ale nie było takiej opcji...
Ot, taka moja cool story, ku pokrzepieniu serc. Tak ja mawia Pan Recydywista od Muse "trzeba wierzyć w miłość!"

2

Odp: Żul przemówił - o miłości

Podoba mi się ta historia! Też miałam podobne jak byłam bardzo młoda. Kiedyś siadłam na ławce, by odpocząć po jeździe rowerem i też taki niezbyt świeży pan się przysiadł i bardzo miło nam się rozmawiało - już nawet nie pamiętam, o czym. A żebyście widzieli jakie spojrzenia nam ludzie rzucali! Młoda dziewczyna i żul! tongue

3

Odp: Żul przemówił - o miłości

Jasne, że Wszechświat rzuca nam mnóstwo, praktycznie cały czas, tego typu 'znaki', podpowiedzi, sygnały itp. Tylko nie zawsze potrafimy je odczytać, bierzemy za przypadek i lecimy dalej.

Ty byłaś w nastroju refleksyjnym, więc 'zaskoczyło' wink

4

Odp: Żul przemówił - o miłości

historia bardzo fajna hehe;) mnie tak mogliby zaczepiac ;p

5

Odp: Żul przemówił - o miłości

Kiedyś na przystanku autobusowym przysiadł się do mnie "niezbyt świeży Pan" i zagadywał. W sumie to chwile porozmawiałam z Nim, tak ogólnie. Jakby nie było to też człowiek i odczuwa potrzebę rozmowy smile.

6

Odp: Żul przemówił - o miłości
Elle88 napisał/a:

Jasne, że Wszechświat rzuca nam mnóstwo, praktycznie cały czas, tego typu 'znaki', podpowiedzi, sygnały itp. Tylko nie zawsze potrafimy je odczytać, bierzemy za przypadek i lecimy dalej.

Ty byłaś w nastroju refleksyjnym, więc 'zaskoczyło' wink

Tak sie wyleczyłem z przypadków w swoim życiu smile

Nie dopatruje sie usilnie drugiego dna, jednak coraz cześciej rozwiazania "rady" przychodza same smile
Tylko "oczy" i "uszy" pootwierać

Jednak czy to Wszechświat wink

7

Odp: Żul przemówił - o miłości

Bóg Cie zaskoczył i "nasłał" na Ciebie tego pana wink
Fajna historia, w przypadki nie wierzę ani w zbiegi okoliczności.
To tez pokazuje ze nie każdy żul jest głupim staruchem niemającym pojecia o zyciu i świecie, ma swoje pasje i jest tez człowiekiem wink
Ostatnio przeżywam trudny czas, wewnętrzną walkę i "przypadkowo" spotykam ludzi, którzy jakimś cudem okazuje sie ze sporo mogą mi pomóc.
Cale życie spotykamy ludzi i sytuacje, które są rzekomo przypadkowe a  jednak są po to żeby cos zmienić, pomóc nam

8 Ostatnio edytowany przez Marajka (2015-12-10 21:07:57)

Odp: Żul przemówił - o miłości

Tez mysle, ze takie "przypadki" nie sa calkiem przypadkowe wink
Ten zul zewnetrznie wygladal tak, jak Twoja psychika 15 minut przed tym spotkaniem go. Jakze to pasujace!
A to co mowil, zupelnie nie pasowalo do Twojego wyobrazenia o tym, jak ma wygladac czlowiek mowiacy o milosci.
Moze dzieki tej dyskrepancji dalo to rade dotrzec do Twojego serca i umyslu i cos w nim moze zmienilo?

Ja tez znam rozne "przypadki" w swoim zyciu. Jeden byl jednak bardziej niezwykly. Bylam wtedy w stanie wojny z moim ex, ktory mnie strasznie nekal, wlacznie z zakladaniem absurdalnych spraw sadowych. Musialam jednak cos waznego zalatwic, do czego potrzebowalam tez jego zgody, ale nie wierzylam, ze dam rade sie z nim dogadac. Rozwazalam metody zastraszenia, ataku... bo w zawarcie jakiegos rozejmu z doswiadczenia nie wierzylam. Jednak zadalam sobie takie wewnetrzne pytanie, czy jakis czasowy choc pokoj bylby mozliwy.
I co sie stalo? Rano jechalam zwykla droga do pracy, ktora jezdzilam od ponad 5 lat, miejski teren przemyslowy. Gdy zjechalam z glownej drogi i bylam na serpentynie dojazdowej do firmy, nagle na srodku jezdni przede mna wyladowalo male stadko bialych golebi, az musialam sie prawie zatrzymac, zeby na nie nie wjechac.
Nigdy przedtem ani nigdy potem nie widzialam tam nawet jednego golebia, nie mowiac juz o stadzie bialych, ktore na dodatek wybraly sobie na miejsce do ladowania srodek jezdni, choc mialy mnostwo innych miejsc. Tam nie ma zadnych terenow mieszkalnych, gdzie ktos trzymalby golebie, same firmy i pola.
Przyjelam to jako znak, ze  moze jednak sie z nim dogadam, wyslalam bialego  golebia pokoju i zrobialam mu pewna propozycje. I wyszlo!!! Dokladnie w tej jednej sprawie, o ktora mi chodzilo on nagle sie zgodzil, nie majac nawet w tym wlasnego interesu, choc ja bylam przekonana, ze wykorzysta i ta okazje, zeby mi dowalic.
Ta okazja zostala tez jedyna przez nastepny okres czasu, gdzie on nie zrobil mi czegos na przekor. Ale pies mu morde lizal, ja mialam zalatwione to, czego potrzebowalam.

I jak tu nie wierzyc w znaki? Tak jak pisze Tenniedobry - trzeba miec tylko oczy i uszy otwarte wink

9

Odp: Żul przemówił - o miłości

I jeszcze cos jednego oprócz oczek i uszek smile
  bo często mozna to odebrac jako przeciwnosc losu wink
A to zawsze jest dla nas dobre, bynajmniej ja tak dzis postrzegam, i zdecydowanie dobrze mi z tym, dziwnym czyms smile

10

Odp: Żul przemówił - o miłości

Przeszedł koleś wysępić fajkę , coś tam bajerował żeby nie wyjść na natręta i poszedł bo fajki nie dostał.
Jak ktoś coś chce a nie ma to opowie Ci taka historie ze aż ci się oczy zaszklą.
Przekonasz się jeszcze o tym nie raz.

11

Odp: Żul przemówił - o miłości
kwadrad napisał/a:

Przeszedł koleś wysępić fajkę , coś tam bajerował żeby nie wyjść na natręta i poszedł bo fajki nie dostał.
Jak ktoś coś chce a nie ma to opowie Ci taka historie ze aż ci się oczy zaszklą.
Przekonasz się jeszcze o tym nie raz.

co by tym kimś nie kierowało, ważniejsze dziś jest dla mnie
co to ze mną robi big_smile

nie mówię oczywiście o naiwności

12

Odp: Żul przemówił - o miłości

....i żeby nie rozpaczać, bo na każdego przyjdzie pora....

Jeżeli chodzi o miłość, to akurat wątpię, jeżeli chodzi o mnie. 

Żebyśmy się nie "puszczały", bo stracimy same do siebie szacunek

To jest najprawdziwsza prawda.

ps. Pamiętajcie, że nie szata zdobi człowieka.

13

Odp: Żul przemówił - o miłości

Kwadrad co jak Ty, ale ja tam często również słyszałem inne ciekawe historie i anegdotki od takich "żulów"
I akurat często tylko dlatego, że taki jegomość po prostu chciał sobie z kimś porozmawiać

14

Odp: Żul przemówił - o miłości

Po prostu lubię ludzi którzy nic nie chcą za swój czas wtedy taka rozmowa ma dla mnie sens.
Nie widzę w tym nic dziwnego.
To tak jakby przylazł marketer , smęcił o niczym przez 10 minut a na odchodnym powiedział.
A może kupi pan kartę , mamy tu takie karty z chipem czy czymś tam ?
Wtedy powiedziałbym 10 minut mendzenia nie można było od razu ?
Jasne ze nie kupie.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Żul przemówił - o miłości

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026