Witam. Zaledwie miesiąc minął od mojego rozstania po 13 miesiącach z chłopakiem. On tego chciał ja nie... Dalej go kocham, ale zdążyłam się już dowiedzieć, że miał swoje tajemnice i różne takie.. Więc teraz głównie żywię do niego nienawiść chociaż był najbliższą dla mnie osobą. Dzień przed rozstaniem zaczęłam bardziej zadawać się z takim jednym chłopakiem którego poznałam przez granie w jedną grę... Gdy były już ze mną zerwał powiedziałam mu o tym i ogólnie poczułam, że mogę mu mowić o wszystkim. Dowiedział się sporo rzeczy które działy się u mnie w ostatnim czasie, mało kto o nich wie. Pisaliśmy stale... Po 4 dni spotkaliśmy się na wspólny wypad do kina. Wtedy nic takiego nie było. Tylko film i potem każdy poszedł w swoją stronę. Ja wyczułam z jego strony i sam jasno mi o tym mówił, że on boi się zaangażować, bo wtedy jeszcze była opcja, że były do mnie wróci, a on nie chciał pójść w odstawkę... Potem sobie to uświadomił, że to nie ma sensu, bo i tak stale o mnie myśi i wgl i nie potrafi traktować mnie jak koleżankę. Spotkaliśmy się drugi raz. Początkowo miał to być spacer z jego psem, ale było tak zimno więc poszliśmy do niego. Coś tam wypiliśmy niby film... no, ale doszło do buzi buzi jakiś drobnych pieszczot, bo w każdej chwili ktoś mógł wrócić zresztą ja nie chciałam.. Czułam się dziwnie. 2tyg wtedy nawet nie minęły od rozstania, a tu właściwie obcy facet mnie całuje... Z jednej strony chciałam z drugiej nie... Bo było naprawdę przyjemnie. Na kolejnym spotkaniu już byłam dużo śmielsza. Czułam się dużo lepiej w jego towarzystwie, nie przeszkadzało mi już aż tak całowanie... Jednak widziałam stale, że z mojej strony to raczej zwykła chemia i pożądanie, a on liczy na coś więcej.. na związek. No i teraz już o tym rozmawialiśmy... Dla mnie to za wcześnie. Sama nie wiem co czuję. On na mnie całkowicie leci. Piszemy ze sobą całe dnie, stale mamy tematy no i pewnie chemia jest z mojej strony skoro czuję się przy nim szczęśliwa ciągnie mnie do niego... Ale to nie jest zakochanie... Nie wiem sama co czuję. Jeszcze zaczęłam mieć kontakt z innym byłym... On o tym wie. W następnym tygodniu jadę do znajomego na weekend. Typowo przyjacielsko... On mi ufa i się na to zgadza zresztą nie jesteśmy razem, żeby mi coś zabraniał tylko powtarza, że jakby do czegoś doszło to on woli się dowiedzieć od razu, bo mniej boli.. Widać, że mu zależy, że się stara... Dalej nie poszliśmy do łóżka mimo, że były okazje i widać, że ma na mnie ochotę. Planuje ze mną wspólnego sylwestra, stale chce się spotykać.. A ja się gubię w tym wszystkim... O tym byłym już tak nie myślę, ale odżywa kontakt z moim jeszcze poprzednim i tez bym chciała się z nim spotkać zobaczyć co i jak tymbardziej, że jemu chyba też zależy i zawsze mu się podobałam... Nie wiem już sama co czuję. Co powiedzieć jemu i co robić?:/ Może wy wiecie co się ze mną dzieje...
Podobne tematy
Ja też nie wiem co się z Tobą dzieje
Mam taką przyjaciółkę, która jakiś rok temu była mniej więcej na takim etapie jak Ty teraz. Jeden były, drugi były i jakiś chłopak z portalu randkowego... Czuła się przy nim dobrze, ale ostatecznie stwierdziła, że go nie kocha. Chłopak załamany, ona w sumie też, bo nie chciała nikogo skrzywdzić. No ale jak się nie ma pewności, że chce się z kimś wiązać, to lepiej odpuści i nie zwodzić. Nad tym byłym też się zastanów, bo był przecież jakiś powód Waszego rozstania. Skoro raz nie wyszło to jaka jest szansa, że udałoby się tym razem? Pomyśl o tym ![]()
Kurcze nie chce ranić tego chłopaka, ale do tamtego byłego zawsze mialam słabość.. i coś mnie do niego dalej ciągnie... Powiem więcej. On już sam z siebie też napisał, że chętnie by się spotkał i wgl... I teraz nie wiem co robić. Spotkać się z nim skoro mam ochotę, ale mam to powiedzieć temu czy nie? On mówi, że traktuje mnie jak dziewczynę swoją mimo, że nie jestesmy razem... Nie wiem. Nie chcę go kłamać, ale boję się jego reakcji na to spotkanie. Chociaż w sumie same spotkanie to nic takiego chyba...
A nie możesz dać sobie czasu na skończenie gimnazjum?
Ruch w interesie jest to i będzie później. A po co sobie przed klasówkami dokładać dodatkowego stresu?
A nie możesz dać sobie czasu na skończenie gimnazjum?
Ruch w interesie jest to i będzie później. A po co sobie przed klasówkami dokładać dodatkowego stresu?
A od kiedy to 18 letnie osoby kończą gimnazjum ![]()
Chyba powinnas dać sobie więcej czasu,bardziej się upewnić czy to tylko zauroczenie czy zakochanie.. On sie zakocha po uszy Tobie sie odwidzi i wyjdziesz na najgorsza..
Czy jest sens wracać do tego co było?? Co tak nagle ze strony byłego się takiego stało że postanowił się do Ciebie odezwac ??
Po prostu dorośnij i tyle!