Ostatni miesiąc już się zaczął, nieuchronnie zbliża się tego przez wielu wyczekiwany Sylwester. Jak tam wasze pomysły na kreatywne (lub nie) spędzenie tego dnia/wieczora/nocy? Macie coś na oku? Liczycie na spontan? Czy może całkiem odpuszczacie?
Podobne tematy
Najlepsza opcja to Sylwester w domu z butelką whisky i dobrą muzyką
Może i jestem jak stary zgred ale nie bawią mnie fajerwerki i imprezy oraz patrzenie na nachlane i zarzygane grupy nastolatków czy spanie po kątach u znajomych i szukanie transportu żeby jakos wrócić do domu 1 stycznia, gdy ciężko o autobus.
i tak nie doczekam północy a jak już to pewnie pójde spac zaraz po.
Polecam sylwester w domu. gwarantowana dobra zabawa
W moim przypadku to zapewne wszystko będzie wiadomo na ostatnią chwilę.
Niby trochę pomysłów mam ale szczerze mówiąc wątpię aby udało się je wcielić w życie ponieważ aby się udało to wiele osób musiało by na to pójść a wiadomo jak to jest z ludźmi.
Mam też alternatywę w postaci puszczania rakiet i petard
Ewentualnie być może ktoś mnie zaprosi na bal z rodziny więc trochę opcji jest ![]()
U mnie póki co niestety opcja dom, chętnie bym się gdzieś wybrała ale wiadomo trochę jest ciężej w pojedynkę ![]()
Sylwester hmm... W tym roku na pewno będzie to spontan, gdyż aktualnie pracuje w delegacji i zjadę dopiero na święta.
U mnie póki co niestety opcja dom, chętnie bym się gdzieś wybrała ale wiadomo trochę jest ciężej w pojedynkę
W pojedynkę jest ciężej gdzieś się wybrać tu przyznam ci rację ale można popytać znajomych żeby jakąś wspólną imprezę zrobić ![]()
Ja w tym roku chyba po prostu pójdę na spacer z kolega pooglądamy sztuczne ognie, napijemy sie gorącej czekolady xD i tyle. Albo zostanę w domu i obejrzę cos w tv. Jakoś nie mam parcia na zabawę w tym roku...
7 2015-12-11 00:21:51 Ostatnio edytowany przez sweetgirl25 (2015-12-11 00:22:17)
U mnie rownież sylwester w domu przed tv, z resztą jak co roku. Czasami bym chciala gdzieś pojsc,ale nie mam z kim więc zostaje tv ![]()
A ja nie mam ochoty na świętowanie. Nie po takim roku, nie mam nastroju, nie mam chęci i nic nie słyszałem aby ktoś robił jakąś imprezę. Bo do klubo-speluny nie pójdę.
Kiedyś było by mi smutno że siedzę sam w domu, w tym roku już nie. Zresztą rok temu też nigdzie nie byłem, i dobrze bo bym widział nie zbyt przyjemne widoki. Zresztą po tamtym sylwestrze mam złe wspomnienia mimo że na nim nie byłem, i ogólnie sylwester ostatnio źle mi się kojarzy.
Nie mam ochoty do zabaw w moim życiu. Takie święto jest dla szczęśliwych ludzi, nie dla mnie.
Będę siedział w domu, już się do tego przygotowałem. A przed 12 pójdę spać, ot co. Są sposoby na długi i fajny sen.
A ja nie mam ochoty na świętowanie. Nie po takim roku, nie mam nastroju, nie mam chęci i nic nie słyszałem aby ktoś robił jakąś imprezę. Bo do klubo-speluny nie pójdę.
Kiedyś było by mi smutno że siedzę sam w domu, w tym roku już nie. Zresztą rok temu też nigdzie nie byłem, i dobrze bo bym widział nie zbyt przyjemne widoki. Zresztą po tamtym sylwestrze mam złe wspomnienia mimo że na nim nie byłem, i ogólnie sylwester ostatnio źle mi się kojarzy.
Nie mam ochoty do zabaw w moim życiu. Takie święto jest dla szczęśliwych ludzi, nie dla mnie.
Będę siedział w domu, już się do tego przygotowałem. A przed 12 pójdę spać, ot co. Są sposoby na długi i fajny sen.
Jak możesz mieć złe wspomnienia po czymś czego nie przeżyłeś?
Szkoda, że taki młody Człowiek jest tak nieszczęśliwy.
Gdybym była w Polsce na Sylwestra to bym zorganizowała dla nas z forum Sylwestra ![]()
Gdyby tak wszystko było zarezerwowane dla szczęśliwych ludzi to tylko sznurek by mi pozostał
Ja właśnie pomimo tego że szczęście mnie omija szerokim łukiem chce iść się dobrze wybawić, gdybym tak tylko siedział i siedział w domu to pewnie jad nienawiści na dobre by u mnie zagościł ![]()
Jak będą osoby chętne to pewne gdzieś pojedziemy, bo parę dróg jest między innymi nocne wyjście sylwestrowe po szlakach górskich (z tej perspektywy sylwestra jeszcze nie widziałem)
A jak nie to włączę piecyj, efekt i sobie zrobię koncertowy wieczorek z gitarą ![]()
Ewentualnie zamiast gitary chwycę za tablet i coś pomaluję.
Czyli ot wieczór jak każdy ![]()
Sam raczej traktuję takie dni jako dodatkowe wolne, a nie powód do świętowania - nie ma czego - rok 2015 jest dla mnie w ogólnym rozliczeniu paskudny
Za to 2016 zapowiada się ciekawie
Gdybym mogła sobie dowolnie zaplanować ten dzień, to pewnie poszłabym na jakiś maraton filmowy. Widziałam w moim mieście jeden ciekawy z filmami biało-czarnymi. :> Kiedyś chciałabym iść na bal maskowy, ale taki z prawdziwego zdarzenia. ![]()
Ale raczej jak co roku zostanę w domu, bo moja mama w Sylwka zawsze ma doła.
To dziwne, niektórzy skupiają się na tym, że nadchodzi coś nowego (chociażby symbolicznie), a są i tacy (jak moja mamusia), którzy ze smutkiem żegnają ubiegły rok. Dla mnie ten dzień nie jest wybitnie szczególny (tylko trochę), dlatego nawet nie odczuwam smutku, że ominie mnie jakaś impreza.
Ja na sylwestra wybieram sie na 18-nastke
Ciesze sie że, będę celebrować nowy rok wśród znajomych i przyjaciół.A następnego, dnia będziemy leczyć morderczego kaca
Mam nadzieję, żee w przyszłym 2016 raku przełamie w sobie pewne bariery będę ciężej pracować i sprzątać pokój
.
14 2015-12-11 16:59:36 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2015-12-11 16:59:53)
Zabawa, zabawą, a czy robicie sobie wyzwania noworoczne ?
Dobrej zabawy Beksoo ![]()
Zabawa, zabawą, a czy robicie sobie wyzwania noworoczne ?
Dobrej zabawy Beksoo
A dziękuję
Razem z przyjaciółka mam taki challenge, że do maja 2016 roku schudniemy troszeczkę a, nasze brzuchy będą płaskie
Wątpię,w przyszłość tego wyzwania bo, za bardzo kochamy jeść XD.W tym roku, miałam wezwanie przeczytać "Lalke" Prusa i sie powiodło
Lubie imprezy, z znajomymi z poprzednich lat,fajnie jest z nimi wspominać dawne głupie odpały, i dowiedzieć sie co u nich słychać bo rzadko sie widujemy.Choć w nowy rok, zawsze mnie dopada nostalgia za przeszłością.
Pewnie w domku w stroju pidzamowo-wieczorowym ![]()
17 2015-12-11 19:25:19 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2015-12-11 19:25:53)
Lucyfer666 napisał/a:Zabawa, zabawą, a czy robicie sobie wyzwania noworoczne ?
Dobrej zabawy Beksoo
A dziękuję
Razem z przyjaciółka mam taki challenge, że do maja 2016 roku schudniemy troszeczkę a, nasze brzuchy będą płaskie
Wątpię,w przyszłość tego wyzwania bo, za bardzo kochamy jeść XD.W tym roku, miałam wezwanie przeczytać "Lalke" Prusa i sie powiodło
Lubie imprezy, z znajomymi z poprzednich lat,fajnie jest z nimi wspominać dawne głupie odpały, i dowiedzieć sie co u nich słychać bo rzadko sie widujemy.Choć w nowy rok, zawsze mnie dopada nostalgia za przeszłością.
Dacie radę ![]()
2016 rok bez napojów procentowych
U mnie zabawa na 102 z naszym miesięcznym maluszkiem
Będzie się działo!
Beksaa napisał/a:Lucyfer666 napisał/a:Zabawa, zabawą, a czy robicie sobie wyzwania noworoczne ?
Dobrej zabawy Beksoo
A dziękuję
Razem z przyjaciółka mam taki challenge, że do maja 2016 roku schudniemy troszeczkę a, nasze brzuchy będą płaskie
Wątpię,w przyszłość tego wyzwania bo, za bardzo kochamy jeść XD.W tym roku, miałam wezwanie przeczytać "Lalke" Prusa i sie powiodło
Lubie imprezy, z znajomymi z poprzednich lat,fajnie jest z nimi wspominać dawne głupie odpały, i dowiedzieć sie co u nich słychać bo rzadko sie widujemy.Choć w nowy rok, zawsze mnie dopada nostalgia za przeszłością.
Dacie radę
2016 rok bez napojów procentowych
Ooo no to życzę ci wytrwałości w postanowieniu
Moi koledzy maja identyczne postanowienie ze, nie pija alkoholu i nie pala fajek .Ale mogą pić piwo
Bo, przecież piwo to nie alkohol
Ja z moją przyjaciółką, jesteśmy w naszej paczce jedynymi singielkami i mamy plan przedłużenia tego błogosławionego stanu ![]()
Beksaa
Nie obraź się, ale to Ty na avatarze? A raczej twoje piersi? ![]()
Beksaa
Nie obraź się, ale to Ty na avatarze? A raczej twoje piersi?
Eh liczyłam że to pytanie nie padnie XD.Tylko mnie nie posyłajcie na pohybel. Tak wiem,seksualizacja młodzieży a zwłaszcza dziewcząt zbiera spore żniwo min.mnie
Młodej damie nie, przystoi pokazywania klatki piersiowej w internecie.Gdzie są moi rodzice! Jak oni mogli, dopuścić do tego stanu dzisiaj piersi jutro heroina, a za tydzień ciąża!A potem sie dziwić, ze nie ma dziewic XD A tak na serio, wstawiłam to jako avatar bo mi sie zwyczajnie podobało :') Nie uważam to za coś wulgarnego czy deprawującego.Wiem niezły swołocz ze mnie.
Obawiam się że mogłaś dopuścić się deprawacji co poniektórych przewrażliwionych osobników od których dostaniesz opieprz.
Co nie zmienia faktu że i mnie taki av się średnio widzi ale to już insza inszość.
Nie mam jakichś specjalnych planów. Będę oglądał zaległe filmy, potem od 20-tej Sylwester z Polsatem, a o północy z rodziną toast i życzenia. Potem idę spać.
Metyl,zdaje sobie sprawę że mój avatar jest co najmniej dyskusyjny
Ażeby uniknąć gównoburzy i, niewygodnych pytań ogłaszam wszem i wobec zmianę swojego avatara! Nominuje-Morrisseya,Witkacego,Emila Ciorana,płyte unknown pleasures,Dostojewskiego,pizze.
Wyniki będą jutro
Dobra koniec offtopu ![]()
Na szczęście u mnie a awatarze są miniaturowe
Lucyfer666 napisał/a:Beksaa napisał/a:A dziękuję
Razem z przyjaciółka mam taki challenge, że do maja 2016 roku schudniemy troszeczkę a, nasze brzuchy będą płaskie
Wątpię,w przyszłość tego wyzwania bo, za bardzo kochamy jeść XD.W tym roku, miałam wezwanie przeczytać "Lalke" Prusa i sie powiodło
Lubie imprezy, z znajomymi z poprzednich lat,fajnie jest z nimi wspominać dawne głupie odpały, i dowiedzieć sie co u nich słychać bo rzadko sie widujemy.Choć w nowy rok, zawsze mnie dopada nostalgia za przeszłością.
Dacie radę
2016 rok bez napojów procentowychOoo no to życzę ci wytrwałości w postanowieniu
Moi koledzy maja identyczne postanowienie ze, nie pija alkoholu i nie pala fajek .Ale mogą pić piwo
Bo, przecież piwo to nie alkohol
Ja z moją przyjaciółką, jesteśmy w naszej paczce jedynymi singielkami i mamy plan przedłużenia tego błogosławionego stanu
Dziękuję. To będzie ciężkie, bo akurat są trunki, które lubię ![]()
Ale za to jaki test woli (u mnie piwko odpada) ![]()
26 2015-12-11 23:54:19 Ostatnio edytowany przez EasyRider88 (2015-12-11 23:57:01)
Metyl,zdaje sobie sprawę że mój avatar jest co najmniej dyskusyjny
Ażeby uniknąć gównoburzy i, niewygodnych pytań ogłaszam wszem i wobec zmianę swojego avatara! Nominuje-Morrisseya,Witkacego,Emila Ciorana,płyte unknown pleasures,Dostojewskiego,pizze.
Wyniki będą jutroDobra koniec offtopu
Dobra.. dobra... Uspokój się. ![]()
A tak w zasadzie, to taki avatar co masz na tą chwilę, za bardzo się nie różni od zrobienia sobie zdjęcia tyłka w seksownej pozycji..
Beksaa napisał/a:Metyl,zdaje sobie sprawę że mój avatar jest co najmniej dyskusyjny
Ażeby uniknąć gównoburzy i, niewygodnych pytań ogłaszam wszem i wobec zmianę swojego avatara! Nominuje-Morrisseya,Witkacego,Emila Ciorana,płyte unknown pleasures,Dostojewskiego,pizze.
Wyniki będą jutroDobra koniec offtopu
Dobra.. dobra... Uspokój się.
A tak w zasadzie, to taki avatar co masz na tą chwilę, za bardzo się nie różni od zrobienia sobie zdjęcia tyłka w seksownej pozycji..
A teraz pytanie.Czy to zdjęcie jest seksowne?Bo wg mnie nie.Czasami, w podobnych dekoltach chodzę na codzień i nikt nie obwinia mnie o to :V Jestem młoda, to myślę że mogę odsłonić to i owo.Wbrew niektórym ^^
http://www.netkobiety.pl/t33311.html
Jeden z wielu tematów o postanowieniach noworocznych.
Lepiej go odświeżyć i nie "psuć" tego. :3
29 2015-12-12 10:14:29 Ostatnio edytowany przez EasyRider88 (2015-12-12 11:43:42)
EasyRider88 napisał/a:Beksaa napisał/a:Metyl,zdaje sobie sprawę że mój avatar jest co najmniej dyskusyjny
Ażeby uniknąć gównoburzy i, niewygodnych pytań ogłaszam wszem i wobec zmianę swojego avatara! Nominuje-Morrisseya,Witkacego,Emila Ciorana,płyte unknown pleasures,Dostojewskiego,pizze.
Wyniki będą jutroDobra koniec offtopu
Dobra.. dobra... Uspokój się.
A tak w zasadzie, to taki avatar co masz na tą chwilę, za bardzo się nie różni od zrobienia sobie zdjęcia tyłka w seksownej pozycji..A teraz pytanie.Czy to zdjęcie jest seksowne?Bo wg mnie nie.Czasami, w podobnych dekoltach chodzę na codzień i nikt nie obwinia mnie o to :V Jestem młoda, to myślę że mogę odsłonić to i owo.Wbrew niektórym ^^
Ale mnie chodziło o seksowne zdjęcie w innej części ciała, czytaj ze zrozumieniem! Nie napisałem nic że Twój dekolt jest seksowny.
Owszem jesteś młoda, jak już chcesz to aż tak demonstrować, to chudź nago, ja się nie obrażę.
To czasem może pomyśl, że jest coś takiego jak godność.
A i zapamiętaj, jeżeli się sama nie będziesz się szanować to nikt Ciebie nie będzie szanował.
Gdybym mogła sobie dowolnie zaplanować ten dzień, to pewnie poszłabym na jakiś maraton filmowy. Widziałam w moim mieście jeden ciekawy z filmami biało-czarnymi. :> Kiedyś chciałabym iść na bal maskowy, ale taki z prawdziwego zdarzenia.
Ale raczej jak co roku zostanę w domu, bo moja mama w Sylwka zawsze ma doła.
To dziwne, niektórzy skupiają się na tym, że nadchodzi coś nowego (chociażby symbolicznie), a są i tacy (jak moja mamusia), którzy ze smutkiem żegnają ubiegły rok. Dla mnie ten dzień nie jest wybitnie szczególny (tylko trochę), dlatego nawet nie odczuwam smutku, że ominie mnie jakaś impreza.
O tak, bale maskowe są super (te z prawdziwego zdarzenia). Miałam spędzić Sylwestra na balu w operze, ale ze względu na kontuzję nogi zostanę w domu (bez sensu iść i nie tańczyć).
Ja właśnie patrzę na ten dzień jak na symboliczny początek. Miałam też gorsze lata i wtedy skupiałam się na planowaniu tego, co fajnego zrobię z kolejnym rokiem, nie zadręczałam się wspomnieniami minionego. No ale wiadomo, to zależy od sytuacji.
daenerys7 napisał/a:Gdybym mogła sobie dowolnie zaplanować ten dzień, to pewnie poszłabym na jakiś maraton filmowy. Widziałam w moim mieście jeden ciekawy z filmami biało-czarnymi. :> Kiedyś chciałabym iść na bal maskowy, ale taki z prawdziwego zdarzenia.
Ale raczej jak co roku zostanę w domu, bo moja mama w Sylwka zawsze ma doła.
To dziwne, niektórzy skupiają się na tym, że nadchodzi coś nowego (chociażby symbolicznie), a są i tacy (jak moja mamusia), którzy ze smutkiem żegnają ubiegły rok. Dla mnie ten dzień nie jest wybitnie szczególny (tylko trochę), dlatego nawet nie odczuwam smutku, że ominie mnie jakaś impreza.
O tak, bale maskowe są super (te z prawdziwego zdarzenia). Miałam spędzić Sylwestra na balu w operze, ale ze względu na kontuzję nogi zostanę w domu (bez sensu iść i nie tańczyć).
Ja właśnie patrzę na ten dzień jak na symboliczny początek. Miałam też gorsze lata i wtedy skupiałam się na planowaniu tego, co fajnego zrobię z kolejnym rokiem, nie zadręczałam się wspomnieniami minionego. No ale wiadomo, to zależy od sytuacji.
A tam trzeba już od razu tańczyć, można się i bez tego obejść. ![]()
32 2015-12-12 21:52:57 Ostatnio edytowany przez Beksaa (2015-12-12 22:16:57)
Dobra ludziska a co zakładacie na ta okazję?Bo ja mam mały dylemat w tej kwestii.Nie mogę ,ubrać sie jak zwykle bo nikt mnie nie poprosi do tańca
Zrobie obchód po second handach w mojej mieścinie i coś, odpowiedniego wyhacze
Przecież nie, wydam ponad 100 ziko na kreacje którą ubiorę ze 2 razy.
kiedys z chłopakiem szliśmy na sylwestra i kupiłam sobie specjalnie sukienke na to ale było zimno i się przebrałam.. dlatego nie warto wydawać kase na takie rzeczy a ze mi zawsze zimno to tym bardziej
Dobra ludziska a co zakładacie na ta okazję?Bo ja mam mały dylemat w tej kwestii.Nie mogę ,ubrać sie jak zwykle bo nikt mnie nie poprosi do tańca
Zrobie obchód po second handach w mojej mieścinie i coś, odpowiedniego wyhacze
Przecież nie, wydam ponad 100 ziko na kreacje którą ubiorę ze 2 razy.
Z tym wydawaniem pieniędzy na ubrania które się założy ze dwa razy, to masz absolutną rację.
ps. Chodzisz do klubów, takich typu dance club?
Beksaa napisał/a:Dobra ludziska a co zakładacie na ta okazję?Bo ja mam mały dylemat w tej kwestii.Nie mogę ,ubrać sie jak zwykle bo nikt mnie nie poprosi do tańca
Zrobie obchód po second handach w mojej mieścinie i coś, odpowiedniego wyhacze
Przecież nie, wydam ponad 100 ziko na kreacje którą ubiorę ze 2 razy.
Z tym wydawaniem pieniędzy na ubrania które się założy ze dwa razy, to masz absolutną rację.
ps. Chodzisz do klubów, takich typu dance club?
Byłam 2 razy w życiu i żałuję.Chodzą tam cały czas tacy sami ludzie.Napaleńce, zwabieni możliwością pomacania dziewczyny bo w rzeczywistości wstydzasię podejść zagadać.Właśnie w klubie pierwszy raz się całowałam....Ło matko jakie miałam wyrzuty sumienia,płakałam przez 3 dni!A było to w maju tego roku.Właśnie ,na tą okazje kopiłam obcisłą sukienkę ale, ją już sprzedałam zawsze jak na nią patrzyłam przypominała mi sie ta feralna akcja.Teraz to wiem że kluby nie są dla mnie :V
36 2015-12-12 23:31:06 Ostatnio edytowany przez EasyRider88 (2015-12-12 23:34:29)
EasyRider88 napisał/a:Beksaa napisał/a:Dobra ludziska a co zakładacie na ta okazję?Bo ja mam mały dylemat w tej kwestii.Nie mogę ,ubrać sie jak zwykle bo nikt mnie nie poprosi do tańca
Zrobie obchód po second handach w mojej mieścinie i coś, odpowiedniego wyhacze
Przecież nie, wydam ponad 100 ziko na kreacje którą ubiorę ze 2 razy.
Z tym wydawaniem pieniędzy na ubrania które się założy ze dwa razy, to masz absolutną rację.
ps. Chodzisz do klubów, takich typu dance club?
Byłam 2 razy w życiu i żałuję.Chodzą tam cały czas tacy sami ludzie.Napaleńce, zwabieni możliwością pomacania dziewczyny bo w rzeczywistości wstydzasię podejść zagadać.Właśnie w klubie pierwszy raz się całowałam....Ło matko jakie miałam wyrzuty sumienia,płakałam przez 3 dni!A było to w maju tego roku.Właśnie ,na tą okazje kopiłam obcisłą sukienkę ale, ją już sprzedałam zawsze jak na nią patrzyłam przypominała mi sie ta feralna akcja.Teraz to wiem że kluby nie są dla mnie :V
Jedyna normalna, która ma podobne zdanie jak ja. ![]()
Dla mnie też to są speluny. No a o dziewczynach tam chodzących też można długo pisać w większości to panie lubiące jednorazowe numerki w kiblach, takie wytapetowane lale które myślą że mają wzięcie, tylko nie biorą aprobaty że chłopaki to w większości jak napisałaś napaleńcy, kustasiarze którym już stoi na widok mini lub wyzywającego dekoltu, takie łachy w stylu techno. A te ładniejsze panny to myślą też że są jakieś super, ale w ich przypadku każda tam na 99% myśli, że jest kimś bo ładną buźkę i w za mian nie ma nic do zaoferowanie, często te ładniejsze mają wybujałe ego i są bardziej do przodu nad mniej urodziwymi koleżankami. Wiadomo jakiś mały procent normalnych ludzi tam chodzi, ale to nie miejsce na szukanie znajomości czy tym bardziej miłości.
daenerys7 napisał/a:Gdybym mogła sobie dowolnie zaplanować ten dzień, to pewnie poszłabym na jakiś maraton filmowy. Widziałam w moim mieście jeden ciekawy z filmami biało-czarnymi. :> Kiedyś chciałabym iść na bal maskowy, ale taki z prawdziwego zdarzenia.
Ale raczej jak co roku zostanę w domu, bo moja mama w Sylwka zawsze ma doła.
To dziwne, niektórzy skupiają się na tym, że nadchodzi coś nowego (chociażby symbolicznie), a są i tacy (jak moja mamusia), którzy ze smutkiem żegnają ubiegły rok. Dla mnie ten dzień nie jest wybitnie szczególny (tylko trochę), dlatego nawet nie odczuwam smutku, że ominie mnie jakaś impreza.
O tak, bale maskowe są super (te z prawdziwego zdarzenia). Miałam spędzić Sylwestra na balu w operze, ale ze względu na kontuzję nogi zostanę w domu (bez sensu iść i nie tańczyć).
Ja właśnie patrzę na ten dzień jak na symboliczny początek. Miałam też gorsze lata i wtedy skupiałam się na planowaniu tego, co fajnego zrobię z kolejnym rokiem, nie zadręczałam się wspomnieniami minionego. No ale wiadomo, to zależy od sytuacji.
Do tego dodać jeszcze walc Chaczaturiana... :> Byłaś już kiedyś, czy to miał być pierwszy raz?
Szybkiego powrotu do zdrowia.
Kontuzja odniesiona na rurze?
Dobra ludziska a co zakładacie na ta okazję?Bo ja mam mały dylemat w tej kwestii.Nie mogę ,ubrać sie jak zwykle bo nikt mnie nie poprosi do tańca
Zrobie obchód po second handach w mojej mieścinie i coś, odpowiedniego wyhacze
Przecież nie, wydam ponad 100 ziko na kreacje którą ubiorę ze 2 razy.
Muszę już być bardzo stary
Nie wiedziałem, że współczesna młodzież mówi na rodzimą walutę: ziko. Ale, dość off-topu ![]()
Moje sylwestrowe plany: posłucham swoich ukochanych piosenek, powędruję pilotem po kanałach telewizyjnych, zjem piszingera, trochę pomarzę.
Do tego dodać jeszcze walc Chaczaturiana... :> Byłaś już kiedyś, czy to miał być pierwszy raz?
Szybkiego powrotu do zdrowia.Kontuzja odniesiona na rurze?
Dziękuję.
Byłam już 2 razy - rok temu i dwa lata temu. Kontuzja powstała przy robieniu piruetów na łyżwach. Nic groźnego, ale muszę się teraz pooszczędzać, bo ostatnio za bardzo dałam sobie w kość, jeśli chodzi o różne sporty. A już z doświadczenia wiem, że lepiej odpuścić i przeczekać.