netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy mówicie bliskim osobom o tym, co dzieje się w malżenstwie?

15 odpowiedzi2 346 wyświetleńzałożony przez BłękitnyPacyfik, 06.12.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy mówicie bliskim osobom o tym, co dzieje się w malżenstwie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Czy mówicie bliskim osobom o tym, co dzieje się w malżenstwie?

Mialam wcześniej cieżką sytuację, ponieważ moj mąż mial sporą grupę znajomych, któych znał bardzo długo. W związku z tym, że jestem osobą skrytą, te osoby wyciągnęły bardzo pochopne wnioski na moj temat i rozpowiadały fałszywe plotki o mnie. Pociągnęłam do odpowiedzialności za tą sytuację mojego męża, który wychodzil z założenia, że oni tacy są i tyle. I nie ma na to wpływu, żebym się nie przejmowała. Finał tej sprawy był taki, że moj mąż to biedny żuczek, a ja jestem ta zła. Wobec tego stwierdziłam, że wyjaśnie tę sprawę wraz z powiedzeniem prawdy, głownie na temat męża. Niestety, nie skończyło się to dobrze, ponieważ ci znajomi traktują nas  po tej sytuacji z lekceważeniem i raczej z wyższością. Ukróciliśmy kontakt z tymi ludzmi. Zastanawiam się jakie zachowanie w tej sytuacji byłoby najwłaściwsze?  Jestem mezatką pare lat i jestem szczerze zdziwiona jak zmienily sie nasze relacje z ludzmi na gorsze. Ta sytuacjia z tymi znajomymi miala miejsce świeżo po naszym ślubie. Jak powinniśmy postąpić?

2

Odp: Czy mówicie bliskim osobom o tym, co dzieje się w malżenstwie?

Przepraszam bardzo, ile Ty masz lat, ze przejmujesz sie tym, co mówią o Tobie inni?
Jeżeli nie sa to kalumnie, które czynią z Ciebie złodzieja, oszusta, czy kryminalistykę ( a na to sa
paragrafy), miej to w głębokim poważaniu.

3 Ostatnio edytowany przez BłękitnyPacyfik (2015-12-06 17:58:42)

Odp: Czy mówicie bliskim osobom o tym, co dzieje się w malżenstwie?

Byli to nasli bliscy znajomi, z którymi spotykaliśmy się ponad 5 lat przed naszym slubem. Wszystkie sylwestry wspolne, wakacje itp. Tym bardziej zabolalo mnie, gdy dowiedzialam się, juz po slubie, że wyciagneli bardzo klamliwe wnioski na moj temat. Maż traktował ich bardzo poważnie i wlasnie dlatego czuli się tacy pewni. Gdy sprawa wyszła na jaw, załamalam się i postanowiłam to wyjaśnić. Po tej sytuacji tamte osoby stwierdziły, że jak ja moge o jego prywatnych sprawach mówić.

Tak, przejmuję się co mowią o mnie inni ponieważ to byli nasi jedyni znajomi. Okazalo się, że nie mamy nikogo. Dlatego mnie to bardzo zabolalo. Fakt jest taki, że jak wzieliśmy slub to wielu osobom nie bylo to na rękę, i  teraz nie mamy praktycznie nikogo.

4 Ostatnio edytowany przez Dorula (2015-12-06 18:02:45)

Odp: Czy mówicie bliskim osobom o tym, co dzieje się w malżenstwie?

Nic z tego nie rozumiem.
Przez 5 lat sie na Tobie nie poznali?
O jakich prywatnych sprawach meza rozmawia sie za jego plecami?

Ciesz się, ze maz sie od Ciebie nie odwrócił.

5 Ostatnio edytowany przez BłękitnyPacyfik (2015-12-06 18:14:58)

Odp: Czy mówicie bliskim osobom o tym, co dzieje się w malżenstwie?

Maż jest osobą raczej uległą dla otoczenia. Duzo dla nich robił i pokazywał, że są ważni. Gdy postanowiliśmy, że weźmiemy slub towarzystwo poczuło się zagrożone. Były teksty, żeby nie był pantoflem, żeby się nie dawał. Problem jest w nim, bo miał takie otoczenie i sie nie postawił.


Ode mnie miał się odwrócic a od fałszywych znajomych nie? Ciekawe.

6

Odp: Czy mówicie bliskim osobom o tym, co dzieje się w malżenstwie?

To czemu żałujesz fałszywych znajomych?
Nie macie innych?
Ach, no tak, nie macie.

7 Ostatnio edytowany przez BłękitnyPacyfik (2015-12-06 18:32:30)

Odp: Czy mówicie bliskim osobom o tym, co dzieje się w malżenstwie?
Dorula napisał/a:

To czemu żałujesz fałszywych znajomych?
Nie macie innych?
Ach, no tak, nie macie.

dorula, prosiłam o poradę jak się zachować w takiej sytuacji. Oceniać jest łatwo, ja też to potafię- zwłaszcza innych. Czy jesteś w stanie odnieść się do pytania, które zawarłam w temacie?

Ja nie załuję fałszywych znajomych, w żadnym wypadku. Tylko zastanawiam się jak miałam się zachować. I czy inne młode mężatki miały podobne problemy do moich. Odnoszę ważenie jakby otoczenie nie mogło pogodzić się z naszym ślubem.

8 Ostatnio edytowany przez Dorula (2015-12-06 18:38:16)

Odp: Czy mówicie bliskim osobom o tym, co dzieje się w malżenstwie?

Ależ ja niczego nie oceniam, dziwie sie tylko, dlaczego Wam tak na tych znajomych zależy.
Kim oni są?
Nie mam pojecia, dlaczego sie od was odsunęli, nie wiem, dlaczego Cie obgadują, nie wiem,
dlaczego Wasz ślub im sie nie podobal, a Ty chcesz jakiejś porady?
Mamy wróżyć z fusów?

I fałszywych znajomych nazywasz bliskimi osobami?

9

Odp: Czy mówicie bliskim osobom o tym, co dzieje się w malżenstwie?
Dorula napisał/a:

Ależ ja niczego nie oceniam, dziwie sie tylko, dlaczego Wam tak na tych znajomych zależy.
Kim oni są?
Nie mam pojecia, dlaczego sie od was odsunęli, nie wiem, dlaczego Cie obgadują, nie wiem,
dlaczego Wasz ślub im sie nie podobal, a Ty chcesz jakiejś porady?
Mamy wróżyć z fusów?

Jeżeli nie masz zadnej porady dla mnie, to co wnosisz do wątku? To co napisałaś to ja to wiedziałam wcześniej i napisałam o tym.

10

Odp: Czy mówicie bliskim osobom o tym, co dzieje się w malżenstwie?

To moze kupcie kwiaty i ich przeproście?

Sorry, ale nie mogłam sie powstrzymać-:)

11

Odp: Czy mówicie bliskim osobom o tym, co dzieje się w malżenstwie?

Dorula, chyba masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Temat brzmi? "Czy mówicie bliskim osobom o tym, co dzieje się w malżenstwie?"   A nie: " jak nie rozumiem pytania to się wypowiem" :-)

12

Odp: Czy mówicie bliskim osobom o tym, co dzieje się w malżenstwie?

To po co rozwijasz temat?

Zależy, co sie dzieje w małzeństwie i co rozumiemy przez słowo " bliskie osoby" .

Zadowolona?

13

Odp: Czy mówicie bliskim osobom o tym, co dzieje się w malżenstwie?

BłękitnyPacyfik, moim zdaniem popełniłaś fatalny błąd. Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, ale z tego co piszesz, wynika, że chcąc poprawić swoją ocenę w oczach tychże znajomych, obrobiłaś tyłek mężowi?
Jeżeli oni znali Was kilka lat przed ślubem, to mogli sobie wyrobić jakieś zdanie na Twój temat.
Piszesz, że nie spodobała im się Wasza decyzja o ślubie, być może uznali, że jesteś zołzą, a Twój mąż biednym misiem, który będzie miał teraz ciężko w życiu, może jako przede wszystkim jego przyjaciele martwili się o niego, ewentualnie mieli jakąś korzyść ze znajomości z nim, a Ty mogłaś stać na przeszkodzie - nie wiem.
Jednak...
nie mieli prawa wtrącać się w Wasze sprawy, obmawiać Cię, buntować męża przeciw Tobie. Czy jesteś pewna, że tych sytuacji nie prowokował sam Twój mąż, żaląc się nie Ciebie?
To co zrobiłaś - tłumaczyłaś się przed nimi, żaliłaś na męża, obnażyłaś jego wady? jeśli tak, to dałaś plamę i to ogromną.
Co możesz teraz zrobić? Dużo rozmawiać z mężem, być może przeprosić go za swoje zachowanie, być świetną żoną, a "przyjaciół" skreślić i tak jesteście spaleni w ich oczach.
Zastanawiam się jaki Twój mąż ma stosunek do tej całej sprawy, a przede wszystkim do tego towarzystwa.

14

Odp: Czy mówicie bliskim osobom o tym, co dzieje się w malżenstwie?

Josz,
mamy podobny osad sytuacji, jak widzę,
i podobnie nie rozumiemy wszystkiego.
Przez cała stronę starałam sie wyciągnąć od autorki wątku pare szczegółów,
bezskutecznie.
I jeszcze zostałam opiepszona-:)

15 Ostatnio edytowany przez SexyLady02 (2015-12-06 22:52:49)

Odp: Czy mówicie bliskim osobom o tym, co dzieje się w malżenstwie?

Zależy o co dokładnie chodzi. Dla mnie wszelkie sprawy, które dotyczą mnie i mojego męża są przeznaczone tylko i wyłącznie dla naszych uszu i nikomu nie zamierzam się z tego zwierzać. Gdy jesteś w związku, ale takim normalnym, to człowiek podchodzi trochę inaczej, luźniej do pewnych spraw. Jest intymność, owszem, ale tak naprawdę dopiero po ślubie zacieśniają się więzi i związek się umacnia. Wtedy to też ludzie stają się sobie rzeczywiście bliscy, otwierają się na siebie, szczerze ufają. Dla mnie zatem wszystko to, co dzieje się w życiu osobistym, powinno pozostać miedzy małżonkami.
Tak więc z bliskimi znajomymi warto trzymać dystans. Nie powinno się roztrząsać wśród nich swoich problemów.

16 Ostatnio edytowany przez BłękitnyPacyfik (2015-12-11 13:31:59)

Odp: Czy mówicie bliskim osobom o tym, co dzieje się w malżenstwie?
josz napisał/a:

BłękitnyPacyfik, moim zdaniem popełniłaś fatalny błąd. Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, ale z tego co piszesz, wynika, że chcąc poprawić swoją ocenę w oczach tychże znajomych, obrobiłaś tyłek mężowi?
Jeżeli oni znali Was kilka lat przed ślubem, to mogli sobie wyrobić jakieś zdanie na Twój temat.
Piszesz, że nie spodobała im się Wasza decyzja o ślubie, być może uznali, że jesteś zołzą, a Twój mąż biednym misiem, który będzie miał teraz ciężko w życiu, może jako przede wszystkim jego przyjaciele martwili się o niego, ewentualnie mieli jakąś korzyść ze znajomości z nim, a Ty mogłaś stać na przeszkodzie - nie wiem.
Jednak...
nie mieli prawa wtrącać się w Wasze sprawy, obmawiać Cię, buntować męża przeciw Tobie. Czy jesteś pewna, że tych sytuacji nie prowokował sam Twój mąż, żaląc się nie Ciebie?
To co zrobiłaś - tłumaczyłaś się przed nimi, żaliłaś na męża, obnażyłaś jego wady? jeśli tak, to dałaś plamę i to ogromną.
Co możesz teraz zrobić? Dużo rozmawiać z mężem, być może przeprosić go za swoje zachowanie, być świetną żoną, a "przyjaciół" skreślić i tak jesteście spaleni w ich oczach.
Zastanawiam się jaki Twój mąż ma stosunek do tej całej sprawy, a przede wszystkim do tego towarzystwa.




Poprostu wyjaśniłam sprawę, a prawda była taka że to mąż mial za uszami duzo, a ja to zawsze kryłam. Poprostu powiedziałam prawdę. Wiem, że w nomalnym związku takich rzeczy nie powinno być, niestety dopiero po ślubie powychodziły takie piękne kwiatki. Od początku:
Mąż miał "kolegów" od dzieciństwa, traktował ich jak bóstwo. Nawet jak się z czymś nie zgadzał, to przemilczał i nie wyrażał własnego zdania. Był dobrym kolegą, a nawet waflem.. Stwierdziłam, jego cyrk jego małpy, nie będę się mieszać w jego relacje, chociaż ci ludzie mi nie odpowiadali. Za to odpowiadał mi mój przyszły mąż, ponieważ nie był konfliktowy i się dogadywaliśmy. Ze względu na kolegów przecież nie bede kończyć związku prawda? Spotykaliśmy się z nimi ( ja mam swoje koleżanki, ale spotykam się raczej sama z nimi), a w parach to zawsze z nimi, ja ich tolerowałam i nic ponadto. Natomiast oni chyba myśleli, że ja ich lubie. Pozwalali sobie na bardzo dużo. Gdy po ślubie dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy na moj temat, to się wściekłam, autentycznie. Dlatego, że zapraszałam ich do siebie, zawsze zastawiony stół, zawsze miła i uśmiechnięta i taka podzięka. I wtedy wyjaśniłam sprawę, chociaż powinien zrobić to mąż, ale przecież on chce tylko zerwać kontakt i nie wyjaśniać, bo po co to rozgrzebywać.

I jakie rozwiązanie byłoby tutaj właściwe? Zerwać kontakt bez wyjaśniania, to wtedy byłaby gadka, że po ślubie zabraniam mu kontaktu z kolegami i znowu ja byłabym najgorsza.
Wyjaśnić sprawę, no to jak ja mogę na męża gadać.....

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy mówicie bliskim osobom o tym, co dzieje się w malżenstwie?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026