Jakiś czas temu poznałam fajnego faceta. Super nam się rozmawiało i pisało. Mamy podobne pasje i plany na przyszłość. Byliśmy na trzech randkach i każda z nich była udana, wyjątkowa. Mówił że mu się podobam i prawił mi często komplementy. Były pocałunki, przytulanie i trzymanie się za rękę. Byliśmy w kawiarni, w kinie i na spacerach. Od początku powiedział że szuka kobiety na stałe, która szczerze go pokocha. Często dzwonił do mnie bo lubił ze mną rozmawiać. Ale od czwartku coś się popsuło..przestał się odzywać. Po moim trzecim smsie dopiero odp że przeprasza ale jego życie się skomplikowało i jak na razie nie chce się wiązać. Powiedział że nie chodzi o mnie tylko o prace i miłość to jest ostatnia rzecz jakiej teraz potrzebuje. Postanowił urwać ze mną kontakt. Jak mam to rozumieć? Wymyślił to czy po prostu wydarzyło się coś w jego życiu że przekreślił mnie i ogólnie miłość, która mogła by się miedzy nami narodzić? Zastanawiam dlaczego tak postąpił skoro tak fajnie się zapowiadało?! Proszę o poradę.
Podobne tematy
Kocha byłą, o której nie masz pojęcia albo byłaś jedną z opcji i wygrała inna.
Czego tu nie rozumieć?
Byliśmy na trzech randkach....Były pocałunki, przytulanie i trzymanie się za rękę.
Byłaś za łatwa i nie szanuje cie na tyle abyś była jego partnerką.
Wygrała inna, inaczej zorganizowalby 4 randkę aby cię bzyknac na koniec.
4 2015-12-05 19:33:09 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-12-05 19:34:16)
Niektórzy tak mają zostaw go chyba ze chcesz być opcją.
Kocha byłą, o której nie masz pojęcia albo byłaś jedną z opcji i wygrała inna.
Czego tu nie rozumieć?
Był w związku jakieś 1,5 roku temu. Wszystko możliwe, że jego była się pojawiła. Trudno się mówi jakoś przeżyję.
smutnaMalinka25 napisał/a:Byliśmy na trzech randkach....Były pocałunki, przytulanie i trzymanie się za rękę.
Byłaś za łatwa i nie szanuje cie na tyle abyś była jego partnerką.
Wygrała inna, inaczej zorganizowalby 4 randkę aby cię bzyknac na koniec.
Nie przesadzaj. Jeśli iskrzyło, fajnie się rozmawiało i oboje się sobie podobaliśmy to dlaczego się nie pocałować?! To nie świadczy że ktoś jest łatwy.
Przyjmij jego argumenty dosłownie i nie rozkminiaj co mogło być prawdziwym powodem jego decyzji.
Ciesz się że sprawy nie poszły dalej, zapomnij, spotkasz lepszego.
To nawet nie to , że jego była musiała się w jego życiu na nowo pojawić.
1,5 roku to nie dużo czasu jeśli facet był naprawdę zakochany.
Po prostu doszedł do wniosku, że nie jest w stanie pokochać narazie nikogo innego. Dobrze, że uciął to teraz niż miałabyś się bardziej zaangażować, inna sprawa, że mógł podać prawdziwy powód, a nie zasłaniać się klasyczna wymówką - praca. Jasne..
Macie racje lepiej, że to wszystko zakończyło się teraz niż później gdybyśmy za bardzo się w to wkręcili i oboje cierpieli. Widocznie los tak chciał. Spotkam w końcu takiego, który będzie mi przeznaczony i szczerze mnie pokocha.
Jak miło czytać o takim pozytywnym nastawieniu do zycia! ![]()
Wiecie co? Przeczytałam powyższe odpowiedzi i sądzę, że przesadzacie trochę. Kto wie, czy mężczyzna nie powiedział prawdy? Może był po prostu szczery i faktycznie chodzi o pracę. Często ludzie szukają dziury w całym, a jak jedna z osób wypowiadających się w temacie wspomniała czasem lepiej jest potraktować to co się od kogoś usłyszało dosłownie. Łatwiej i przede wszystkim zdrowiej.
Autorce poradziłabym zostawić go w spokoju i nie dociekać już ewentualnych przyczyn takiego postępowania. Wiem, że ciężko nieraz jest to przyjąć i zaakceptować, ale myślę, że ze względu na fakt, iż nie znaliście się długo nie zajmie to dużo czasu.
SexyLady02 dzięki za te słowa. Nikt nie wie jak naprawdę było. Ja od początku czułam, że jest on ze mną szczery ale wiadomo czasami pozory mylą. Chociaż tak jak mówisz niektóre słowa powinno się potraktować dosłownie. Nie zamierzam go nękać bo nie ma sensu. Skoro postanowił zerwać kontakt to jego sprawa i strata.
Byłaś za łatwa i nie szanuje cie na tyle abyś była jego partnerką.
Wygrała inna, inaczej zorganizowalby 4 randkę aby cię bzyknac na koniec.
Właśnie paniczny lek przed byciem bzyknieta na raz powoduje ze kobiety komplikują relacje z nowo poznanym facetem. Zamiast cieszyć się i poznawac wzajemnie budujesz w glowie urojenia i paranoje ochrony cipki. W konsekwencji albo znikamy bez słowa od razu albo zapinamy i dopiero znikamy. Nigdy nie handluj dupy za związek. To nigdy nie zadziała.
Nie dasz jest źle i facet ucieka, dasz jesteś za łatwa i też się zmywa. Masakra nikomu nie dogodzisz.. Ja jednak wolę lepiej poznać faceta i przekonać się jakie ma zamiary. Gorzej bym się czuła gdyby mnie wykorzystał i zniknął. A tak minie trochę czasu zapomnę i poznam w końcu kogoś wartościowego.
15 2015-12-09 20:07:43 Ostatnio edytowany przez blusia32 (2015-12-09 20:08:25)
A może najnormalniej w świecie praca jest ważniejsza? Może stara się o awans, który poprawi znacznie jego pozycję życiową i przekalkulował sobie, lepsza pozycja, większe zarobki czy dziewczyna, z którą był na trzech randkach? Wyszło że lepiej poświęcić czas na pracę.
Gdybym miała do wyboru pracować więcej przez miesiąc, dwa, trzy z wiedzą że dostanę awans i dużą podwyżkę.
Ewentualnie robiła duży projekt po zakończeniu, którego mogę się spodziewać dużej premii też odstawiła bym faceta, z którym byłam na trzech spotkaniach.
To wszystko jest tak oczywiste, nie masz żadnych danych aby szukać drugiego czy trzeciego dna w jego postępowaniu.
Przyjmij że jest jak mówił, jeśli nawet jest inaczej i tak się tego nie dowiesz.
No dokładnie. Widocznie tak miało być. Może mówił prawdę, może nie.. Nie ma sensu drążyć tematu.