Witam. Bardzo boję się związków, a konkretnie, że zostanę oszukany i zdradzony. Nie ma to nic wspólnego z niską samooceną, bo prostu daje sobie sprawę z tego że nie jestem najprzystojniejszy i dziewczyna może chcieć zobaczyć jak to jest z innym, z przystojniejszym itd albo po prostu z ciekawości jak to jest z innym. Już nawet nie miałbym nic przeciwko gdyby przyszła i powiedziała co zrobiła, ja bym to zrozumiał i skończylibyśmy ten związek, ale boję się że nic by nie powiedziała, bo bałaby się zostać sama, albo dla wygody. Tego się właśnie najbardziej obawiam.
Jest to tak silne, że dzisiaj sobie nie wyobrażam mieć dziewczyny, nawet w przyszłości. Ale z drugiej strony to trochę smutno tak samemu być za kilka lat. Teraz tego nie odczuwam, bo dużo moich kolegów nie ma dziewczyn, spotkamy się itp ale oni nie mają takich oporów i za kilka lat najpóźniej będą mieć rodziny a ja zostane sam.
Podobne tematy
A byłeś już kiedyś w związku? Stało się coś konkretnego w Twoim życiu, że tak bardzo się boisz?
Ile masz lat ?
A byłeś już kiedyś w związku? Stało się coś konkretnego w Twoim życiu, że tak bardzo się boisz?
Nie. 21 lat
Czyli tak po prostu się boisz, bez większego powodu?
Tak. Myślę, że bierze się to z tego co obserwuję na co dzień.
Może powiesz coś więcej o tych obserwacjach?
To znaczy, podejrzewam, że dokładnie wiem co masz na myśli, ale jednak łatwiej będzie zrozumieć Twój punkt widzenia jak go przedstawisz ![]()
Wszystko wam trzeba mówić...
Chodzi mi o to, że teraz są takie czasy, że praktycznie ludzie się nie przejmują z kim śpią tzn. łatwo dziewczynie zawrócić w głowie i ją wykorzystać. Sami przecież wiecie jak jest.
9 2015-11-29 22:30:07 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2015-11-29 22:30:47)
Oczywiście, że wiem jak jest, też żyję na tym świecie. Ale to nie zmienia faktu, że każdy ten świat postrzega na swój sposób. Nie zrozumiem Ciebie i nie pomogę, jeśli tego spojrzenia nie poznam. Sądzę, że to logiczne.
Uważam też, że to podstawowy błąd, że ludzie teraz aż tak uogólniają. Nie każdy jest taki, nie każdemu łatwo zawrócić w głowie. Są jeszcze osoby, które mają jakieś zasady, wartości, które nie wskoczą do łóżka przypadkowo poznanej osobie. Trzeba tylko w to uwierzyć i nauczyć się je odróżniać od innych.
i jeszcze na forum jakaś dziewczyna pyta, czy 4 partnerów seksualnych to dużo i jej odpowiadają, nieeee to nie dużo ![]()
Kojarzę ten wątek, ale tutaj musisz brać pod uwagę to, że ma ona już prawie 30 lat i że ludzie zazwyczaj zakochują się w życiu więcej niż raz. Nie można kogoś potępiać tylko dlatego, że kogoś wcześniej kochał. Co innego, gdyby się ktoś puszczał na prawo i lewo, wtedy to wiadomo, że obrzydliwe jest, ale nie popadajmy w skrajności.
Rozumiem w każdym razie, że Ty chciałbyś dziewicę? ![]()
12 2015-11-29 23:07:41 Ostatnio edytowany przez Tomek4811 (2015-11-29 23:15:10)
Bardzo boję się związków, a konkretnie, że zostanę oszukany i zdradzony. (...)
Będzie bolało bo boleć musi
Przygotuj się na to że oberwiesz. I to nawet nieźle! Teraz mi oczywiście łatwo mówić ale jakbyś się mnie tak jeszcze z tydzień temu zapytał to bym inaczej śpiewał
Zakładasz człowieku ochraniacze na zęby i jedziesz do przodu. Nie na darmo w USA się mówi "No pain - no gain"
Najlepiej kup sobie takiego T-Shirta i noś go za każdym razem jak Cię panna w trąbę zrobi i będzie Cię to bolało. Żebyś pamiętał po co to robisz.
Ale na pewno (gwarancja 100%) znajdziesz przynajmniej kilka takich, które docenią Twój wysiłek.
Powodzenia!
No pewnie. Siedzę już tutaj trochę i był taki wątek, że dziewczyna, która była dziewicą powiedziała swojemu chłopakowi, że nie jest bo się wstydziła tego, że ma ponad 20 lat ( nie pamiętam ile ale chyba 20-23) i jest dziewicą. Nie jestem głęboko wierzącym katolikiem, nie mam nic przeciwko seksowi przed ślubem no ale jednak są jakieś granice, a z tego co m.in tutaj czytam i tego co widzę u siebie w środowisku to na niektóre rzeczy brak mi słów. Nie mogę się odnaleźć w tych czasach.
No to są już skrajne przypadki, gdy ktoś się tego wstydzi. Choć pamiętam nadal jakie zaskoczenie budziło wśród moich znajomych kiedyś, że będąc pełnoletnia, nadal się nawet nie całowałam. Niektórzy patrzą na takie osoby jak na kosmitów, sama nie wiem dlaczego. Co prawda, potem byłam w związku i nabrałam trochę doświadczenia, ale nawet gdybym nie miała go do teraz, nie czułabym, że to coś złego.
Niemniej, jak mówiłam wcześniej, są jeszcze takie osoby, które nie są tak zepsute i które czują podobnie jak Ty. Tu na forum też można na nie natrafić. W różnym wieku i z różnym doświadczeniem, ale jednak to podtrzymuje jakoś nadzieję w człowieku, że może ten świat nie jest tak straszny jak się momentami wydaje.
Nie szukaj związku. Absolutnie!!!!
Proponuję iść za ciosem i do kompletu:
- przestać jeździć samochodem czy innymi formami komunikacji - bo zdarzają się wypadki
- nie chodzić chodnikiem, bo zdarza się, że na głowę spada obluzowana cegła, tynk lub samobójca
- nie jeść. Można się zadławić.
16 2015-11-30 00:25:48 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2015-11-30 00:26:20)
Panie Tajemniczy aka KIRA (dobry gust
) - Twoje obawy są zrozumiałe, ale tak patrząc to z tej perspektywy, to wszyscy powinniśmy się powiesić, bo w końcu i tak umrzemy ![]()
Rozumiem Twój punkt widzenia - słowo - sam tak miałem i demonizowałem się zawsze na wszystkie strony w towarzystwie, żeby uchodzić z osobę typu "kaftan mu" - i nie to nie było dobre.
I tak obaj należymy do tej krainy, gdzie seksualnie wyzwolona współczesność jest dla nas królestwem chaosu, ale pomyśl troszkę ... jak sam widzisz masz swoje wartości, które dla wielu są przeterminowane i to się ceni - masz troszkę stary pogląd na to, ale za to wiesz czego oczekujesz i mam nadzieję sam jesteś w stanie to zaoferować (owe przeterminowanie jest kłamstwem)
2. Jesteś jeszcze młody i twój obraz świata związku, intymności i seksu do 30 może się odwrócić o 180 stopni
3. Zaprzeczasz sobie - nie widzisz owej dziewczyny, ale też nie widzisz przyszłości w samotności.
Strach jest normalną rzeczą i nie tylko owa partnerka wbije w życiu nóz w plecy, ale taki pokichany obecnie mamy świat, ale czy to oznacza, że mamy budować pustelnie w górach i lasach. Zdrajcom nie warto wybaczać, ani im darować, bo to się lubi obrócić przeciwko nam jeszcze bardziej
Czy mógłbyś powiedzieć nam wszystkim jak widzisz kwestię związku z kobietą ? (po prostu napisz swoją wizję i wymagania)
I co nagle to po diable - presja społeczna to obecnie moim zdaniem najgorsza plaga - rozwijaj się, rozszerzaj horyzonty i otwieraj się na ludzi. Na wszystko przyjdzie pora, ale to od Ciebie zależy kiedy zrobisz pierwszy krok.
W związek idź wtedy kiedy na innych polach będziesz miał komfort psychiczny.
Niestety, ale w miłości zawsze odnosi się rany.
Każdy kto godzi się na związek musi być świadom, że może skończyć się klapą. Tak to już jest, nic na to nie poradzisz.
Musisz zmienić podejście i myślenie. Nie ma na to lekarstwa. Trzeba pokonać strach.
Jesteś osobą aspołeczną jeśli można spytać ?
Lucyfer666 napisałam do Ciebie wiadomość
.
i jeszcze na forum jakaś dziewczyna pyta, czy 4 partnerów seksualnych to dużo i jej odpowiadają, nieeee to nie dużo
No bo jeśli nie zdradzała nikogo to czemu uważasz za takie złe? Rozróżniajmy, że to nie musi być patologia, że nie zawsze udaje się być z jedną osobą do końca życia, ale to nie znaczy, że nie spotka się kogoś innego z kim się uda. Grunt, by człowiek wyciągał wnioski, bo jak nie wyciąga to jest gorzej.
Nigdy nie masz gwarancji czy ktoś Cię nie zdradzi czy nie oszuka. Tak samo jak w życiu nie możesz być tak 100 % pewny innych rzeczy. Niemniej jeśli stworzysz dobry związek, to obawy powinny z czasem się zmniejszyć, nie będziesz raczej się tym aż tak przejmował. Nie ma co na pewno wiązać się z kimś na siłę. Daj sobie czas, poznawaj ludzi i nie uogólniaj, bo ludzie teraz też są różni. Rozumiem, że obawiasz się, że np dziewczyna zdradzi Cię i nic nie powie, ale jednak często pewne sygnały widać, że coś jest nie tak, widać to nawet w historiach po forum.
19 2015-11-30 15:06:35 Ostatnio edytowany przez adiafora (2015-11-30 15:14:05)
jak ktos Ci napisal, bedzie bolalo i musi bolec. Takie jest wlasnie zycie. Kazdy chcialby przejsc przez nie bezbolesnie i bez problemow. Nie da sie. I chyba dobrze. Czlowiek do rozwoju potrzebuje troche przeciwnosci losu. Inaczej wciaz siedzielibysmy mentalnie i fizycznie na drzewach... Mozesz sie bac, strach jest czynnikiem motywujacym, jesli nie dominuje w Twoim zyciu. Utrzymuj rownowage, zloty srodek zawsze dziala ![]()
Nie ma nic gorszego w zyciu, niz u jego kresu zdac sobie sprawe, ze przesiedzialo sie w kącie albo przechlapalo najlepszy czas.
Budzac sie codziennie i wstajac z lozka, ryzykujemy.
Carpe diem!
P
Czy mógłbyś powiedzieć nam wszystkim jak widzisz kwestię związku z kobietą ? (po prostu napisz swoją wizję i wymagania)
I co nagle to po diable - presja społeczna to obecnie moim zdaniem najgorsza plaga - rozwijaj się, rozszerzaj horyzonty i otwieraj się na ludzi. Na wszystko przyjdzie pora, ale to od Ciebie zależy kiedy zrobisz pierwszy krok.
W związek idź wtedy kiedy na innych polach będziesz miał komfort psychiczny.
Z tego co zaobserwowałem to wielu ludzi łączy się ze sobą, bo albo nie chcą być sami, albo się boja samotności, albo nie chcą wyjść na ludzi dziwnych skoro w wieku 20+ lat nie mają drugiej połówki. Oczywiście nie wszyscy tak robią, ale bardzo dużo. Ja bym tak raczej nie potrafił, chyba że za kilka lat będę tak zdesperowany ;/ Teraz sobie tak myślę, że już lepiej być samemu, niż z kimś dla wygody do kogo nic się nie czuje.
Jesteś osobą aspołeczną jeśli można spytać ?
Aż tak to może nie, ale jestem introwertykiem. Mam problemy z poznawaniem nowych ludzi, ale jak już ich poznam to jest spoko.
Tajemniczy Panie
Według mnie masz dwa wyjścia:
1- idziesz do klasztoru i tam nie będziesz singlem bo będą koledzy
.
Albo ryzykujesz i szukasz partnerki.
Mnie kiedyś wbijano do głowy, że Świat należy do odważnych i tak jest.
Ponadto jak sobie pościelesz to tak sie wyśpisz.
To jest prawda.
Ja już mam ładnych parę latek ( po ślubie jestem 38 lat a razem jestesmy 44 lata)
Na taką trafiłem i jej cały czas ufam i wierzę.
Aczkolwiek czasem moja żona narzeka, że ja za bardzo kontroluję.
Wtedy tlumaczę jej, że jeżeli facet nie robi tego w stosunku do swojej kobiety to mu na niej nie zależy.
Na przykład, wczoraj ja miałem ochotę na sex, a moja żona na przytulenie i jak myslisz na czym stanelo?
Stanęło na przytuleniu ( bo nigdy, ale to nigdy nie zmuszałem żony do seksu).
Bo my jestesmy partnerami.
Dlatego wierz, że są takie dziewczyny które pragną tego samego co Ty.
Nie wszystkie sa łatwe i czekają tylko aby wejść któremuś do łóżka.
Jest też bardzo dużo wartościowych kobiet i Ty na taką możesz trafić.
Tylko nie możesz zapomnieć o jednej bardzo ważnej rzeczy, że kobieta w swoim partnerze pragnie poczucia bezpieczeństwa, miłości, oddania etc.
Facet nie musi być księciem z bajki, ale musi spełniać w/w warunki.
Nie musi być modelem, ale musi wydzielać iskry które je przyciagną.
Ty natomiast wydajesz mi sie zakompleksionym chłopcem.
Zmień to.
44 lata temu były inne czasy. Teraz to nie takie proste.
44 lata temu były inne czasy. Teraz to nie takie proste.
Nie prawda.
Zawsze były, są i będą dziewczyny/ kobiety które będą się szanować.
A czy Ty myślisz, że w moich czasach młodości, dziewczyny były tylko cnotliwe.
Jeżeli tak to jesteś w ogromnym błędzie.
Kiedyś to się inaczej nazywało a teraz inaczej nazywa.
44 lata temu były inne czasy. Teraz to nie takie proste.
Nie chcę Cię straszyć, ale nawet samo zakochanie boli. Ileż to przepłakanych nocy, tęsknoty i zmartwień może wyrządzić uczucie skierowane do określonej osoby!
Ale rozejrzyj się wokół. Ludzie spotykają się, rozchodzą się, zakładają rodziny, zdradzają. Takie jest życie każdego człowieka. c:
Witam kolego
Jeżeli nie byłeś jeszcze w związku a bazujesz tylko na tym co widziałeś lub słyszałeś od znajomych to moim zdaniem lekka głupota
Powinieneś się przełamać i spróbować , a z własnego doświadczenia Ci powiem dopóki nie spróbujesz się nie dowiesz
Ja osobiście jestem po 5 związkach w których zawsze szanowałem kochałem i przede wszystkim ufałem a co się z ty wiąże również byłem wierny kobiecie ... tak wiem brzmi to jak z bajki
ale tak było chociaż wady jak każdy miałem
I mam teraz troszkę podobną sytuację do Ciebie z tym że ja mam powody do obaw , a także do tego że przyjdzie ten 6 raz i skończy się tak samo ... Boli to z każdym razem bardziej choćbym nie wiem jak mocnym psychicznie byś był facetem
Uwierz mi gdy dostajesz 5 raz w życiu kopa w dupę od drugiej połówki to są powody do tego by się obawiać
Tobie życzę przede wszystkim ODWAGI do tego abyś spróbówał
Sam znam przykład kolegi który w wieku 22 lat pierwszy raz związał się z kobietą są dzisiaj ze sobą 4 lata , zaręczeni i mega szczęśliwi
Więc PRÓBUJ może Tobie się też tak trafi ![]()