Witam, z góry prosze o wyrozumiałość jest to mój pierwszy temat na forum, a wiec mam problem w pracy poznałem dziewczyne w swoim wieku (20), jak na swój wiek oboje jesteśmy dojrzali, bynajmniej tak mi się wydaje, no więc poznałem dziewczynę, która od razu wpadła mi w oko lecz niestety ja jej nie bardzo, na początku coś tam do niej zagadywałem lecz nie byłem pewny swego i dałem sobie spokój (oczywiście owa dziewczyna ma sporo adoratorów), jest naprawdę ładną dziewczyną więc pomyślałem sobie "nie moja liga", po pewnym czasie gdy przestałem się nią jakoś specjalnie interesować zaczęła nam się kleić rozmowa, uśmiechała się często, sama pierwsza przychodziła rozmawiać, aż w końcu stało się i spotkaliśmy się był pocałunek , pocałunek z prawdziwym uczuciem, w pewnym okresie ona naprawdę latała za mną aż nie mogłem uwierzyć, lecz pewnego dnia coś się popsuło, ona poznała jakiegoś faceta z którym nic nie było, lecz bardzo się o to pokłóciliśmy, ah i zapomniałem dodać, że nasz "związek" nazywał się przyjaźnią, więc kłótnia była o to, że nie mam zamiaru być wiecznie jej przyjacielem bo ona twierdziła, że boi się mieć chłopaka, bo to odpowiedzialność i takie tam, mi z ta przyjaźnia było źle, robiliśmy rzeczy których nie robi się z przyjaciółmi, po kłótni przestaliśmy rozmawiać na okres około miesiąca, aż pewnego dnia wpadliśmy na siebie w pracy i zaczęła się rozmowa, wyszło na to że ona bardzo chce odnowić znajomość, lecz nadal jest przy tym, że chłopaka raczej nie chce, ale chce przyjaciela, pomóżcie mi , co ona ma na myśli ? dlaczego razem spaliśmy ale związku nie było, całowaliśmy się i zachowywaliśmy się jak para, czy ona chce po prostu więcej luzu ? czy może chce sprawdzić czy naprawdę mi zależy, nie wiem co mam robić bo ja naprawdę jestem w niej zakochany i ona to wie. Moja ostatnią nadzieją jest forum, może jakaś kobieta rozgryzie tą kobietkę . Jeśli potrzebujecie więcej szczegółów to śmiało pisać, z góry dziękuje i Pozdrawiam
Podobne tematy
Cześć, najlepiej z nią o tym porozmawiaj, jeśli możesz. Być może jest tak, że nie dojrzała do pełnowymiarowego związku i musisz poczekać. Kobiety często nie wiedzą czego chcą. Wiem to z własnego doświadczenia. Dopóki ma adoratorów, będziesz miał problem. Być może właśnie to jej najbardziej odpowiada. Nie chcę Cię urazić, ale nie wiem czy to właściwa kobieta dla Ciebie. Będzie Cię często zdradzać i rozczarowywać, dopóki się nie ustabilizuje. Musisz dać jej dużo wolności, ale jednocześnie być zdecydowanym na nią. I tak jesteś bardziej szczęśliwy ode mnie, ja też byłem tak zakochany w bardzo podobnej, pięknej dziewczynie, ale nie dostałem żadnej szansy. Ciesz się każdą chwilą. Powodzenia ![]()
A moim zdaniem to weź trzymaj się z daleka od takich pchełek.
Poużywa z nudów i poleci do następnego.
Ucz się, zbuduj dom, pojeździj po świecie. *SAM*
Skupianie się na kobiecie dla samej kobiety to jeden z głupszych sposobów na życie.
Doszedłem do wniosku, że jestem na tyle wartościowym facetem, że znajdę lepszą kobietę lub po prostu na jakiś czas zostanę sam. Dzięki za odpowiedzi bo w sumie chyba na właśnie takie odpowiedzi czekałem
Pozdrawiam
Widzę, że sam doszedłeś do właściwych wniosków- to dobrze.
Nie zawracaj sobie głowy tą panna, bo jej najprawdopodobniej chodzi o to, by miec jak najwięcej latających za nią chłopaków. Może popisuje się ona przed koleżankami, jakie to ma powodzenie? Pusta dziewuszka, która na ten moment swojego zycia, na pewno nie nadaje się do budowania związku. Ona nie ma problemu z tym, by wyskoczyć z majtek i puścić się z kolegą/przyjacielem, czyli z tobą, a następnego dnia innego swojego kolegę też uraczyć swoją dupą- daj sobie spokój chłopaku z taka dziewuchą.
Super, że sam widzisz bezsens angażowania sie w tę znajomosć. Dopiero byś się urządził będąc niby chłopakiem tej wesołej dziewuszki.
Pozdrawiam.
Widzę, że sam doszedłeś do właściwych wniosków- to dobrze.
Nie zawracaj sobie głowy tą panna, bo jej najprawdopodobniej chodzi o to, by miec jak najwięcej latających za nią chłopaków. Może popisuje się ona przed koleżankami, jakie to ma powodzenie? Pusta dziewuszka, która na ten moment swojego zycia, na pewno nie nadaje się do budowania związku. Ona nie ma problemu z tym, by wyskoczyć z majtek i puścić się z kolegą/przyjacielem, czyli z tobą, a następnego dnia innego swojego kolegę też uraczyć swoją dupą- daj sobie spokój chłopaku z taka dziewuchą.
Super, że sam widzisz bezsens angażowania sie w tę znajomosć. Dopiero byś się urządził będąc niby chłopakiem tej wesołej dziewuszki.
Pozdrawiam.
Oliwia dziękuje za odpowiedź, ostatnio zacząłem się zastanawiać nad tym wszystkim i masz zupełną racje. Pozdrawiam
Po pierwsze,dziewczyna chce sie po prostu bawic-raz jestes Ty ,raz inny-i nigdy nic na serio.Ty sie nieco "zagalopowales" -czyli sie zuroczyles.Lepiej by bylo gdybys powsciagnal troche wyobraznie i spojrzal na to ,tak jak jest,a nie jak chcialbys zeby bylo.Rozumiem to,ze ona Ci sie podoba,ze chcialbys zeby to wypalilo itd.Ale dziewczyna-jak dotad -ma inne podejscie.Nie mozesz cale zycie czekac,snic i zyc nadzieja.To jest iluzja.Z tego ,co piszesz masz zdrowe podejscie do zwiazku-zastanawiasz sie jak mozna z kims pojsc do lozka i nie byc de facto razem.niestety,dla wielu osob jest to mozliwe.Dlatego zawsze na poczatku najlepiej powsciagnac emocje-choc wiem,ze to trudne...