netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Kolega chyba myśli, ze jestem z nim w związku

13 odpowiedzi4 206 wyświetleńzałożony przez natalka109, 17.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kolega chyba myśli, ze jestem z nim w związku

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Kolega chyba myśli, ze jestem z nim w związku

Sytuacja bardzo mnie śmieszy, bo wczoraj mój kolega dał mi do zrozumienia, że uważa, że my jesteśmy w związku. WTF?! Nie wiem jak mam go ogarnąć, bo nie chcę go ośmieszać mówiąc wprost, że mu się coś wydaje. Zresztą może to mi się coś zdaje, bo nic przecież między nami nie ma.
Zaczęło się od tego, że napisał do mnie na fb w sprawie uczelni. Zaczęliśmy gadać potem na jakiś inny temat i samo poszło. Dałam mu swój numer, bo planowaliśmy pójść razem we wspólnej sprawie do prodziekan, a ja mam skłonności do zapominania albo spóźnień. W razie czego miał do mnie dzwonić. Zawsze myślałam, ze on jest gejem, bo tak się zachowuje, zreztą ma ksywkę "Psiapsióła", bo trzyma się tylko z dziewczynami.

Jakiś czas później zadzwonił do mnie wieczorem i gadaliśmy ze sobą 4 godziny. Oboje przeczytaliśmy 50 twarzy greya, ale jemu się to podobało. Chciał iść na premierę filmu, ale głupio mu było jako, ze jest facetem i zaproponował mi, zebyśmy poszli razem (żeby wyglądało, ze ja go tam zaciągnęłam). xD On jest trochę dziecinny.

Na drugi dzień- to były walentynki i wiedział, że mam "randkę" z przyjaciółką- zaproponował wyjazd do sopotu, żeby połazić po molo we dwoje. Już mi się lampka zaświeciła, bo to trochę dziwne by było. Pachniało randką.
Nigdy nie prawił mi komplementów, nie zachowywał się wgl jakbym mu się podobała, ja też nic takiego nie robiłam. Było tylko jedno ale- 13 lutego spotkaliśmy się późnym wieczorem i chciał dać mi różę o północy. ALE PO CO? hmm W końcu jej nie dał, bo zgubił (nosił ją pod kurtką). Na pożegnanie mnie przytulił, a my się nigdy w życiu nie przytulaliśmy. No i po seansie 50 twarzy wypytywał o moje zycie intymne, co mi się bardzo nie spodobało.

Wczoraj znów się odezwał. Zapytałam jak jego poszukiwania miłości, bo wiem, ze chodził na szybkie randki (przed walentynkami) i chciał sb upolowac jakąś dziewczynę. Powiedział, ze bardzo dobrze i już jakąś ma. W 2 dni by sobie dziewczynę znalazł?! Chciałam go wypytać co i jak, ale on strasznie się zmieszał i skończył rozmowę. Myślicie, ze mu o mnie chodziło? Trochę to takie by absurdalne było, ale jego zachowanie wobec mnie też stało się jakieś dziwne. hmm Idiotycznie się czuję.

2

Odp: Kolega chyba myśli, ze jestem z nim w związku
natalka109 napisał/a:

Myślicie, ze mu o mnie chodziło?

Myślę, że Tak.

Sama piszesz, że jego zachowanie w stosunku do Ciebie sie zmieniło. Weź z nim lepiej porozmawiaj bo na moje oko to chłopak sobie robi nadzieje smile

3

Odp: Kolega chyba myśli, ze jestem z nim w związku

Ja nie sądzę, żeby on myślał, że jesteście w związku. Mogło mu chodzić o to, że już jakąś ma na oku (Ciebie), więc nie jest zainteresowany szukaniem,  a nie że zaraz jesteście w związku. Ale na pewno Cię podrywa, więc jeśli niczego do niego nie czujesz i nie chcesz z nim spróbować, to lepiej postaw sprawę jasno, żeby go nie zwodzić.

4

Odp: Kolega chyba myśli, ze jestem z nim w związku

Zgadzam się z cslady. On was nie traktuje jako związku, ale ewidentnie smali cholewki do Ciebie. Pogadaj z nim delikatnie, że jest fajnym kumplem, ale nic z tego nie będzie. No i przygotuj się na skutki, bo mogą być różne.

5

Odp: Kolega chyba myśli, ze jestem z nim w związku

Moim zdaniem stawiaj granice. Nie musisz się z nim umawiać i za każdym razem odbierać telefonow. Takie podchody sa normalne, przecież związki zaczynają się jakos, nie da się tego zaplanować w formie i treści. A jeśli z góry wiesz ze nic z tego nie będzie, postaw sprawę jasno żeby chłopak nie robic sobie nadziei. Co nie oznacza ze przestanie walczyc potem ale dla Ciebie powinny mieć znaczenie określone kryteria. Poza tym na razie masz nauke i nie musisz się spieszyć do związku.

6

Odp: Kolega chyba myśli, ze jestem z nim w związku

Czyli nie mam urojeń?
Dobra, teraz tylko problem jak ja mam mu powiedzieć, że nic z tego nie będzie. Nie chcę mu robić przykrości. Wiem jakie to uczucie, gdy Ci ktoś wprost mówi takie rzeczy. Uważacie, że to konieczne? Tak sobie myślałam, że bardzo wyraźnie będę mu dawała do zrozumienia, ze jest dla mnie fajnym KUMPLEM i jeszcze go z kimś wyswatam, bo mam dla niego w sumie kandydatkę. big_smile Czy lepiej nie bawić się w podchody, tylko walić prosto z mostu? A jak walić to przez telefon, osobiście czy przy jakiejś okazji, gdy okaże mi zainteresowanie (np. gdy da mi różę)? Myślę, ze osobiście, ale wtedy, gdy on nie zrobi gestu w moją stronę, jakby się podwalał, to może poczuje się mniej urażony. Doradźcie coś!!! sad

7

Odp: Kolega chyba myśli, ze jestem z nim w związku

Podchody nie są dziecinne? Mów wprost, albo spytaj wprost o intencje. Jeśli skłamie to tylko na własną odpowiedzialność będzie się zadręczał. Prezentów nie przyjmuj.

8 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-02-17 19:20:29)

Odp: Kolega chyba myśli, ze jestem z nim w związku

Ja bym mu o tym powiedziała przy następnej okazji, gdy zrobi coś świadczącego o zainteresowaniu pozaprzyjacielskim. Koniecznie prosto w oczy, bo nie jesteś już w gimnazjum, żeby takie rzeczy robić przez telefon czy maila. Też stawiam na szczerość i nie lubię podchodów. Jesteś dorosłą osobą, więc powinnaś się tak zachowywać. Ja w takich sytuacjach mówię szczerze. Teraz mam w sumie łatwiej, bo nie jestem singielką i zawsze mogę się tym wytłumaczyć, a wcześniej było mi trudniej tłumaczyć facetom dlaczego nie chcę spróbować, bo "przecież nikogo nie mam, więc co mi szkodzi dać szansę". Zawsze staram się też rozładować atmosferę poczuciem humoru, ale trzeba to umiejętnie zrobić.

9

Odp: Kolega chyba myśli, ze jestem z nim w związku

Wyraźnie cie to bawi tak mi się wydaje. Ja powiem tak, tylko osobiście i tylko prosto z mostu przy kolejnej jego próbie. Ja osobiście nie nawidzę(!) zwodzicielek. Facet może nie być na tyle łebski że tych twoich znaków braku zainteresowania nie odbierze a w skrajnych przypadkach jeszcze się nakręci bardziej. Co więcej, jeśli to facet w porządku to mówiąc wprost na pewno przy piwie wśród kumpli kiedy będzie o tobie opowiadał nie powie złego słowa. Natomiast zwodząc go dalej (wysyłając jakieś sygnały, tak swoją drogą to sygnały wysyłają zwierzęta, tak mi sie nasunęło) koleś w końcu cię znienawidzi kiedy się w końcu dowie że nic z tego.

Sam miałem taką sytację, jedna dziewczyna powiedziała mi wprost, słuchaj, nic z tego nie będzie. Ok, trochę mnie to kopnęło, szybko przeszło. Ona zachowała twarz, ja się z tym pogodziłem. Do dziś mamy dobre relacje. Widujemy sie od czasu do czasu.
Druga z kolei musiała mieć niezły ubaw grając sobie w swoją własną grę. Cały czas niby było ok (podobno), na koniec się dowiedziałem się że nigdy nic do mnie nie czuła. Nie wiem czy chciałbym jeszcze spojrzeć jej w twarz.

To tyle. Ale i tak będziesz się bawić, to niezła rozrywka jak tak ktoś goni, goni a wiadomo że i tak nic z tego.

10

Odp: Kolega chyba myśli, ze jestem z nim w związku
Max901 napisał/a:

To tyle. Ale i tak będziesz się bawić, to niezła rozrywka jak tak ktoś goni, goni a wiadomo że i tak nic z tego.

Współczuję, że Cię jakaś babka skrzywdziła, bywa. Ja też nie raz cierpiałam przez faceta, o babkach nie wspominając. Jednakże fakt, że masz złe doświadczenia nie uprawnia Cię do tego, by patrzeć na każdą kobietę przez pryzmat swojego zawodu.
Ja go nie oszukuję. Od początku jestem fair i nie daję mu do zrozumienia, że między nami cokolwiek jest. Nie moja wina, ze chłopak się pomylił albo jest zdesperowany (w to drugie bardziej wierzę, bo naprawdę nie jestem w jego typie). Bawią mnie moje podejrzenia, bo wydawały się absurdem, ale nie jestem tego typu człowiekiem, który się bawi ludzkimi uczuciami i stąd ten wątek.

11

Odp: Kolega chyba myśli, ze jestem z nim w związku

Każde doświadczenie jest dobre, moje czy twoje, przez ich pryzmat patrzysz potem na kolejne. Napisałem ci, jak chłopakowi dać do zrozumienia że go nie chcesz. Prosto z mostu jak facetowi, skoro coś od ciebie chce, gdzieś się jak to mówią "wkręcił" inaczej tego nie pojmie.
A mój ostatni akapit odnosił się do twoich wcześniejszych wątków typu "Dlaczego powinnam z nim zerwać?", "Skreślić go czy przesadzam?". Mam na myśli twoje "luźne" podejście do tematu, no offense.

12

Odp: Kolega chyba myśli, ze jestem z nim w związku

No nie powiesz mi, że 4dniowe pisanie z kimś, kogo nie jest się pewnym jest zabawą cudzymi uczuciami. big_smile Albo zastanawianie się nad tym, kiedy zerwać z chłopakiem, gdy on sam miał rozterki tego typu (kiedy zerwać ze mną) i oboje nie byliśmy zaangażowani  zbyt mocno, no, może ja w tamtym momencie trochę bardziej się angażowałam niż on, bo w końcu sam mi powiedział, że tego poważnie nie traktuje. wink

13

Odp: Kolega chyba myśli, ze jestem z nim w związku

Wyjaśniliśmy sobie tę sprawę zaraz po założeniu przeze mnie tego wątku. Przyznał, że na nic nie liczy, ale mu nie wierzę. Dlaczego? Bo zaprosił mnie do siebie na noc i mówił coś o masażu pleców. No jak dla mnie to chyba mu jednak nie chodzi o związek, tylko ma chcicę. Oczywiście odmawiam, ale on wraca do tego przy każdej rozmowie telefonicznej i próbuje mnie przekonać, że nic się za tym nie kryje. "Jak idziesz do masażysty i masuje cię obcy facet to ic nie jest między wami", "dostaniesz oddzielny pokój", "przecież nie będę z tobą spać", "jak któreś z nas zacznie się kleić do drugiego, to wyjdę z pokoju" itd. On chce, żebym go wymasowała i on chce mnie wymasować, z oliwką, czyli nie ma opcji, że bylibyśmy w koszulkach. Na masaż w ciuchach bym nie narzekała, bo przyjaciel mojego byłego masował tak mnie i jego, ale gdy miałabym klapnąć przed nim z gołymi plecami... coś tu śmierdzi.

Ukrócić tę znajomość? Obawiam się, że przyjaźni z tego nie będzie. Po jakimś czasie chłopak przestanie wymyślać podstępy, bo mu się znudzi mój upór i sam się ode mnie odetnie.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kolega chyba myśli, ze jestem z nim w związku

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026