zwariować można!!!! od 4 miesiecy jestem singlem..mój eks ma już dziewczyne bla bla bla, pogodziłam się z tym itd.wszystko jest ok ,nie ma rozpaczy. spodobał mi sie nasz wspólny znajomy, zawsze mi sie podobał, facet chodzacy ideał;) bylismy ostatnio na impresie, troche flirtowalismy i nagle słysze tekst : nie wyjdzie nic z tego bo jestes byłą dziewczyną mojego kolegi....wrr, a jestem pewna ze mu sie podobam:( no i co teraz? dac sobie z nim spokój czy mieć nadzieje?
Podobne tematy
Co za męska "lojalność" myślałby kto
Daj sobie spokój bo skoro mu się podobasz a on mimo to nie umie skorzystać z własnych uczuć tylko jest pod czyimś "pantoflem" to nie ma co do tej wody wchodzić ![]()
TO NIECH WYBIERA CIEBIE LUB KOLEGE
JA BYM WYBRAL CIEBIE SLONCE ![]()
ja dalalbym sobie spokoj.To facet ma mnie zdobywac i o mnie walczyc.
Nigdy na odwrot.
Byłam kiedys w podobnej sytuacji, udało mi się zdobyc tego chłopaka, ale i tak nic z tego nie wyszło, presja kolegów była silniejsza, przekonałam się bynajmniej, że facet nie był wart zachodu. Ale radzę ci spróbowac w razie jeśli się nie uda przynajmniej będziesz wiedzieć ,że próbowałaś;))powodzonka