netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nieudane randki

25 odpowiedzi8 370 wyświetleńzałożony przez JesiennaDziewczyna, 24.11.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

1

Temat: Nieudane randki

Witam Forum smile Przed Wami mój pierwszy wątek, i to z prośbą o poradę lub opinię, nawet krytykę, yeah! Mój pierwszy, ale pewnie było już kilka podobnych wink
Od roku chodzę dość intensywnie na randki. Niestety nie z jedną osobą wink. Zauważyłam, że powtarza się u mnie pewien schemat. Pierwsza randka jest zazwyczaj bardzo udana. Potem wiadomości, flirt, entuzjazm. Niestety przy drugim- trzecim spotkaniu schodzi powietrze. Kontakt rzadszy. Nie ma też oficjalnego zakończenia - po prostu rozchodzi się po kościach. Mam często wrażenie, że Panowie znaleźli sobie nowy obiekt, chociaż nie staram się tego weryfikować. Nie wiem o co biega i co robię nie tak. Nie potrafię podtrzymać zainteresowania. Za swój atut uważam wnętrze. No ale, nie da się przecież poznać wnętrza w ciągu 2-3 spotkań i kilku tygodni wymiany wiadomości;) Więc prosty wniosek nasuwa się sam- może chodzić o urodę.
Mężczyźni z którymi się spotykałam byli zapoznani w różnych miejscach, imprezy, praca, Internet.
Ja mam 26 lat i skromne doświadczenie związkowe. Nie jestem pięknością, ale na pewno zadbana. Mam swoje zainteresowania i lubię swoje życie. Mężczyzna nie jest priorytetem, chociaż fajnie byłoby w końcu z kimś się związać wink.
Dzięki za wszystkie opinie smile

2

Odp: Nieudane randki

Nie da się poznać wnętrza na 2 lub 3 spotkaniach, ale wystarczą one by zobaczyć czy coś iskrzy czy nie.
Cierpliwości ;D

3

Odp: Nieudane randki

Być może nie spotkałaś po prostu jeszcze tego odpowiedniego smile. Kiedy między ludźmi tak naprawdę zaiskrzy, uwierz mi nie skończy się to na jednym czy trzech spotkaniach smile.

4

Odp: Nieudane randki

Bądź cierpliwa wink.

5

Odp: Nieudane randki

Może po prostu na 2-3 randce wychodzi na jaw coś, co skutecznie odstrasza potencjalnych partnerów. Z takich przykładowych rzeczy, które powodują, że ja się momentalnie zawijam, to:
- temat dziecka (jakkolwiek wspomniany, np. w stylu "byłabym świetną matką")
- temat wspólnych planów
- jest religijna
- oznajmia, że seks dopiero za kilka miesięcy, po ślubie itd.
- jest zarozumiała i/lub wywyższa się ponad innych
- nie ma poczucia humoru (albo po prostu nie rozumie moich żartów)
- zbyt mocno się zwierza (staram się to ucinać, ale nie zawsze da radę)
- zaczyna mnie osaczać (telefony, smsy, fb, itd.)
- ubiera się jak moja babcia
- nie jest zbyt bystra albo gada głupoty

I jeszcze kilka innych podobnych. Takie rzeczy wychodzą często dopiero na 2-3 spotkaniu.

6

Odp: Nieudane randki

Nic tak mnie nie odstrasza jak zdesperowana kobieta, która po 2-3 fajnych spotkaniach już planuje nam całą przyszłość. Może to o to chodzi? Za bardzo chcesz?

7

Odp: Nieudane randki

A nie szukasz za bardzo na siłę?

8

Odp: Nieudane randki

Dziękuje za wszystkie wpisy wink

Czas na mój ogląd spraw...
Nie planuję nikomu przyszłości, nie poruszam tematów związanych z dziećmi czy ewentualnym kamieniem w pierścionku smile Ogólnie nie pytam, ani nie prezentuje koncepcji niedoszłego związku big_smile Nie wyglądam też jak moja babcia big_smile Z poglądami podobnie. Raczej podchodziłam do tych randek z chęcią spędzenia ciekawie czasu, a zobaczymy co dalej będzie. I nie zasypuje nikogo wiadomościami, bo sama za tym nie przepadam i nie mam czasu.
Poczucie humoru raczej jest wink Ale chyba każdy tak o sobie myśli big_smile

Faktem jest za to, że nie czułam z tymi chłopakami chemii. Ale grom z jasnego nieba zdarza się nie za często wink

Moje wrażenie jest takie, że Panowie może liczyli na szybszy obrót spraw. Albo lepsza zabawę niż ja wink I chyba dywersyfikowali jej źródła (nie mam na myśli gry w zbijaka). I te źródła mogły być po prostu fajniejsze. Wiem, sama sobie odpowiedziałam na pytanie. Ale dziwi mnie powtarzalność tego scenariusza.

Nieludzka pora, powinnam spać wink Miłego dnia wszystkim zwiedzającym.

9

Odp: Nieudane randki
modrzew napisał/a:

Może po prostu na 2-3 randce wychodzi na jaw coś, co skutecznie odstrasza potencjalnych partnerów. Z takich przykładowych rzeczy, które powodują, że ja się momentalnie zawijam, to:
- temat dziecka (jakkolwiek wspomniany, np. w stylu "byłabym świetną matką")
- temat wspólnych planów
- jest religijna
- oznajmia, że seks dopiero za kilka miesięcy, po ślubie itd.
- jest zarozumiała i/lub wywyższa się ponad innych
- nie ma poczucia humoru (albo po prostu nie rozumie moich żartów)
- zbyt mocno się zwierza (staram się to ucinać, ale nie zawsze da radę)
- zaczyna mnie osaczać (telefony, smsy, fb, itd.)
- ubiera się jak moja babcia
- nie jest zbyt bystra albo gada głupoty

I jeszcze kilka innych podobnych. Takie rzeczy wychodzą często dopiero na 2-3 spotkaniu.

Czyli co, dzieci nie chcesz ale do łóżka to jak najszybciej, najlepiej na 2 randce co? A wiesz skąd się biorą dzieci bufonie? Z takim jak ty to z kolei żadna normalna by nie chciała mieć nic wspólnego.

A Ty autorko cierpliwie czekaj na faceta, który będzie za Tobą latał jak głupi, na pewno takiego spotkasz i tego Ci życzę. Jesteś fajną i wartościową dziewczyną, bądź sobą a na pewno znajdziesz fajnego faceta.

10

Odp: Nieudane randki

Właśnie chciałam napisać, że to, co wymienił modrzew, to cechy, na które zwykle reagują ALERGICZNIE faceci - latawce tudzież faceci -wiecznie niedojrzałe psychicznie dzieci, ale widzę, że Krewetka mnie już ubiegła smile

11

Odp: Nieudane randki
krewetka2016 napisał/a:
modrzew napisał/a:

Może po prostu na 2-3 randce wychodzi na jaw coś, co skutecznie odstrasza potencjalnych partnerów. Z takich przykładowych rzeczy, które powodują, że ja się momentalnie zawijam, to:
- temat dziecka (jakkolwiek wspomniany, np. w stylu "byłabym świetną matką")
- temat wspólnych planów
- jest religijna
- oznajmia, że seks dopiero za kilka miesięcy, po ślubie itd.
- jest zarozumiała i/lub wywyższa się ponad innych
- nie ma poczucia humoru (albo po prostu nie rozumie moich żartów)
- zbyt mocno się zwierza (staram się to ucinać, ale nie zawsze da radę)
- zaczyna mnie osaczać (telefony, smsy, fb, itd.)
- ubiera się jak moja babcia
- nie jest zbyt bystra albo gada głupoty

I jeszcze kilka innych podobnych. Takie rzeczy wychodzą często dopiero na 2-3 spotkaniu.

Czyli co, dzieci nie chcesz ale do łóżka to jak najszybciej, najlepiej na 2 randce co? A wiesz skąd się biorą dzieci bufonie? Z takim jak ty to z kolei żadna normalna by nie chciała mieć nic wspólnego.

Naprawdę założyłaś konto tutaj tylko po to, by napisać ten swój bzdurny i wyegzaltowany komentarz do mojego postu?

Po pierwsze, nie wiem, czy wiesz, ale istnieje sporo metod zabezpieczenia się przed ciążą, tak więc seks nie jest równoważny ciąży, oraz niekażdy facet chce mieć dziecko ze świeżo poznaną kobietą. Po drugie, między seksem na drugiej randce a pierwszym seksem po kilku miesiącach jest spora różnica (właśnie kilku miesięcy). Po trzecie, żadna normalna, czyli ty i twoja jedna koleżanka, która myśli tak samo jak ty, tak? Okej, nie żałuję wink

A Ty autorko cierpliwie czekaj na faceta, który będzie za Tobą latał jak głupi, na pewno takiego spotkasz i tego Ci życzę. Jesteś fajną i wartościową dziewczyną, bądź sobą a na pewno znajdziesz fajnego faceta.

Hehehe... Dziecko drogie, nie wiem, ile masz lat, ale obstawiam, że nie więcej niż 16-17, dlatego pewnie myślisz, że seks to ciąża i nie wiesz, co to zabezpieczenia (polecam wizytę u ginekologa, wszystko ci wytłumaczy, tylko się nie wstydź pytać!, jak się jednak wstydzisz iść sama, to idź z mamą). Stwierdzeniem "facet, który będzie za Tobą latał jak głupi" oraz powyższym nt. seksu pokazałaś swoje podejście do mężczyzn, czyli traktujesz siebie jako nagrodę dla nich. Masz głęboko zaburzone postrzeganie związków. A najlepsze, że kobiety z takim podejściem jak Twoje kończą zazwyczaj w okolicach 40-tki przed ołtarzem z jakimś wąsatym typowym Januszem hehehe...

12

Odp: Nieudane randki
piekny_nick napisał/a:

Właśnie chciałam napisać, że to, co wymienił modrzew, to cechy, na które zwykle reagują ALERGICZNIE faceci - latawce tudzież faceci -wiecznie niedojrzałe psychicznie dzieci

Tak? Naprawdę nie widzisz niczego nienormalnego w tym, że dziewczyna na drugim spotkaniu zaczyna snuć plany nt. wspólnej przyszłości? Że chęć posiadania dziecka zasłania jej rozum i świeżo poznanego faceta, o którym nie wie nic, traktuje już w myślach jako ojca swoich dzieci (nie partnera! ojca dzieci!)? Czy też może nienormalne dla Ciebie jest, że ktoś może mieć stosunek do wiary inny niż skrajnie religijny i wiedzieć, że związki, gdzie jedna strona jest mocno religijna, a druga jest ateist(k)ą, nie zdają zazwyczaj egzaminu? Albo że nie chce mieć wywyższającej się ponad innych partnerki? A może normalne jest dla Ciebie, że po drugim spotkaniu kobieta zasypuje faceta 10 smsami dziennie i non stop do niego wydzwania?

Jeżeli nie, to rozumiem, że nie masz problemu z tym, że facet na drugiej randce zaczyna mówić o wspólnych dzieciach, planować wspólny wyjazd na wakacje, po randce przysyła co godzinę, dwie smsa z jakimś nieistotnym tekstem itd.? Rozumiem, że taki facet jest dla Ciebie zupełnie pożądany i z takim z chęcią wejdziesz w związek.

13

Odp: Nieudane randki

Modrzew. nie przydawaj sobie tym, że dziewczyna ma niewiele wpisów.

Dobrze napisała,  Twoje wymagania są słabe.

Musisz zrozumieć, że dziewczyna mniej ufnie patrzy na antykoncepcję. Z wiadomego powodu.

Jestem przekonany,  że sam byś nie dał rady z odwróconymi wymaganiami, tylko tak gadasz.

14

Odp: Nieudane randki

Ale jakie wymagania? Ja nie napisałem żadnych wymagań. Napisałem tylko, co jest złe w zachowaniu kobiet i co mi osobiście i facetom, których znam, nie odpowiada.

Z którym argumentem się nie zgadzasz? Z zaangażowaniem po 1-3 spotkaniach i planowaniu dzieciaków i wspólnej przyszłości (po 1-3 spotkaniach!)? Z osaczaniem telefonami, smsami, mailami? Z tym, że traktowanie innych z góry, brak inteligencji czy też humoru odpycha? Z tym, że relacja, gdzie jedna osoba jest niewierząca a druga głęboko wierząca, ma małą rację bytu?

Rozumiem obawy odnośnie antykoncepcji. Ale też wiele kobiet nie ma z tym problemów. Poza tym, seks jest fajny i praktycznie większość kobiet, które w życiu poznawałem też go lubiły i chciały go uprawiać często, więc naturalną rzeczą było myślenie o zabezpieczaniu (z mojej strony gumki, z ich tabletki). Nie ma co mitologizować seksu i robić z niego nie wiadomo jakiego wydarzenia, a już na pewno podejście w stylu "seks za parę miesięcy, jak zobaczę, czy facet lata za mną jak głupi" jest skrajnie niepoważne, wręcz głupie i infantylne i przede wszystkim zaburza równowagę w związku poniżając mężczyznę (facet lata jak głupi, mój boże...).

15 Ostatnio edytowany przez waldek009 (2015-11-28 10:55:57)

Odp: Nieudane randki

Taka to gadka szmatką.

Zapisz sobie na kartce to wszystko by.nie zapomnieć czegoś.

16

Odp: Nieudane randki

Autorko droga....
Z tego wynika, ze jak pan do 2,3 spotkania nie pociupcial, to nie widzi sensu spotykac sie z toba ponownie...
Na przyszlosc ustal sobie ekwiwalent uslugi, w mysl , ktora przedstawil mi pewien znajomy:

" facet zaplacil za kawe, a nie zaru* = przeinwestowal"
Na przyszlosc pamietaj- nigdzie seks nie kosztuje 3 zl;-)

I to sa slowa faceta.....z portalu....

17

Odp: Nieudane randki
oldorando napisał/a:

Autorko droga....
Z tego wynika, ze jak pan do 2,3 spotkania nie pociupcial, to nie widzi sensu spotykac sie z toba ponownie...

Z czego to wynika? Bo nikt tu tego nie napisał (no parę osób mających problemy ze zrozumieniem prostego tekstu próbowało insynuować, że ja coś takiego twierdzę).

18

Odp: Nieudane randki

Autorko, gdyby chodziło o urodę to właśnie Twoi randkowicze zwiewaliby po pierwszej randce. Zapewne chodzi o coś w Twoim zachowaniu i sposobie kontynuowania znajomości. A o co? Tego nie wiem. Randkuj więc dalej i analizuj, w którym momencie relacja zaczyna się rozpływać. Może w ten sposób znajdziesz ten wspólny element. Osobiście bym stawiała na to, że wysyłasz za mało flirciarskich sygnałów.


modrzew napisał/a:

Może po prostu na 2-3 randce wychodzi na jaw coś, co skutecznie odstrasza potencjalnych partnerów. Z takich przykładowych rzeczy, które powodują, że ja się momentalnie zawijam, to:
- temat dziecka (jakkolwiek wspomniany, np. w stylu "byłabym świetną matką")
- temat wspólnych planów
- jest religijna
- oznajmia, że seks dopiero za kilka miesięcy, po ślubie itd.
- jest zarozumiała i/lub wywyższa się ponad innych
- nie ma poczucia humoru (albo po prostu nie rozumie moich żartów)
- zbyt mocno się zwierza (staram się to ucinać, ale nie zawsze da radę)
- zaczyna mnie osaczać (telefony, smsy, fb, itd.)
- ubiera się jak moja babcia
- nie jest zbyt bystra albo gada głupoty

I jeszcze kilka innych podobnych. Takie rzeczy wychodzą często dopiero na 2-3 spotkaniu.

Rzadko staję w obronie facetów, ale zupełnie nie rozumiem oburzenia na ten post. Gdybym zaprezentowała na randce któryś z powyższych punktów to czułabym się jak idiotka. Gdyby facet mi któryś punkt zaprezentował - pomyślałabym, że jakiś świr...

19

Odp: Nieudane randki

Co to za moda aby spotkania z płcią przeciwną, nazywać randkami? Randka to coś szczególnego i bardzo przełomowego w życiu dwojga ludzi, którzy zwyczajnie siebie chcą i podejmują świadomą decyzję. Poza tym nie wiem czy autorka to widzi, ale skoro od roku chodzi na intensywne randki i z żadnym to nie poszło do przodu to zapewne nie chodzi tu ani o to czy było łóżko na 2giej czy 3ciej randce. Najpewniej autorka tematu nie pisze Nam wszystkiego, tylko podaje na tacy, pasujący jej ogólnik. Poza tym autorka chce mieć faceta, bo ,,fajnie byłoby w końcu z kimś się związać" No cóż, to nie tak działa.
Więcej szczegółów autorko. Jak wyglądają te domniewane randki? Czy chwalisz się na tych randkach, jak często chodzisz na takie spotkania?
Mam wrażenie, że te ,,randki" to taka twoja iluzja autorko, a faceci spotykają się z tobą na luzie i najpewniej ich sobą przeganiasz.

A Modrzew ma sporo racji.

20

Odp: Nieudane randki
modrzew napisał/a:

Rozumiem obawy odnośnie antykoncepcji. Ale też wiele kobiet nie ma z tym problemów. Poza tym, seks jest fajny i praktycznie większość kobiet, które w życiu poznawałem też go lubiły i chciały go uprawiać często, więc naturalną rzeczą było myślenie o zabezpieczaniu (z mojej strony gumki, z ich tabletki). Nie ma co mitologizować seksu i robić z niego nie wiadomo jakiego wydarzenia, a już na pewno podejście w stylu "seks za parę miesięcy, jak zobaczę, czy facet lata za mną jak głupi" jest skrajnie niepoważne, wręcz głupie i infantylne i przede wszystkim zaburza równowagę w związku poniżając mężczyznę (facet lata jak głupi, mój boże...).

Ja też lubię seks. Bardzo dużo i bardzo często. ALE W ZWIĄZKU.
Musisz mieć na uwadze, że są ludzie, którzy chcą uprawiać seks tylko z osobami, do których czują coś więcej niźli zwyczajną sympatię i pożądanie. Ja osobiście źle czułabym się z myślą, że idę do łóżka z kimś, z kim nie łączy mnie silna emocjonalna więź. Stąd nie dziwi mnie podejście, na które tak bardzo się oburzyłeś. I tu nie chodzi o to, że facet ma się nie wiadomo jak prosić o kawałek ciała do penetracji, bo to już jest żałosne założenie, tylko o to, by potrafił obudzić w kobiecie uczucia i sam ją nimi obdarzył, zanim pójdą na całość.
Oczywiście nie mam nic do seksu bez miłości - jeśli ktoś lubi i praktykuje, to bardzo dobrze.
Dla mnie jednak w dzisiejszych czasach zdobyć seks jest wręcz zbyt łatwo, przez co wolałabym, by mężczyzna, z którym idę do łóżka, interesował się nie tylko moim ciałem, ale i przede wszystkim tym, kim jestem. Bo nie sztuką jest zakręcić tyłkiem i spędzić noc w czyimś pokoju. W przeciwieństwie do stworzenia fajnej relacji opartej i na emocjonalnej więzi i na seksie.

21

Odp: Nieudane randki

Autorko, myślę że kluczowa w Twoim przypadku jest jedna rzecz - ilość spotkań. Bo z tego co mówisz że starasz się poznawać tych facetów w różnych miejscach. Więc może po prostu jeszcze nie 'przerobiłaś' wystarczającej ilości by statystycznie trafić na kogoś sensownego.

To co mi jeszcze do głowy przychodzi to jakiś schemat którym się kierujesz przy wybieraniu tych facetów, mniej lub bardziej świadomie nie wiem, kwestia ich wieku, preferencji, osobistych niuansów przez które taki a nie inny jest dla Ciebie potencjalnie atrakcyjny.

Ale to jest tak że to oni Cię 'znajdują', proponują spotkania czy to bardziej wychodzi z Twojej inicjatywy a oni to tylko podłapują?

22 Ostatnio edytowany przez pop_corn (2015-11-30 22:49:11)

Odp: Nieudane randki

Tu masz swoje własne odpowiedzi na swoje własne pytanie:

JesiennaDziewczyna napisał/a:

podchodziłam do tych randek z chęcią spędzenia ciekawie czasu, a zobaczymy co dalej będzie. I nie zasypuje nikogo wiadomościami, bo sama za tym nie przepadam i nie mam czasu.
nie czułam z tymi chłopakami chemii

Według mnie problemem jest Twój brak zaangażowania. Piszesz, że chodzisz na wiele randek z różnymi facetami i traktujesz je bardzo swobodnie, bardziej jako formę rozrywki, niż chęć nawiązania bliższej relacji. "NIE MASZ CZASU", "nie czujesz chemii", więc sprawa rozchodzi się po kościach. Facet nawet gdyby chciał zacieśnić relację, to nie będzie miał szansy, bo po prostu Ci się nie podoba i NIE CHCESZ go bliżej poznać. Podejrzewam, że przez swoją powściągliwość (może trochę na pokaz, żeby nie wyjść na "typową" babkę-desperatkę) nie wychodzisz z inicjatywą i nie pokazujesz, że ktoś wpadł Ci w oko, więc dla faceta sprawa jest pozamiatana, bo nie ma sensu się dla Ciebie wysilać.

Po co szukasz kogoś na siłę? "Randki" są zarezerwowane dla dwóch osób, które się sobie podobają i docelowo chciałyby się związać, to czas intensywnego flirtu, spijania sobie z dzióbków i tworzenia naturalnego gruntu pod zacieśnianie więzi. Ty nie chodzisz na "randki". Ty chodzisz na "spotkania" - co zresztą podkreślasz sama - w celach luźno-towarzyskich. Dlaczego więc masz żal, że coś nie wypala? Skoro nie angazujesz się emocjonalnie, nie powinnaś oczekiwać, że zrobi to ktoś inny. Poczekaj spokojnie na strzałę Amora, bo prędzej czy później takowa się pojawi i nie zmuszaj się do spotkań, których w rzeczywistości nie chcesz. Robisz tym krzywdę nie tylko sobie, ale i drugiej stronie, która może ma bardziej poważne zamiary od Ciebie i która może się rozczarować Twoim "nonszalanckim" podejściem do sprawy smile

23

Odp: Nieudane randki

Popcorn.....cos w tym jest ( jest kupa racji w tym ustepie)

Tylko jak wykrzesac z siebie to wszystko o czym piszesz, na widok OBCEGO FACETA , ktory siedzi po drugiej stronie stolika, i zadaje jakies pytania?
To, co ty opisujesz, to mnie wyglada, na znacznie bardziej zaawansowana znajomosc, niz pierwsze 2, 3 spotkania...
" intensywny flirt,", " spijanie sobie z dziobkow"...... Z facetem, ktory podobno nazywa sie zenek, i nie wiadomo, czy nie ma zony i 3 dzieci ....to troche ....hmmmmm idiotyczne- nie sadzisz?

24 Ostatnio edytowany przez pop_corn (2015-12-01 23:15:18)

Odp: Nieudane randki
oldorando napisał/a:

Popcorn.....cos w tym jest ( jest kupa racji w tym ustepie)
Tylko jak wykrzesac z siebie to wszystko o czym piszesz, na widok OBCEGO FACETA , ktory siedzi po drugiej stronie stolika, i zadaje jakies pytania?

Rozumiem, ale nie mam na myśli jakiegoś ostentacyjnego afiszowania się z czymkolwiek, tylko zainteresowania w ogóle. Jeżeli autorka sama wprost pisze, że umawia się z facetami, do których nie czuje chemii (a więc po prostu się jej nie podobają) i właściwie to nie zależy jej specjalnie na tych relacjach, to naprawdę ta druga strona to wyczuwa. Domyślam się, że nie zaczepia tych facetów w kolejce po bułki i nie idzie z nimi od razu, póki bułki są ciepłe, na spotkanie przy herbacie, tylko ma możliwość przyglądania im się jednak wcześniej i już na etapie luźnej znajomości podjęcia decyzji czy chce ich poznać BLIŻEJ czy też nie. Więc pytanie brzmi PO CO chodzi z nimi na te spotkania, jeżeli wie, że ona może im się podobać, ale oni jej W OGÓLE. Od razu jej nastawienie będzie inne, bo w relacjach damsko-męskich rzadko działa się wyłącznie na poziomie rozumu (na początku odzywają się przede wszystkim emocje). Kontakt może się urywać po dwóch czy trzech takich wypadach, bo np. dziewczyna odpisuje na esemesy zdawkowo "od niechcenia", bo może czeka na inicjatywę drugiej strony nie dając żadengo sygnału zachęcającego do działania, bo nie wychodzi z inicjatywą, bo podczas rozmowy przebąkuje nieświadomie, że jest superniezależna i właściwie świetnie radzi sobie sama, bo nie komunikuje drugiej stronie, że to było NAPRAWDĘ fajne spotkanie i że byłoby super, gdyby się powtórzyło. Przecież może być różnie. Zakładam jednak, że nie komunikuje tego wszystkiego, bo tego zwyczajnie nie chce na poziomie emocjonalnym smile Nie chodzi mi tu o rzucanie się na szyję, planowanie wspólnego życia i żalenie jacy to faceci są źli a ona jest tak strasznie samotna, ale o zbudowanie dobrej atmosfery pt: "jesteś świetnym gościem, bawię się z Tobą naprawdę dobrze i mam ochotę poznać Cię lepiej". Na podstawie opisu autorki wnioskuję, że ochłodzenie relacji mimo wszystko wynika z jej inicjatywy, bo jeszcze zanim się spotka z danym osobnikiem jest na nie. Po prostu jest jej wszystko jedno czy to będzie ten, czy inny gość. I czy będzie w ogóle. A ludzie to wyczuwają smile

Wiem, że jest taka opinia, że "jak nie ten, to inny" i że zanim się znajdzie się tego jedynego trzeba się trochę namęczyć, ale naprawdę związki to nie supermarket i chyba nikt - ani kobieta, ani mężczyzna - nie chce się czuć jak jakiś produkt, który jest wybierany na zasadzie racjonalnych przesłanek, bo jest lepszy czy gorszy od innych. O to więc mi chodzi. Że może zamiast rzucać się w wir regularnych randek z pierwszymi-lepszymi, testowanymi na zasadzie "a może coś z tego wyjdzie", warto byłoby usiąść i zastanowić się czego właściwie się szuka. Co można ofiarować drugiej osobie i co chciałoby się od niej otrzymać "w zamian" i czy w ogóle chce się teraz wchodzić w jakiekolwiek relacje. Po co się zmuszać do czegokolwiek. Jak sieknie, to sieknie, randki zrobią się same i z pewnością będzie ich więcej, niż dwie czy trzy. Wtedy już z jedną, właściwą, osobą smile

25

Odp: Nieudane randki

Hej, bardzo dziekuje wszystkim za wpisy smile
Musze przyznac, ze sa w wiekszosci zbiezne z moimi przemyslaniami z ostatnich 2 tygodni. Raz, pogadalam z moimi znajomymi, ktorzy mogli zaobserwowac mnie nie raz z boku, na glupich imprezach, czy wspolnych domowkach. Konkluzja prosta, jestem za malo zalotna, za malo "niepordana", za malo "glupiutka". Nie mowie tego z ironia ani wyzszoscia. Po prostu, od 18. roku zycia zyje na wlasny rachunek, wiem, ze cierpie na syndrom "starszej siostry" wink Chyba malo to "flirciarskie" big_smile
Druga sprawa, poznalam tez kogos na jedym wyjsciu, i ta strzala amora, w ktora powatpiewalam kilka postow temu, jednak mnie dosiegla (noo, delikatnie ukula). Sprawa jest troche bardziej skomplikowana, bo on wrocil za granice (gdzie mieszka), ale utrzymujemy kontakt. Jest Polakiem, zeby byla jasnosc wink Nie obiecuje sobie wiele z tej znajomosci, ale na pewno bede dazyc do spotkania wink Wiem, ze on chce tu wrocic (i nie koniecznie ze wzgledu na mnie smile).
I tak, jednak slowo "randki" na te spotkania - to troche za duzo. Postanowilam troche przystopowac z tym "szalenstwem". Zobaczymy, co wyjdzie z M. Jeszcze raz dzieki za wszystkie wpisy, wszystkie sa dla mnie cenne!

26

Odp: Nieudane randki

Moim zdaniem spotykasz sie z facetami ktorzy maja wieksza możliwość wyboru niż Ty masz.
I ta możliwość wyboru to dość istotna sprawa.
Oczywiście możesz powiedzieć sobie że jesteś dla siebie za fajna a dla nich za kiepska.
Ale może lepiej po prostu powiedzieć ze nie wyszło bo nie przypasowało i co z tego ?

Ale w Twoim wieku wiecej kobiet szuka i jest bardziej skłonna do kompromisów niż faceci.
Oni sa w lepszej pozycji.

Moze to co ty nazywasz wymiana wiadomości prze parę tygodni zrób przed pierwsza randka.
To mniej więcej będziesz wiedzieć czy warto iść.

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026