Witam,
Mam problem z moim związkiem, jetstem z kobieta od 14 miesiecy.
Problem w tym, ze od jakiegos czasu nie mysle o niej powaznie, nie kocham tak jak kochałem.
Chce sie rozstac, ale nie potrafie kiedy juz dochodzi do rozstania, samoistnie stawiam sie swojej woli i chce ja za wszelka cene zatrzymac przy sobie -> czy to strach przed rozstaniem?
Dod. moja kobieta na tle innych dziewczyn ma takie cechy jakich szukałem przez całe zycie, czyli jest madra, zaradna, a do tego bardzo ladna i teraz dod. nawet jak juz chce sie sobie postawic i z nia zerwac, odzywa sie rozsadek, ze gdzie ja znajde druga taka osobe, ze pewnie za jakis czas bede po niej plakal itp i to mnie paralizuje, nie wiem co robic.
Co mi mozecie polecic?