Hej
Chciałbym dowiedzieć się kilku rzeczy. Czy brak masturbacji jest szkodliwy. Nie robię tego, bo uznaję to za obrzydliwe, niegodnie mnie itp. Nie szukam drugiej połówki, bo spełniam się zawodowo(pracuję codziennie po 12h, uczę się i odpoczywam z dala od innych). Od czasu do czasu oglądnę pornola, ale takie filmy również mnie nie kręcą, często wręcz nudzą. Rzadko mi też staje, bo w ogóle o seksie nie myślę. Mam inne poglądy, inne upodobania. Wydaje się teraz, że blokuję swoją sekusalność. Nie robię w tym kierunku nic a nic. Czy może się to odbić jako znacznie w przyszłości? Czy mogę mieć jakieś problemy? Nie wiem, stać się aseksualny, z czasem tak sfrutrowany, że będzie mi to przeszkadzać w pracy? I czy jeśli jest to nazdwyczaj dziwne to kogo odwiedzić: seksuologa, psychologa?
Pytam z ciekawości, nie to, że mi to przeszkadza, ale wolę się zastanowić, zapobiec niż potem leczyć itd.