netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

On o mnie nie dba, nie interesuje się mną.

8 odpowiedzi5 052 wyświetleniazałożony przez Dess23, 19.11.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » On o mnie nie dba, nie interesuje się mną.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1 Ostatnio edytowany przez Dess23 (2015-11-19 15:02:34)

Temat: On o mnie nie dba, nie interesuje się mną.

Hej.
Jestem tu nowa, chociaż na forum pojawiałam się sporadycznie jako obserwator od paru lat.
Uznajmy, że mam na imię Maja. Mam 22 lata. Ta historia będzie długa, zastrzegam na początku. Jeśli ktoś nie ma ochoty czytać moich wypocin, to nie ma sensu zagłębiać się w to, co będzie dalej. Chcę opisać w tym temacie również moje lata młodzieńcze, uważam, że wszystko może mieć wpływ. I w Waszych radach nadzieja, bo mnie już to przerasta.
Do rzeczy...
Zacznę od swojej obecnej sytuacji i od stanu, w którym się znajduję. Jestem totalnie bezradna, chwyciłam się wszelkich możliwych opcji, by ratować swój związek. Czuję, jakby mój facet w ogóle nie dbał o mnie, nie starał się. Przeważnie to ja wychodziłam z inicjatywą. Od jakiegoś roku TYLKO ja. Jestem osobą, która zawsze patrzy na dobro innych, dopiero w którejś tam kolejności na dobro swoje. Mamy 14 miesięczną córkę. Jednak nie zaniedbuję go z tego powodu, wręcz przeciwnie. To ja załatwiałam raz na jakiś czas małej nocleg u dziadków, a sama w ekspresowym tempie sprzątałam mieszkanie, przygotowywałam coś ekstra na kolacje, dbałam o oprawę (muzyka, świeczki, ubiór, kąpiel, masaż)... To ja proszę się jak pies o jakieś zainteresowanie w moim kierunku. Na co dzień. Nie chodzi mi o prezenty, o coś wyrafinowanego. Po prostu o rzeczy, które w związkach są na porządku dziennym, czyt. przytulenie, pocałunek, miłe słowo, miły gest, seks. Wczoraj miałam ochotę na seks, on praktycznie w ogóle jej nie ma i czuję, jakby robił to z obowiązku. Od początku związku było z nim pod tym względem coś nie tak. Potem na parę miesięcy uległo zmianie i znowu zimny, jak lód. Seks jest krótki. Rzadko który stosunek mogę nazwać świetnym. Sama mam ogromne potrzeby, przez ich niezaspokajanie czuję się nieatrakcyjna, beznadziejna, odrzucona, a od jakiegoś czasu powoli zaczynam być sfrustrowana! Cholera, mamy po 22 lata, czy 50? Czasem mam wrażenie, że ludzie po 50-tce mają bogatsze życie seksualne, niż ja. Sama spełniłam KAŻDĄ jego fantazję seksualną, zawsze byłam otwarta na nowości. Sama chciałam je wprowadzać... Ale dobra, gdyby w ciągu dnia zachowywał się jakoś inaczej. A on jak dziecko... Gdy wieczorem oglądamy film siadamy na dwóch różnych kanapach, albo na jednej dużej każde w jednym końcu. Nie umiem lepiej tego wytłumaczyć, po prostu nie ma między nami czułości. Rozmawiałam, prosiłam, błagałam, krzyczałam, płakałam i tak w koło. Kiedyś była chociaż chwilowa poprawa, teraz nie ma żadnej. Ja dbam o dom, on raz na jakiś czas coś zrobi i to tak wolno, że szlag mnie trafia. W ciąży prawie umarłam, miałam sepsę. Uratowali mnie w innym mieście, ale mało brakowało, a na świecie nie byłoby ani mnie, ani naszej córeczki. Po sepsie mam cały szereg powikłań, nie jest najlepiej u mnie ze zdrowiem, muszę chodzić do lekarzy itd., chociaż mój ogólny stan jest dobry. Chodzi mi o to, że on dba tylko o siebie. Nie wiem, co by mi musiało się stać, żeby mnie dostrzegł. On nie dostrzega tego, że mógł nas nie mieć. Po porodzie nie olewałam go. Miałam ochotę na zbliżenia. Dbałam o nas. Chciałam walczyć o normalną, kochającą się rodzinę dla naszej córki, dla nas. Nie wiem, coraz bardziej wątpię, że uda się ją stworzyć. Na wrzesień 2016 mamy zarezerwowaną datę ślubu. I tylko ja poruszam ten temat, pieniędzy, organizacji. On nawet mi się pytał, kiedy ma egzaminy w szkole, czy kiedy brał wolne w pracy... Wszystkim mnie obarcza. Jak mu się poskarżę, całą winę zrzuca na mnie... Już nie wiem, co robić. Wiem, że cały wpis jest chaotyczny, przepraszam. W razie co, odpowiem na pytania, jeśli ktoś będzie chciał mi pomóc.

Edit:
W tym wszystkim zapomniałam pokrótce napisać o swojej przeszłości. Byłam rozrywkowa, miałam w koło siebie pełno ludzi, przyciągałam ich. Byłam lubiana. On nigdy nie chciał nigdzie wychodzić, a jak wychodził, to prawie się nie odzywał, chociaż też zjednywał sobie ludzi. Teraz widzę, że to cholernie prosty człowiek. A przy mnie nie ma już nikogo...

2

Odp: On o mnie nie dba, nie interesuje się mną.

22 lata i jesteś już w stałym związku z 14 miesięcznym dzieckiem ? yikes

3

Odp: On o mnie nie dba, nie interesuje się mną.

Wyobraź sobie, że tak się zdarzyło mimo mojej endometriozy, tabletek antykoncepcyjnych i prezerwatyw oraz seksu 2, 3 razy w tygodniu. Tak, mój ginekolog też stwierdził, że to cud. Nie to jest przedmiotem postu. Nie pochodzę z patologicznej rodziny. Nie piję. Nie ćpam. I tego nie robiłam. Studiuję, zarabiam, jestem zaradna. Nie jesten stereotypową młodą dziewczyną, która rozstawiła nogi i o, zaszła, bo pewnie tylko to umie robić w życiu. A swoje dziecko kocham najbardziej na świecie i chcę jej stworzyć kochającą się rodzinę. Liczę tu na pomoc, bo może są jakieś kroki, których nie podjęłam, a uratują moją sytuację.

4

Odp: On o mnie nie dba, nie interesuje się mną.

Po pierwsze to Twoj partner nie dojrzał do posiadania rodziny.
Po drugie skakałaś i nadal wokół niego skaczesz. Tym samym nie miał potrzeby dojrzeć i stanąć na wysokości zadania.

Co możesz zrobić? Przestać myśleć,  że to ten jedyny na całe życie. Nie mówię,  że masz się z nim rozstać tylko zacznij myśleć o sobie. O sobie jako kobiecie, która ma prawo być szczęśliwa i spełniona. A mężczyzna powinien być w tym wszystkim z tobą, a nie obok ciebie. Lepiej być samą ale szczęśliwą niż nieszczęśliwą w małżeństwie.

Nie myśl za niego i nie dogadzaj na każdym kroku.
Ślub też dobrze przemyśl, bo moim zdaniem to nie jest dobry pomysł kiedy wam się nie układa.

5

Odp: On o mnie nie dba, nie interesuje się mną.
Beozar napisał/a:

22 lata i jesteś już w stałym związku z 14 miesięcznym dzieckiem ? yikes


Nie rozumiem, to coś dziwnego?

6

Odp: On o mnie nie dba, nie interesuje się mną.
Dess23 napisał/a:

Wyobraź sobie, że tak się zdarzyło mimo mojej endometriozy, tabletek antykoncepcyjnych i prezerwatyw oraz seksu 2, 3 razy w tygodniu.

Jasne, jasne. smile

7

Odp: On o mnie nie dba, nie interesuje się mną.

A dlaczego oglądając film nie siadziesz obok niego? Nie przytulisz sie? Nie wyobrazam sobie tak spędzać czasu.

I ja nie widze nic dziwnego w posiadaniu dziecka i bycia w stałym związku, ja tez mam 22 lat i męża.

8

Odp: On o mnie nie dba, nie interesuje się mną.

Lady Siggy, to już nie jest proste. Gdzieś się rozminęliśmy, a ja próbowałam. Rozmawialiśmy wczoraj. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało... Bardzo bym chciała mieć pełną, kochającą się rodzinę...

9

Odp: On o mnie nie dba, nie interesuje się mną.

Autorko!Rozumiesz chyba ,ze nie mozna nikogo zmusic do uczucia ,czulosci czy zainteresowania?Czy masz na niego jakis wplyw?Co daje Ci ten zwiazek?Pytalas sie po co Ty mu jestes potrzebna?

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » On o mnie nie dba, nie interesuje się mną.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026