netkobietyWszystkie działy
Moja niesamowita historia

Dziwny jest ten świat ...

13 odpowiedzi5 926 wyświetleńzałożony przez chill-out, 26.12.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Dziwny jest ten świat ...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Dziwny jest ten świat ...

Był piękny majowy dzień. Siedziałem w pracy i pomyślałem, włączę gg wybiorę jakąś osobę i napiszę coś miłego. Tak też zrobiłem, napisałem do pani A. Odpisała miło, i tak pisaliśmy kilka godzin pół żartem pół serio. Następnego dnia również, kolejnego też... Cieszyłem się gdy była i ona również. Po kilku dniach wyjaśniła, że ma rodzinę, ja odwrotnie nie miałem absolutnie nikogo. Potrzebowałem pogadać, by ktoś cieszył się jak mi się coś uda, pomógł, by po prostu był. Ona potrzebowała kogoś kto chociaż napisze miłe słowo, pocieszy czasem. Uznałem, że to przecież nic złego, tylko rozmowa. Sprawia przyjemność i nikogo nie krzywdzi. Poznawaliśmy się codziennie, jak w realnym życiu. opowiadała co u niej, jak minął dzień, co ją cieszyło, a co smuciło. Z czasem przyzwyczailiśmy się do siebie, że nie wyobrażałem sobie dnia bez jej obecności. Zawsze znajdowała czas, nawet gdy mąż tv oglądał za ścianą... Ja opowiadałem o swoich problemach, że czasem jest niewesoło, o kobietach, radziłem się jej. Po 2 miesiącach zauważyłem, że już nie chciała słuchać o innych kobietach, tylko o sobie. Gdy czasem mówiłem że jestem zajęty, pytała a kim? szczerze odpisywałem. Nie była najszczęśliwsza wtedy. Doszło do tego, że wyrzucała mi, że jest nieważna i nic nie znaczy dla mnie. Że jest nikim. Zapytałem raz, ale co z twoim mężem? Ona, że nie chce o nim pisać, bo tylko ją rani, że go nigdy nie ma i że zawsze jest sama. Nawet jak on jest. I że on nie jest taki romantyczny i spontaniczny jak ja. Zaproponowałem przyjaźń wtedy. Zgodziła się, lecz po krótkim czasie stwierdziła, że przyjaciele mogą się przytulać, całować, tańczyć... I że to normalne. Ok, pomyślałem, bo i tak jej nie widziałem na żywo. Co więc mogło się stać? nic. pisaliśmy dalej, codziennie, potem smsy, jak jakaś para. Było to potrzebne i mi i jej. Piszę wszystko w skrócie dodam. Fantastycznie się razem czuliśmy, wspólny śmiech, wspólny smutek... Po jakimś miesiącu zaczęła nalegać na spotkanie na żywo. Nie chciałem, obawiałem się że to będzie porażka, że nie będzie o czym rozmawiać. miałem dość przykre doświadczenia wcześniej. Zwlekałem tak kilka tygodni, aż powiedziała, że wiecznie czekać nie będzie. Wtedy się zdecydowałem i umówiłem się z nią. Było fantastycznie, miło, siedzieć koło niej i patrzeć w jej szczęśliwe oczy, czuć jej zapach, że jest i to obok mnie. spotkanie się udało, było romantyczne i zaskakujące. Wróciłem do domu włączyłem gg i nie mogliśmy się nacieszyć i komplementować, że tak było. Obydwojgu zaczęło zależeć na sobie. Szaleńczo, bez myśenia o konsekwencjach, o innych. spotkaliśmy się następnie kilka razy, było jak w bajce... Lecz tu stało się coś czego do dziś nie rozumiem. Z dnia na dzień ona zniknęła. Przestała pisać, nie odpowiadała na telefony, zamilkła jak kamień. To był istny szok. Nie było możliwości ją spotkać. Jak w jakimś koszmarze, jakby umarła nagle. Kompletnie zero. Cudowna kobieta, usmiechnięta, która zawsze była, zniknęła bez słowa.  Jak się mogłem czuć? Jak największy idiota na całym świecie. Jak wielkie zero. Pogrążyłem się w smutku... trwałem tak tygodniami, w jakimś zawieszeniu, nie wiedząc co się stało, dlaczego, co to ma znaczyć. Przestałem wierzyć w cokolwiek, że się uda mi jeszcze poskładać moje połamane życie, bezsensowne życie, gdzie ludzie po prostu znikają. I raz siedziałem i słuchałem smutnej muzyki. Podaję linka -     http://www.youtube.com/watch?v=EkvrTjQJJ0Y           .Gapiłem się w pusty monitor i czekałem na nią, że może się odezwie. A tu nagle, ktoś pisze - cześć, możemy porozmawiać.... odnalazłam twój numer gg, gdzieś w necie. Zrobiłem wielkie oczy, największe jakie można. I wtedy pojawiła się Ona, pani B.  Na gruzach tego co zostało ze mnie. Człowiek zniszczony i przytłoczony został poproszony o radę, dobre to było. Ja który, nie wiedziałem co się zdarzyło miałem jeszcze doradzać komuś. Byłem w koszmarnym stanie, zapłakany, zniechęcony, a tu mi ktoś pisze, że potrzebuje pomocy.... Bo nie radzi sobie z tym wszystkim.  Tak narodziła się Ona pani B.                           C.D.N

2

Odp: Dziwny jest ten świat ...

Dziwny to ten świat JEST!!!!!Bardzo miła historyjka - ciekawa jestem dalszego ciągu.................( a piosenka bardzo smutna!!..)

3

Odp: Dziwny jest ten świat ...

...Witaj brzmi jak bajka ,choć troche smutna / kiedy cd ????????????
trzymaj się , jets takie przysłowie "Co nas nie zabije to nas wzmocni"

Myślę,że masz szansę na pradziwą Wielką miłość... tylko nie zawsze przychodzi kiedy tego pragniemy ... przeważnie z nienacka i nie spodziewanie, życzę Ci abyś Ją odnalaźł i wiedział,ze to ona WM !!!
Nie szukaj przygód,szkoda na nie życia.... zostanie niesmak i smutek... Bądź cierpliwy i miej otwarte serce...
zasługujesz na prawdziwe szczęście .... i swoją własną dziewczynę.
Pomyślności w Nowym 2010 Roku i spełnienia marzeń.
podrawiam Julia

4

Odp: Dziwny jest ten świat ...

historia jest bardzo smutna i jednocześnie uczy nas wielu rzeczy . Tak wie zamiast się załamywać (o ile nadal to robisz ) to po prostu zastanów się nad tym czego ta "przygoda " mogła nauczyć i staraj się to wcielić w życie . A co z Panią B ? jesteś cie razem ? co do piosenki bardzo ładna . Pozdrawiam .

5

Odp: Dziwny jest ten świat ...

Dziwnie sie tocza ludzkie losy nieraz..

6

Odp: Dziwny jest ten świat ...

chili-aut. do ciebie. przeszłam cos podobnego tylko wd druga strone wiec wiem jak sie czules jak ruina człowieka. najgorsze jest w tym te obiecywanie bede przy tobie zawsze , mozesz zawszeliczyc na mnie człowiek obiecuje sobie ze nie zaufa nie bedzie przywiazywał wagi do słow przyjaciel a mimo woli oddaje czesc siebie a potem zostaje wycisniety jak cytryna do mochito. bardzo mi przykro ze tak sie stło tobie ale dobre jest to ze podzwignołes sie i nie patrzysz krzywo na kobiety. pozdrawiam margola.

7

Odp: Dziwny jest ten świat ...

Wraz ze śmiercią tej znajomości, wraz z odejściem tej kobiety, wraz ze zniknięciem jej z mojego życia tak nagle narodziło się coś wielkiego i przepięknego. Coś co ogarnia człowieka, nadaje sens temu, że może być dobrze, wbrew myślom złym i smutnym. Bo gdy jest się na samym dnie, w wielkiej rozpaczy, gdzie nie ma nikogo, ktoś wyciąga rękę i mówi, że będzie dobrze. Pojawia się nadzieja, podchodzisz sceptycznie, z wielki obawami, lecz nadzieja nie znika. Ona rośnie, codziennie jest większa i codziennie daje więcej siły. Siły by uwierzyć w to co nieosiągalne, w to co może się zdarzyć i gdy naprawdę zaczynasz w to wierzyć, spełnia się. Moja historia jest nawet nie w połowie, ona jest teraz, codziennie inna, codziennie piękniejsza. Powrócę jeszcze do niej. Cześć

8

Odp: Dziwny jest ten świat ...

Troche mi sie to kojarzy z samotnością w sieci...

9

Odp: Dziwny jest ten świat ...

A więc gdy tak siedziałem samotnie z wzrokiem nieobecnym, pogrążony w depresyjnych myślach i zastanawiałem się czy zadzwonić jeszcze raz to właśnie otrzymałem wiadomość od pani B. z prośbą o rozmowę... Co mi szkodziło, odpisałem, że chętnie. Odezwała się za kilka dni, że ma podobną jak ja sytuację, nawet miesiąc ten sam. Otóż pani B. ma rodzinę i znała pewnego pana w świecie virtualnym. On też miał rodzinę. Jak to bywa zaczęli pisać, potem codziennie dzwonić po kilka godzin. Była zaangażowana emocjonalnie w ten związek, choć wiedziała, że tak nie powinno być. I zapytała co z tym zrobić mnie? A ja miałem poradzić, świetnie...

10

Odp: Dziwny jest ten świat ...

I co jej poradziłeś? Bardzo mnie to zainteresowało.

11

Odp: Dziwny jest ten świat ...

ja tez jestem ciekawa...tym bardziej,że sama jestem z kimś w takim"związku" od...blisko 2 lat...tylko z ta różnica ,że my razem dalej jestesmy...spedzamy czas...

12

Odp: Dziwny jest ten świat ...

Doradzone zostało - Spotkaj się z nim smile

13

Odp: Dziwny jest ten świat ...

Ową panią. która dała nadzieję, wiarę i siebie znam dalej. Niedługo minie nasz 1 rok. Poznałem tutaj, poznałem i inne kobiety przez ten rok. Lecz Ona piękniejsza z każdym dniem. Dziękuję Bogu że dane mi było i jest znać taką kobietę. Historia różne miała koleje losu, wiele się zdarzyło, ale jesteśmy nadal i już pozostaniemy. Ona po prostu urodziła się by być moją panią. I wdzięczny za to jestem.
Pozdrawiam

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Dziwny jest ten świat ...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026