netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Czy ona mnie zdradza?

33 odpowiedzi9 373 wyświetleniazałożony przez jackx7, 18.11.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy ona mnie zdradza?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 34 ]

1 Ostatnio edytowany przez jackx7 (2015-11-18 14:43:36)

Temat: Czy ona mnie zdradza?

Moze to dosc nietypowe zapytanie, jako ze jest to forum typowo kobiece, a ja jestem mezczyzna lecz przyznam szczerze, ze obecnie mam ten sam problem, z ktorym to wiekszosc z pan sie spotyka i tutaj wlasnie opisuje.
Kto jak kto ale kobiety doskonale znaja sie na tych sprawach - intuicja + doskonala znajomoc pewnych symptomow i zachowan, a ze w mojej sytuacji chodzi o kobiete wlasnie, to mysle ze znajde tu tym predzej wlasnie pomocna dlon, a moze nawet kilka.
Oczywiscie nie licze tu na 100 procentowa pewna i jednoznaczna opinie na nurtujacy mnie temat ale wiem ze moge liczyc na pewno na x wypowiedzi, ktore to albo mnie przekonaja / dodatkowo utwierdzona w moim mocnym dosc nie ukrywam podejrzeniu lub tez je odrzuca.

Cala sytuacja wyglada nastepujaco:

Mamy po 24,26 lat, jestesmy ze soba lat 5, od 3 mieszkamy we dwoje. Pracujemy.
Wszystko bylo wysmienicie, a nasz zwiazek przez okres lat 4 nie odstawal od "ksiazkowego, idealnego" zwiazku. Obie strony sie staraly, szanowaly sie i o siebie dbaly, spedzajac wspolnie kazda wolna chwile, chwalac sie soba przed calym swiatem. Z seskem bylo wysmienice, bez granic, wiele razy dziennie, calymi latami, ale wszystko sie skonczylo. Jak to juz w zyciu bywa , w koncu zaczelo sie sypac. Mocno sypac. Totalnie.

I tak, na dzien dzisiejszy moge jasno stwierdzic, ze od okolo roku czasu jest miedzy nami bardzo zle - stalo sie to za sprawa , ze moja kobieta delikatnie rzecz ujmujac dala ciała, ale tylko przyslowiowo, to jest romansowala sobie internetowo, nie realnie z obcymi, wymieniala zdjecia, ( kilka znajomych , beztsresowe zachowanie, nie wiazace i niczym sie nie konczace procz czesciowo odslonietego ciala wymiana zdjec i 2znacznych tekstow ) - przylapalem ja kiedys przypadkiem na tym - przeprosila, plakala, zalowala - bylo jej zwyczajnie wstyd , bo na tamta chwile naprawde nie miala powodow, by tak sie zachowywac. Niczego jej nie brakowalo, ale byla wtedy mlodsza i glupia wiec... Do tego pocalowal ja kiedys jej wlasny znajomy tj. kolega - przyznala sie, z placzem i prosba abym jej nie zostawial, kontakt z nim urwala. Sama mi o tym powiedziala - czyli w moim przeczuciu - zachowala sie fair wobec mnie i wiem ze czula sie z tym bardzo, bardzo zle. Ale do rzeczy - wtedy jej to wybaczylem, oba te zdarzenia, choc mialy miejsce mniej wiecej w tym samym czasie i wyszly niemalze rownoczesnie - to jednak dzis mysle ze sama je sprowokowala, tylko sie tak tlumaczyla przede mna i sama soba, ciesze sie jednak ze sie przyznala bo moglem sie nigdy o tych zdarzeniach nie dowiedziec a z drugiej strony jestem wsciekly ze mi powiedziala. Mogla nie mowic. I tak by bylo najlepiej dla mnei tak mysle dzis. Niby nic - dla mnie wtedy wielkiego, szybko wybaczylem zapomnialem, a po jakims roku wrocilo to do mnie - myslami, i zaczelo zabijac od srodka, cos co wtedy przyjalem nie przeszkadzalo mi az tak bo badzmy szczerzy , kazdy popelnia bledy, wazne ze sie zmienia wyciaga wnioski i nie bylo to nic wielkiego, tak wtedy to nie byl dla mnie problem,a dzis juz jest olbrzymi. Przeciez to dziwne ze tak to wrocilo i mnie rozwalilo od srodka a za tym i zwiazek.
Dzis stracilem do niej calkiem zaufanie. Trwa to okolo rok i narastalo na sile - Nie wierze w to co mi mowi, nie wierze w jej szczere intencje, szukam ciagle dowodow tego ze jest nie fair. To mnie zabija od srodka. Przez to oddalilem sie od niej - tj. powoli sie oddalem, stopniowo wiedzac ze ja trace, jakby podswiadomie chcac od niej odejsc - przestalem ja trzymac za reke, przestalem z nia rozmawiac o wszystkim, przestalem inicjowac spotkania wspolne wyjscia, zaczely sie wieczne klotnie, wyzwiska i brak szacunku, w 2 strony. Tragedia i istny koszmar jednym slowem i dla mnie i dla niej. Z sielanki mamy pieklo. Ciagle klotnie, nerwy, strach, zazenowanie i wieczne rozczarowanie. Jednak mieszkamy nadal razem bo ja pomagam jej finansowo i nie potrafie jej zostawic zwg na to ze nie ma jej kto w rodzinie pomoc, do tego wiele przeszlismy razem dobrego i zlego, i to jest naprawde silne. Ona tez nie potrafi tego zostawic i odejsc ode mnie. Jednak tak jak jest byc nie moze. Rozmawialem z nia wiele razy, mowie jej ze jej nie ufam, ze to silniejsze ode mnie, ze sam tego nie rozumiem, ze wiem ze to psuje wszystko, chcialem sie zmienic, probowalem, nie wychodzi ! wiem ze daje to nam same przykrosci i wieczne klotnie i godzenie sie, wiem ze sie kochamy ale wiem tez ze nie mozemy byc we dwoje dluzej. Ze to nie to samo, ze zwiazek nie moze tak wygladac, ze to trwa co zle juz za dlugo, ze wiele razy o tym gadalismy i nic nie zmienilismy.

Ze juz jest na to za pozno, jednak ani ja ani ona nie potrafimy zrobic nic.

Jestem typem czlowieka z zasadami, naprawde nigdy nikogo nie oszukalem i nie oszukam. Jestem w zwiazku fair, nie dotknalbym innej kobiety choc mialem wiele okazji, ona to wie, jednak ja tego juz w druga strone dzis pewny nie jestem.

Tymi moimi podejrzeniami rozwalilem ten zwiazek na amen, wieczne poderzenia, dyskretne sprawdzanie telefonu maila, szukanie dowodow, sprawdzanie torebki, czuje sie sam z soba jak smiec ze to robie, jednak nie potrafie przestac i zaufac. Obwiniam ja o to ze sie zmienilem, o to ze nie potrafi mojego zaufania odbudowac i ze nie chce tego robic. Ze sie juz nie stara choc ja chwile probowalem i chcialem.

Do rzeczy : dzis , wiele x kiedy z nia rozmawiam mowiac ze chce to zakonczyc nie zwg na siebie ale moja "chorobe w braku wiary w nia i jej wiernosc, dla niej, dla jej dobra" ona placze, zle to znosi, nie wyobraza sobie, nie chce tego i obraca kota ogonem. Kiedy mowie jej wszystko co czuje a slyszala to setki x, nie wyciaga wnioskow, ma dosc tak jak ja, nie patrzy w oczy, ucieka wzrokiem, wymiguje sie od odpowiedzi. seksu juz prawie nie ma, zaczela o siebie bardzej dbac, zmienila hasla do kont, ma haslo na telefon, twierdzi ze nie ma znajomych , ze z nikim nie wychodzi. Otstatnio zmienila widze to technike w seksie, gdy ten juz jest i diametralnie w seksie oralnym.

Mowilem jej ze jak cos sie stalo chce wiedziec i odejsc, ze to mnie zabija, ta mysl. Gdy daje jej setki swoich arumentow ktore mowia mi ze zdradza,ze kogos ma za plecami, ze wiem ze to robi, bo mowi kocham cie, mowi ze jej zalezy, placze ale nie probuje pomoc mi , zmienic czegos, pokazac ze jej zalezy, ona tylko gada, wiem ze to ja mam problem ale mam go przez jej zachowanie, gdyby nie dawala mi jasnych sygnalow ze cos sie dzieje i to setek, a pozniej gdy pytam wprost, mam wrazenie klamala jak z nut? no przepraszam, po co to?

Lubi grac na 2 fronty? po co ciagnac cos co jest zle i beznadziejne juz, zwg na przeszlosc, tyle x nie naprawilismy tego i juz nie naprawimy wiem to bo dosc mam probowania, bo niemal pewny jestem swego i jej nie ufam.

Ostatnio miala tam nawet jakis stan zapalny, twierdzila ze od toalety, wygladalo to jednak na ostry seks nie wiadomo z kim, nie chciala isc na badania - gdy ja poprosilem, odwlekala je 3 miesiace, do dzis twierdzi ze nic sie nie stalo.


MAM PEWNOSC NIEMAL ZE MNIE ROBI W KONIA, BO PO CO BYC FAIR SKORO SYPIE SIE OD ROKU? Kiedy stalem sie jaki stalem, kiedy wiecznie ja oskarzam, a ona twierdzi ze nic nie robi i nie zrobila.
Ale jednak zawsze gdy porusze temat, twierdzi ze nie, jak moge tak myslec, ze nie jest taka, ze nie jest dziwka, zebym dal jej spokoj. Placze.
Mowie jej ze wole prawde ona zapiera sie ze nic nie robi. A moje mysli nie daja mi zyc. Zawsze kiedy porusze temat jest zle a nie potrafie go zostawic bez odpowiedzi ,nie potrafie jej uwierzyc i zaufac po tym
Mam dzisiatki ksiazkowych symptomow, czuje sie od niej odzdzielony murem, czuje ze ukrywa mnei przed calym swiatem, wstydzi sie tego i nie przyznaje sie do zwiazku, tak naprawde to nie wiem juz czy cos z tego zostalo, tylko po co mowi ze nic sie nie stalo, nie dzieje? O co chodzi?

Dlaczego nie pozwoli mi odejsc i zyc i samej znow byc szczesliwa? Tlumaczy to tym ze rok jest zle a 4 bylo super, ze ja nie chce jej zaufac, ze nie chce probowac, ze ciagle to robie, ze ja sie nie staram, ale dlugi czas staralem sie a ona nie porafila zmienic nic w sobie abym ja jej mogl ufac. Robi caly czas to samo caly czas nie robi nic. A gada i gada i sie dziwi ze czuje sie jak sie czuje.

Ostatnio jako ze jest zle i lacza nas juz tylko 4 sciany w zasadzie postanowilem ja sprawdzic  - powiedzialem ze mnie traci swoim brakiem reakcji i staran i ze poznalem kogos i sie z nia spotykam, plakala miala pretensje dopytywala zle to znosila, mowila za ja znajdzie dziwke i obije jej twarz - to do niej niepodobne !!!!! Ale za chwile pewna tego ze tak nie jest, bo mnie zna, zaczela sie smiac mowiac idz do niej, idz do tej dziwki i daj mi spokoj, za kazdym x to mowi, juz jej taka mozliwosc nie przeszkadza? Co jest nie tak z nami? Dlaczego to ciagle trwa? Albo bedzie dobrze albo sie rozstanmy do cholery, czuje ze ona mnie oszukuje. A do tego czuje ze moge sie mylic  choc symptomow jest wiele i czuje sie jak najgorszy smiec bo ona sie tak czuje przeze mnie. A kiedys bylismy dla siebie wszystkim. Czuje tez nie raz, ze jest jej na reke mieszkanie ze mna bo wiem ze nie ma obecnie innej mozliwosci. Ale nic poza tym, ze gadanie gadaniem, juz sie do mnie nie przytuli pierwsza, pierwsza tez nie przeprosi i nie wyciagnie dloni, pierwsza nie napisze, nie odbierze telefonu a jesli juz to za 10x, zawsze z wymowka, co sie dzieje do cholery i po co to?

Prosze o pomoc w tej beznadziejnej sytuacji...

2

Odp: Czy ona mnie zdradza?

Podsumowując: nie masz w tej chwili żadnych powodów by coś podejrzewać, żadnych dowodów, a jednak nakręcasz się myślą że Cię zdradza?
Pewnie Cię zdradzi lub zostawi, ale to dlatego że zatruwasz jej życie.

Wtedy postanowiłeś wybaczyć, ale to jednak Cie przerosło.

3 Ostatnio edytowany przez Kocisko27 (2015-11-18 14:47:50)

Odp: Czy ona mnie zdradza?

Toksyczna zazdrość jest straszna. Uniemożliwia normalne, zdrowe spojrzenie na to co dzieje się w związku.,...a tego się nabawiłeś przy swojej ..ekhm.. kobiecie.
Wychodzi na to, że Twoja luba znalazła sobie osobę która ją sponsoruje (tak, chodzi o Ciebie!) a z innymi się zabawia.
Pognaj i przepędź  (o ile faktycznie Cie zdradza). Ten związek nie ma przyszłości... Nie wyobrażam sobie mieszkać pod jednym dachem z osobą która robi mnie w konia...i do tego przynosi jakieś zarazy (chociaż tutaj jestem skłonna stwierdzić, że mogła nabawić się tego w toalecie).
Oboje jesteście ,wybacz ale niestabilni emocjonalnie, pogrążacie się wzajemnie.
"Jedno wyjście pozostało Ci.." smile

4 Ostatnio edytowany przez jackx7 (2015-11-18 15:02:56)

Odp: Czy ona mnie zdradza?

Tak czuje sie strasznie,
jednak ile razy mowie jej ze mam tego juz dosc, ze to sie musi skonczyc dla mnie i dla niej, ona zachowuje sie tak jakby miala zaraz trafic do szpiatala, albo bardzo dobra z niej aktorka albo ja zachorowalem przez ten brak zaufania i ona faktycznie nic nie robi, a ja jestem skurw+lem, jedno jest pewne wiem ze ani ja , ani ona,  nie mozemy sie tak czuc, ja juz niby zrozumialem i wiem ze to nie ma przyszlosci , ze przez to co kiedys bylo dobre dzis jest ze mna bardzo zle, ale ona nie chce tego przyjac, ciagle mowi ze sobie cos zrobi, ze mnie nie interesuje, albo ze klamie i ze zmieniam zdanie co chwila - czuje sie wrakiem psychiczym - z nia tez, wiem ze cos sie juz dzieje , albo stanie sie wkrotce, wiem to, a ona jednak zapiera sie ze nie, mowi sie ze to kobiety maja intuicje, coz ja takze, choc jestem 100 procentowym facetem i ogladaja sie za mna inne kobiety, ja sam czuje ze gdybym dzis znow mial szanse, tym razem juz bym sie nie zastanawial i poszedl do lozka z inna, bo czuje ze ona to robi - chodzi mi tu raczej o to zeby ktos pomogl mi podjac wlasciwa decyzje, bo to jest trudne. Celowo nie opisywalem jaki to nie byl kiedys zaje+iscie dobry zwiazek, bo to nie o to chodzi co bylo, chodzi o to co jest a mamy tutaj prawdziwe dno.

Mamy prawie pod 30che, bo po 24,26 l. a tak naprawde dzis zachowujemy sie jak 15stolatkowie, przeciez to jest smieszne samo w sobie... Nie rozumiem tego wszystkiego no i tyle. Niby wszystko wiem, niby ona tez, ale nie zrobilismy z tym fantem nic. Tak dlugi czas, choc fakt, zaczelo sie to ode mnie na moja wlasna prosbe, dzis mysle juz jest za pozno i nic z tego dobrego juz nie wyjdzie.

5

Odp: Czy ona mnie zdradza?

Tak wtedy to przyjalem, nie bylo problemu, po czasie mnie to zdecydowanie przeroslo, nie wiem czy cos sie dzieje zlego ale czuje ze tak i mam tysiac powodow by to podejrzewac.

6

Odp: Czy ona mnie zdradza?

że sobie coś zrobi?? Szantaż emocjonalny.... głupia jest i tyle. Uciekaaaaj!

7 Ostatnio edytowany przez jackx7 (2015-11-18 16:43:47)

Odp: Czy ona mnie zdradza?

Potrafila spalic nasze zdjecia po jednej klotni, wyrzucic wszystko co ma zwiazek ze mna, a jednaki ze mna mieszka bo nie ma gdzie pojsc, co mnie to ma w tej sytuacji obchodzic?  zostawila cala seksowna bielizne ktora ode mnie dostala, wszystkie tego typu rzeczy to juz jej nie przeszkadzaly, a inne majace zwiazek ze mna juz tak?
Mam milion powodow by myslec ze jest zaklamana aktoreczka choc jestem w glebokim szoku, niestety brak mi strickte dowodow, bo mysle ze po tym jak ja przylapalem kiedys na skrzynce pocztowej , zabezpieczyla wszystko porzadnie , a jej telefon jest nie do ruszenia do tego zawsze "czysty" zaczela nawet wracac pozniej z pracy i dziwnie zaczela jej znikac bielizna, nagle polowy "nie ma" bo wyrzucila, to mowi ze cos jest w szafie, a tego nie ma, a byc powinno.
Jestem pewny ze mnie oklamuje, tylko po co w takim razie by klamala? Niech idzie do tamtego goscia, w czym problem?
I pytanie najwazniejsze: jak to jej udowodnic, zeby nie byc w jej rodzinie zimnym bucem, ktory ja zostawil na bruku po paru latach, a ona biedna wraca do domu z podwinietym ogonem?
Nie wiem co mam robic, moze sie boi, ze powiem jej rodzicom co zrobila i znajomym? Ale ja nie jestem z tych, mowilem jej to wiele razy, nie jestem msciwy, mnie to juz naprawde wcale nie obchodzi, nie czuje juz nic, ja po prostu chce spokoju i ciszy dla siebie i konca nerwow, a ona uczepila sie mnie jak rzep i nie chce odejsc. Pzt nie chce tez zeby emocjonalnie znow do tego podeszla i cos zlego sie dzialo z jej zdrowiem, wiadomo po tylu latach mimo wszystko zalezy mi na jej dobru. zdrowiu. Co robic?

8

Odp: Czy ona mnie zdradza?

Zająć się czymś pożytecznym, a nie produkować tu ciągle te wymyślone historie. Rozumiem, że jesień... nuda... ale jak pomyślisz, to coś dla siebie znajdziesz... poucz się języka, pójdź na basen, siłownię, spacer...

9

Odp: Czy ona mnie zdradza?

Skąd pomysł że wymyśliłem tą historię?

10

Odp: Czy ona mnie zdradza?

Szuka lepszej opcji,w międzyczasie chcę Cię udobruchać,bo może liczyć na Twoją pomoc,w jej płacz nie wierz,bo to zapewne gra,żeby wzbudzić w Tobie litość.

11 Ostatnio edytowany przez baniak2400 (2015-11-18 19:10:21)

Odp: Czy ona mnie zdradza?
jackx7 napisał/a:

Co robic?

Masz trzy opcje.

12

Odp: Czy ona mnie zdradza?
baniak2400 napisał/a:
jackx7 napisał/a:

Co robic?

Masz trzy opcje.

Sorry...
Miałeś trzy opcje:...

13

Odp: Czy ona mnie zdradza?

Co konkretnie masz na mysli? smile

14

Odp: Czy ona mnie zdradza?

Jak dla mnie to twoja chorobliwe podejrzewanie, szukanie dziury jest tutaj chyba głównym problemem. Jeżeli nie potrafisz jej ufać, męczy ciebie to, niszczy, to dlaczego sam tego nie zakończysz, tylko czekasz aż ona ciebie zostawi i pójdzie do tego 'niby faceta'?
Opisujesz to tak jakby twoim celem było przyłapanie jej na zdradzie. Ale powiedź, co by ci to dało? poczucie "TAK miałem racje" i satysfakcje z w końcu wykonanej roboty?
Jeżeli zdradza, to nie przestanie tego robić, zwłaszcza jak ty się tak zachowujesz. Jak mówisz, że "zniszczyłeś ten związek na amen", to rzuć to w cholerę, bo wykończysz się przez tą chorobliwą misję jej przyłapania na gorącym uczynku.

15

Odp: Czy ona mnie zdradza?

Straszny jesteś, niczym paranoik!
Dziwię się tylko, że Twoja dziewczyna jeszcze chce być z Tobą. Dręczysz ją od roku, dlaczego? bo nagle Ci odbiło, bo wspomnienie czegoś głupiego, co zrobiła przed laty, a co jej (niby) wybaczyłaś, nagle zaczęło Ci doskwierać?
...i to w takim stopniu, że trąci wręcz chorobą umysłową (Twoją oczywiście).
Jak widać nie jesteś taki wspaniałomyślny, za jakiego się uważasz, nie wybaczyłeś, oszukałeś ją, a teraz masz okazję, żeby się nad nią pastwić.
Cokolwiek ona zrobi, a sądzę, że próbuje ratować związek, obracasz przeciwko niej; dba o wygląd - zdradza, chce urozmaicenia w seksie - zdradza, chowa Cię przed światem???? przez 5 lat??? Na prawdę (a może to Twoja paranoja?) - ZDRADZA!?!?
Uśmiechnie się - zdradza, zapłacze - zdradza - horror!
Nie dziwiłabym się, gdyby ona w końcu na prawdę Cię zdradziła, tak czasem robią osoby udręczone, bezustannie posądzane o zdradę.
Zresztą dla Ciebie prawdopodobnie nie ma to już żadnego znaczenia, nie kochasz jej, a jej zdrada pewnie sprawiłaby Ci przyjemność, w końcu miałbyś dowód.
Miej przynajmniej na tyle godności. żeby rozstać się z nią ostatecznie, zanim zupełnie ją zniszczysz.
Z Twoim stanem umysłu, zadręczysz każdą następną dziewczynę.

16

Odp: Czy ona mnie zdradza?

Jacku, a ja myślę, że twoim największym błędem jest to, że na siłę przeciągasz agonię tego związku. Tak, to jest agonia. Nic z was nie będzie, bo straciłeś serce do tej znajomości i zaufanie do dziewczyny. Ty jednak cały czas żyjesz przeszłością, tymi dobrymi między wami chwilami i ciągle wydaje ci się, że koszmar się skończy, a ty znowu bedziesz miał swoją cudowną dziewczynę. Zamiast patrzeć realnie i trzymac się tego, co jest tu i teraz, ty ciągle kręcisz się wokół własnego ogona. To bez sensu.
Musisz podjąć męską decyzję i raz na zawsze zakończyć tę szopkę.
Faktem jest, że dziewczyna ta zrobiła za twoimi plecami jakiś głupoty- gdzieś tam rozbierała się przed obcymi chłopami (to nic że wirtualnie- robiła jednak takie rzeczy), aż w końcu i w realu pozwoliła sobie na więcej. Nic dziwnego, że straciłeś do niej zaufanie- trudno, żebyś jej wierzył po takich jej występach, szczególnie, że sam jesteś i byłeś wobec niej ok.
Zdecydowana większość facetów nie jest w stanie przejść do porządku dziennego nad zdradą swojej partnerki- ja uważam, że w tym konkretnym przypadku była zdrada. Ty najwyraźniej należysz do takich facetów i bardzo dobrze, że tak jest, bo niby dlaczego miałbyś godzić się na tego rodzaju rzeczy?
Ona od ciebie nie odchodzi, a ty nie wiesz dlaczego właściwie.
Nie boisz się prawdy, nawet tej najgorszej, jednak absolutnie nie radzisz sobie z uczuciem wiecznej niepewności i ze stanem zawieszenia. Męczysz się już tak od roku- chyba troszkę za długo, prawda?
Ona ci nie odejdzie, bo nie ma dokąd pójsć. Ty dajesz jej dach nad głową i jesteś jej bankomatem.
Może ona spotyka się z jakims żonatym? Przecież nie wprowadzi się do żonatego, bo tam jest jeszcze jakaś zona, więc jako kto miałaby mieszkac w jego mieszkaniu? Jako jego daleka kuzynka? A może ona zaangażowała się w jakiegos faceta, któremu daleko jest do zamieszkania z nią? Przecież są tacy faceci. Nie każdy facet od razu wyrywa się do tego, by zamieszkać z każdą swoją dupą. Może ona ma tego rodzaju problemy?
Coś jest na rzeczy, skoro znika jej bielizna. Czy ona wywala tę bieliznę? Raczej nie wywala- ona mówi ci, że jest w szafie, ty szukasz, ale bielizny tam nie ma. To gdzie są te rzeczy? Może są w szafie u kochanka, który ceni sobie wolność i wcale nie cche wprowadzać jakiejs panny do swojego domu? A może jej majty walają się w jego aucie? Ona wraca ci z jakimś zapaleniem krocza- a może została tak mocno wybzykana i dlatego skóra była zaczerwieniona, a ona była tam obolała.
Intuicja podpowiada ci, że coś dzieje się za twoimi plecami. Intuicja to świetny doradca. Nie lekceważ więc jej głosu.
A anwet jesli akurat teraz ona nie robi cię w ciula, to przecież był czas, gdy robiła takie rzeczy. Jaką więc masz pewność, że sytuacja znowu się nie powtórzy?
Dziewczyna pali wszystkie twoje zdjęcia, wywala rzeczy które kojarzą jej się z tobą, robi ci jakies pokazówki, teatralne scenki, ale seksownej bielizny nie wyrzuca. Ciekawe dlaczego?
Myslę, że jesteś dobrym obserwatorem i potrafisz połączyć sobie pewne fakty.
Zastanów się jakie ona ma koleżanki. Co to są za dziewczyny. Jest takie powiedzenie, że z kim przystajesz, takim się stajesz. Może to jakieś latawice? Puste głupie lale?
Odnosisz wrazenie, że ona ukrywa cię przed światem, że wstydzi się ciebie- bez powodu nie miałbyś takiego wrażenia.
Dziewczyna non stop straszy cię swoim samobójstwem, bo ona taka biedna i zdesperowana już jest. A przecież czas mija, a ona ciągle żyje. Czy wierzysz w to, że jesli zakończysz ten związek, to ona poleci po sznur i obwiesi się na nim? Bez przesady.
Dziewczyna na razie trzyma się ciebie, bo tak jest jej wygodniej, ale ja nie sądzę, by ona nie szykowała sobie miejsca na następnej gałęzi. Może urabia jakiegoś kolejnego chłopa pod kątem tego, by wziął ją do seibie? A może rozgląda się za całkiem nowym, który od razu na dzień dobry powie" zamieszkaj ze mna piękna dziewczyno, bo ja o niczym innym nie marzę, jak tylko o tym, by karmić cię, poić i odziewać, a najbardziej marze o tym, by opłacać twoje rachunki"
Jacku, zacznij myśleć przytomnie i zamiast w kółko wałkować o co tej dziewczynie chodzi, podejmij męską decyzję. Troszkę sobie potem pocierpisz, ale będziesz miał jasną sytuację, a więc i komfortową. a następnym razem nie wyrywaj się aż tak chętnie, by sponsorować jakąś panne, która za twoimi plecami całuje się z innymi i pokazuje swoje wdzięki w internecie.
Należysz do tych mężczyzn, którzy nie są w stanie zapomnieć o zdradzie swojej kobiety, a skoro tak, to czas pożegnać pannę ekshibicjonistkę. Ten związek nie ma już przyszłości- takie jest moje zdanie.

17 Ostatnio edytowany przez jackx7 (2015-11-19 09:58:32)

Odp: Czy ona mnie zdradza?

Kol. JOSZ -  Celowo nie opisywalem czasu kiedy bylo dobrze, bo to nie jest tematem tego dzialu, opisuje sam problem. Swoj problem i jej problem. Szukajac rad. Spodziewalem sie takich ocen jak twoja bo ja mam ta swiadomosc, i mozesz mi wierzyc ze to zabija rownie mocno mnie. Czuje sie z tym rownie zle a jednak jestem w tym.
Przez 4 lata wszystko bylo naprawde bardzo dobrze, dopiero kiedy zawiodla moje zaufanie kilkukrotnie, oczywiscie w niewielkich sprawach, mysle ze za sprawa mojego staro-pogladowego patrzenia na swiat i ogromnego szacunku do ludzi bedacych fair, postepujacych w zgodzie z zasadami i przewalutowaniu swoich wartosci w ostatnim czasie takze dosc mocno, mysle ze hm... to podswiadome moje celowe dzialanie zniszczylo moj zwiazek, niepewnosc, brak zaufania dyskfalifikuja mozliwosc kontynouwania tego, oczywiscie , na dzien dzisiejszy sam sie sobie dziwie i jej tym mocniej, ale ja mam tego swiadomosc, ja pytam jak od tego uciec bo mam swiadomosc ze wykanczam tym ja ( to naprawde beznadziejne uczucie robic to komus waznemu dla was niechcac tego, no i sam sie tak czuje blisko rok i to nie mija i tego nie kontroluje. )
Tak nie mozna, jednoczesnie skoro normalne argumenty i rozmowy nic nie daja, proby spokojnego zakonczenia zwiazku koncza sie zle z jej strony, to co mam zrobic? Jak to delikatnie zalatwic?

18

Odp: Czy ona mnie zdradza?

Przeczytaj to, co napisałam wyżej.
Wycofaj się z tej znajomości, bo wykończysz się chłopaku. Nie nadajesz się do takich układów, że ktos robi kogos w ciula, a potem zachowuje się tak jakby nic się nie stalo. Urodziłeś się po prostu nie w tej epocie, w której powinieneś.
I za nic się nie obwiniaj, bo to nie ty rozbierałeś się przed internetowymi dziwami i nie ty calowałeś się z jakąś boczną panną.
Żyj zgodnie ze swoimi zasadami i wartościami, a nie bedziesz naginał się do czegoś, co tobie absolutnie nie odpowiada. Skoro ty jesteś fair wobec kogoś, to tego samego wymagaj dla siebie, bo masz do tego święte prawo. Daj komuś palec, to ten ktos zaraz całą rękę ci zeżre, a na konieć wejdzie ci na łeb i nasra na sam jego czubek.
Powodzenia.

19

Odp: Czy ona mnie zdradza?

Oliwio serdecznie Ci dziekuje za ta wypowiedz. Ja naprawde od dluzszego czasu probuje to zrobic, tylko za kazdym razem konczy sie to bardzo zle i gore nade na bierze litosc i mysl, ze ona moze faktycznie mowi prawde i jest mi jej w tym wszystkim cholernie szkoda, chcialbym aby to nie byla prawda, jednak jestem czlowiekiem z zasadami i owszem nie radze sobie z tym co kiedys nie bylo dla mnie problemem. I wiem ze chocby to bylo dla niej ciezkie, bolesne i zepsulo jej wszystkie obecne plany to musze to jakos przelknac i zrobic krok do przodu bo nie moge budowac z kims takim dalej niczego. Mysle ze niezaleznie od tego co sie stalo z mojej strony zostalo to co piszesz. Wszystko to przez brak zaufania. A jak zauwazylas domyslow jest bardzo wiele i bardzo malo staran i checi wyjasnien. Tego nie rozumiem. Skoro jest fair to powinna zrobic wszystko abym to czul. A ja czuje ze to stek wygodnych bzdur tylko nie mam sily jej tego udowodnic bo ona zapiera sie przy swoim, ale tak jak tu ktos napisal, to chyba by mi nic nie dalo... Choc osobiscie mysle ze gdybym to wiedzial zostawilbym ja z minuty na minute i mysle ze ona to wie. Moze dlatego wciaz sie broni przed przyznaniem sie do tego. Nie wiem.
Postaram sie to jakos zalatwic raz a dobrze i dam znac jak to sie zakonczylo. Uwazam ze aby wyjasnic to raz na dobre i miec szanse na odbudowe tego, mielismy rok, to bardzo duzo czasu a nie stalo sie w tym czasie nic. Co poza tym sie dzialo, nikt tego nie wie i z nia sie nie dowie. ONA SAMA TO WIE, JEDNA. Ja tez powiniennem, gdyby to byla normalna relacja tak jak kiedys. Kiedys by mi powiedziala, a dzis?

20

Odp: Czy ona mnie zdradza?

Jacku, czasem jest tak, że na jakąś sytuację reagujemy z wielkim poślizgiem i mamy refleks szachisty. To dosć dziwne, ale bywają takie sytuacje. Bywa, że dowiadujemy się o czyjejś zdradzie i w pierwszym odruchu wybaczamy- wydaje się nam, że ok. nie ma sprawy, bo ważne jest to, co teraz i że ta osoba jednak od nas nie odeszła. Jednak gdy mija szok i to pierwsze zaklinanie rzeczywiśtości powoli zaczyna docierać do nas, co się stało. Czasem po latach wraca do człowieka to uczucie rozczarowania i poczucie bezsensu. Tak się zdarza, więc nie dziw się sobie, że w miarę upływu czasu, ty radzisz sobie coraz gorzej, zamiast coraz lepiej.
Rok to duży okres czasu i rzeczywiście wiele można zrobić przez rok.
Napisałeś, że ona wypiera się wszystkiego, czyli że idzie w zaparte. Ty temu się dziwisz, bo ciągle mówisz jej, że wolisz znać najgorszą anwet prawdę, niż żyć w niepewności. No cóż- jej zalezy na tym, by dalej z tobą być, by mieszkac z tobą, bo ona widzi mnóstwo plusów dla siebie, które wynikaja dla niej z takiej sytuacji- broni więc swojego dobrostanu. Dlaczego ona miałabyś robić sobie kuku? Ona nie bedzie dbała o twoje interesy, tylko o swoje. Mało jest takich ludzi, którzy dobrowolnie zrezygnują z czegoś, co dla nich jest dobre, bo będa brali pod uwagę cudze dobro. Ty sam musisz o siebie zadbać- ona nie będzie troszczyć się o twoje dobre samopoczucie, bo to twój problem, a nie jej- rozumiesz to?
Nie lituj się nad nią, bo ona nie litowała się nad tobą, gdy wystawiała się w internecie albo wtedy, gdy całowała się z jakimś w realu. Ty w tym czasie, gdy ona robiła sobie dobrze, być może, siedziałes i właśnie robiłeś przelew na jej konto- skąd wiesz, że tak nie było?
Niech teraz ci z internetu utrzymują ją- niby dlaczego ty miałbyś to za nich robić?
Raz na zawsze skończ coś, co ciebie męczy i nie ma przyszłości. I ciesz się, że nie zdążyłeś ożenić się z tą panną, nabrać kredytów i mieć z nią dziecka.
Dzisiaj jesteś wolnym człowiekiem i naprawdę nie ma żadnego powodu, żebyś musiał tkwić w układzie z niewłaściwą dziewczyną.
Wszystkiego dobrego.

21

Odp: Czy ona mnie zdradza?

Masz następujące opcje:
- Wiesz że Cię zdradza ale nie powie tego -> po co Ci ma mówic skoro to wiesz? Rzuć ją
-Wiesz, że Cię zdradza i Ci powie -> Rzuć ją
-Wiesz, że Cię zdradza, ale tak na prawdę jest uczciwa -> Co z tego, i tak wiesz swoje. Rzuć ją
Po co Ci jej przyznanie się, serio nie rozumiem?

22 Ostatnio edytowany przez jackx7 (2015-11-20 08:55:40)

Odp: Czy ona mnie zdradza?

Majac jakis twardy niepodwazalny dowod czulbym sie lepiej i zostawil ja bez mrugniecia okiem, a tak mam same niewiadome.
Chodzi o to ze niczego jej nie bylem w stanie udowodnic , a ona upiera sie przy swoim, placze, chcialaby by bylo normalnie, nie wiem, widac ze czuje sie podle z tym i nie wie co ma robic ,jej samoocena siegla dna przez te wszystkie oskarzenia , podejrzenia.
Rozmawialem z ludzmi z jej srodowiska z pracy, i jedyna przyjaciolka - ta wielce wsciekla na mnie zapewnila mnie z 200 procentowa pewnoscia ze ona nie ma kontaktu z zadnymi mezczyznami w zasadzie procz przyjacilki, jednej, ma kilka kolezanek na czesc, co tam, i kilku takich kolegow, ale zapewnia mnie ze nic takiego sie nigdy nie stalo, ze to same podejrzenia z braku zaufania, nie zmienia to faktu ze trzeba to zakonczyc bo ja tego zmienic nie potrafie, caly czas szukam swojego, twardo. Ale jej reakcje, mowia ze jednak tak moze byc jak ona twierdzi, przyjaciolka powiedziala ze ona chce, chcialaby i ciagle liczy ze bedzie jeszcze dobrze, normalnie, ze mnie kocha i nic mi nie zrobila na pewno, ze czuje sie ze soba podle, zle, jak najgorsza, bo nasluchala sie ciaglych oskarzen, ze jej patrzenie na swiat i samoocena legly w gruzach. Wszystko jej jedno co dotyczy jej, procz tego, masakra. Nie wiem nic. Moglem z nia nie gadac teraz sam sie  tym czuje fatalnie. Jesli ona rzeczywiscie byla fair ten rok, a ja ja zniszczylem psychicznie swoja nieporadnoscia z tamtymi sytuacjami z przeszlosci?

23

Odp: Czy ona mnie zdradza?

Jacku, istnieje taka możliwość, że ona przez cały ten rok była ok. Tak mogło przecież być.
Jednak faktem jest że rok temu dała popis dokumenty. Nie będę na nowo tego opisywała.
Ty przez cały ten rok meczyles się, bo po pierwszym szoku zaczales myśleć i coraz bardziej włos stawał Ci na głowie na sama myśl do czego ta dziewczyna jest zdolna i co jeszcze może jej odwalic. Ptzestales widzieć przed wami jutro.
Masz teraz niezły dylemat.
To może zrób tak.
Przy założeniu że ciągle ją kochasz daj Wam jeszcze jedną szansę. Po całym tym roku oboje jesteście umordowani, ona dostała niezły wycisk od Ciebie więc kto wie? Może cos z was jeszcze będzie?

Jeśli jednak twój uraz jest tak głęboki że absolutnie nie dasz sobie rady że swomi wątpliwościami to zakoncz to. W takim przypadku czas i tak niczego by nie zmienił ani w niczym nie pomógł. Ty musisz mieć kryształowo czystą dziewczynę żeby wszystko miało sens. Są tacy faceci jak Ty. Tacy którzy nie wezmą sobie żadnego erzacu żadnego substytutu kobiety lecz chcą mieć naprawdę wyjątkową kobietę. Twoja dziewczyna okazała się dość pospolitą chociaż Ty miales ją za wyjątkową. Bardzo się na niej zawiodles i przy takim swoim nastawieniu na pewno nie uda ci się zaufać jej w takim stopniu, jak było to kiedyś. Ty znasz siebie najlepiej- ocen więc jakie macie szansę przy takim charakterze. Stosownie do tego podejmij decyzję bo szkoda i Ciebie, i tej dziewczyny.
Ja też chce zwrócić ci uwagę na jeszcze jedną rzecz. Faktem jest że Twoja dziewczyna dała plamę, ale kto wie czy przez ten rok ona naprawdę raz na zawsze nie  wybiła sobie głupot z głowy? Dales jej przecież niezły wycisk więc jest to mozliwe. I teraz zobacz- zostawisz ją i za jakiś czas poznasz kogoś innego. Przez rok dwa będzie idealnie ale potem ta nowa idwali ci taki numer że Ty z rozumem się nie pozbierasz. I co wtedy? Nie wiadomo przecież na kogo trafisz. Możesz wpaść z deszczu pod rynnę. Z Twoją dziewczyną jakbys na to nie patrzył mocno się jednak zzylisvie, znacie się jak łyse konie- to sprawdzony związek poza tylko jej występami rok temu, wszystko inne było takie, jak chciales.
Tak więc skoro kochasz te dziewczynę to może daj jej szansę ale twardi postaw swoje warunki że jedną wpadka i żegnaj gienia. Przytul te niemote i sprobujcie od nowa. Jeśli potrafisz to zrobić ale musialbys przestać robić jej awantury -potrafisz pójść na żywioł? Jest tak to jest dla was szansa.

24

Odp: Czy ona mnie zdradza?

Bardzo dziwne te Twoje "zasady". Człowiek z zasadami jest uczciwy i spójny w tym co mówi i robi. Ty jesteś tego przeciwieństwem.
Owszem, może i nikogo nie okłamałeś, ale przegrzebywanie torebki, sprawdzanie telefonu i podobne działąnia z uczciwością nie mają nic wspólnego. Deklaracja, że wybaczasz jej wyskok i zatruwanie życia swoją paranoją przez rok nie mają z kolei nic wspólnego ze spójnością.

Sytuację rozmiętoliłeś jak przysłowiowa baba - nie jak 100% facet, którym sie mianowałeś. Siedzisz i rozkminiasz jaka ona biedna, jaki Ty biedny, że nie możesz, że nie umiesz, że się nie da. Przerzucasz na nią odpowiedzialność za wszystko - że jej nie zależy (bo przecież Twoje zachowanie przez ostatni rok wprost zachęca do chodzenia za Tobą i wyrażania głębokiej miłości), że ONA nie umie zakończyć związku (ale przecież to Ty nie umiesz wprost, mimo, że robisz wszystko, żeby związek rozwalić)... Ty nie masz do niej zaufania. Ciekawe jakie ona ma zaufanie do kogoś, kto mówi jedno, robi drugie i zamienia jej życie w piekło, bo mu się uroiło, że bieliznę zostawia się kochankom na pamiątkę...

Całkiem niegłupio rozpisał Ci to Sagi. Dla was nie ma szansy. Teraz to nawet jeśli zamieniłbyś się w chodzacego anioła - role sie odwrócą. To ona nie umiałaby Ci ufać. Bo co będzie jak Ci sie za 10 lat przypomni? Relacje, które mieliście rok temu nigdy nie wrócą.

25

Odp: Czy ona mnie zdradza?

To że autor sprawdza, to ja nie widzę w tym niczego dziwnego ani nienormalnego - trudno żeby nie sprawdzał w takiej sytuacji.
To że nie daje sobie rady z emocjami i własnymi wątpliwościami też raczej nie powinno dziwić. To żadna paranoja z jego stroby- bez przesady.
Zgadzam się z tym że ta dziewczyna ma szczerze i serdecznie dosyć tej sytuacji ale faktem jest że mocno sobie zapracowala na takie traktowanie. Masz rację uważając że teraz to i ona może stracić serce do Jacka i zaufanie do niego.
Ten związek jest raczej stracony biorąc pod uwagę powyższe ale istnieje jednak minimalna szansa. Pytanie tylko do Jacka czy będzie on potdafil pójść na żywioł i powiedzieć sobie raz kozie śmierć a potem  normalnie zyc z ta dziewczyna.
Moim zdaniem podejście praktyczne do tematu mogłoby też troszkę pomoc bo rzeczywiście nie wiadomo na kogo on trafi następnym razem. Tu mimo wszystko istnieje jakiś fundament do dalszej budowy związku.
W każdym razie Jacek zachowuje się normalnie bo bez przesady, trudno wymagać od niego by nie drazyl tematu. Tu chodzi o dalsze jego życie więc niby dlaczego on miałby nie bac się o swoją przyszłość?
Jacku ocen swoje możliwości charakterologiczne i odpowiedź sobie na pytanie czy jesteś jeszcze raz zaufać tej pannie, czy ją kochasz itd. Jeśli uznasz że rzecz jednak Cię przerasta że nie dasz rady to zakoncz ten związek.
Pamiętaj jednak że cokolwiek postanowisz Ty na pewno nie jesteś winny tego co się stało. W każdym calu zachowała się normalnie i typowo. A to że masz niezlomne zasady to w dzisiejszych czasach wielką zaletą i nigdy się pod tym w,gledem nie zmieniając.
Sorry za literowki i bledy interpunkcyjne ale pisze z telefonu.

26

Odp: Czy ona mnie zdradza?
oliwia9195 napisał/a:

Jacku, czasem jest tak, że na jakąś sytuację reagujemy z wielkim poślizgiem i mamy refleks szachisty. To dosć dziwne, ale bywają takie sytuacje. Bywa, że dowiadujemy się o czyjejś zdradzie i w pierwszym odruchu wybaczamy- wydaje się nam, że ok. nie ma sprawy, bo ważne jest to, co teraz i że ta osoba jednak od nas nie odeszła. Jednak gdy mija szok i to pierwsze zaklinanie rzeczywiśtości powoli zaczyna docierać do nas, co się stało. Czasem po latach wraca do człowieka to uczucie rozczarowania i poczucie bezsensu. Tak się zdarza, więc nie dziw się sobie, że w miarę upływu czasu, ty radzisz sobie coraz gorzej, zamiast coraz lepiej.

Tak, to prawda, zgadzam się, że tak właśnie bardzo często bywa, lecz moja krytyczna ocena zachowania jackx7'a nie wynika z jego wątpliwości i braku zaufania, ale z powodu tego, co zrobił i nadal robi od wielu miesięcy.
Dyskretna kontrola po takich przeżyciach - owszem, lepiej dmuchać na zimne, ale są jakieś granice zdrowego rozsądku, które jackx7 dawno przekroczył.
Systematycznie przeszukuje telefon, torebkę, i pewnie komputer, liczy sztuki bielizny, przepytuje jej koleżanki, poddaje w wątpliwość każde (jego zdaniem) nieco inne zachowanie dziewczyny - TO JEST KOSZMAR!
Nie usprawiedliwiam tego, co ta dziewczyna zrobiła kiedyś tam, a symptomy które jackx7 odbiera jako dowody zdrady może nimi są, a może nie.
Dlatego, jak większość, zgadzam się z opinią, że należy się rozstać i zakończyć tę chorą inwigilację, bo sytuacja jest patowa, a jackx7 wykańcza dziewczynę i siebie.
Ale...
"Majac jakis twardy niepodwazalny dowod czulbym sie lepiej i zostawil ja bez mrugniecia okiem, a tak mam same niewiadome."
...i jesteśmy w punkcie wyjścia sad

27

Odp: Czy ona mnie zdradza?

Chłopie wiesz co to jest stół ....to taka deska z czterema nogami....siądź z partnerką (ale najpierw wyżuć swą zazdrość i podejrzliwość) i wyjaśnij sprawę raz a dobrze.  Rumpel

28 Ostatnio edytowany przez jackx7 (2015-11-25 14:14:31)

Odp: Czy ona mnie zdradza?

Ja wiem co to stół ona nie, smieszy mnie obecnie jej reakcja, za kazdym razem krzyki wrzaski placze emocje, a ja juz zimny, spokojny i obojetny jak nigdy.
Ona na wyczerpaniu.

Ale koncem koncow wyszlo na moje, wzialem jej telefon, sprawdzilem ostatnio wyszukiwane adresy - okazalo sie ze w okolicy kazdego z nich - raz ze nie miala po co byc normalnie, 2 co wiecej w okolicy kazdego z nich, blizej lub dalej - co takiego? - tani hotel, motel, hostel, hotel pracowniczy - oczywiscie zaczely sie tanie wymowki sprawdzania adresu komus tam na prosbe etc. Po prostu smieszne to bylo. Az w koncu dzien pozniej, kiedy to wrocila do domu po pracy ( dzien wczesniej sie kapala wieczorem, rano tez sie podmyla i po powrocie co ciekawe znowu - czego nigdy tak czesto nie robila, nosi tez od kilku tyg wkladki hig. ktorych to wczesniej nigdy nie uzywala ) - postanowilem sprawdzic jej bielizne wrzucona na spod kosza z bielizna i co? I woniało az milo wiadomo czym, nie wydzielina kobieca, rozna od dnia cyklu czy stanu zdrowia , a sperma, coz sperma ma dosc charakterystyczny zapach. Kazdy facet to wie i rozpozna.

Gdy wsadzilem tam reke udajac ze wszystko oki i zaraz bedziemy sie kochac niczemu sobie nieswiadomie - walilo jeszcze lateksem po czym dostala ode mnie w twarz i wystawilem ja za drzwi z torbami. Do niczego oczywiscie nie doszlo, to byl moj sprytny test.

Moj koszmar dobiegl konca. A ona wielce zdziwona takiego zakonczenia sprawy.

Dziekuje wszystkim za pomoc.

Nie miejcie serca i zalu i wspolczucia i checi dla manipulatorek, bo one wszystko przed wami zagraja zeby wzbudzic: litosc i klamia do samego konca.

Ona klamala do samego konca, nie przyznajac sie do niczego. Dalej uwaza sie za swieta pokrzywdzona przez los.

Uwazajcie ludzie, wierzcie swoim domyslom, tym bardziej kiedy macie ich coraz wiecej i nic w odpowiedzi nie dostajecie konkretnego, gdy ona staje sie zimna i nie interesuje sie wami, gdy cos wam nie pasuje, gdy was ukrywa przed swiatem, gdy nikt o was juz nie wie, gdy ona odchodzi na bok - sprawdzajcie swoje partnerki, pozniej z taka zaklamana kobieta, ktora to myslicie ze latami znacie mozna miec dziecko i zniszczone zycie.

W tym wypadku sam siebie swoim detektywistycznym instynktem uratowalem przed zyciem z taka klamczucha, niech oszukuje innego. Ja jestem wolny i poki co zadne zwiazki mi w glowie. Czuje sie zdecydowanie lepiej niz przez ostatni rok.


Pozdrawiam

29

Odp: Czy ona mnie zdradza?

w majtkach zapach spermy a jednocześnie lateks - coś się tu nie klei...

30

Odp: Czy ona mnie zdradza?

Tez mnie to zastanawialo, musial skonczyc na niej, czuc bylo lateks, a w majtkach spermę.

31

Odp: Czy ona mnie zdradza?
jackx7 napisał/a:

Tez mnie to zastanawialo, musial skonczyc na niej, czuc bylo lateks, a w majtkach spermę.

Dla mnie, to Ty świr jesteś - kobiecie majtki wąchać?
Przecież to chore.

32

Odp: Czy ona mnie zdradza?

nie wiem czy ona ciebie zdradza
ale jestes chorobliwie zazdrosny a życie z taka osoba to koszmar
ty tez sie meczysz
idz do psychologa poważnie

33

Odp: Czy ona mnie zdradza?

To troll jest.

34

Odp: Czy ona mnie zdradza?

Też myślę, że troll, ale jaki zabawny:D Nawet jak bym miała trollować to bym nie wpadła na wąchanie bielizny i sprawdzanie czemu dziewczyna nosi wkładki:D Ma chłop fantazje.

Posty [ 34 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy ona mnie zdradza?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026